Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Starmach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Starmach. Pokaż wszystkie posty

2 marca 2015

Kusząco i smakowicie („Pyszne na każdą okazję” Anna Starmach)

„Pyszne na każdą okazję” Anna Starmach
tom: III
cykl: Pyszne 25
wyd. Znak Literanova
rok: 2014
str. 192
Ocena: 5,5/6

Uwielbiam jeść. I zawsze lubiłam gotować. Ostatnio ta pierwsza czynność wychodzi mi nawet lepiej, niż ta ostatnia. Jest to przede wszystkim związane z coraz mniejszą ilością czasu wolnego. Na szczęście mam w domu kogoś, kto o mnie dba. Ten ktoś, gdy go dobrze nakierować, potrafi przyrządzić naprawdę pyszne i zaskakujące mnie potrawy. A kiedy może wesprzeć się na jakimś dobrym, sprawdzonym pomyśle, albo przepisie, to za pewniak mogę uznać, że nie pójdę spać głodna. Oczywiście są rzeczy, które gotuje on, tak, tak - on, bo o moim mężu mówię, chętniej, oraz takie, za które nie ma ochoty się zabierać. Gdyby to on o wszystkim decydował, to zarówno na śniadanie, obiad jak i kolację jedlibyśmy coś na słodko, od kanapek z Nutellą poczynając, na ciasteczkach z ciasta francuskiego z marmoladą kończąc.

To już trzecia odsłona Pysznych przepisów, zaproponowanych przez jurorkę polskiej edycji Master Chefa, Annę Starmach. Każdą kolejną poznaję i w każdej odnajduję coś dla siebie. Ta część jest o tyle atrakcyjniejsza i ciekawsza od wcześniejszych, gdyż autorka postanowiła zaproponować nam przepisy na konkretne, pogrupowane okazje. Na pierwszy rzut idą przepisy Bożonarodzeniowe. Oczywiście przegapiłam ten fakt w minione święta, jednak dzięki zapoznaniu się z tą pozycją teraz, będę miała więcej czasu na ewentualne próby przepisów przed wielkim finałem. Tak więc dzięki Annie Starmach dowiemy się, jak ugotować idealną grzybową, jak przygotować pierogi ze śliwkami, czy jak zrobić idealną kutię. Każdy przepis jest opatrzony listą składników, informacją, dla ilu osób wystarczy danego dania, oraz jak dokładnie je przygotować. Niestety, po raz kolejny zawiodłam się w obrębie szczegółów, na których mi zależy, a których nikt nie chce w przepisach podawać. Po pierwsze - kaloryczność, po drugie - cena danego dania, po trzecie - zamienniki składników. Na sam koniec musiałabym jeszcze dodać miejsca zakupu nietypowych składników. Gdyby te elementy znajdowały się w każdej sprzedawanej na rynku książce kucharskiej, dużo łatwiej byłoby się odnaleźć w świecie wielkiego gotowania. Cóż, czasami jednak nie można za dużo wymagać. Powoli zaczynam więc akceptować braki w książkach kucharskich, po jakie sięgam. Poza częścią na Boże Narodzenie w poradniku znajdziemy również przepisy na Kolację we dwoje, na Spotkania z przyjaciółmi, Pikniki, Przyjęcia dla dzieci oraz Dodatki.






Pyszne, tak jak i poprzednie odsłony z tej serii, jest bardzo ładnie przygotowanym poradnikiem. Całość opatrzona została fotografiami jedzenia autorstwa Agnieszki Piątkowskiej. Papier jest przyjemny w dotyku i dość gruby, a cena pozycji dość przystępna. Mnie Pyszne przypadło do gustu i mam zamiar wykorzystywać je w trakcie codziennej bytności w kuchni. Was również do tego zachęcam.


Sil


4 kwietnia 2014

Na słodko... na słono... („Pyszne 25. Nowa porcja przepisów” Anna Starmach)

„Pyszne 25. Nowa porcja przepisów” Anna Starmach
wyd. Znak Litera Nova
rok: 2014
str. 176
Ocena: 4,5/6


To już... kolejna porcja pichcenia, podpiekania, gotowania i mieszania, jaką miałam w tym roku przyjemność wchłonąć i przetestować we własnej kuchni i powiem Wam... wciąż chcę więcej. Dobrze, że w ramach zapoznawania się z nowymi książkami kucharskimi trafiam na takie, które coś faktycznie wnoszą i pozwalają mi rozwijać moje umiejętności, zamiast je tłamsić.

Założenie książki jest genialne... no może bez przesady - świetne. Czas gotowania - 25 minut. Koszt potrawy - 25 złoty. Czyli szybko i tanio... No cóż, można mieć pewne wątpliwości co do tego ostatniego. Bo jednak 25 zł. to niewiele, jeśli jesteśmy w stanie za tę kwotę wyżywić całą rodzinę. Niestety, ten wymóg nie jest łatwo spełnić. Wystarczy, że w przepisie użyte zostanie drogie mięso, nietypowe przyprawy lub warzywa, albo dodatki, których nie ma się w domu - i całe założenie lega w gruzach. W programie, pani Starmach wylicza koszt jednego jajka czy 100 gram mąki. To samo ma miejsce w przypadku specyficznych odmian oliw, przypraw czy alkoholi. Licząc tak jak kucharka - może się okazać, że przepis kosztuje nas nawet mniej (np. jajka mamy od mamy, pietruszkę z ogródka...). Ale kiedy musimy kupić 10 jajek w markecie, albo litr oliwy, bo w domu jej brak - koszty radykalnie rosną. Dlatego do kosztów dań prezentowanych w Pyszne 25 należy podchodzić co
najmniej ostrożnie. Bardzo podobnie ma się to w przypadku czasu poświęconego danej potrawie. Wprawiony kucharz nie ma problemu z zachowaniem tego parametru, laik natomiast... cóż, gotowanie zajmie mu zdecydowanie więcej czasu. Kluczem jest chyba przygotowanie i odmierzenie wszystkich niezbędnych składników. Nie można jednak czasu poświęconego na tę czynność doliczać do czasu przygotowania dania. Myślę jednak, że rzecz nie w tym, by rzeczy okołoprzepisowe ściśle odwzorowywały rzeczywistość. Efektem gotowania ma być smaczna i przyjemna dla oka potrawa. Takie są właśnie dania przyrządzone w oparciu o książkę Pyszne 25. Cel nadrzędny, czyli gotowe do spożycia smaczne danie, zostaje osiągnięty.

Pyszne 25 Nowa porcja przepisów to druga osłona przepisów na szybkie i niedrogie jedzenie. Poprzedniej części nie miałam okazji nawet przejrzeć, mam jednak nadzieję, że w niej autorka trzymała się bardziej tytułu niż w swojej najnowszej książce. Wszystkie przepisy zawierają niezbędne elementy czyli listę składników i opis przygotowania. Niestety, jeśli chodzi o wersję papierową, brakuje w niej zarówno podsumowania czasu poświęconego potrawie jak i wykazu kosztów poszczególnych składników. W książce zabrakło również tak ważnej informacji jak kaloryczność potrawy. Nie ma nawet sensu wspominać, że autorka nie podaje gdzie można kupić nietypowe składniki, czy też czy można je zastąpić czymś innym.

Mimo wszystko książka sprawia przyjemne wrażenie, zaprezentowane przepisy są ciekawe i możliwe do wykonania nawet przez mniej doświadczonego bywalca kuchni. Do tego Pyszne 25 może poszczycić się bardzo ładnymi fotografiami autorstwa Piotra Bolko oraz Małgorzaty Rakowskiej. Na uwagę zasługuje również dość nietypowy pomysł na Spis treści, który składa się z miniatur fotografii, nazwy potrawy i numeru strony, na której znajduje się przepis - w układzie 3 rzędy, w każdym po trzy punkty spisu treści. Szczerze powiedziawszy - ten spis po prostu mnie zachwycił.


W książce znajduje się wiele ciekawych i godnych polecenia przepisów (w sumie 70), w podziale na "Na słodko" i "Na słono". Z opcji słonej w szczególności przypadł mi do gustu przepis na Faszerowane kajzerki z panierowanymi boczniakami. W przypadku dań słodkich serce skradły mi Lody bananowe na patyku. Pycha. Nie pozostaje mi nic innego, niż zachęcić do zapoznania się z tą pozycją.

Sil