Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 listopada 2024

Był sweter….

 ~~~~~

…którego nie nosiłam ze względu na kolor. Nie wiem co mnie podkusiło skoro to w ogóle nie jest moja bajka pastelowy, blady róż w którym nie wyglądałam 🙈 jedna wielka, jasna, blada plama.

Dżecko też swetra nie chciało więc postanowiłam go spruć



i ze swetra jest torba, ba nawet dwie. Nitka to YarnArt Jeans, jest robiona podwójną nitką.

Teraz dżecko chętnie przygarnęło i nosi. Nawet koleżanki na uczelni pochwaliły, że ładna 😁

 Druga słodka torba miała być dla mnie, ale moja młoda koleżanka z pracy ma niedługo urodziny i myślę, że jej podaruje w prezencie, chyba bardziej jej się przyda i mam nadzieję spodoba.

Druga jest trochę bardziej glamour bo powstała z połączenia nitki różowej z ecru ze złotą nitką.




 Takim oto sposobem z czegoś niechcianego mamy dwa nowe obiekty pożądania.

Skoro jesteśmy przy temacie toreb to pokażę Wam jeszcze jedną, bardzo sentymentalną torbę wydzierganą dla przyjaciółki mojej córki.

Dlaczego torba sentymentalna? Ponieważ Natalia przyniosła różne kłębuszki włóczki, niewiadomego składu, które zostały po jej babci, żal było jej wyrzucić więc pomyślała, że mi podaruje.

To na prawdę były resztki, prute, powiązane supełkami skoro żal było jej je wyrzucić postanowiłam przekuć je w coś pożytecznego i tym sposobem Natalia dostanie torbę sentymentalną w sumie z resztek, które na nic się nie nadawały, a jednak.



Sznytu torbom dodają rączki z naturalnej skóry i lubię te odpinane co jest wygodne kiedy torbę trzeba wyprać. Kupuje je w PIMOtki

Można je kupić w różnych długościach i kolorach ( i właśnie nastąpiła zmianarączek) a do zakupów można otrzymać taki miły dodatek 😁

  

A tak poza tym lubię przerabiać resztki na takie torby, są lekkie, pojemne i przydatne, niepowtarzalne bo każda inna, a obdarowywane osoby chętnie je przyjmują i widzę błysk w oku i to jest fajne 😁






niedziela, 27 października 2024

Sweter z szydełkowych kwadratów.

 ~~~~~

Ten sweter wzbudził moje zainteresowanie gdy zobaczyłam go po raz pierwszy. Chciałam zrobić sobie kardigan szydełkowy, ale nie wściekle kolorowy, bo dziecko-kwiat to niej jest zdecydowanie mój klimat, ale teeen był ciekawy i prosty za to efekt robi wow.

Te kwadraciki 😍 ta iluzja jak się na nie patrzy, to było to i coś szepnęło: ten musisz mieć !



Wzór jest rozpisany na zdecydowanie dla mnie za gruba włóczkę DK sweter taki byłby ciężki, bo na szydełkowe projekty idzie zdecydowanie więcej włóczki. Wiadomo, że jestem skarpeciara i pałam miłością do włóczek właśnie tej grubości, więc postanowiłam się zmierzyć z taką wersją.

Oczywiście najtrudniejszy wybór to kolory, ale pomyślałam, że zrobię ten sweter z kolorów najczęściej pomijanych czyli szaro- czarno- brązowo- granatowych, które nie krzyczą kolorem i nie zwracamy na nie uwagi przy tych wszystkich intensywnych barwach  i połączę je z kolorem ecru.

Wybrałam motki z kolekcji Country, ale w innych kolekcjach też znajdziecie coś w tej kolorystyce.

Wzór łatwo dopasować do grubości włóczki, bo wystarczy zwiększyć o parzystą liczbę powtórzeń ilość rzędów czyli jeden rząd kolor, jeden jednolity. Zmierzyć jaki duży jest kwadrat przeliczyć na ilość w obwodzie i zobaczyć czy wyjdzie tyle cm ile chcemy.

I zaczęłam produkcję kwadracików, dziergałam je prawie rok 😉 nie dlatego, że były jakieś bardzo trudne i skomplikowane tylko dlatego, że to była doskonała robótka awaryjna, w podróż w samochodzie, na spotkanie dziewiarskie żeby przy pogaduchach się nie pomylić, przed telewizorem, w kolejce u lekarza itp. 

Zajmuje mało miejsca, zawsze można machnąć jeden kwadracik bez pomyłki wzoru czy liczby rzędów😜

I tak sobie przyrastała ta liczba kwadracików, którą trzeba było w końcu połączyć w sweter i zabrać na Drutozlot żebyście miały okazję zobaczyć go na żywo.




Dane techniczne:

Wzór: Visual Illusion Jacket

Szydełko: 3,5 mm

Włóczka: kolorowa Opal i Uni od Królowa Owca

Nie powiem Wam jakie było dokładne zużycie, miałam 4 motki kolorowe i 4 jasne, zostało mi trochę, ale też musiałam zmniejszyć ilość rzędów na długość i w rękawach i korpusie, więc nie wykonałam całej ilości i zostały mi kwadraciki.

 

Plisa ściągaczowa jest tylko wokół dekoltu, dół swetra nie ma ściągacza i tak samo rękawy.


Sweter jest grubszy niż gdyby był wykonany na drutach z tej samej włóczki, szydełko jest zawsze włóczkożerne. 
W taką ciepłą jesień jak mamy teraz można go jeszcze nosić jako odzienie wierzchnie.
A w kuchni też panuje jesień, dynie, śliwki i warzywka. Dary jeszcze z moich odbieranych paczek warzywnych.


Pięknie, smacznie i kolorowo, będę cierpieć zima kiedy będzie ograniczony do nich dostęp a te ze sklepu, zimą mają czasami taki dziwny smak, szczególnie ogórki 😒
Syrop klonowy też kojarzy mi się z jesienią mam nową dostawę prosto z Kanady i uwielbiam go w każdej postaci zarówno ciemnej jak i jasnej.
Moje dżecko woli ciemniejszy bardziej intensywny w smaku, ale nie przeszkadza jej zupełnie kiedy otwarty jest jasny 😁 zawsze przelewa do mniejszej buteleczki i zabiera na studia.
No cóż będziemy jeść zimą dyniowe placuszki z syropem klonowym 😋 




wtorek, 16 lipca 2024

Szydełkowe poncza.

 ~~~~~

Po raz kolejny otworzyłam paczkę od mojej przyjaciółki i zobaczyłam motki na które ona nie miała kompletnie pomysłu. Pomyślałam matko jedyna gdzie ja to wszystko mam trzymać? 🙈

Swoich mam pierdyliard w posiadaniu i do przerobienia. Postanowiłam, że jej odeślę ale…. już w gotowym wyrobie.

  


Zbliżały się jej urodziny, od lutego walczyła z szydełkiem, bo chciała sobie wydziergać proste ponczo. Zaczynała, pruła i w końcu rzuciła wszystko w kąt, poddała się  pokonało ją szydełko.

Nie jest tak biegła jak ja, poza tym dolegliwości zdrowotne też powodują pewne ograniczenia szczególnie w skupieniu się i cierpliwości.

Więc postanowiłam wydziergać dla niej proste ponczo z włóczki bawełniano- wiskozowej.

 

  

Użyłam szydełka 4 mm które też znalazłam w paczce i to chyba znak, że się bardzo na nie wkurzyła 🤣

Ponczo można nosić na dwa sposoby jak się komu bardziej podoba.

 Dla mnie jest ciut krótkie, ale ona jest znacznie niższa ode mnie i bałam się, że  dłuższe pałętałoby się jej między kolanami.

W paczce było tyle motków, że poszłam za ciosem i zrobiłam kolejne

  

 z miksu, który tam znalazłam bawełny, lnu, lureksu


Letnie, błyszczące, na plażę czy wieczór. 
Tyle,że….



dla niej będzie za długie, a ja nie jestem do niego przekonana…..chyba nie jestem ponczowa 🤣
Na spotkaniu dziewiarskim wzbudziło zainteresowanie, było często przymierzane i niektóre Panie postanowiły też sobie wydziergać.