Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bożenka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bożenka. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 grudnia 2010

Koniec i bomba .... kto nie był z nami ten trąba :)

Przedruk z bloga:
Sal 2010 całkiem zakończony. Co prawda już kilka dni temu ale dopiero teraz się chwalę. Matka
Boska dotrze do celu juz po świętach ale nic nie szkodzi. W każdym razie jest już w zaadresowanej kopercie.

Zima w bardzo kontrastującej ramce ale pokój mamy czerwony na święta więc i ramka musiała pasować. :)))))

Zdjęcia są jakie są. Wybrałam najlepsze. Szyba jednak odbija niemiłosiernie.
A teraz spadam do karpia :)
Życzę Wam wesołych, zdrowych i pełnych rodzinnego ciepła świąt. 
Do następnego ..... ktoś proponował Wielkanoc ;)))))))

wtorek, 23 listopada 2010

Kwartet zimowy - the end

Dwa dni temu zakończyłam swoją pracę SALową. Teraz czeka na pranie i oprawę. Rok umieściłam celowo. Może kiedyś ze względu na wiek będzie ta praca miała jakąś wartość kolekcjonerską ;) (ale sobie wymyśliłam) więc po co ktoś ma się zastanawiać kiedy to powstało i co właściwie "poeta" miał na myśli. Teraz STOP. Dopóki nie skończę obrazka dla własnego synka, nie tknę nic innego, a do realizacji mam wiele.Wybaczcie mi jakość zdjęć ale jestem z lekka nieprzytomna.
Oto czwarta część kawartetu świątecznego:
 I całość:
Ponieważ nie oprawiałam dotąd żadnej swojej pracy, zastanawiam się jakim klejącym specyfikiem najlepiej przytwierdzić to do ramki kartonowej (przed wsadzeniem w ramę obrazową). Poradźcie mi coś kochane.
A poza tym dziękuję, że mogłam uczestniczyć w tym projekcie w tak zacnym gronie. Nadal będę obserwować wasze postępy.
Uściski dla wszystkich.

czwartek, 18 listopada 2010

Dzyń dzyń dzyń

Dziewczyny, tak mnie wciągnęło, że nie mam czasu robić zdjęć np.: w połowie wykonanego obrazka. Bardzo się spieszę, bo przybywa mi prac do wykonania - na razie tylko teoretycznie. chciałabym tak wiele zrobić i tyle osób jeszcze obdarować i wszystko: teraz, zaraz, natychmiast, presto (przypomniała mi się Królowa Bona - ona tez tak miała). Poza tym powinnam coś przygotować na pierwsze święta dla mojej latorośli. Schematy już dawno czekają a ja ..... wstyd mówić - wyrodna matka jestem ;)
Ale przechodząc do konkretów - Zimowy Kwartet część trzecia:

sobota, 13 listopada 2010

"Ja wiedzialam, że tak będzie"

Dziewczyny jestem, nie zniknęłam.Ostatnie dni jednak były dla mnie sprawdzianem mojej słabej, silnej woli. Przecież to byłoby zbyt proste gdybym już uznała sal za zakończony. Efektem tego obok mojego zimowego domku sypnęło więc mocno śniegiem. Jest to druga część zimowego - najprawdopodobniej kwartetu.

niedziela, 7 listopada 2010

W zasadzie skończyłam ale ......

Witajcie Kochane. "Melduję wykonanie zadania". M. Boska ;o) została ukończona, teraz tylko oprawa i w drogę do Gdańska.
Kanwa (podobno) 12 ale może to przez ten kolor - koszmarnie się na niej wyszywało. Za to zielona ......... miodzio a też niby 12.
W nocy wybudowałam i ogrodziłam dom. Rano sadziłam choinki i brukowałam ścieżkę do domu. Na koniec spadł śnieg. Mogłabym uznać swoją pracę za zakończoną - tylko oprawić. Ale ...... jak to zawsze bywa rozkręciłam i nakręciłam się na ciąg dalszy. Nie wiem jeszcze kiedy i co z tego powstanie ale będę meldować już bardziej towarzysko. Z deklaracji się wywiązałam i to dla mnie jest najważniejsze.
AAAAAAAAAAa wiem, że przebijają końcówki nitek z tyłu. Zdjęcie zrobiłam przed obcięciem ich.

środa, 3 listopada 2010

Bez fotek

Wpadłam tak na szybko więc będzie bez fotki niestety. Wprost nie mogę się doczekać swojego ośnieżonego domku, a zielona kanwa łypie na mnie swoim równie zielony okiem i szepcze: "choć do mnie wreszcie". Latorośl śpi, więc idę dorabiać Matce Boskiej jej świętość (znaczy aureolę). Potem zostaje już tylko oprawa a ja będę mogła pracować "na zielono" skoro "na czarno" będzie skończone..

sobota, 30 października 2010

HA!!!!

Tak sobie właśnie pomyślałam (lepiej późno niż wcale), że obrazek który teraz haftuję też jest o tematyce świątecznej. Niniejszym chciałam go więc uwzględnić w SALu, choć to prezent dla kogoś nie dla nas. Do domciu też zrobię ale raczej nie teraz. Tadaaaaaaaaaam: 
 Chyba każda xxxująca istota ma go w swoich zbiorach. 

piątek, 29 października 2010

Przygotowania

Ja jeszcze nie zaczęłam swojej pracy. Niestety musi poczekać aż skończę inną. Zmobilizowałyście mnie jednak choćby do tego aby skompletować potrzebne sprzęty :) Oczywiście moja wyobraźnia stworzyła już zestaw tych obrazków.

środa, 27 października 2010

Spieszę się przywitać.

Jak już w zapisowym komentarzu wspomniałam, trafiłam tu przypadkiem. Uważam, że to był bardzo dobry przypadek. Mam wreszcie mobilizację do zrobienia czegoś dla siebie.O przesłankach jakie mną kierują też już wspominałam ;) więc nie będę się powtarzać.
Etap pierwszy czyli wybór wzoru mam już za sobą. Oczywiście moja wyobraźnia tworzy duże, skomplikowane i przepiękne wzory ale ...... nie wiem jak u mnie będzie z możliwościami. Zależy mi na tym aby faktycznie udało się wykonać obrazek do wigilii. Wybrałam więc wzór, może godzinny. Każda z nas ma setki innych zajęć więc chyba mnie rozumiecie, nie zawsze jest łatwo wygospodarować potrzebną godzinę. :) Mam tylko nadzieję, że nie zacznę go robić na ostatnią chwilę :) bo kilka minut może mi zabraknąć.