Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na gumie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na gumie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 maja 2012

Przyroda mnie inspiruje

Na jednym z moich wiosennych spacerów (z psem) zachwyciły mnie swoimi intensywnymi kolorami fiołki i żółte mleczaki.
Dlatego po powrocie do domu wsiadłam w auto i pojechałam do miasta by poszukać takich kolorów na spódnice które powoli kiełkowały w mojej głowie. Nie powiem troszkę się naszukałam zanim znalazłam to co chciałam ale opłacało się (ja tak przynajmniej uważam).  Gdy materiały były już w mojej torbie postanowiłam rozejrzeć się za dodatkami (guma i różyczki).
Do domu wróciłam w porze obiadowej i gdyby nie zdrowy rozsądek to zamiast obiadu moim chłopakom (czytaj mąż i syn)  na stół zaserwowałabym na tależach gotowe spódniczki. Niestety najpierw obowiązki,później przyjemności. Przygotowałam obiad i zabrałam się za wykrojenie spódnic,które już następnego dnia uszyłam.
Materiał był wdzięczny w szyciu bo to bawełna.Spódniczki w pasie mają wszytą gumę,a ich ozdobą są różyczki i czarny pasek u dołu. Po bokach uszyłam kieszonki po skosie w które zawsze można schować jakiś drobiazg (chusteczkę,tel.komórkowy czy klucze od domu).







Dzisiaj po południu mój syn zakomunikował mi,że robi obiad. Zamknął się w kuchni z laptopem i zaczął pichcić swój pierwszy obiad. Po około 40 minutach na stół podano  Hamburgery  (przepis na hamburgery syn znalazł na you tubie). Przyznam się wam,że były smaczne i jestem z niego dumna.
Minusem było to,że po obiedzie kolejne 40 minut sprzątałam kuchnię,ale mimo wszystko warto było.


Na koniec zaprezentuje wam moją psinkę


polne kwiaty,które zerwałam na spacerze


bez na którym siedzi bąk


oraz drzewo którego pęknięcie przypomina serce.


Miłej soboty.