Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iza. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 grudnia 2010

LAS CHOINKOWY SKONCZONY

To tak, ostanimi czasy, spozniam sie za logowo ze wszystkim, chociaz tego nie cierpie. Nic na to nie poradze. Czasami tak sie sklada, ze godzin brakuje w dobie, ale o tym juz na moim blogu.
Mam nadzieje, ze nie jest za pozno na wstawienie zdjec i .. nie bede ostatnia to tylko tak, aby zabic wyrzuty sumienia)
Moj las skonczylam juz ponad dwa tygodnie temu, ale jakoś nie udało mi się nimi pochwalić, wiec robie to teraz. Mam nadzieje, ze nikogo nimi nie zanudze.
Ku przypomnieniu, choinki byly przeznaczone dla pan, które należą do kolka charytatywnego u mnie w pracy. Spotykamy sie w kazdy czwartek w czasie godzinnego lunchu i szydelkujemy i drutkujemy różnego rodzaju rzeczy, ktore przydadza sie innym. Byly to zarowno czapeczki dla noworodków jak i narzuty dla ludzi starszych. Kazda z nas ma w sobie jakis ukryty "talent", z ktorego korzystamy. Jednym słowem wykorzystujemy sie nawzajem.
Co roku przygotowuje jakieś drobne upominki ręcznie robione. W zamian również dostaje prezenty zrobione przez obdarowujace.
Ale do rzeczy, mialy buc choinki. Wiec oto one:











A tak wygladaly opakowania 
I co moze (moglo) tak byc?

środa, 10 listopada 2010

CHOINKOWY LAS 2

Kolejne dwie choinki wyrosly w moim lesie. Co prawda to prawda daleko im jeszcze do "doroslosci", ale najwazniejsze, ze juz je widac. Do calej kolekcji potrzebuje jeszcze minimum trzech drzewek. Jesli ktoras z was posiada jeszcze inne miniaturki, prosze dajcie znac. Schemat nie moze byc wiekszy niz 60 krzyzykow.
Pomysl na te choineczke zaczerpnelam od Tereni
 Ta.. No coz, ksztalt nie za bardzo mi sie podoba, ale mam nadzieje, ze zmienie zdanie, gdy ja zszyje.
 A to moj francuski SAL. Czekam na ostatni wzorek i koniec.

piątek, 29 października 2010

CHOINKOWY LAS

W tamtym roku zazdroscilam wszystkim uczestniczkom Choinkowego SAL-u. SAma jakos nie moglam sie za niego zabrac. W tym roku czekalam, czekalam i nie moglam sie doczekac. Marzyla mi sie kolejna choinka narzucona nam przez Anie, co moze by mnie zmobilizowalo do wyszywania sie tylko jednej rzeczy. Stalo sie inaczej. 
Poczatkowo nie mialam zamiaru pokazywac swoich choinek tutaj, ale robie to za namowa Ani.
Co roku robie drobne przenciki dla pan, ktore naleza do kolka charytatywnego, do ktorego ja naleze. Spotykamy sie co wtorek w czasie lunchu i szydelkujemy czy robimy na drutach. Zzylysmy sie troche i kazda spedzona wspolnie godzina jest ciekawsza niz poprzednia.
Ale wracajac do choinek. W tamtym roku, spodobal mi sie pomysl KasiW z zeslorocznego SAL.
Na razie moje choineczki wygladaja wlasnie tak:
Potrzebuje takich choinek okolo 15-stu. Jesli mi sie nie uda, no coz, zrobie czekoladowe.

Aniu dziekuje za zabawe.