Pokazywanie postów oznaczonych etykietą montagne jeunesse. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą montagne jeunesse. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 października 2014

Montagne Jeunesse, Chocolate Masque

Maseczkę kupiłam w drogerii Savers za 85 pensów. Podzieliłam sobie te 15 ml na dwa użycia, na podstawie których wydam teraz opinię typu pierwsze wrażenia.


Kolorem i konsystencją mazidło przypomina Nutellę. Tak, tę do jedzenia. Zapach ma równie smakowity, aż chciałoby się polizać (czego jednak nie zrobiłam). Sympatyczne doznania wizualno-zapachowe psuje fakt, że kosmetyk dość trudno się zmywa, a podczas tego procederu można nieźle nabrudzić w łazience.

Co do działania, przyznam szczerze, że w moim przypadku szału nie było. Maska troszkę oczyściła i ściągnęła pory, wchłonęła nieco sebum oraz w niewielkim stopniu wygładziła skórę, ale znam produkty, które działają u mnie lepiej pod tym względem. Fakt faktem, mam bardzo tłustą cerę, która ostatnio do tego trochę wariuje, więc może to nie był dobry czas na testy. Bywa. Tym razem nie zostałam kupiona niestety.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...