Mam nadzieje, ze nie jest za pozno na wstawienie zdjec i .. nie bede ostatnia to tylko tak, aby zabic wyrzuty sumienia)
Moj las skonczylam juz ponad dwa tygodnie temu, ale jakoś nie udało mi się nimi pochwalić, wiec robie to teraz. Mam nadzieje, ze nikogo nimi nie zanudze.
Ku przypomnieniu, choinki byly przeznaczone dla pan, które należą do kolka charytatywnego u mnie w pracy. Spotykamy sie w kazdy czwartek w czasie godzinnego lunchu i szydelkujemy i drutkujemy różnego rodzaju rzeczy, ktore przydadza sie innym. Byly to zarowno czapeczki dla noworodków jak i narzuty dla ludzi starszych. Kazda z nas ma w sobie jakis ukryty "talent", z ktorego korzystamy. Jednym słowem wykorzystujemy sie nawzajem.
Co roku przygotowuje jakieś drobne upominki ręcznie robione. W zamian również dostaje prezenty zrobione przez obdarowujace.
Ale do rzeczy, mialy buc choinki. Wiec oto one:
A tak wygladaly opakowania
I co moze (moglo) tak byc?