Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serum do biustu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serum do biustu. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 czerwca 2019

Orientana, bio olejek do biustu 16 roślin ajurwedy

Dla tych, co nie pamiętają, moim absolutnym hitem do pielęgnacji piersi jest ten olejek z Mazideł. Niestety nie zawsze jest on dostępny, ale znalazłam godnego zastępcę, bio olejek do biustu z Orientany.


Jest on co prawda dużo jaśniejszy w kolorze oraz sporo lżejszy w konsystencji od mojego wspomnianego ulubieńca, ale za to nie tylko w stopniu zadowalającym nawilża, natłuszcza i uelastycznia skórę biustu, ale też pięknie pielęgnuje skórę dekoltu. Moja jest niezmiernie podatna na zapychanie i wiele kosmetyków powoduje w tym rejonie powstanie pola minowego pryszczowego. Nic takiego nie miało miejsca podczas stosowania olejku Orientany. Skóra na moim dekolcie wyglądała wręcz podejrzanie ładnie i gładko.


Skład kosmetyku wygląda bardzo ładnie - jest to głównie mieszanka różnych ogólnie chwalonych olejów. Można się nieco czepiać zapachu - tu dominuje olej jojoba, a on nie pachnie przyjemnie, ale dla mnie liczy się głównie działanie produktu, a tu nie miałam większych zastrzeżeń. Żałuję, że olejek mi się skończył po dwumiesięcznej, cowieczornej przygodzie.

Aha, opakowanie jest plastkowe, więc nie zachodzi niebezpieczeństwo zrobienia sobie krzywdy w razie upuszczenia, a pompka działa sprawnie. Pod sam koniec można olejek bez problemu po prostu wylać na dłoń, co by go zużyć do ostatniej kropli.

Fajny, godny wypróbowania kosmetyk do biustu. Znacie?

piątek, 23 listopada 2018

Naturativ, ujędrniający balsam do biustu i dekoltu

Chyba nikogo nie zdziwi, jeśli powiem, że jako mama po trzydziestce z paro(nastoma) nadprogramowymi kilogramami (niewielka część których osiadła też i w cyckach), odczuwam działanie grawitacji na biust jak i silną potrzebę przeciwdziałania temuż. Moją walkę wspomogła kilka miesięcy temu kochana Hexxana, podsyłając mi w prezencie ujędrniający balsam do biustu i dekoltu Naturatv.

I mówię Wam - naprawdę solidny kosmetyk to jest. 100 ml (133 zł) wystarczyło mi na około 3 miesiące cowieczornego stosowania.

Producent zamknął kosmetyk w higienicznym i funkcjonalnym opakowaniu z pompką o prostej szacie graficznej. Balsam ma postać białej, niemal bezzapachowej emulsji, która dobrze się aplikuje (bez żadnego mazania i innych harców) i wchłania. 


Na skórę biustu emulsja działała, jak działać miała. Skóra rzeczywiście była doskonale nawilżona, lekko napięta i odczuwalnie ujędrniona, a więc dzielnie walczyła z grawitacją. Z tego tytułu z kosmetykiem bardzo się polubiłam.

Jednakowoż znalazł się i minus. Niestety nie mogłam stosować produktu na skórę dekoltu, bo zaraz pojawiały się wypryski. Szkoda.... No, ale mój dekolt na prawie wszystko odpowiada "zapychaniem", taki drażliwiec z niego :/

środa, 25 listopada 2015

Eveline, slim extreme 3D, superskoncentrowane serum modelujące do biustu

Latka lecą, biust zmierza w dół, a ciąża i 10 miesięcy karmienia też odcisnęły na nim swoje piętno. Dlatego sięgnęłam po kolejne już serum do biustu, choć myślę, że zrezygnuję z tego typu kosmetyków na rzecz naturalnych olejków. Wcieranie w piersi mazideł z potencjalnie szkodliwymi chemikaliami (konserwanty, DMDM Hydantoina) jakoś nie do końca pasuje do mojej wizji posiadania w przyszłości kolejnego potomstwa, które, mam nadzieję, moje cycki wykarmią tak, jak wykarmiły córeczkę.


Anyways... Eveline zapakowało serum w kobiecą, różową tubkę. Kosmetyk kosztuje kilkanaście złotych i służył mi przez jakieś 5 miesięcy cowieczornego wcierania w miejsce przeznaczenia. Mazidło jest białe i kwiatowo pachnie. Konsystencję ma dość treściwą i potrzebuje kilku minut na wchłonięcie.


Opis działania serum serwowany nam przez producenta brzmi fantastycznie. Dobrego bajkopisarza sobie zatrudnili, bo u mnie żadnego wypełnienia, rzeźbienia i uniesienia biustu, czy powiększenia piersi od samego smarowania nie było. Kosmetyk coś tam nawilża i delikatnie uelastycznia skórę, i to by było na tyle. W okresach kiedy ćwiczyłam i wspierałam działanie kosmetyku masażem, biust zyskiwał na jędrności. W okresach kiedy ograniczałam się do samego smarowania serum, żadnych cudów wianków nie było. Stąd mój wniosek, że na wmasowywaniu naturalnego olejku w piersi przy regularnej aktywności fizycznej po prostu lepiej (zdrowiej) wyjdę.

poniedziałek, 23 marca 2015

Bielenda, Sexy Look, Intensywne serum modelujące z efektem powiększania i podnoszenia biustu

Dzisiaj opowiem trochę o pierwszym w mojej karierze serum do biustu. Wcześniej tego typu kosmetyku nie stosowałam, bo przed ciążą i karmieniem biust miałam ładny, jędrny i zupełnie nieproblematyczny. Wystarczał dobrze dobrany stanik (65 G) oraz zwykły nawilżacz.

A potem wszystko się spartaczyło. Cycki dostały w kość podczas prawie dziesięciu miesięcy karmienia, a smarowałam je wtedy bezpieczną dla dziecka maścią, której bazą było masło shea. Maść dobrze nawilżała skórę, ale do dawnego stanu było moim dziewczynkom daleko. Serum Bielendy, surprise surprise, tego nie zmieniło.


Kosmetyk zapakowano w czerwoną tubę, którą z kolei zapakowano w kartonik. Na kartoniku zaś umieszczono wiele dziwnych obietnic po polsku i angielsku. Tak więc na przykład dowiadujemy się, że mazidło "wspomaga wypełnianie biustu o rozmiarze A i B, który wizualnie staje się większy, natomiast biust o miseczce C i D nabiera kuszącego, wymodelowanego kształtu". Czy tylko mnie smuci, że Bielenda, marka produkująca wiele kosmetyków skierowanych do kobiet, nie wie, co to bra-fitting? Że popularyzuje błędną stanikową rozmiarówkę?

Samo serum ma postać dość rzadkiej, białej emulsji i ładnie pachnie. 125 ml wystarczyło mi na dwa i pół miesiąca cowieczornego smarowania obu piersi i dekoltu, więc wydajność oceniam bardzo pozytywnie. Poza tym produkt bardzo szybko się wchłania i nie zostawia żadnego filmu.


Nie powiedziałabym, że serum jest "wyjątkowo skuteczne". Coś tam nawilża, trochę może uelastycznia skórę, ale efektu wow nie ma. Jak również nie zauważyłam ani podniesienia, ani powiększenia, ani wymodelowania piersi. Tyle obietnic, u mnie niestety bez pokrycia.

A tak w ogóle to zachęcam w pokładanie mniejszej wiary w skuteczność tego typu kosmetyków, a większej w dobrze dobrany biustonosz. Nic lepiej piersi  (i przy okazji całej sylwetki) nie modeluje, moim zdaniem.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...