Nie wiem jak u Was ale na Podlasiu tegoroczne święta pierwszy raz od wielu lat były białe. Korzystając z pięknej aury ,która niestety tak szybko odchodzi , w drugi dzień świąt pożegnaliśmy zastawione stoły i udaliśmy się w teren. Zimowe miesiące to świetny czas na obserwację żubrów na żywo i to było to naszym celem.
W pierwszej kolejności zajrzeliśmy na Pierekał. Tutaj leśnicy dokarmiają zwierzęta i kiedyś właśnie w tym miejscu udało mi się zobaczyć całkiem spore stado żubrów. Jednak tym razem było pusto. Jednak wokół pełno było śladów bytności tych pięknych zwierząt.
 |
| Pierekał |
 |
| Pierekał |
 |
| Leśna sadzawka |
Pojechaliśmy dalej w znane nam miejsca pobytu żubrów. Jadąc główną drogą na Krynki ku naszej wielkiej radości na pobliskim polu pasło się niewielkie stado . Czasem zupełnie nie trzeba ich szukać -one znajdują się same. Spokojne, zupełnie nie zainteresowane obserwatorami dostojnie pozowały do zdjeć .
 |
| Żubry |
 |
| Nie tylko nas zainteresowały żubry przy drodze |
Z ogromną przyjemnością obserwowałam te ogromne zwierzęta. Krótka sesja zdjęciowa w poszukiwaniu kolejnych osobników. ale o tym w następnym poście