Wydaje mi się, że kilku panów lekce sobie waży dzień ósmy marca bieżącego, i każdego innego roku, udając, że nie wiedzą co to za data. Albo zasłaniając się tymi wykrętami dziecinnymi, że to "komunistyczne święto" lub co jeszcze gorsze, autentycznie "wylatuje im z głowy".
Więc co, oprócz słów refrenu, z takim kiedyś powodzeniem wykonywanego przez Danutę Rinn: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy, możemy sobie dośpiewać? Otóż odpowiedź zabawna nadeszła od Jolanty z blogu "Fotografie z bliska i z daleka".
Jola taki, krótki liścik napisała:
"Przyjmij życzenia babo kochana,
od drugiej baby z samego rana!"
Czym mi humorek wybitnie poprawiła. No to przekazuję ten celny dwuwiersz dalej i dobrego nastroju dzisiaj wszystkim BLOGGERKOM szczerze życzę. Całkiem niezależnie od tych "orłów, sokołów, herosów".