Nuty zapachowe:
nuta głowy: brzoskwinia Bellini, czerwone jagody, bergamotka
nuta serca: jaśmin, różowa lilia, piwonia
nuta bazy: drewno sandałowe, piżmo, kwiat wanilii
Z zapachem tym zetknęłam się w dość zabawny sposób. Kilka miesięcy temu wertując któryś z brytyjskich magazynów, które kupuję wyłącznie dla dodatków, natknęłam się na stronę reklamującą Sheer Beauty. Reklamie towarzyszył bloter. Wystarczyło jedno niuchnięcie, żeby perfumy trafiły na wishlistę (o zgrozo, bez testów nadgarstkowych). A potem przyszły moje urodziny i dostałam w prezencie własny flakon :)
Jak to zwykle w takich przypadkach bywa, zapach na mojej skórze jest trochę inny niż na papierku. Nie oznacza to, że gorszy; po prostu inny. Tam wyczuwałam ukochaną, słodką bergamotkę. Natomiast na mojej skórze otwarcie nie jest słodkie. Wręcz przeciwnie - opisałabym je jako cierpko-gorzkie. Przyznaję, nie wiem, jak pachną brzoskwinia Bellini i czerwone jagody, ale nie rozpaczam, ponieważ mój nos ma swoje własne zdanie odnośnie tego, co znajduję się w nucie głowy. Według mojego nosa nuta głowy zdominowana jest przez cytrynę i limonkę bez dodatku słodyczy. Słodycz przychodzi z czasem, kiedy to cytrusy zostają zdominowane przez subtelne akordy kwiatowe. Nuty bazy na sobie nie czuję; na mojej skórze na kwiatach się kończy.
Zapach jest świeży, wprost idealny na lato. Zauważyłam, że szczególnie lubię po niego sięgać, kiedy ubieram się casualowo. Wyjątkowo pasuje do jeansów i koszulki. Mimo całej sympatii nie kupię go jednak ponownie, mimo iż zużyję z przyjemnością. Co dyskwalifikuje Sheer Beauty w moich oczach? Powody są dwa. Po pierwsze, zapach jest nietrwały; utrzymuje się na mojej skórze przez jedyne 3-4 godziny. Dla mnie to za mało... Po drugie, perfumy są zbyt subtelne i bliskoskórne. Ja lubię, kiedy cięgnie się za mną delikatny ogon i kiedy jestem otoczona mgiełką zapachu. A tego koleżkę czuć tylko wtedy, kiedy przytknie się nos do skóry.
Na koniec słówko o flakonie - jest śliczny. Przypomina zawieszkę na naszyjnik. Bardzo mi się podoba :)
Znacie? Lubicie?