Lato już dawno za nami, ja tymczasem przynoszę Wam jego wspomnienie i kilka myśli, które kotłowały się w mojej głowie w trakcie czytania Lata od Tove Jansson. Większość czytelników wie, że ta znana dzięki Muminkom Finka pisała nie tylko dla dzieci, ale również dla dorosłych. Spod jej pióra wyszły przede wszystkim zbiory opowiadań i minipowieści, które od jakiegoś czasu regularnie podczytuję.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 7/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 7/10. Pokaż wszystkie posty
piątek, 6 października 2017
wtorek, 22 sierpnia 2017
Agonia dźwięków - Jaume Cabré
Obcowanie z prozą Jaume Cabré przynosi prawdziwą przyjemność, o czym przekonałam się w trakcie czytania Jaśnie Pana, Cienia eunucha oraz jego najgłośniejszej do tej pory powieści Wyznaję. Bardzo cenię sobie unikalny styl autora oraz złożoność zarówno wykreowanych przez niego postaci, jak i przedstawianych historii. Kolejne powieści Katalończyka uznaje się za literaturę ambitną, mimo wszystko dla mnie przystępną i zapewniającą rozrywkę, na których polską premierę warto czekać przez kolejne długie miesiące. Agonia dźwięków to powieść, która w oryginale pojawiła się już w 1984 roku.
piątek, 30 czerwca 2017
Zosia z ulicy Kociej. W ciekawych czasach - Agnieszka Tyszka
Zosia z ulicy Kociej to popularna seria dla dzieci, której autorką jest Agnieszka Tyszka. Bohaterką kolejnych książek jest rezolutna dziewczynka o imieniu Zosia oraz jej zwariowana rodzinka. W nasze ręce trafiła dopiero dziewiąta odsłona tej serii, ale już teraz wiem, że koniecznie musimy nadrobić wynikłe zaległości zanim pojawi się kolejna książka. W trakcie lektury przekonałam się bowiem, że jest to nie tylko zabawna, ale również pouczająca pozycja.
wtorek, 6 czerwca 2017
Dobra relacja. Skrzynka z narzędziami dla współczesnej rodziny - Małgorzata Musiał
Wychowanie dziecka chyba nigdy nie było łatwym zadaniem, ale mam wrażenie, że na współczesnych rodziców czeka prawdziwe wyzwanie. Nam matkom doradzają już nie tylko uprzejme babcie, teściowe i koleżanki, ale też, a może przede wszystkim internet. Na forach i blogach można znaleźć odpowiedź na każde nurtujące nas pytanie, szkoda tylko, że niejednokrotnie kolejne odpowiedzi wzajemnie się wykluczają. Do tego dochodzą jeszcze rojące się na księgarskich półkach poradniki. Jak nie zwariować w tym natłoku informacji i wybrać tylko to, co sami uważamy za najbardziej istotne i dla nas przydatne. Trudna to sztuka, ale warto próbować. Sama
nie jestem zwolenniczką poradników i przeglądania internetu w poszukiwaniu odpowiedzi na najprostsze pytanie. Staram się zdawać na swój instynkt, który często podsuwa mi rozsądne rozwiązania. Od czasu do czasu pragnę jednak poznać zdanie innych osób, zazwyczaj specjalistów w danej
dziedzinie, na ten czy inny temat, stąd lektura Dobrej relacji.
Etykiety:
7/10,
Domowa biblioteczka,
Egzemplarze recenzenckie,
MAMANIA,
Musiał Małgorzata
czwartek, 13 kwietnia 2017
Recenzja przedpremierowa: Pieśń jutra - Samantha Shannon
O kilku lat na kolejne części serii The Bone Season czekam z wielką niecierpliwością. Już po przeczytaniu Czasu Żniw wiedziałam, że będzię to cykl przynoszący czytelnikom sporo emocji i wzruszeń. Samantha Shannon wykreowała bowiem niezwykle wciągający świat, absorbujący czytelnika na długie godziny i niepozwalający o sobie zapomnieć jeszcze na długo po odłożeniu książki.
czwartek, 6 kwietnia 2017
Psychologia geniuszu. Odblokuj wrodzone talenty i kreatywność swojego dziecka - Andrew Fuller
Każdy rodzic pragnie, aby jego dziecko rozwijało się prawidłowo, by było bystre i ciekawe świata. Z każdym kolejnym miesiącem życia dziecka podsuwamy mu zabawki stymulujące jego zmysły oraz rozwijające pamięć i koncentrację, angażujemy go do codziennych zajęć, które w pewnym momencie interesują go najbardziej. Krok w krok podążamy za małym odkrywcą, którego cieszy widok maszerujących mrówek, unoszącego się nad łąką motyla, czy też spadające z drzewa kasztany. Mnie samej chyba nigdy nie przestanie fascynować ta wrodzona ciekawość poznającego najbliższe otoczenie malucha. Co zrobić, by zachować w dziecku tę pasję do odkrywania świata? Pomocą w odpowiedzi na to pytanie może być lektura Psychologii geniuszu autorstwa Adrew Fullera.
piątek, 10 marca 2017
Słoneczne miasto - Tove Jansson
Tove Jansson na świecie kojarzona jest głównie z cyklem o Muminkach, z czym
ona sama długo nie mogła się pogodzić. Spod jej pióra wyszło również kilka
rewelacyjnych utworów dla dorosłych. Większość z nich mam już za sobą. Muminki
może i są urocze, ale w dzieciństwie niestety mnie nie porwały. Lubiłam
kreskówkę, przez książki natomiast nie mogłam przebrnąć. Czekam więc na chwilę,
gdy sięgnę po nie po raz kolejny, tym razem z Synkiem. Może będąc dorosłą osobą
zobaczę w nich fenomen, którego nie zauważyłam jako dziecko.
Słoneczne miasto to kolejna propozycja dla dorosłych czytelników. Na książkę składają się dwie minipowieści fińskiej autorki - Słoneczne miasto właśnie oraz Kamienne pole.
Saint Petersburg na Florydzie to miasto stworzone z myślą o staruszkach. To tutaj pracuje więcej fryzjerów niż gdziekolwiek indziej - specjalizują się oni w układaniu drobnych puszystych loków z cienkich białych włosów[1], na każdym rogu ulicy można zmierzyć ciśnienie, a miejscowe sklepiki oferują bogatą ofertę wzorów do robótek ręcznych. Posunięci w latach panie i panowie zamieszkują dostosowane specjalnie do ich potrzeb pensjonaty z wyspecjalizowanym personelem na wyciągnięcie ręki. Jednym z takich miejsc jest Butler Arms. Każdego ranka na werandzie z widokiem na ulicę spotykają się Elizabeth Morris, panna Peabody, pan Thomson i kilku innych staruszków, zajmujących dokładnie te same fotele, co dnia poprzedniego. Wokół panuje cisza i spokój - nawet karetki pogotowia nigdy nie jeżdżą na sygnale, by zbytnio nie denerwować pensjonariuszy.
Słoneczne miasto to kolejna propozycja dla dorosłych czytelników. Na książkę składają się dwie minipowieści fińskiej autorki - Słoneczne miasto właśnie oraz Kamienne pole.
Saint Petersburg na Florydzie to miasto stworzone z myślą o staruszkach. To tutaj pracuje więcej fryzjerów niż gdziekolwiek indziej - specjalizują się oni w układaniu drobnych puszystych loków z cienkich białych włosów[1], na każdym rogu ulicy można zmierzyć ciśnienie, a miejscowe sklepiki oferują bogatą ofertę wzorów do robótek ręcznych. Posunięci w latach panie i panowie zamieszkują dostosowane specjalnie do ich potrzeb pensjonaty z wyspecjalizowanym personelem na wyciągnięcie ręki. Jednym z takich miejsc jest Butler Arms. Każdego ranka na werandzie z widokiem na ulicę spotykają się Elizabeth Morris, panna Peabody, pan Thomson i kilku innych staruszków, zajmujących dokładnie te same fotele, co dnia poprzedniego. Wokół panuje cisza i spokój - nawet karetki pogotowia nigdy nie jeżdżą na sygnale, by zbytnio nie denerwować pensjonariuszy.
poniedziałek, 6 marca 2017
Klub Pickwicka - Charles Dickens
Klub Pickwicka to debiutancka powieść Charlesa Dickensa, publikowana w odcinkach w latach 1836 - 1837. Początkowo utwór nie cieszył się zainteresowaniem odbiorców, dopiero po wprowadzeniu do powieści postaci Sama Wellera książka zyskała na popularności. W obiegu znalazły się nawet gadżety związane z powieścią, m.in. pickwickowskie kapelusze, cygara itp. Klub Pickwicka to moje drugie, po Maleńkiej Dorrit, spotkanie z prozą Charlesa Dickensa.
Goszczący na okładce najnowszego wydania powieści Samuel Pickwick jest dobrodusznym i pozytywnie nastawionym do życia wielbicielem spotkań towarzyskich, człowiekiem mądrym, oczytanym oraz powszechnie szanowanym. Na każdym kroku szuka okazji do prowadzenia filozoficznych dysput, najlepiej przy suto zastawionym stole. Jegomość ten nie stroni również od wysokoprocentowych trunków, które najczęściej spożywa w towarzystwie swoich wiernych przyjaciół i członków Klubu Pickwicka, panów Snodgrassa, Tupmana i Winkle'a. W asyście wymienionych dżentelmenów pan Pickwick opuszcza Londyn i wyrusza w głąb kraju w poszukiwaniu nowych doświadczeń, głównie towarzyskich.
W trakcie podróży starsi panowie korzystają z gościnności przypadkowo napotkanych ludzi - uczestniczą w mocno zakrapianych ucztach i balach, wybierają się na polowanie, próbują swoich sił w jeździe na łyżwach, ruszają w pościg za pewnym sprytnym oszustem, który wciąż depcze im po piętach. Wiekowi dżentelmeni pakują się w skomplikowane relacje damsko-męskie, łamią kobiece serca, planują potajemne śluby. Niejednokrotnie wplątują się w zabawne sytuacje, jak choćby ta z planowanym pojedynkowaniem, z których zazwyczaj wychodzą obronną ręką. Zdarza się i tak, że ich uczynki mają opłakane skutki. Jedno jest pewne, członków Klubu Pickwicka nigdy nie opuszcza dobry humor i chęć do przeżywania kolejnych niezwykłych przygód.
Goszczący na okładce najnowszego wydania powieści Samuel Pickwick jest dobrodusznym i pozytywnie nastawionym do życia wielbicielem spotkań towarzyskich, człowiekiem mądrym, oczytanym oraz powszechnie szanowanym. Na każdym kroku szuka okazji do prowadzenia filozoficznych dysput, najlepiej przy suto zastawionym stole. Jegomość ten nie stroni również od wysokoprocentowych trunków, które najczęściej spożywa w towarzystwie swoich wiernych przyjaciół i członków Klubu Pickwicka, panów Snodgrassa, Tupmana i Winkle'a. W asyście wymienionych dżentelmenów pan Pickwick opuszcza Londyn i wyrusza w głąb kraju w poszukiwaniu nowych doświadczeń, głównie towarzyskich.
W trakcie podróży starsi panowie korzystają z gościnności przypadkowo napotkanych ludzi - uczestniczą w mocno zakrapianych ucztach i balach, wybierają się na polowanie, próbują swoich sił w jeździe na łyżwach, ruszają w pościg za pewnym sprytnym oszustem, który wciąż depcze im po piętach. Wiekowi dżentelmeni pakują się w skomplikowane relacje damsko-męskie, łamią kobiece serca, planują potajemne śluby. Niejednokrotnie wplątują się w zabawne sytuacje, jak choćby ta z planowanym pojedynkowaniem, z których zazwyczaj wychodzą obronną ręką. Zdarza się i tak, że ich uczynki mają opłakane skutki. Jedno jest pewne, członków Klubu Pickwicka nigdy nie opuszcza dobry humor i chęć do przeżywania kolejnych niezwykłych przygód.
Etykiety:
2017,
7/10,
Dickens Charles,
Domowa biblioteczka,
Egzemplarze recenzenckie,
Literatura brytyjska,
MG
wtorek, 28 lutego 2017
Atlas miast - Georgia Cherry, Martin Haake
Niejeden z nas w dzieciństwie marzył o podróżach do dalekich krajów. Intrygowały nas znane z pocztówek i programów telewizyjnych miejsca oraz ludzie porozumiewający się w najróżniejszych językach świata. Mnie część z tych dziecięcych marzeń udało się już zrealizować, na inne z różnych względów przyjdzie mi jeszcze trochę poczekać. Według mnie podróżowanie i odkrywanie nowych miejsc leży w naturze człowieka, zarówno tego małego, jak i nieco większego. Przeglądanie niedawno wydanego Atlasu miast stało się dla nas okazją do snucia marzeń o kolejnych podróżniczych kierunkach. Oby chociaż jedno z przedstawionych w książce miejsc udało się odwiedzić jeszcze w tym roku.
Atlas miast to bogato ilustrowana pozycja dedykowana dzieciom w przedziale wiekowym 6-10 lat. Na kolejnych stronach zostały przedstawione najbardziej znane i najczęściej odwiedzane miasta świata, zarówno europejskie, jak i te leżące w najdalszych zakątkach naszego globu. Wśród wymienionych znalazły się między innymi: Barcelona, Paryż, Budapeszt, Nowy Jork, Rio de Janeiro, Tokio, Sydney i wiele innych równie interesujących miejsc.
Każde kolejne miasto zostało przedstawione według ustalonego wcześniej schematu. Na początek czytelnik otrzymuje garść ogólnych informacji na temat danej metropolii, a także wzmiankę o kraju, języku i populacji oraz króciutkie polecenie ćwiczące spostrzegawczość. Miejsca warte zobaczenia - zabytkowe budowle, muzea, kawiarnie, parki rozrywki, punkty widokowe itp., zostały przedstawione na ilustracjach utrzymanych w formie kolażu. Wybór takiej formy sprawia, że na początku trudno zdecydować, na której części strony warto skupić wzrok, jednak już po chwili czytelnik bez problemu odnajduje się w prezentowanych treściach. Atlas miast stanowi swego rodzaju przewodnik po przedstawionych miastach, stąd pod kolejnymi obrazkami znajdują się podpisy zachęcające i motywujące czytelnika do odwiedzenia tego, czy innego miejsca.
poniedziałek, 23 stycznia 2017
Zanim - Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
Maria Skłodowska-Curie w swoich czasach była rozpoznawalną osobistością, przede wszystkim w naukowym światku. Wszystko za sprawą przełomowych odkryć, które przyniosły jej podwójną nagrodę Nobla -osiągnięcia, którego do tej pory nie udało się powtórzyć żadnej innej kobiecie. Ale nie tylko. Jeszcze w latach młodości Skłodowska, nazywana przez najbliższych pieszczotliwie Manią, wyróżniała się na tle rówieśnic. Przede wszystkim była odważna w swoich poglądach i przekonaniach - popierała ideę emancypacji oraz była zwolenniczką prawa kobiet do edukacji wyższej. Biorąc pod uwagę jej osiągnięcia na różnych polach śmiało można powiedzieć, że była kobietą, która wyprzedziła swoją epokę i na trwałe zapisała się w świadomości ludzi jako postać niezłomna, twardo stąpająca po ziemi, uparta w swoich przekonaniach i dążeniach. Jak wyglądało jej życie przez wyjazdem do Paryża i rozpoczęciem studiów na Sorbonie?
Jest rok 1886. Osiemnastoletnia Mania Skłodowska żegna się ze swoim ukochanym ojcem i wyrusza do oddalonych o kilka godzin podróży Szczuk. Na miejscu dziewczyna ma podjąć pracę guwernantki w majątku państwa Żórawskich. Nie jest to wymarzone zajęcie dla Mani, ale ta zobowiązana jest pewną obietnicą, która każe jej schować dumę do kieszeni i zająć się nauczaniem córek bogatych państwa. Młodsza z nich, Andzia to jeszcze niesforny dzieciak, z kolei Bronia to prawie równolatka Mani. Wkraczające w dorosłość dziewczęta znajdują w sobie wiele wspólnych cech i szybko stają się sobie bliskie. Dzięki temu młoda guwernantka mniej odczuwa tęsknotę za domem, ojcem oraz licznym rodzeństwem. Pokrewną duszą dla Mani okazuje się również najstarszy syn państwa Żurawskich, Kazimierz. Jego obecność nieco namiesza w głowie spokojnej i opanowanej dotąd dziewczyny. Rodzące się między nimi uczucie, choć piękne, w ówczesnych czasach nie ma szansy na przetrwanie.
Jest rok 1886. Osiemnastoletnia Mania Skłodowska żegna się ze swoim ukochanym ojcem i wyrusza do oddalonych o kilka godzin podróży Szczuk. Na miejscu dziewczyna ma podjąć pracę guwernantki w majątku państwa Żórawskich. Nie jest to wymarzone zajęcie dla Mani, ale ta zobowiązana jest pewną obietnicą, która każe jej schować dumę do kieszeni i zająć się nauczaniem córek bogatych państwa. Młodsza z nich, Andzia to jeszcze niesforny dzieciak, z kolei Bronia to prawie równolatka Mani. Wkraczające w dorosłość dziewczęta znajdują w sobie wiele wspólnych cech i szybko stają się sobie bliskie. Dzięki temu młoda guwernantka mniej odczuwa tęsknotę za domem, ojcem oraz licznym rodzeństwem. Pokrewną duszą dla Mani okazuje się również najstarszy syn państwa Żurawskich, Kazimierz. Jego obecność nieco namiesza w głowie spokojnej i opanowanej dotąd dziewczyny. Rodzące się między nimi uczucie, choć piękne, w ówczesnych czasach nie ma szansy na przetrwanie.
środa, 9 listopada 2016
Baśnie i legendy polskie - Elżbieta Brzoza
Baśnie i legendy fascynowały ludzi od zawsze, zwłaszcza wtedy, gdy opowiadane przy kolejnych okazjach stanowiły jedną z niewielu rozrywek dla zmęczonych codziennymi obowiązkami dorosłych i dzieci. Dzisiaj o pewnych baśniach i legendach, szczególnie tych z naszego rodzimego podwórka, słyszy się coraz rzadziej. Stanowią one jednak część naszej historii i kultury, więc warto od czasu do czasu je sobie przypominać, a przede wszystkim przybliżać je naszym dzieciom. W tym celu warto sięgnąć po Baśnie i legendy polskie, obszerny zbiór najbardziej znanych tekstów pod redakcją Elżbiety Brzozy. Wśród autorów kolejnych opracowań znaleźli się m.in. Artur Oppman, Ewa Szelburg-Zarębina, Wanda Chotomska, Gustaw Morcinek, Maria Krüger.
W zbiorze znalazło się ponad pięćdziesiąt tekstów wywodzących się z różnych części kraju, zarówno tych najbardziej znanych i mam nadzieję do tej pory przybliżanych na lekcjach języka polskiego i historii, oraz tych nieco mniej popularnych. Wśród tych znanych są oczywiście te sięgające do początków państwa polskiego, czyli legendy o Lechu, Czechu i Rusie, o Popielu i myszach oraz o Piaście kołodzieju.
Na kolejnych stronach czytelnik ma okazję poznać legendy związane z Wielkopolską, Mazurami, Bałtykiem, Śląskiem, Małopolską oraz rejonem Tatr. Kolejni pisarze przybliżają okoliczności powstania polskich miast m.in. Poznania, Warszawy i Krakowa. Są to opowieści ciekawe, momentami wzruszające, innym razem trochę przerażające, stawiające na piedestał takie cechy człowieka jak męstwo, uczciwość, pracowitość, prawdomówność, lojalność. W wielu tekstach pojawiają się postaci będące wytworem ludzkiej wyobraźni: smoki, rusałki oraz pojawiający się pod różnymi postaciami szatan, pragnący za wszelką cenę namącić w głowach bohaterów.
W zbiorze znalazło się ponad pięćdziesiąt tekstów wywodzących się z różnych części kraju, zarówno tych najbardziej znanych i mam nadzieję do tej pory przybliżanych na lekcjach języka polskiego i historii, oraz tych nieco mniej popularnych. Wśród tych znanych są oczywiście te sięgające do początków państwa polskiego, czyli legendy o Lechu, Czechu i Rusie, o Popielu i myszach oraz o Piaście kołodzieju.
Na kolejnych stronach czytelnik ma okazję poznać legendy związane z Wielkopolską, Mazurami, Bałtykiem, Śląskiem, Małopolską oraz rejonem Tatr. Kolejni pisarze przybliżają okoliczności powstania polskich miast m.in. Poznania, Warszawy i Krakowa. Są to opowieści ciekawe, momentami wzruszające, innym razem trochę przerażające, stawiające na piedestał takie cechy człowieka jak męstwo, uczciwość, pracowitość, prawdomówność, lojalność. W wielu tekstach pojawiają się postaci będące wytworem ludzkiej wyobraźni: smoki, rusałki oraz pojawiający się pod różnymi postaciami szatan, pragnący za wszelką cenę namącić w głowach bohaterów.
czwartek, 20 października 2016
Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął - Jonas Jonasson
Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął to książka, która chodziła za mną od dawna. Zachęcały mnie do niej kolejne opinie mówiące o sporej dawce humoru zawartej między jej stronami. Powieść szwedzkiego pisarza zabrałam na tegoroczny urlop, gdyż liczyłam na lekką i przyjemną lekturę. Okazuje się, że było to bardzo dobre posunięcie.
Allan Karlsson od kilku lat przebywa w domu spokojnej starości. Jak na osobę, która niebawem będzie miała okazję zdmuchnąć aż sto świeczek na swoim urodzinowym torcie, mężczyzna ma się całkiem dobrze. Co prawda dokuczają mu te, czy inne dolegliwości wieku starczego, ale nie przeszkadza mu to zupełnie w przekomarzaniu się z personelem zakładu, zwłaszcza ze srogą siostrą Alice. W dniu swoich setnych urodzin Allan postanawia zakpić z mających się pojawić na jego przyjęciu gości. Stulatek wyskakuje przez okno i wyrusza w ostatnią w swoim życiu podróż.
Czując na plecach oddech siostry Alice, Allan dociera na miejscowy dworzec. W oczekiwaniu na przyjazd wybranego autobusu mężczyzna zostaje poproszony o dopilnowanie walizki jednego z podróżnych. Kilka minut później, w myśl zasady "raz się żyje", stulatek wsiada ze wspomnianym bagażem do autobusu. Niebawem okazuje się, że walizka zawiera niezwykle cenną przesyłkę, a jej właściciel rusza w pogoń za Allanem. Tymczasem główny bohater powieści wysiada na przypadkowo wybranym przystanku, gdzie poznaje Juliusa, miejscowego oszusta, zbyt często zaglądającego do kieliszka. Mężczyźni szybko znajdują wspólny język i wyruszają w dalszą podróż. Po piętach depczą im zarówno poszukująca Karlssona policja, jak również właściciel nieszczęsnej walizki.
środa, 12 października 2016
Szopięta - Ewa Kozyra-Pawlak
Rynek książki dziecięcej pęka w szwach. Regały uginają się pod ciężarem bogato ilustrowanych i kolorowych książeczek, które cieszą nie tylko dzieci, ale również dorosłych. Stojąc przed tak ogromnym wyborem, sama niejednokrotnie mam mętlik w głowie. Rzadko kiedy potrafię podjąć szybką decyzję i wybrać tę jedną jedyną książeczkę, którą właśnie chcę kupić Synkowi. W wyborze kolejnych pozycji pomaga mi śledzenie nowości i zapowiedzi wydawniczych, a także przeglądanie blogów rodziców czytających swoim dzieciom. W ten sposób już kilkukrotnie udało mi się wyłowić ciekawą pozycję. Dziś przedstawię Wam kolejną wartą uwagi propozycję od Naszej Księgarni, a mianowicie Szopięta Ewy Kozyry-Pawlak.
Szopięta opowiadają małym czytelnikom o pewnej rodzinie szopów. Zajęci obowiązkami domowymi rodzice nie poświęcają wystarczającej ilości czasu swoim pociechom. Wciąż piorą zabrudzone ubrania i są głusi na częste prośby dzieci o wspólną zabawę. Szopięta praczęta z kolei mają coraz śmielsze pomysły na kolejne zabawy. Pewnego razu dochodzi do nieprzyjemnej sytuacji, która sprawi, że rodzice przejrzą na oczy i zaczną dbać o to, co naprawdę ważne w ich życiu, o wzajemne relacje z dziećmi.
Szopięta opowiadają małym czytelnikom o pewnej rodzinie szopów. Zajęci obowiązkami domowymi rodzice nie poświęcają wystarczającej ilości czasu swoim pociechom. Wciąż piorą zabrudzone ubrania i są głusi na częste prośby dzieci o wspólną zabawę. Szopięta praczęta z kolei mają coraz śmielsze pomysły na kolejne zabawy. Pewnego razu dochodzi do nieprzyjemnej sytuacji, która sprawi, że rodzice przejrzą na oczy i zaczną dbać o to, co naprawdę ważne w ich życiu, o wzajemne relacje z dziećmi.
W Szopiętach w oczy rzucają się przede wszystkim rewelacyjne ilustracje stworzone przy użyciu filcowych i materiałowych wyszywanek. Dla mnie to prawdziwe mistrzostwo! Od razu skojarzyły mi się one z tworzonymi w szkole podstawowej wycinankami i różnego rodzaju kolażami, których wykonanie wymaga od dziecka sporej wyobraźni i kreatywności. Ilustracje są dopracowane w szczegółach i kolorowe, przez co z pewnością zachwycą małych czytelników. Ciekawym rozwiązaniem okazało się również zastosowanie dużych i wyraźnych liter, które z powodzeniem mogą służyć starszym dzieciom do nauki czytania.
piątek, 7 października 2016
Maleńka Dorrit - Charles Dickens
Muszę się Wam do czegoś przyznać. Jeszcze do niedawna nie miałam pojęcia o istnieniu tej książki. Sam Dickens jest mi oczywiście znany, głównie za sprawą ekranizacji jego najgłośniejszych powieści, czyli Oliviera Twista, Dawida Copperfielda oraz znanej chyba wszystkim i przypominanej każdego roku Opowieści wigilijnej. Doceniam więc ideę wydawnictwa MG, które od lat z powodzeniem przypomina czytelnikom kolejne tytuły znanych pisarzy w nowych wydaniach. Jest to wspaniała okazja do zapoznania się z książkami, po które do tej pory, z tych czy innych względów, nie mieliśmy okazji sięgnąć.
Amy Dorrit przyszła na świat za murami więzienia Marshalsea, gdzie wyrok za długi odsiaduje jej ojciec. Z czasem drobna z postury dziewczyna zwana "Maleńką Dorrit" stała się ulubienicą więźniów oraz personelu zakładu. Amy jest dobrym duchem tego miejsca. Każdą napotkana przez nią osoba może liczyć na jej promienny uśmiech oraz kilka słów pocieszenia. Dziewczyna z oddaniem troszczy się o ojca oraz starsze rodzeństwo, nie myśląc przy tym o swoich marzeniach i pragnieniach. Każdego dnia udaje się do domu pani Clennam, gdzie szyciem zarabia na utrzymanie najbliższych. Pewnego dnia w domu pracodawczyni spotyka jej syna, Arthura Clennama. Mężczyzna właśnie wrócił w rodzinne strony po dwudziestoletnim pobycie za granicą i pragnie rozwikłać tajemniczą wiadomość, którą na łożu śmierci powierzył mu jego ojciec.
XIX-wieczny Londyn widziany oczami Dickensa to miejsce ponure i zaniedbane. Ciemne, skąpane w gęstej mgle zaułki zamieszkiwane przez nieciekawe towarzystwo nie zachęcają bynajmniej do spacerów, zwłaszcza po zmroku. Na nieroztropnych przechodniów tuż za rogiem czekają drobni przestępcy i złodzieje, którzy zacierają ręce na widok możliwych zdobyczy. Do miasta przybywają zagraniczni podróżni załatwiający tutaj szemrane interesy. Również za murami więzienia Marshalsea panują niepisane reguły, do których dostosowują się nowo przybyli skazani. Miejsce to rozwesela jednak postać uczynnej i pogodnej Maleńkiej Dorrit.
Etykiety:
2016,
7/10,
Dickens Charles,
Domowa biblioteczka,
Egzemplarze recenzenckie,
Literatura brytyjska,
MG
wtorek, 27 września 2016
Niepokorne. Judyta - Agnieszka Wojdowicz
Niepokorne to bardzo udana seria autorstwa Agnieszki Wojdowicz, która podbiła serce niejednej polskiej czytelniczki. Jej zaletami są przede wszystkim plastycznie odmalowane tło historyczne i obyczajowe przełomu XIX i XX wieku oraz zaskakująca kreacja głównych bohaterek. Eliza, Klara i Judyta to jak wskazuje tytuł kobiety niepokorne, realizujące swoje marzenia wbrew przyjętym normom i zwyczajom, wystawiające się przez to na krytykę ze strony najbliższych.
Od wydarzeń z drugiej części minęło kilka lat. Przyjaciółki w dalszym ciągu chętnie podtrzymują kontakt i wymieniają się wiadomościami o kolejnych zmianach w ich życiu. Eliza zdobyła upragnione wykształcenie i prowadzi ustabilizowane życie u boku Antona. Para zajmuje pięknie urządzone mieszkanie, z którego dochodzą radosne okrzyki dwójki ich dzieci. Klara w dalszym angażuje się w działalność polityczną, na co z coraz większą obawą spogląda Andrzej. W imię swoich przekonań kobieta podejmuje się ryzykownych podróży do Warszawy, stając w ten sposób w szeregach dromaderek. Z Wiednia dochodzą wiadomości o niezbyt udanym związku Judyty i Maxa. Choć para doczekała się uroczej córeczki Hani, to Judyta nie potrafi obdarzyć Maxa prawdziwym uczuciem. Kobieta żyje w świecie złudzeń, rozmyślając o dawnej miłości, Maurycym Stojnowskim. Ścieżki trzech przyjaciółek przecinają się po raz kolejny, gdy Judyta postanawia odwiedzić porzucony przed laty Kraków.
Agnieszka Wojdowicz po raz kolejny w rewelacyjny sposób przedstawiła tło historyczne i obyczajowe początku XX wieku. W poprzednich częściach mieliśmy okazję przyjrzeć się bliżej młodopolskiemu Krakowowi oraz prężnie rozwijającemu się Wiedniowi. Tym razem autorka zabrała swoje czytelniczki na kilka chwil do Zakopanego, które powoli zaczyna cieszyć się coraz większym zainteresowaniem artystycznej bohemy. Choć jest to jeszcze wioska pozbawiona miejskich wygód, to w wybranych miejscach spotkać można poszukujących twórczej inspiracji artystów rozmawiających coraz śmielej o cechach stylu zakopiańskiego. Po raz kolejny autorka wplotła do fabuły autentyczne postaci ze świata sztuki i polityki, co moim zdaniem jest niezwykle trafionym zabiegiem.
czwartek, 11 sierpnia 2016
Sukienka z mgieł - Joanna M. Chmielewska
Sukienka z mgieł to kolejna powieść Joanny M. Chmielewskiej, którą miałam okazję przeczytać. Moje spotkanie z książką Pod Wędrownym Aniołem było bardzo udane, z kolei Poduszka w różowe słonie trochę mnie rozczarowała. Sukienka z mgieł jak najbardziej mi się spodobała, więc chętnie sięgnę po kolejne książki autorki.
Bohaterką Sukienki z mgieł jest Weronika, właścicielka kawiarni o uroczej nazwie Piwnica pod Liliowym Kapeluszem. Młoda kobieta od lat marzyła o stworzeniu klimatycznego miejsca, które oferować będzie klientom nie tylko filiżankę aromatycznej kawy czy herbaty, ale będzie także miejscem zachęcającym do ożywionych rozmów i spotkań w liczniejszym gronie. Przepustką do realizacji marzeń stał się dla Weroniki rodzinny spadek. Przed otworzeniem kawiarni dziewczyna zmuszona została nie tylko uporać się z masą papierkowej roboty, ale także stawić opór rodzicom, którzy zaplanowali dla niej karierę medyczną, nazywając jej marzenie zwykłą fanaberią. Sytuacja ta przyczyniła się do pogorszenia już nienajlepszych relacji między córką i rodzicami.
Piwnica pod Liliowym Kapeluszem gości na co dzień zróżnicowaną klientelę - grupki studentów i licealistów, samotne dusze, kobiety i mężczyzn w różnym wieku, przypadkowych gości i stałych bywalców. Wszystkich tych ludzi przyciąga atmosfera tego miejsca, którą poczuć można tuż po przekroczeniu jego progu. Jest to lokal prowadzony z pasją, a jego właścicielka jest osobą otwartą na kontakty z ludźmi, wyrozumiałą i troskliwą. W razie potrzeby służy dobrą radą, ale nie jest wścibska i ceni prywatność odwiedzających ją klientów. Sama boryka się z pewnymi trudnościami, więc tym łatwiej zrozumieć jej sytuację napotkanych osób.
Bohaterką Sukienki z mgieł jest Weronika, właścicielka kawiarni o uroczej nazwie Piwnica pod Liliowym Kapeluszem. Młoda kobieta od lat marzyła o stworzeniu klimatycznego miejsca, które oferować będzie klientom nie tylko filiżankę aromatycznej kawy czy herbaty, ale będzie także miejscem zachęcającym do ożywionych rozmów i spotkań w liczniejszym gronie. Przepustką do realizacji marzeń stał się dla Weroniki rodzinny spadek. Przed otworzeniem kawiarni dziewczyna zmuszona została nie tylko uporać się z masą papierkowej roboty, ale także stawić opór rodzicom, którzy zaplanowali dla niej karierę medyczną, nazywając jej marzenie zwykłą fanaberią. Sytuacja ta przyczyniła się do pogorszenia już nienajlepszych relacji między córką i rodzicami.
Piwnica pod Liliowym Kapeluszem gości na co dzień zróżnicowaną klientelę - grupki studentów i licealistów, samotne dusze, kobiety i mężczyzn w różnym wieku, przypadkowych gości i stałych bywalców. Wszystkich tych ludzi przyciąga atmosfera tego miejsca, którą poczuć można tuż po przekroczeniu jego progu. Jest to lokal prowadzony z pasją, a jego właścicielka jest osobą otwartą na kontakty z ludźmi, wyrozumiałą i troskliwą. W razie potrzeby służy dobrą radą, ale nie jest wścibska i ceni prywatność odwiedzających ją klientów. Sama boryka się z pewnymi trudnościami, więc tym łatwiej zrozumieć jej sytuację napotkanych osób.
czwartek, 24 marca 2016
Akademia Pennyroyal - M.A. Larson
Piękne księżniczki, waleczni rycerze, obdarzone nadludzką siłą i ziejące ogniem smoki oraz nikczemne wiedźmy to bohaterowie, którzy nieodłącznie kojarzeni są z literaturą dziecięcą. Postaci te obecne w licznych historiach skierowanych do najmłodszych czytelników raz wywołują zachwyt, innym zaś są powodem do niepokoju. Mam wrażenie, że bez nich dzieciństwo wielu z nas byłoby niepełne, pozbawione pewnego istotnego, magicznego pierwiastka. Po te popularne motywy sięga w swojej książce M.A. Larson, amerykański pisarz i scenarzysta.
Wygłodzona i wyziębiona dziewczyna krąży po lesie w poszukiwaniu drogi do Akademii Pennyroyal. Nie wie kim jest i skąd się tutaj wzięła. Nie pamięta nawet swojego imienia. Ma na sobie ubranie z pajęczej sieci oraz naszyjnik z łuską smoka. W dotarciu do uczelni pomaga jej przypadkowo spotkany chłopak o imieniu Remington.
Na miejscu okazuje się, że nie ona jedna, pomimo marnego pochodzenia, pragnie rozpocząć naukę w tej niezwykłej szkole. Dziewczęta przyjęte do Akademii szkolone są bowiem na księżniczki, które w przyszłości będą walczyć z okrutnymi wiedźmami. Chłopcy z kolei zdobywają umiejętności pomocne w walce z siejącymi postrach smokami. Ukończenie kursu i uzyskanie tytuły księżniczki to wielki zaszczyt, o którym marzą zebrane na dziedzińcu szkoły dziewczęta. Nie każdej z nich będzie to jednak dane. Nauka w Akademii Pennyroyal to nie przelewki, o czym doskonale wiedzą starsze uczennice. Kandydatki na księżniczki muszą zmierzyć się z wieloma trudnościami, by móc ostatecznie dołączyć do zacnego grona absolwentek Akademii.
Etykiety:
2016,
7/10,
Larson M.A.,
Literatura amerykańska,
MAMANIA
sobota, 20 lutego 2016
Sufrażystki - Lucy Ribchester
Trudno wyobrazić sobie, że jeszcze sto lat temu rola kobiety w społeczeństwie sprowadzała się do zajmowania się domem i wychowywania dzieci. Kobiety, które sprzeciwiły się takiej krzywdzącej postawie doprowadziły do powstania Społeczno-Politycznej Unii Kobiet i zwane były sufrażystkami. Głównym celem ruchu było przyznanie pełnych, bądź częściowych praw wyborczych dla kobiet. Sufrażystki brały udział w licznych protestach, organizowały akcje mające na celu uświadamianie innych o przysługującym im prawach, stosowały metodę nieposłuszeństwa obywatelskiego. W szeregach sufrażystek doszło do rozłamu, w wyniku którego wyodrębniła się grupa kobiet zwana sufrażetkami, posuwająca się do ostrych form protestu i przemocy.
Ten barwny okres w historii stał się tłem dla debiutanckiej powieści Lucy Ribchester - brytyjskiej pisarki, absolwentki literatury angielskiej i szekspirologii. W 2013 roku autorka została laureatką nagrody Scotish Book Trust za pierwsze rozdziały Sufrażystek.
Rok 1912, Londyn. Frankie Goerge jest początkującą dziennikarką o niepokornym charakterze. Dziewczyna świadomie porzuciła rodzinną miejscowość, gdzie czekała ją rola żony miejscowego rzeźnika. Frankie, choć oficjalnie nie należy do sufrażystek, dąży do niezależności i marzy o zdobyciu uznania w męskim gronie dziennikarzy. Kiedy nieoczekiwanie dostaje zlecenie na przeprowadzenie wywiadu ze znaną sufrażetką i artystką cyrkową Ebony Diamond robi wszystko, by jak najlepiej wywiązać się z powierzonego zadania, poszukując w nim szansy na zaistnienie w szerszym kręgu. Pierwsza próba rozmowy z Ebony kończy się fiaskiem, jednak niedługo po tym sufrażetka znika w tajemniczych okolicznościach. W tym czasie ofiarami zabójstwa padają dwie osoby, które miały do czynienia z artystką. Frankie postanawia przyjrzeć się bliżej postaci Ebony Diamond i zbadać sprawę jej zagadkowego zniknięcia.
Ten barwny okres w historii stał się tłem dla debiutanckiej powieści Lucy Ribchester - brytyjskiej pisarki, absolwentki literatury angielskiej i szekspirologii. W 2013 roku autorka została laureatką nagrody Scotish Book Trust za pierwsze rozdziały Sufrażystek.
Rok 1912, Londyn. Frankie Goerge jest początkującą dziennikarką o niepokornym charakterze. Dziewczyna świadomie porzuciła rodzinną miejscowość, gdzie czekała ją rola żony miejscowego rzeźnika. Frankie, choć oficjalnie nie należy do sufrażystek, dąży do niezależności i marzy o zdobyciu uznania w męskim gronie dziennikarzy. Kiedy nieoczekiwanie dostaje zlecenie na przeprowadzenie wywiadu ze znaną sufrażetką i artystką cyrkową Ebony Diamond robi wszystko, by jak najlepiej wywiązać się z powierzonego zadania, poszukując w nim szansy na zaistnienie w szerszym kręgu. Pierwsza próba rozmowy z Ebony kończy się fiaskiem, jednak niedługo po tym sufrażetka znika w tajemniczych okolicznościach. W tym czasie ofiarami zabójstwa padają dwie osoby, które miały do czynienia z artystką. Frankie postanawia przyjrzeć się bliżej postaci Ebony Diamond i zbadać sprawę jej zagadkowego zniknięcia.
czwartek, 21 stycznia 2016
Kaznodzieja - Camilla Läckberg
W położonym w okolicach Fjällbacki Wąwozie Królewskim zostają znalezione zwłoki młodej kobiety. Ich stan wskazuje, że ofiara przed śmiercią była brutalnie torturowana. Co więcej, zgromadzeni na miejscu funkcjonariusze policji odnajdują szczątki dwóch innych ofiar. Czy należą one do zaginionych przed laty dziewcząt, których ciał nigdy nie odnaleziono? Obrażenia wskazują, że zbrodni dokonała ta sama osoba. Śledczy zadają sobie pytanie, co skłoniło mordercę do ponownego zabijania? W niedługim czasie zostaje zgłoszone zaginięcie kolejnej dziewczyny... Rozpoczyna się walka z czasem, mająca na celu wyrwanie nastolatki z rąk torturującego swoje ofiary zabójcy.
Upalne lato wyraźnie daje się we znaki spodziewającej się dziecka Erice. Kobieta coraz trudniej znosi ciążowe dolegliwości. Trudnej sytuacji kobiety nie rozumieją odwiedzający ją licznie krewni, którzy pod jej dachem szukają darmowego noclegu. Pozbawioną sił partnerką opiekuje się Patrik. Niestety mężczyzna zmuszony jest niespodziewanie przerwać urlop i zająć się poszukiwaniem mordercy. Cała sprawa wpływa niekorzystnie na opinię o Fjällbace. Turyści zaczynają szerokim łukiem omijać popularną do tej pory i słynącą ze spokojnej atmosfery miejscowość wypoczynkową.
Druga część serii zrobiła na mnie zdecydowanie lepsze wrażenie niż pierwsza. Przede wszystkim tempo akcji zostało utrzymane na właściwym dla powieści kryminalnej poziomie, czego zabrakło mi w trakcie lektury Księżniczki z lodu. Autorka tym razem więcej uwagi poświęciła wykreowaniu ciekawej dla czytelnika zagadki kryminalnej, co pozytywnie wpłynęło na wrażenia podczas czytania. Wątek obyczajowy, choć obecny, został według mnie dość mocno zredukowany. Autorka nakreśliła oczywiście najważniejsze wydarzenia z życia wykreowanych przez nią postaci, jednak zrobiła to z większym wyczuciem i zachowaniem proporcji. Dzięki temu czytelnik w trakcie lektury więcej uwagi poświęca rozmyślaniom nad rozwiązaniem zagadki zabójstwa.
Upalne lato wyraźnie daje się we znaki spodziewającej się dziecka Erice. Kobieta coraz trudniej znosi ciążowe dolegliwości. Trudnej sytuacji kobiety nie rozumieją odwiedzający ją licznie krewni, którzy pod jej dachem szukają darmowego noclegu. Pozbawioną sił partnerką opiekuje się Patrik. Niestety mężczyzna zmuszony jest niespodziewanie przerwać urlop i zająć się poszukiwaniem mordercy. Cała sprawa wpływa niekorzystnie na opinię o Fjällbace. Turyści zaczynają szerokim łukiem omijać popularną do tej pory i słynącą ze spokojnej atmosfery miejscowość wypoczynkową.
Druga część serii zrobiła na mnie zdecydowanie lepsze wrażenie niż pierwsza. Przede wszystkim tempo akcji zostało utrzymane na właściwym dla powieści kryminalnej poziomie, czego zabrakło mi w trakcie lektury Księżniczki z lodu. Autorka tym razem więcej uwagi poświęciła wykreowaniu ciekawej dla czytelnika zagadki kryminalnej, co pozytywnie wpłynęło na wrażenia podczas czytania. Wątek obyczajowy, choć obecny, został według mnie dość mocno zredukowany. Autorka nakreśliła oczywiście najważniejsze wydarzenia z życia wykreowanych przez nią postaci, jednak zrobiła to z większym wyczuciem i zachowaniem proporcji. Dzięki temu czytelnik w trakcie lektury więcej uwagi poświęca rozmyślaniom nad rozwiązaniem zagadki zabójstwa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)