Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miedź. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miedź. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 grudnia 2015

Dzikość aż krzyczy...na Was!

My tu sobie gadu, gadu, a to o kamykach, innym razem o warsztacie jubilerskim, a i o fotografii co nie co, a tu się okazuje, że w tym miesiącu jeszcze, ani razu nie wrzucałam posta z moją biżuterią!!! Toż to powinno być karalne, blog biżuteryjny a tu nic!. Że ja zapomniałam, to jeszcze sobie wybaczę, bo zaaferowana byłam innymi postami i około świątecznymi realizacjami, ale że Wy się nie dopominacie, to już jest szczyt wszystkiego!!! :P

piątek, 21 sierpnia 2015

Wenecja na bogato :)


Ostatnio było minimalistycznie, a teraz będzie karnawał w Wenecji, czyli bogato od piór, form, faktur, wzorów i kolorów. Jednym słowem albo zdaniem, trochę zaszalałam :D

piątek, 29 maja 2015

Utajona czekoladowa rozkosz...

Zapowiedziałam, że będę niedługo, no i jestem :) Tym razem będzie trochę krócej, bo i biżuteria minimalistyczna. Na początek inspiracja fotograficzna z konkursu Royal Stone, a potem troszkę etapów powstawanie :)


piątek, 27 marca 2015

WiśnioweLove - czyli przydługi post o powstawaniu naszyjnika na konkurs Royal Stone :)

Tak, jak głosi tytuł, będzie długo i namiętnie, bo w końcu Love zobowiązuje :) Po raz drugi w swej twórczości postanowiłam wziąć udział w konkursie Royal Stone, gdzie inspiracją były dwa zdjęcia, ja wybrałam to widoczne poniżej. W pierwszym momencie, gdy zobaczyłam inspiracje stwierdziłam, że w ogóle nie przystają do technik, w których tworzę. Jednak uparta ze mnie bestia i wzięłam się za szkicowanie i całą masę innych prac. Nie przedłużając dalej tego gadu, gadu już pokazuję zdjęcia z etapów powstawania naszyjnika i pokrótce opisuje o co w tym wszystkim biega :D


poniedziałek, 2 lutego 2015

Copper Sunflower - czyli miedziany słonecznik :)

Bez kamieni, bez ceramiki, bez szkła...przecież to do mnie nie podobne. W swej pamięci odnajduję tylko jedną pracę, w której głównym elementem była blacha, ale wtedy koloru dodawała emalia i fluoryty wplecione w łańcuszek. Tym razem jedynym, nie metalowym akcentem jest naturalna perełka ukryta w półkuli na końcu łańcucha.


piątek, 23 stycznia 2015

Przebiśnieg - praca na konkurs Royal Stone - etapy powstawania :)

W konkursach udział biorę  raczej sporadycznie, maksymalnie raz na pół roku, choć to i tak wysoka, jak na mnie frekwencja :) W tym roku postanowiłam to zmienić i już wzięłam udział w konkursie sklepu Royal Stone - "Śnieżynka" , który nota bene jeszcze trwa :) Niestety w konkursie prezentowane jest tylko jedno zdjęcie pracy, które w przypadku mojego naszyjnika nie oddaje jego uroku. Tak przynajmniej sobie wmawiam :D 



czwartek, 3 lipca 2014

Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi

Tytuł właśnie tej przygodowej książki Juliusza Verne'a przychodzi mi do głowy, gdy patrzę na mój nowy wisior. Jakiś czas temu...w zasadzie trochę ponad tydzień, postanowiłam, że trzeba wziąć się za ambitniejsze działania :) Rozpoczęłam od wykonania kilku projektów biżuterii, łączących ceramikę, kamienie oraz szkło z metaloplastyką, ale nie tylko wyginaną, jak do tej pory. Naszło mnie na ażury i wycinanie piłką jubilerską w blaszce. Jak sobie poprzysięgłam, tak staram się mój plan realizować. Efekty możecie ocenić samodzielnie, po przez ogląd zdjęć oraz porównanie gotowego wisiora z rysunkiem. Zatem zapraszam do oglądu oraz komentowania :D


środa, 11 czerwca 2014

Etapy powstawania tajemniczego amuletu :)

"Apotropaios" - Magiczny sekretnik, chroniący od złego. Łączący w sobie moc natury i kultury od czasów pierwotnych. Powtarzalne kręgi o apotropaicznych właściwościach, ulubiony kolor przynoszący szczęście. Siła dzikich zwierząt połączona z czerwoną wstążką do zawiązania na nadgarstku kogoś bliskiego. Wszystko zamknięte w kuli, symbolu formy idealnej, boskiej.

wtorek, 3 czerwca 2014

W blasku kryształów..

Czy spotkaliście się kiedyś z określeniem: szkliwo krystaliczne? Zagorzali fani ceramiki zapewne bardzo dobrze wiedzą, co mam na myśli :) Dla mniej wtajemniczonych szybciutko piszę wytłumaczenie. Wypaloną glinę pokrywamy szkliwami, które po kolejnej wizycie w piecu stają się bajecznie kolorowe i trwałe. Większość szkliw ma konkretną temperaturę wypalania, zwykle jest to zakres np. od 1020 - 1080 °C, istnieją jednak pewne szkliwa, z którymi jest trudniej. 


czwartek, 15 maja 2014

Pierwszy raz coś dla Panów :)

Poniższego bloga prowadzę już ponad dwa lata i nie przypominam sobie, abym pokazywała kiedyś coś dla Panów, no może prócz jakichś drobiaszczków dodatkowo umieszczonych w poście. Tym razem męska biżuteria będzie głównym tematem, choć trendy głoszą, że obecnie i Panie zaczynają nosić takowy dodatek... Tematem dzisiejszych rozważań są spinki do mankietów, które od jakiegoś czasu powracają do łask, i całe szczęście. Panowie również lubują się w elegancji, a że mają mniej możliwości do przyozdobienia stroju, częściej kierują się ku spinkom, które są także dobrym pomysłem na prezent dla Naszych partnerów. 



wtorek, 6 maja 2014

Jajeczko sadzone :)

Choć Wielkanoc dopiero co minęła i większość z Nas ma już dość jajek we wszelakiej formie, postanowiłam zaserwować Wam mojej sadzone jajeczko. Kalorii zero, choć swoją wagę ma, smażone w wysokiej temperaturze, aż 840 °C, bez dodatku tłuszczu...no dobrze z odrobiną topnika. Do tego nie psuje się i zachowuje swój soczysty kolor.


środa, 19 marca 2014

Ceramiczno - witrażowa kombinacja :)

Utonęłam w świecie ceramiki, ogień nowej techniki podsyca luby, ciągle podsyłając nowe blogi, artykuły, filmiki, gdy dodam do tego przeładowanie zadań dnia codziennego (...czy ktoś kiedyś uważał, że freelancer'om jest lżej, bo mają więcej czasu? Oj mylił się po stokroć!) wychodzą ponad miesięczne przerwy w prowadzeniu bloga.


czwartek, 9 stycznia 2014

Tiffany and Ceramics

Cieniutką, miedzianą taśmą obklejałam już wiele rzeczy, od tradycyjnego w technice Tiffany'ego szkła, przez kamienie, po drewno... a nawet mikro żarówki. Dzisiaj przyszedł czas na ceramikę, którą wcześniej sama ulepiłam i poszkliwiłam. Gdy tylko po wypale ten mały, gliniany kaboszonek trafił w moje ręce, od razu przypomniałam sobie o pasie skóry, który krył się gdzieś w czeluściach pracowni, a stąd już niedaleko do bransolety. Przy jej tworzeniu wykorzystałam nowe zabawki, a konkretnie palnik jubilerski, kowadło i młotek cyzelerski... a do czego...dowiecie się poniżej :D



środa, 31 lipca 2013

Delikatnie rzec ujmując, niedelikatne...

Potężne, masywne, ciężkie... rzucające się w oczy... dla odważnych... etc. ;) I nie mowa tu o ciężarówkach czy lokomotywach, ale o bransoletach, które zdarzyło mi się uczynić już ponad 3 miesiące temu, ale jakoś nie znalazłam wcześniej okazji by je Wam pokazać. Widać odpowiedni jest na to ostatni dzień lipca, choć gorąc nie sprzyja noszeniu takich konkretnych ozdób.


poniedziałek, 3 czerwca 2013

A dla mamy wisior mamy

Od dnia matki minęło kilka porządnych dni, dlatego spokojnie mogę pokazać Wam, cóż takiego wykonałam dla mojej mamy. W moich kamiennych zbiorach miałam pewien agat, który bardzo przypadł do gustu mojej rodzicielce, a że okazja zacna trzeba było go wykorzystać. 



wtorek, 15 stycznia 2013

Light my fire...street style

Mała dawka Street Style, czyli coś niezobowiązującego, ale i oryginalnego, a jak do tego dołożymy jeszcze recykling otrzymamy wisiorki z serii:



sobota, 20 października 2012

Ażurowa bransoleta

Pamiętacie ażurową, miedzianą blaszkę, którą Wam niedawno pokazałam? Oto i  efekt mojej pracy z nią : ) Z miedzi i skórzanego paska powstała bransoleta w stylu antycznym, czy jak kto woli postarzanym, zakończenia paska, również wykonałam sama w technice Tiffany i wszystko pokryłam patyną o kolorze starej miedzi. 


wtorek, 9 października 2012

Jak Pan Agat stał się wisiorem

Dziś nietypowo, bo bardzo na bieżąco. Krótka historia jak plaster agatu, który posiadam prawie od dwóch lat, doczekał się tego słonecznego, październikowego dnia, oprawy. Również tym razem udało mi się nie zapomnieć o zrobieniu zdjęć w różnych etapach pracy.

czwartek, 4 października 2012

Od kamieni, przez projekt do naszyjnika kroków kilka :)

Ostatnio otrzymałam zamówienie na wykonanie naszyjnika lub wisiora, klientka od jakiegoś czasu miała w posiadaniu kamienie przywiezione z zagranicznych wojaży, ale nie wiedziała, jak by je tu zagospodarować. Od przypadku do przypadku, zauważyła u swojej koleżanki z pracy moją biżuterię i po nitce do kłębka jej kamienie trafiły do mnie :D


środa, 12 września 2012

Spadająca gwiazda

Czas pokazać światu zaległe prace, bo jak na razie nie będę miała czasu na tworzenie nowych, trochę zabiegana jestem, gdyż zaczęłam kurs... na razie tajemnica jaki :D Jak już coś na nim wykonam, to się pochwalę i zaprezentuję :) Wisiorów nastał czas :D Kilka ostatnio ich zalutowałam. Dzisiaj spadająca gwiazda tak na koniec lata, rozżarzona... z ogonem jak przystało na porządną gwiazdę.