Z takimi kolorami właśnie kojarzy mi się lato.Błękitne niebo i lazurowa,krystaliczna woda mórz,może nie u nas,ale gdzieś w Hiszpanii na pewno:)
Zawiesiłam więc naszyjnik na podwójnej lince jubilerskiej,tak też mi się podobało:) ale urwała się przy pierwszej próbie zapięcia
W końcu połączyłam metalowymi szpilkami z oczkiem i wreszcie mam pewność,że naszyjnik wisi stabilnie i jest bezpieczny:)
Gorąco Was pozdrawiam , dziękuję za odwiedziny i Waszą obecność:)