Jak tam przygotowania do Świąt? Nie dałyście się jeszcze porwać świątecznemu zamieszaniu? :) Ja już upiekłam ciasta i wysprzątałam dom. Przede mną jeszcze przygotowywanie sałatek i pomoc Mamie przy potrawach wigilijnych. Tymczasem cieszę się weekendem. Chciałam Wam dzisiaj pokazać moje olejki do pielęgnacji ciała i włosów. Już kiedyś pojawił się podobny post (KLIK), dlatego dzisiejsza notka będzie aktualizacją tamtej. Od niedawna używam olejku łopianowego z dodatkiem skrzypu polnego z firmy Green Pharmacy, a także oleju kokosowego i olejku macadamia.
Kolejnym z olejków, których używam do pielęgnacji włosów, jest olej kokosowy tłoczony na zimno (ze sklepu Blisko Natury). O jego zakupie pisałam tutaj. Najbardziej zaskakująca była dla mnie jego konsystencja, ponieważ jest gęsta i bardzo zbita. Olejek przed użyciem muszę, rzecz jasna, stopić. Następnie nakładam go na włosy i po upływie ok. dwóch godzin zmywam. Pachnie cudownie :)
Ostatnią nowością jest olej macadamia (ze sklepu Blisko Natury). Nie zdążyłam go jak na razie porządnie przetestować. Smaruję nim skórę, ponieważ podobno świetnie wpływa na jej kondycję.
Bardzo lubię wszelkiego typu olejki, jednak zauważyłam, że w kwestiach kosmetycznych jestem mało zdyscyplinowaną osobą i brakuje mi systematyczności. Być może w nowym, 2013 roku, poprawię się pod tym i każdym innym względem :)
Miłego popołudnia!