Tym razem różowo nie będzie. Wybrałam ten produkt, bo zachwyciły mnie kolory na zdjęciach. Na żywo też się świetnie prezentuje, jednak po pierwszym użyciu już wiedziałam, że miłości nie będzie. Niestety poczwórna paleta cieni Super Stagefit od BornPrettyStore nie zachwyca. Wybrałam tą oznaczoną numerem 06, gdzie są kolory pasujące zielonookim. Na prezentowanym makijażu wyglądają ciekawie, jednak musiałam chwilę powalczyć o ten efekt. Ale może zacznę od początku.
Opakowanie paletki jest solidne. Prezentuje się ona ładnie, cienie mogą zauroczyć. Są one dużych rozmiarów, na długo starczą. Na odwrocie opisy są zapisane za pomocą krzaczków. Jest także grafika z propozycją nakładania cieni. Nie róbcie tego bez nadzoru! Taka perłowa biel pod łukiem brwiowym jest kiczowata.
Wykończenie cieni jest perłowe, jednak to nie jest taka perła sleekowa, raczej mocniejsza, bardziej błyszcząca. Najpierw sięgnęłam po nie nie używając bazy, bo wtedy widać jakość cieni. I bardzo się rozczarowałam. Widać było tylko błysk. Kolory zlewały się w jedno, nie odróżniało się szarość od bieli ani zieleń od niebieskości, bledły bardzo szybko. Po kilku godzinach zbierały się w załamaniach, kolory schodziły i zostawała tylko jakby tłustawa błyszcząca warstwa, charakterystyczna dla niskiej jakości cieni. Pyliły się, brokat się sypał w czasie aplikacji, w czasie noszenia. Makijaż nie wyglądał zachęcająco. Pigmentacja może jest widoczna na 'słoczach' (nakładane palcami) jednak pod pędzlem ona ginie.
Bardzo rozczarowana, ponieważ kolory wydawały mi się świetne, sięgnęłam po bazę pod cienie. I tutaj cienie rozkwitły. Widoczne jest to na zdjęciach makijażu. Użyłam tutaj fenomenalnego mojego odkrycia - bazy Zoeva. Ze wszystkiego wyciągnie to, co najlepsze. I tak też jest w tym przypadku. Cienie przyklejają się do skóry i do demakijażu wyglądają ładnie, nie bledną.
Ja wiem, że większość cieni używam razem z bazą i nie są one u mnie dyskwalifikowane. Tak jest z cieniami np Glazel, które lubię mimo, że bez bazy mogą wiele osób zniechęcić. Jednak bez bazy cienie powinny jako tako się prezentować.W przypadku tej paletki ta sprawa jest mocno dyskusyjna. Bez bazy nie polecam po nie sięgać, natomiast na dobrej bazie naprawdę będą wyglądać świetnie.
Cienie można zakupić na stronie Born Pretty Store i kosztują 10 dolarów (w promocji 8). Jednak za taką cenę można mieć już paletkę Sleek bądź Makeup Revolution, które bez bazy są znośne.
Wszystkie produkty na stronie Born Pretty Store możecie także zakupić z 10% rabatem. Wystarczy, że wpiszecie kod rabatowy BAIQ10. Przesyłka do Polski jest darmowa.
Pozdrawiam :)