Pokazywanie postów oznaczonych etykietą splocik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą splocik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 grudnia 2010

Przy kominku (6) - w ramce

Miałam długą przerwę miedzy skończonym wyszywaniem, a oprawieniem wyszywanki.
Przyczyna była bardzo prosta - brak zdecydowania :)


Najpierw ramka została odnowiona, bo nosiła na sobie złote ślady farby z poprzedniego wieku.
Później nie mogłam zdecydować się na kolor pasepartou - czy ma być kontrastowa, czy w tonacji ramki, czy też w kolorze zieleni... Tych "czy" było więcej.
Ostatecznie zdecydowałam się na kolor w odcieniu ramki i zbliżony do koloru kominka.
Pozostało jeszcze nabyć kartonik w tym odpowiednik kolorze.
Naszukałam się, naszukałam i... znalazłam takie coś.


Aby nie rozpisywać się - po przygotowaniu pasepartout i zmontowaniu wszystkich warstw, pojawił się taki oto efekt.




Obrazek ma już swoje miejsce między innymi obrazkami - widać fragment ramki innego obrazka :)
O innych moich wytworach świątecznych możecie poczytać w moim blogu.

Choć ostatnio nic tutaj nie pisałam, to zaglądałam, podziwiałam, czasami skomentowałam Wasze poczynania z SAL-owymi robótkami.


Robicie przepiękne ozdoby - będę nadal zaglądać i podziwiać.


Dziękuję Wam za wspaniały, wspólny czas przedświątecznego robótkowania.Dziękuję też za miłe komentarze na temat wyszywanego przeze mnie kominka.
Jesteście kochane - Wy wiecie, jak skutecznie zachęcać do pracy nad wybraną robótką.
Już wiem, że jeśli będzie następny SAL, to na pewno zapiszę się - mam jeszcze trochę pomysłów.


Życzę Wszystkim wspaniałych, jak nigdy dotąd, bardzo radosnych Świąt Bożego Narodzenia i samych szczęśliwych dni w Nowym Roku :)))

wtorek, 30 listopada 2010

Choineczka

Pisałam, że mam trochę różnych choineczek wyszywanych i nie będę wyszywać następnej, oprócz tej przy kominku.
I widzicie, jak to ze mną jest???
Gdy obiecuję coś komuś, to staram się dotrzymywać słowa, ale samej sobie jakoś trudno :)))
Tak też stało się tym razem - wyszyłam małą choineczkę, do wykonania której cały zestaw w zeszłym roku przysłała mi Motylek.

Po wyszyciu obrazka z kominkiem, zaczęłam szukać czegoś nowego do krzyżykowania i w ręce wpadł mi ten zestaw.
Niewielki kawałek sztywnej kanwy, bo i schemacik malutki, igiełka i kolorowe nitki - to wszystko zdawało się mówić: "wyszyj mnie :)...".
Cóż miałam robić? Wyszyłam :)))
Jak zwykle, swoje trzy grosze sypnęłam - to spadający śnieżek :))
Tylko, że to jeszcze nie koniec, bo muszę zastanowić się jak to maleństwo zagospodarować :)



Teraz pędzę kończyć moje matematyczne kartki :)
*****
Przez ten tydzień zaglądałam, by popatrywać Wasze poczynania.
Nie zawsze komentowałam, ale byłam i jestem pełna podziwu pięknych prac - tych w trakcie i tych skończonych.
Jesteście fantastyczne!!!
Miło spędzać czas w takim towarzystwie :)))
Dziękuję Wam za ten wspólny czas :)))

wtorek, 23 listopada 2010

Przy kominku (5)

Myślałam, że będzie gorzej, ale jakoś udało się!

Skończyłam wyszywać mój obrazek.

Zrobiłam nawet więcej, niż zakładał schemat i legenda, bo odnowiłam kominek :)

Biały, wydał mi się taki smutny i zimny mimo ciepłego ognia, więc "okleiłam" go piaskowcem.

Przy okazji cyferblat zegara też zmienił kolor - dopasowany został do koloru kominka :)

To właśnie jestem ja - zaczynałam wyszywać z postanowieniem, że zrobię to ściśle według oryginału, a w efekcie dorzuciłam swoje trzy grosze :)))

Myślę, że obrazek na tym nie ucierpiał.

Teraz pozostało mi tylko przygotować wyszywankę i ramkę do ostatecznego wykończenia pracy.

Ponieważ ramka jest stara i wymaga odnowienia, oprawiony obrazek pokażę gdy tylko będzie to możliwe.



Bardzo dziękuję Wam za sympatyczne przyjęcie do swego grona i miłe komentarze na temat postępów mojego wyszywania.
Jesteście wspaniałe i kochane!

wtorek, 16 listopada 2010

Przy kominku (4)

Minął tydzień, a u mnie niewiele przybyło, raczej ubyło i się poprawiło :)))
Trochę to zawiłe, ale postaram się rozjaśnić :)


Przybyło kilka ozdób na choince i właśnie te ozdoby sprawiły, że zauważyłam pomyłkę.
Pomyłka dotyczy ognia w kominku. Z rozpędu, część płomyków wyszyłam innym kolorem niż legenda przewiduje. Pomyliłam się i spojrzałam na inne oznaczenie koloru - zamiast pomarańczowego, zastosowałam jasny odcień czerwonego, przez co płomienie były za bardzo czerwone.
Zatem ubyło - na chwilę - części płomieni, ale pojawiły się po poprawce :)
Teraz ogniki są jaśniejsze i weselsze :)

Strzałki wskazują właściwy kolor - ogień po poprawce i część ozdób na choince.





Na tym etapie wyszywanie obrazka zatrzymało się ponieważ, jak pisałam wcześniej, przygotowuję kartki z haftem matematycznym, ale o tym piszę u siebie.
Myślę, że uda mi się ubrać choinkę do końca w tym tygodniu mimo, że matematyczne kartki wyszły na prowadzenie.

Dziękuję Wam za ciepłe słowa na temat mojego wyszywania - to dodaje skrzydeł :)))

wtorek, 9 listopada 2010

Przy kominku (3)

W minionym tygodniu miałam bardzo mało chwil do wyszywania przy coraz słabszym dziennym świetle, ale w końcu udało mi się postawić przy kominku choinkę.
Ileż było z nią zabawy - a to nie ta gałązka, a to nie z tej strony, a to nie ten kolor.
Ciężko było, ale najważniejsze stoi i mówi: patrzcie - jestem piękna, ale gdy zostanę "ubrana" - będę piękniejsza :)))


W mojej rodzinie zawsze, tradycyjnie, choinkę ubierało się w dniu Wigilii - ja tę tradycję zmieniłam, i ubieram drzewko dzień wcześniej.

Jednak w przypadku choinki z powyższej fotki, będę musiała ubranie wykonać jeszcze wcześniej, ale nie wiem czy uda mi się to zrobić w najbliższym tygodniu.

Pokażę Wam (poza programem), w którym domku jest ten pokoik z kominkiem:)
To ten domek na pierwszym planie :)

Obrazek wyszyłam haftem matematycznym, metalizowaną - perłową nitką.
Udało mi się uchwycić aparatem ten perłowy blask :)
Wyszyłam też matematyczne gwiazdki - są w moim blogu :)

wtorek, 2 listopada 2010

Przy kominku (2)

Tego samego dnia, gdy zapisałam się do SAL 2010, postawiłam pierwsze krzyżyki.

Kolejnego dnia wybudowałam kominek, postawiłam na nim zegar i świecznik :)
Na zegarze ustawiłam godzinę, o której zwykle (w Wigilię) pojawia się u mnie pierwsza gwiazdka.

Zmieniłam kolor świeczek, bo jasnoszare wydały mi się mdłe, zaś czerwone jakoś lepiej mi tu pasują - są weselsze :)))


Zapłonęły świeczki i podpaliłam też drewka w kominku :)))

Wczoraj przy kominku postawiłam fotel, a w nim dziś szybko zwinął się w kłębuszek czarny kotek i grzejąc się przy ogniu słodko mruczy :)
Jednak przyjdzie chwila, gdy to ja usiądę w fotelu, a kotka wezmę na kolana :)

Jak widzicie, czasami lubię sobie pomarzyć... :)))

sobota, 30 października 2010

Przy kominku (1)

Dziękuję za miłe przyjęcie mnie do swojego Grona :)

Gdy przeglądałam Wasze propozycje, przed zapisaniem się do wspólnego blogowania, wpadła mi w oko choineczka z gwiazdek, ale doszłam do wniosku, że choinek wyszywanych, szydełkowych i innych mam sporo, więc w tym roku będzie coś innego.
Zaczęłam wertować swoje zasoby o tematyce świątecznej i znów oczy uśmiechnęły się do tego obrazka - jak widać choinka też tu jest :)

Słowo się rzekło, przygotowania wykonane.
Schemat czekał od lat i doczekał się :))
Kanwa biała, nici Ariadna według legendy :))
Chęci gotowe do startu - dziś postawię pierwsze krzyżyki, jak tylko oderwę się od komputera :)))


W prawym dolnym rogu fotki widać, co będzie na obrazku.

piątek, 29 października 2010

Dziś powitanie

Po kilku problemach z logowaniem, jestem z Wami.

Dziękuję Aploch za zaproszenie mnie do Waszego grona.

Serdecznie witam wszystkich pozytywnie zakręconych robótkami :)
Miło znaleźć się w tak sympatycznym gronie.

Trafiłam tu z... nawet nie wiem już, z którego blogu - na tak wielu odwiedzanych widziałam bannerek - Świąteczny SAL 2010.
Jak trafiłam, to pooglądałam Wasze propozycje i początki robótek, i nie mogłam oprzeć się chęci bycia z Wami tu i teraz :)

Pewnie wykonam kilka prac związanych z tematyką świąteczną, ale jeden obrazek leży i czeka już kilka lat, by go wyszyć.

Jest to obrazek z kominkiem - zawsze marzyłam o małym domku i pokoju z kominkiem.
Domku nie będzie, ale marzenie o kominku spełni się choć w tym obrazku.

Jestem tu po raz pierwszy - w zeszłym roku nie mogłam.
Muszę tylko nauczyć się poruszania po tym blogu i dodawania zdjęć.
Mam nadzieję, że nie jest to takie trudne - zresztą lubię wyzwania :)
No to zaczynam!