Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytrusy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytrusy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 sierpnia 2021

Lemoniada grapefruitowa z rozmarynem

 To jest hit mojego każdego lata!

Orzeźwiająca, lekko słodka, kwaśna i ciut gorzka lemoniada. Podawana z lodem i gałązką rozmarynu. Idealna na gorące, parne dni. 

Przygotowanie zacznij od wyciśnięciu soku z cytrusów. Wybieraj te ekologiczne, niewoskowane. Takie będą najlepsze. Jeśli nie masz dostępu do ekologicznych grapefruitów, sparz je wcześniej wrzątkiem.

Lemoniada jest słodzona syropem rozmarynowym. I to jest fenomen tego napoju. Nie da się tego zastąpić niczym innym, to już nie będzie ten smak. Zaufaj mi i spróbuj! 

syrop rozmarynowy

500 ml wody
500 ml cukru białego
2 gałązki rozmarynu (ok. 20 cm)
 
Do rondelka wsyp cukier, zalej woda i wrzuć połamana gałązki rozmarynu. Całość gotuj na średnim ogniu około 20 minut. Syrop zmieni kolor i trochę zgęstnieje. Przed dodaniem do lemoniady ostudź go.

na 1,5 litra lemoniady potrzebujesz:

sok z jednego grapefruita (ok 350g)
sok z połowy cytryny
1/2 grapefruita pokrojonego w plasterki
woda niegazowana do uzupełnienia
100 ml syropu rozmarynowego
lód
gałązki rozmaryny

W dzbanku wymieszaj soki z cytrusów i syrop rozmarynowy. Dodaj lód (wg uznania), gałązki rozmarynu, a resztę dzbanka uzupełnij wodą niegazowaną.

Lemoniadę schłódź dodatkowo w lodówce przed podaniem.

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2021/08/lemoniada-grapefruitowa-z-rozmarynem.html



środa, 24 lutego 2021

Cytrusy w miodzie

 Teraz jest czas na cytrusy! Korzystaj, rób je na później, aby wykorzystać ich potencjał. Ja już zrobiłam skórkę kandyzowaną w syropie, bez syropu, marmolady, smoothie. Jest tyle możliwości. 

Jedną z tych jest zamknięcie cytrusów w słoiku z płynnym miodem. Takie plasterki cytrusów to doskonała alternatywa dla tradycyjnej cytryny, którą dodajemy do herbaty. Miód po jakimś czasie robi się bardziej rzadki, soki z cytrusów przenikają do niego i tworzy się syrop owocowo miodowy. Takim syropem również można słodzić!

Do takiego cytrusowego słoiczka potrzebujesz miksu cytrusów. U mnie to cytron, pomarańcze i cytryny. Wybieram bio owoce, wtedy mam pewność, że skórka jest jadalna. A to ważne!

Takie plasterki w miodzie możesz użyć nie tylko do herbaty, ale także do smoothie. To genialny pomysł, aby nadać koktajlom cytrusową nutkę.

Polecam przygotować dwa mniejsze słoiczki. Zamknięcie plasterków owoców w mniejszych słoiczkach to fajny sposób na jadalne prezenty. 

Pamiętaj aby słoiki były wyparzone i wysuszone!


1 cytryna
1 pomarańcza
1 cytron
400 ml miodu wielokwiatowego
 
Owoce wyszoruj, sparz gorącą woda i wysusz. Odkrój "dupki" owoców i pokrój cytrusy na cienkie plasterki. Umieść je w słoiczkach do 3/4 ich wysokości. 
Plasterki owoców zalej płynnym miodem. Jeśli jest skrystalizowany podgrzej delikatnie, ale uważaj aby nie wrzał - straci swoje właściwości.
Słoiczki zakręć. Plasterki będą migrować do góry słoika. Będzie się wydawać, że jest mało miodu. To nieprawda, jest w sam raz. Przez kilka dni, raz na dobę odgazuj słoiczki. Po około 3 lub 4 tygodniach cytrusy będą gotowe. Plasterki będą miękkie, a syrop owocowo miodowy bardziej rzadki. Idealne do spożycia!

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2021/02/cytrusy-w-miodzie.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2021/02/cytrusy-w-miodzie.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2021/02/cytrusy-w-miodzie.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2021/02/cytrusy-w-miodzie.html


 
 



poniedziałek, 25 stycznia 2021

Kandyzowane skórki cytronu

 

Cytrony, inaczej zwane cedratami to zachwycające owoce cytrusowe. Przypominają cytryny, zarówno w wyglądzie jak i smaku. Są kwaśne, ale ich skórka i albedo jest lekko słodkie, a goryczka jest minimalnie wyczuwalna.Są także nieco większe niż cytryny. Bo jeden owoc może ważyć nawet 500 g.
Cytrony wyrózniają się tym ,że maja mało miąższu a dużo więcej albedo.
Świetne jako dodatek do rozgrzewającej herbaty, skórkę wraz z albedo można kandyzować, całe owoce w plasterkach zamknąć w słoiku z miodem.
Plasterki cytronu dodaje także do rozgrzewającego napoju na przeziębienie. 
 
Przygotowanie kandyzowanej skórki cytronu jest łatwe. Przechowywać jak i przygotować można je na dwa sposoby. To wspaniały dodatek do ciast lub kiedy masz ochotę na coś słodkiego. 
 
 Teraz jest właśnie czas na cytrusy, więc korzystajcie z ich dobrodziejstwa. Polecam zakup bio cytrusów. Zamówienia można składać internetowa na Incampagna lub też stacjonarnie w Krakowie w DeliItalia (dostawy co 2 tygodnie, pytaj przez FP o dostępność).

Kandyzowana skórka cytronu

1 cytron (ok.500 g)
1 szklanka wody
1 szklanka białego cukru

Cytron umyj, wyszoruj i osusz. Z owocu potrzebujemy tylko skórkę i albedo. Cytron przekrój wzdłuż na pół, potem znów na pół. Wykrój z niego miąższ (wykorzystaj np. do herbaty). Pozostałą część cytronu pokrój wzdłuż na cienkie plasterki.
Do garnka włóż plasterki cytrusa, zalej woda tak aby były przykryte i zagotuj. Od momentu wrzenia wody, gotuj skórki 5 minut. Po czym odlej wodę w której skórki się gotowały. 
W innym garnku zagotuj 1 szklankę wody i szklankę cukru. Kiedy cukier się rozpuści, dodaj wcześniej przygotowane skórki. Gotuj tak długo aż skórki zrobią się przezroczyste, a z wody i cukru zrobi się syrop.
 
I sposób przygotowania/przechowywania
 
Skórki przełóż do wyparzonego wcześniej słoika wraz z syropem.  W ten sposób dłużej się przechowują, nawet do 6 miesięcy! Jeśli masz problem z wyjęciem skórek, możesz słoik lekko pogrzać w mikrofali, To zdecydowanie ułatwi zadanie.

II sposób przygotowania/przechowywania

Na tacy wyłóż papier do pieczenia, a na niego wysyp cukier puder. Skórki odsącz z syropu i układaj pojedynczo na cukrze. W taki sposób skórki powinny się suszyć 24 godziny. Po tym czasie ręcznie oczyść skórki z cukru. Możesz je zamknąć w wyparzonym wcześniej słoiku lub próżniowo zamkniętym worku. 

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2021/01/kandyzowane-skorki-cytronu.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2021/01/kandyzowane-skorki-cytronu.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2021/01/kandyzowane-skorki-cytronu.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2021/01/kandyzowane-skorki-cytronu.html


środa, 13 stycznia 2021

Kurczak z kiszonymi cytrynami i kolendrą

 Kiszone cytryny to świetny dodatek w kuchni. Można je przygotować na dwa sposoby: kisząc całe cytryny i kisząc je w plasterkach. Ten drugi sprawdza się gdy potrzebujemy ich na szybko. Sa gotowe juz następnego dnia. Wiadomo, ze im dłużej tym lepiej się ukiszą. Samo przygotowanie i proces jest banalnie prosty.  

Kiszone cytryny od razu pokochałam w zestawieniu ze śledziami i czerwonym pieprzem. Nie dość, że wyglądają bardzo apetycznie, to ze śledziami tworzą duet idealny. Sam/a spróbuj! 

Kiedy robię kiszone cytryny "na szybko" przygotowuje cały słoiczek 400 ml. I dodaję do różnych dań. To naprawdę pomocny dodatek, wzbogaca smak dań. 


Kiszone cytryny

2-3 cytryny średniej wielkości
1 łyżeczka soli 
400 ml wody

Wodę wraz z solą zagotuj. Sól ma się rozpuścić. Cytryny wyszoruj i obierz ze skórki. Ostrym nożem pokrój na cieniutkie plasterki. Ułóż je ww wcześniej umytym i wyparzonym słoiku 400-500 ml. Zalej przestudzoną woda z solą, zakręć słoik i odstaw na 2 h w pokojowej temperaturze, po czym wstaw do lodówki na minimum dobę. Po tym czasie śmiało możesz używać kiszonych cytryn.

Kurczak z kiszonymi cytrynami

2 piersi z kurczaka
1 średnia cebula biała
kilka gałązek kolendry
sól
ząbek czosnku
pieprz czarny
2 łyżki oleju rzepakowego 
plasterki kiszonej cytryny

Piersi kurczaka umyj i osusz. Następnie pokrój je w średnią kostkę i włóż do miski. Cebulę pokrój w piórka, czosnek w cieniutkie plasterki. Do kurczaka dodaj pokrojoną cebulę, czosnek, plasterki kiszonej cytryny (około 12 plasterków), sól i pieprz oraz olej i pokrojone gałązki kolendry (wraz z łodyżkami). Całość dobrze wymieszaj, masując dłońmi aby kurczak przeszedł przyprawami i dodatkami. Miskę przykryj folią spożywczą i włóż na noc do lodówki.
Po nocy w marynacie kurczak będzie miejscami ścięty - białko ścina sie pod wpływem soku z cytryny. Nie ma obaw, nic się złego nie stało!

Patelnię rozgrzej i i na rozgrzaną włóż mięso wraz z dodatkami. Mieszaj od czasu do czasu. Kiedy mięso będzie obsmażone z każdej strony można podlać niewielką ilością wody lub wywaru warzywnego aby mięso się nie przypaliło. Powinno tez puścić własne soki. Duś je do momentu aż kurczak będzie miękki. 
Podawaj gorące ze wszystkimi dodatkami . Idealnie pasuje z ryżem, całe danie posypane listkami kolendry.

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2021/01/kurczak-z-kiszonymi-cytrynami-i-kolendra.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2021/01/kurczak-z-kiszonymi-cytrynami-i-kolendra.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2021/01/kurczak-z-kiszonymi-cytrynami-i-kolendra.html



wtorek, 28 lipca 2020

Wrapy z kurczakiem garam masala i warzywami

Wrapy to idealna propozycja na śniadanie lub lekką kolację. Bardzo dobre są i na ciepło i na zimno. Można je jeść z czym tylko dusza zapragnie.
Moja propozycja to kurczak marynowany w garam masala. Do tego pyszna pasta z avocado, młody bób, słodko kwaśne pomidorki, sałata i kolendra.

To sposób na szyki posiłek. Możesz oczywiście zrobić swoje wrapy, lub zrobić podpłomyki przepis znajdziesz tutaj lub użyć gotowych.

wrapy pełnoziarniste
2 piersi z kurczaka
czubata łyżka garam masala
2 łyżki oleju rzepakowego
5 pomidorków koktajlowych
1/2 szklanki ugotowanego bobu
1 avocado
1/2 łyżki soku z cytryny
1 ząbek czosnku
1/2 małej cebulki
50 ml oliwy ev
garść miksu sałat
kolendra
sól morska
pieprz biały


Kurczaka umyj i osusz. Pokrój na kawałki na jeden kęs. Włóż kurczaka do miski i wymieszaj z garam masala i olejem. Odstaw do lodówki na godzinę, po czym usmaż na patelni do miękkości.

Z avocado, czosnku, cebuli, soku z cytryny i oliwy zrób pastę. Zbleduj ją na gładką masę. Dopraw solą i pieprzem.

Ugotowany bób obierz ze skórki. Pomidorki przekrój na pół.

Na wrapie rozsmaruj pastę z avocado, ułóż sałatę, kurczaka, bób i pomidorki,posyp kolendrą. ja użyłam listków mrożonej kolendry.


https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/07/wrapy-z-kurczakiem-garam-masala-i.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/07/wrapy-z-kurczakiem-garam-masala-i.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/07/wrapy-z-kurczakiem-garam-masala-i.html



piątek, 13 marca 2020

Puree z całych pomarańczy

W dobie niemarnowania jedzenia ten przepis to jak wygrana na loterii. Po prostu strzał w dziesiątkę! Wykorzystanie całych pomarańczy, czyli miąższ, skórka i albedo. Nic się nie marnuje. I zapewniam Was puree nie jest gorzkie.
Przy wykorzystaniu tego puree możesz zrobić pyszne mokre ciasto z pomarańczy i migdałów, zamieniając pomarańcze na mandarynki zrobisz mandarynkowo dyniowe babeczki, możesz też użyć tego puree i zrobić pomarańczowe babeczki, a z wykorzystaniem ciasta jako blatu do tortu zrobisz mini torcik migdałowy. Oczywiście zachęcam do eksperymentowania, z chęcią poznam Wasze kulinarne dzieła.
Wybieraj pomarańcze ze sprawdzonego źródła. Bio owoce, nie woskowane.

3 pomarańcze ok. 600 g odmiana Naveline

Pomarańcze dokładnie umyj i wyszoruj. Włóż do garnka i zalej wodą do przykrycia owoców. Gotuj na średnim ogniu dwie godziny. Po tym czasie odlej wodę i przestudź pomarańcze. Jeszcze ciepłe pokrój na ćwiartki i usuń pestki, jeśli są. Moje nie zawierały pestek, kupuję w sprawdzonych włoskich delikatesach. Zblenduj je na puree, może zawierać minimalne ślady skórki. Nie wpływa to na smak, jednak ładnie się prezentuje w cieście. Oczywiście możesz blendować dłużej, aby puree było gładkie i jednolite. Od Ciebie zależy jaka konsystencję puree chcesz otrzymać. Odstaw do całkowitego ostudzenia.

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/03/puree-z-caych-pomaranczy.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/03/puree-z-caych-pomaranczy.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/03/puree-z-caych-pomaranczy.html

Wykorzystanie puree w przepisach --->

http://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/02/mandarynkowo-dyniowe-babeczki.html

http://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/02/mandarynkowo-dyniowe-babeczki.html

http://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/02/mokre-ciasto-z-pomaranczy-i-migdaow.html

http://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/02/mokre-ciasto-z-pomaranczy-i-migdaow.html

http://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/02/torcik-pomaranczowo-migdaowy.html

sobota, 22 lutego 2020

Torcik pomarańczowo migdałowy

Ostatnio bardziej pałam miłością do słodkości. Choć bardziej lubię robić, niż jeść. I tę miłość przekazuję innym, karmiąc ich moimi słodkościami. To ten zrobiłam tylko dla siebie. Ale nie potrafię go zatrzymać tylko dla siebie, więc pragnę podzielić się receptura z Wami.
Jest to prosty torcik, nie duży, lecz wymaga trochę czasu. Polecam piec blaty ciasta dzień wcześniej. . Zachowują świeżość, bo ciasto jest mokre. I nie przesusza się.
Całość opiera się na smaku pomarańczy, więc i takie dodatki dobrałam. Aby wszystko było zgrane kolorystycznie i smakowo.

Ciasto na blaty piekłam z tego przepisu. Potrzebujesz połowę porcji oraz odłóż sobie 1 czubata łyżkę puree z pomarańczy na później. Możesz tez upiec z całości w dwóch formach lub rantach tak jak ja. A resztę ciasta przeznaczyć na cake popsy. To ciasto jest wręcz do tego idealne.

2 pomarańcze, tj. ok 300 g (włoska odmiana Naveline)
130 g mielonych migdałów
110 g cukru trzcinowego
3 jajka roz. M
1/2 łyżeczka proszku do pieczenia

Pomarańcze dokładnie umyj i wyszoruj. Włóż do garnka i zalej wodą do przykrycia owoców. Gotuj na średnim ogniu godzinę do dwóch. Po tym czasie odlej wodę i przestudź pomarańcze. Jeszcze ciepłe pokrój na ćwiartki i usuń pestki, jeśli są. Moje nie zawierały pestek, kupuję w sprawdzonych włoskich delikatesach. Zblenduj je na puree, ma być gładkie i jednolite. Odstaw do całkowitego ostudzenia.
Piekarnik nastaw na 160o góra dół bez termoobiegu.

W misie robota ubij jajka, kiedy będą miały jednolitą konsystencję wsyp cukier i ubijaj dalej na puch. Mielone migdały wymieszaj z proszkiem do pieczenia i powoli łyżka po łyżce dodaj do ubitych jajek. Ciągle mieszając dodaj puree z pomarańczy (odłóż 1 łyżkę do masy), aż ciasto nabierze jednolitej konsystencji.

Formę do pieczenia lub jak w moim przypadku rant ustawiony na 13,5 cm wyłóż papierem do pieczenia. Warto wcześniej rant zabezpieczyć od dołu folią aluminiową. Na to położyć wycięte kółko z papieru do pieczenia. Przelej ciasto do formy. Piecz w nagrzanym piekarniku 50-60 minut do suchego patyczka.
Odstaw do całkowitego ostygnięcia. Kiedy to nastąpi nożem odetnij ciasto od rantu, usuń go, a ciasto przekrój nożem na pół. Ciasta nie trzeba namaczać, jest wyjątkowo mokre.

Krem pomarańczowy na mascarpone

170 g mascarpone
170 g smietanki 30%
2 czubate łyżki cukru pudru
1 czubata łyżka puree z pomarańczy

Schłodzone mascarpone wraz ze śmietanką umieść w misie robota i ubij (mieszadło do ubijania piany) na średnich obrotach. Kiedy składniki będą połączone, ale jeszcze nie ubite dodaj cukier puder. Ubijaj dalej, aż uzyskasz gęsty krem o aksamitnej strukturze. Trwa to około 5-7 minut. Wyłącz robota i dodaj puree z pomarańczy. Całość wymieszaj za pomocą silikonowej łopatki. Krem możesz przełożyć do rękawa cukierniczego.

Przygotuj ostudzone blaty ciasta. Tort najlepiej składać w rancie (tym samym, w którym piekłam wcześniej ciasto). Złóż rant na 13,5 cm, zabezpiecz spinkami, aby się nie rozwinął. Połóż go na płaskiej powierzchni (talerz, talerz obrotowy), włóż jeden blat ciasta i nałóż 80% kremu. Przyłóż drugim blatem dociśnij dokładnie z każdej strony i wyłóż resztę kremu. Wygładź łyżką. Zabezpiecz rant z góry folią spożywczą i wstaw do lodówki na minimum 4 godziny lub najlepiej cała noc. Tort musi opaść, dobrze się ułożyć.

Tynk maślany

200 g masła
150 g mleka skondensowanego


Z tej ilości masy spokojnie wystarczy na otynkowanie tortu i dekorację.
Masło musi być w pokojowej temperaturze, więc wyjmij je z lodówki odpowiednio wcześniej. Do misy robota wrzuć masło w pokojowej temperaturze i ubijaj do białości. Masa maślana ma być miękka i puszysta. Wyłącz robota i dodaj mleko. Ponownie włącz i ubijaj masę na wysokich obrotach aż osiągnie gęstą jednolitą konsystencję.
Tak przygotowaną masą, można tynkować tort. Nożem odetnij od rantu. Usuń spinki i rant.
Wyjmij tort z lodówki posmaruj tort z każdej strony, również z góry. Za pomocą szpachelki lub skrobki wygładzaj tynk, aż osiągniesz pożądany efekt. Włóż tort z powrotem do lodówki.

Drip czekoladowy

100 ml śmietanki 30%
130 g candy melts w kolorze żółtym
Śmietankę podgrzej i dodaj 50 g candy melts. Wymieszaj i znów podgrzej w mikrofali przez 10 sekund, wymieszaj i dodaj 20 g candy melts. I tak postępuj, aż czekoladowe dropsy się skończą, a drip będzie miał jednolitą konsystencję. Tak przygotowany drip przelej do butelki - ja mam specjalny dyspenser do takich zadań. Poczekaj, aż drip przestygnie. Bo ciepły spłynie całkowicie z tortu.
Kiedy drip będzie gotowy nałóż go na górę i brzegi tortu aby sobie swobodnie spłynął. Ozdób pozostałym tynkiem i udekoruj posypką.

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/02/torcik-pomaranczowo-migdaowy.html
https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/02/torcik-pomaranczowo-migdaowy.html


czwartek, 20 lutego 2020

Mandarynkowo dyniowe babeczki bezglutenowe

Te babeczki to hit wśród wszystkich babeczek jakie przyszło mi piec w mojej cukierniczej karierze blogowej.
Są tak pyszne, delikatne i aromatyczne, że nie sposób się nim oprzeć. Do tego nie potrzebujesz mąki, bo są bezglutenowe. Za to wykorzystasz do nich mielone migdały i to one będą scalały masę babeczek. Dekoracja czekolady i płatków róży doda im nieco szyku.
Przekonaj się sam/a!

Z tego przepisu przygotujesz 10 babeczek.

3 mandarynki (ok. 200g)
200 g pieczonej dyni piżmowej
150 g mielonych migdałów
105 g cukru
120 g kurzych białek
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Mandarynki wyszoruj i sparz, włóż go garnka i zalej wodą. Gotuj na średnim gazie godzinę. Po tym czasie wyłącz gaz, odcedź mandarynki i je przestudź. Jeszcze ciepłe przekrój wzdłuż, usuń pestki i wraz z dynią zmiksuj na puree.
Piekarnik nastaw na 180o góra-dół.
Białka ubij na sztywno, po czym dodawaj powoli cukier. Po dodaniu każdej łyżki cukru ubijaj białka 1 minutę. Postępuj tak aż dodasz cały cukier. Ubijaj dalej aż masa będzie lśniąca i sztywna.
Do puree mandarynkowo dyniowego dodaj mielone migdały i proszek do pieczenia, za pomocą rózgi wymieszaj do połączenia się składników. Teraz dodawaj ubite białka w trzech turach. Za pomocą silikonowej szpatułki wymieszaj delikatnie całość.
Blachę do muffin wyłóż woskowanym papierem lub gotowymi papilotkami. Nakładaj masę do 3/4 papilotki lub nieco wyżej jeśli używasz woskowanego papieru jak ja.
W rozgrzanym piekarniku piecz babeczki 15-20 minut do suchego patyczka.

Polewa
30 g mlecznej czekolady
70 ml śmietanki 30%

Śmietankę podgrzej w mikrofali i rozpuść w niej czekoladę. Jeśli nie rozpuści się od razu, podgrzej razem z czekoladą ponownie w mikrofali. Nastawiaj mikrofale na 10 sekund, mieszaj i znów podgrzej jeśli trzeba. Czekolada ma być gęsta lecz płynna. Uważaj aby nie przegrzać, może się zważyć!

Wystudzone babeczki polewaj płynną czekolada i dekoruj płatkami róży.

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/02/mandarynkowo-dyniowe-babeczki.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/02/mandarynkowo-dyniowe-babeczki.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/02/mandarynkowo-dyniowe-babeczki.html


poniedziałek, 3 lutego 2020

Mokre ciasto z pomarańczy i migdałów

Pyszne, niezwykłe ciasto z całych pomarańczy i migdałów. Bez mąki, więc spokojnie mogą go jeść bezglutenowcy. Ciasto zachowuje świeżość do kilku dni. Ale zapewniam, że nie dotrwa ono nawet do następnego dnia!
Kiedy je będziesz robić będzie bardzo puszyste, a w trakcie pieczenia nieco opadnie. Wtedy to właśnie będzie tworzyć mokra struktura tego ciasta. Będzie pachnieć w całym domu pomarańczami i jednocześnie migdałami. Nie zdołasz się oprzeć!
Pamiętaj by najlepiej zdobyć pomarańcze ze sprawdzonego źródła, bo będziesz potrzebować całych. Czyli wraz ze skórką, to ona jest najbardziej aromatyczna.
Jeśli jednak nie znasz źródła pochodzenia możesz je sparzyć dwukrotnie.

3 pomarańcze, tj. ok 600 g (włoska odmiana Naveline)
250 g mielonych migdałów
220 g cukru trzcinowego
5 jajek roz. L
1 łyżeczka proszku do pieczenia
różany cukier puder
wiórki z gorzkiej czekolady

Pomarańcze dokładnie umyj i wyszoruj. Włóż do garnka i zalej wodą do przykrycia owoców. Gotuj na średnim ogniu dwie godziny. Po tym czasie odlej wodę i przestudź pomarańcze. Jeszcze ciepłe pokrój na ćwiartki i usuń pestki, jeśli są. Moje nie zawierały pestek, kupuję w sprawdzonych włoskich delikatesach. Zblenduj je na puree, ma być gładkie i jednolite. Odstaw do całkowitego ostudzenia.
Piekarnik nastaw na 180o góra dół bez termoobiegu.

W misie robota ubij jajka, kiedy będą miały jednolita konsystencję wsyp cukier i ubijaj dalej na puch. Mielone migdały wymieszaj z proszkiem do pieczenia i powoli łyżka po łyżce dodaj do ubitych jajek. Ciągle mieszając dodaj puree z pomarańczy, aż ciasto nabierze jednolitej konsystencji.

Formę do pieczenia o średnicy 28 cm wyłóż papierem do pieczenia. Przelej ciasto do formy. Piecz w nagrzanym piekarniku 50-60 minut do suchego patyczka.
Jeszcze ciepłe wyjmij z piekarnika, ostudź i przełóż na talerz. Oprósz cukrem puder i posyp  wiórkami z gorzkiej czekolady.

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/02/mokre-ciasto-z-pomaranczy-i-migdaow.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/02/mokre-ciasto-z-pomaranczy-i-migdaow.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/02/mokre-ciasto-z-pomaranczy-i-migdaow.html


https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/02/mokre-ciasto-z-pomaranczy-i-migdaow.html
Inspirowałam się przepisem z bloga zwidokiemnastol. A sam pomysł na to ciasto podała Nigela Lawson.

środa, 29 stycznia 2020

Sałatka z aromatycznym pieczonym rostbefem

W te zimniejsze dni kolorową sałatką można przywołać odrobinę wiosny. Taka sałatkę z powodzeniem wykonasz sam/a w domu.
Jeśli nie jesz mięsa zastąp je smażonym tofu w ulubionej marynacie albo doskonałym zamiennikiem mięsa, czyli seitan'em. Mówi się o nim także jako "wegetariańską kaczką", ze względu na jego skórkę podobna właśnie do skóry kaczki.
Sosu, którego użyłam do sałatki to cytrusowy vinegret. Bardzo mi zasmakował, a w tej sałatce również doskonale smakuje.
Polecam także wymieszać vinegret z kilkoma zmiksowanymi truskawkami. Smakuje równie wyśmienicie!
Recepturę na cytrusowy vinegret znajdziesz tutaj.

Do tego przepisu piekłam aromatyczny rostbef, a jeśli lubisz bardziej łagodne smaki zobacz ten przepis na pieczony rostbef na kanapki.

Aromatyczny rostbef

400 g rostbefu
łyżka płatków czosnku
łyżka suszonego rozmarynu
1/2 łyżeczki suszonych ziaren kolendry
1/2 suszonego ziarna jałowca
1/2 łyżeczki soli morskiej
1/2 łyżeczki ziela angielskiego

Wszystkie przyprawy zmiel lub utrzyj w moździerzu. Obtocz i wetrzyj w umyty i osuszony rostbef. Na patelni rozgrzej 2 łyżki oleju. Rostbef obsmaż z każdej strony, przełóż na folię aluminiową i zawiń dokładnie.
Piekarnik rozgrzej do 180 stopni i w tak nagranym piekarniku piecz mięso 20 minut. Wyjmij mięso z piekarnika i pozwól mu ostygnąć. Dopiero ostudzony rostbef możesz pokroić.


na 1 porcję

50 g mixu sałat
30 g rukoli
łyżka kaparów
6-8 kolorowych pomidorków cherry
cebula czerwona
2-3 serca kaparów do dekoracji

Sałatę wymieszaj z rukola i ułóż w misce. Kapary do dekoracji przekrój na pół, a pozostałe zostaw w całości. Wymieszaj z sałata. Pomidorki umyj i pokrój na ćwiartki, dorzuć do sałaty. Cebulę w pokrój w cienkie plastry i również dorzuć do sałaty.
Rostbef pokrój w cienkie plastry (5-6 plastrów na porcję) i ułóż na sałacie. Całość polej sosem, udekoruj kaparami. Możesz także posypać sałatkę młotkowanym kolorowym pieprzem, dzięki czemu nabierze odrobiny pikanterii.

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/01/saatka-z-aromatycznym-pieczonym.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/01/saatka-z-aromatycznym-pieczonym.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/01/saatka-z-aromatycznym-pieczonym.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/01/saatka-z-aromatycznym-pieczonym.html



piątek, 17 stycznia 2020

Sałatka z grillowanym kozim serem i cytrusami

Kozi ser jest niezwykle aromatyczny, w smaku bardzo intensywny. Dojrzewający jest idealny do sałatek,a ser naturalny na pasty, przystawki a nawet desery.
Doskonale komponuje się z cytrusami, a także winogronami. Przepyszny na grzankach z rukolą i polany oliwą i posypany orzechami. Bardzo dobrze się także sprawdza w sałatkach z wariacjami sosu vinegret.

Cytrusowy sos vinegret

2 łyżki musztardy sarepskiej
100 ml soku z pomarańczy*
2 łyżki miodu
1 łyżka octu jabłkowego
150 ml oliwy

Musztardę, ocet, sok z pomarańczy oraz miód umieść w wysokim naczyniu i zacznij blendowac za pomoca końcówki do ubijania. Kiedy całośc sie połaczy dodawaj powoli oliwę ciągle ubijając. Ubijaj tak długo, aż uzyskasz gesty kremowy sos. Jesli trzeba dodaj więcej oliwy.

Ser kozi dojrzewający możesz kupić w mini roladkach lub większych kawałkach. Użyj jakiego wolisz, w smaku nie ma różnicy. Polecam jednak francuska firmę Soignon, jest idealna do grillowania, smażenia. Zachowuje kształt i strukturę.


*świeżo wyciśnięty sok jest najlepszy

Na 1 porcję sałatki

50 g mixu sałat
80 g dojrzewającego sera koziego
5 szt zielonego winogrona
3 kawałki wyfiletowanej pomarańczy
3 kawałki wyfiletowanego grejpfruta
20 g karmelizowanych nerkowców

Aby skarmelizować nerkowce rozpuść 2 łyżki glukozy na patelni lub rondelku. Kiedy się rozpuści, stanie się przezroczysta podgrzewaj ją dalej, aż zmieni kolor i będzie lekko brązowa. Teraz wrzuć 40 -50 g orzechów nerkowca i zamieszaj. Muszą się całe pokryć glukozą, karmelizuj je do czasu, az zbrązowieją. Przełóż na wyłożoną pergaminem tackę do wystudzenia.

Ser kozi pokrój w plastry i usmaż lub zgrilluj na patelni, ma się zezłocić z obu stron.

Do miski włóż mix sałat, ułóż przekrojone na pół winogrona, fileciki cytrusów oraz ostudzone karmelizowane nerkowce. Na górze ułóż jeszcze ciepły grillowany ser kozi. Całość polej cytrusowym vinegretem. Taką sałatkę możesz także podać z grzankami.

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/01/saatka-z-kozim-serem-i-cytrusami.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/01/saatka-z-kozim-serem-i-cytrusami.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/01/saatka-z-kozim-serem-i-cytrusami.html

sobota, 11 marca 2017

Naleśniki z serem i owocami z syropu

Naszło mnie by zrobić naleśniki, ale nie znowu takie zwyczajne. Wpadłam na pomysł aby poddusić owoce w syropie cukrowym, a same naleśniki poprzekładać słodkim serem. Całość wyszła słodka, a zarazem lekko kwaśna, dzięki pomarańczy.

Owoce z syropu:

100 ml wody
200 g cukru
pomarańcza
jabłko

Wlewamy wodę do rondelka, dodajemy cukier i zagotowujemy tak aby powstał gęsty syrop. Oczyszczoną i wyszorowaną pomarańczę kroimy w cienkie plasterki, tak samo kroimy jabłko (nie wykrawamy gniazda nasiennego). Owoce wkładamy do syropu i dusimy około 10-15 minut.

Ciasto naleśnikowe:

300 g mąki pszennej
szklanka mleka
woda lekko gazowana (tyle ile zabierze)
1-2 jajka (zależnie od wielkości)
2 łyżki cukru
łyżeczka ekstraktu waniliowego
łyżka oleju
szczypta soli

Wszystkie mokre składniki razem wymieszać i powoli dodawać mąkę. Ja ciasto robię w robocie kuchennym, dzięki czemu mam pewność że nie powstaną żadne grudki. Wodą reguluję gęstość ciasta, które ma mieć płynną ale nie rzadką konsystencję. Naleśniki smażymy na rozgrzanej patelni bez użycia oleju (jest już w cieście).

Ser do przekładania:

250 g sera sernikowego
2 łyżki cukru z prawdziwa wanilią
1 łyżka cukru pudru

Składniki wymieszać ze sobą. Masą serowa przekładamy naleśniki.

Przełożone naleśniki składamy na pół, potem jeszcze raz na pół. Podajemy z owocami z syropu. Można polać sosem czekoladowym lub z miętą. Będzie smakować równie smacznie.




środa, 15 lutego 2017

Lemon curd, wersja II

Cytrynowy smak i aromat można zatrzymać na dłużej w kremie lemon curd, który potem można dodawać do babeczek lub jako masę do tortów.
To jest druga wersja kremu cytrynowego, poprzednią znajdziecie tutaj.
Pyszny i orzeźwiający smak cytryn w małym słoiczku! Tak przygotowany krem można przechowywać w lodówce nawet do 7 dni, można mrozić.

3 żółtka
1 jajko
170 g cukru
płaska łyżka skrobi ziemniaczanej
1 1/2 cytryny
skórka z 1/2 cytryny
1 łyżka oleju kokosowego

Cytryny szorujemy pod gorąca wodą. Skórkę ścieramy na tarce, wyciskamy sok z cytryn wyrzucając pestki. W rondelku z grubym dnem zagotowujemy żółtka, jajko, skórkę i sok z cytryny. Mieszamy rózgą i dodajemy przesianą mąkę oraz cukier. Zagotowujemy cały czas mieszając rózgą (krem lubi się przypalać, dlatego trzeba być uważnym i go pilnować). Gotujemy aż zgęstnieje, trwa to około 2-3 minuty po czym dodajemy roztopiony olej kokosowy. Mieszamy do połączenia się składników i zdejmujemy z ognia. Jeszcze ciepły przekładamy do słoika i odstawiamy do ostudzenia.


wtorek, 14 lutego 2017

Babeczki lawendowe z kremem mascarpone

Uwielbiam babeczki! Ciągle się uczę je przygotowywać, większości moich wypieków nie publikuję, gdyż chcę aby były piękne i idealne. Jeszcze wiele babeczek upłynie zanim dojdę do perfekcjonizmu. Jednak tym przepisem postanowiłam się z Wami podzielić. Te babeczki są tak pysznie lawendowe, że zapierają dech. Dodatek skórki z cytryny delikatnie orzeźwi smak. Spróbujcie, a nie rozczarujecie się.

125 g miękkiego masła
2 jajka (białka i żółtka oddzielnie)
100 ml mleka lawendowego
125 g drobnego cukru
125 g mąki pszennej
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 krople ekstraktu waniliowego

Masło ucieram z połową cukru na gładką masę w robocie kuchennym (na wyższych obrotach), po czym dodaję 2 łyżki mleka lawendowego i dalej ucieram. Następnie dodaję żółtka cały czas ucierając aż powstanie gładka puszysta masa i dolewam po łyżce resztę mleka. W następnym kroku dodaję po łyżce czubatej mąki, aż się skończy cały czas ucierając już na mniejszych obrotach. Na koniec dodaję do masy ubite białka na sztywną pianę z resztą cukru (białka można też wmieszać ręcznie za pomocą szpatułki).
Ciasto wystarcza na 12 sztuk babeczek. Formę do babeczek wykładam papilotkami i za pomocą łyżki do lodów* nakładam masę do 2/3 wysokości papilotki.

Piekarnik nastawiam na 180o góra-dół, do nagrzanego wstawiam formę z babeczkami i piekę 17-20 minut do suchego patyczka.

Krem mascarpone

250 ml śmietany kremówki 30%
250 ml mascarpone
4 łyżki cukru pudru

Składniki powinny być mocno schłodzone, tylko wtedy wyjdzie idealny krem. Schłodzoną smietankę przekładam do misy robota i ubijam na sztywno. Na koniec dodaję po łyżce cukru pudru cały czas miksując. Gdy masa będzie dokładnie zmiksowana dodajemy mascarpone (raz po razie, po czubatej łyżce) i ubijamy krótko i szybko, aż się wymiesza. Gotowy krem przekładamy do rekawa cukierniczego z założoną okrągła tylką Wilton 2A.

starta skórka cytryny do dekoracji

*Łyżka do lodów, gałkownica wielkości 6 cm, wystarczy 3/4 jej objętości na jedna babeczkę. Kupiłam taką łyżkę specjalnie do nakładania masy do foremek. Sprawdza się idealnie, można kupić różne wielkości. Ja swoja kupiłam na aliexpress (tania i jakość niezła), ale spokojnie można dostać w Polsce jeśli zależy Wam na czasie.





niedziela, 18 grudnia 2016

Wieprzowina z cytrusami w tagine

Kolejny przepis na danie w garnku tagine. Bardzo mi się spodobał sposób przygotowywania i podania takich dań. Nie ukrywam, że jest to wygodne ale i bardzo efektowne. Dodatkowo możemy pozwolić naszym gościom na swobodę w nakładaniu ilości jedzenia.

Tym razem wariacja z wieprzowiną, a to dlatego że pojawiła się bardzo smaczna jej odmiana w dużych sklepach -  rasa puławska. Znacie?
Jeśli jeszcze nie spotkaliście się z tą rasą świń, koniecznie spróbujcie. Rasa ta objęta została 29.08.1996 r Krajowym Programem Ochrony Zasobów Genetycznych Zwierząt Gospodarskich.
W maju 2009 r została wpisana na listę produktów tradycyjnych. Jest to duma południowo-wschodniej Polski. Historia tej rasy sięga XX wieku, powstała na bazie prymitywnych świń miejscowych. Decydujący wpływ na uszlachetnienie powstałego lokalnego pogłowia miały hodowle importowanych świń rasy berkshire, który utrzymywane były w majątkach pod Puławami i Lubartowem. Mieszańce lokalnej świni z rasa berkshire dały początek populacji Rasy Puławskiej, zwanej  zdrobniale "łaciatkami". Do dziś rasa puławska jest pod nadzorem instytucji branżowych i naukowo-badawczych.
Mięso pochodzące z rasy świń puławskich cechuje się walorami smakowymi, przez optymalna zawartość tłuszczu śródmięśniowego, powodującego że mięso jest kruche, soczyste i smakowite.

Do tego przepisu wykorzystałam sposób z marynowaniem pomarańczy z poprzedniego przepisu, lecz użyłam też cytryny. Jako dodatek polecam ryż, możecie też użyć kaszy kuskus lub bulguru.

600 g szynki rasy puławskiej
1 cytryna
2 pomarańcze
1/4 ananasa
2 małe cebule
3 łyżki soli
łyżka rozmarynu
łyżka czosnku niedźwiedziego
łyżka sosu Sriracha
3 łyżki oleju rzepakowego
garść płatków migdałów

Piekarnik nastawiamy na 180o.
Mięso kroimy w większa kostkę i marynujemy w rozmarynie, sosie Sriracha i czosnku niedźwiedzim oraz dodać sól. Odstawiamy na 2 godziny do lodówki.
Cytrynę i pomarańcze szorujemy, osuszamy i kroimy na pól oraz cienkie plasterki. Z drugiej pomarańczy wyciskamy sok, zalewamy nim cytrusy, dodajemy 3 łyżki soli, a na koniec zalewamy wrzątkiem. Odstawiamy na minimum godzinę do lodówki.
Ananasa kroimy na mniejsze kawałki. Cebule kroimy w piórka.
W głębokiej patelni lub rondlu rozgrzewamy olej i dodajemy mięso, które należy obsmażyć z każdej strony aby się lekko zrumieniło. Następnie dodajemy cebulę i smażymy dalej, aż się zeszkli. Po czym dodajemy odsączone cytrusy oraz ananasa. Mieszamy wszystko razem, aby smaki przeszły sobą. W razie potrzeby solimy. Całość przekładamy do garnka tagine lub innego żaroodpornego naczynia, tak aby pozostawić środek wolny na ryż. Przed pieczeniem posypujemy płatkami migdałów.
Danie pieczemy około 60 minut.





http://swiat-na-widelcu.blogspot.com/



czwartek, 8 grudnia 2016

Kurczak ras el hanout z marynowanymi pomarańczami

W dzisiejszym poście chciałam Wam zaproponować danie z kuchni arabskiej. Jest ona bogata w przyprawy, dzięki czemu przeżyjecie niezwykłą smakową przygodę z nutką ostrości. Bardzo często przygotowuję do dań arabskich kuskus albo ryż. Zwykle dodaję specjalną przyprawę arabską, możecie się w nią zaopatrzyć w sklepach kuchni świata albo zrobić ją sami.
Na pewno zakochacie się w tej kuchni tak jak ja, a zapach będzie unosił się po domu jeszcze dłużej niż po zjedzeniu tej potrawy.
Kurczak ras el hanout wymaga nieco wysiłku, przygotowanie dodatku tez zajmuje trochę czasu. Za to będziecie cieszyć się później pysznym posiłkiem. Dla zniwelowania ostrości można przygotować dresing z jogurtu, drobno pokrojonego ogórka zielonego i czerwonej cebuli.

Marynowane pomarańcze

2 pomarańcze
3 łyżki soli
wrzątek

Pomarańcze szorujemy i sparzamy gorąca wodą. Z jednej wyciskamy sok, drugą kroimy na ćwiartki i w cieniutkie plasterki. Przekładamy do miski, zasypujemy solą, a następnie polewamy wyciśniętym sokiem oraz uzupełniamy wrzątkiem. Pozostawiamy do ostygnięcia, a następnie wkładamy do lodówki na co najmniej 2 godziny.

Ryż po arabsku

szklanka ryżu
łyżka przyprawy arabskiej
woda
połowa wody z marynowanych pomarańczy
olej lub oliwa

Ryż  przesypujemy na sitko i płuczemy mieszając ręką przez około 3 minuty. Na głębokiej patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy ryż. Każde ziarenko ma być obtoczone olejem i zmienić barwę. Ryz ma być idealnie śnieżnobiały. Kiedy już tak się stanie dodajemy przyprawę i mieszamy razem chwilkę go jeszcze podsmażając. Następnie podlewamy woda aż cały będzie zanurzony. Dusimy do czasu aż wchłonie cała wodę, a następnie dodajemy połowę wody spod pomarańczy. Dusimy aż wchłonie większość wody i wyłączamy gaz.

Kurczak ras el hanout

2 podwójne piersi z kurczaka
czubata łyżka przy prawy ras el hanout
2 łyżki oleju
garść daktyli
ew. 2 garście żurawiny
2 garście płatków migdałów

Piekarnik nastawiamy na 180o.
Kurczaka myjemy, osuszamy ręcznikiem i kroimy w średnią kostkę.  Przekładamy do miski i zasypujemy przyprawą ras el hanout, dokładnie mieszamy aby cały kurczak był w przyprawie. Przykrywamy folia i wstawiamy na 2 godziny do lodówki.
W głębokim garnku rozgrzewamy olej i przesmażamy kurczaka tak aby z każdej strony był obsmażony, a następnie dodajemy pokrojone daktyle i żurawinę. mieszamy razem, dodajemy migdały i znów mieszamy. Przesmażamy jeszcze 3 minuty i dodajemy marynowane pomarańcze. Mieszamy razem i przekładamy wszystko do żaroodpornego naczynia lub garnka tagine, zostawiając na środku miejsce. W które przekładamy ryż i posypujemy płatkami migdałów.
Przykrywamy pokrywą i wkładamy do piekarnika na 40 minut. Kurczak w tym czasie dojdzie, ale będzie tez soczysty. Ryż wchłonie pozostałą wodę i będzie idealny.