Pokazywanie postów oznaczonych etykietą len. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą len. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 września 2013

Torba ...

Witajcie. Tak sobie kiedyś pomyślałam, że torba na zakupy nie musi być nudna. Uwielbiam len, uwielbiam koronkę szydełkową, uwielbiam szydełko i wymyśliłam sobie taką torbę w stylu rustykalnym. Ekologiczna, prosta a zarazem urokliwa. Podoba się Wam ?? Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam.Houk ! Aneta

piątek, 11 stycznia 2013

O lnie, sznurku i koronce ...

Od jakiegoś czasu zakochana jestem w lnie, sznurku i koronce i zdarza się, że czasami przesiaduję w sieci w poszukiwaniu inspiracji. Podobają mi się różne sznurkowe sploty, które nadawałyby się na dywany i chodniki. Len, który nie tylko ozdabia okno, ale łóżko w sypialni, a len w połączeniu z koronką, to już jest bajka. Niedawno udało mi się okazyjnie kupić świetne motki, z których robię dywanik, niestety żałuję, że tych motków mam tak mało, powstałaby piękna, ciepła narzuta na łóżko, ale może w przyszłości się uda...Dywanik robię szydłem, który zrobił samodzielnie mój przyjaciel z drzewa dębowego. Szydełko ma długość 27 cm i na moje oko to jakiś przedział 11-12 cm grubości.
Przepraszam za jakość zdjęć, które nie oddają uroku dywanika, mam dosyć ciemne mieszkanie, a zimą to światła non stop brakuje. Grubość nici około 1 cm, robi się dosyć ciężko, ale efekt super, bo włóczka jest mięciutka i miła w dotyku, a do tego ciepła. A co u mnie? Do przodu, wróciła zima i pomału przygotowuję się do metamorfozy mojej kuchni. Poza tym jestem ciągle zajęta, w dalszym ciągu robię pled z kawałków, który widać na zdjęciach, na razie ma metr na metr, ale spokojnie można się nim przykryć.Pled robię z przerwami, długo to trwa, ale ciągle coś się dzieje i brakuje czasu. Poza tym jestem miłośniczką kina, muzyki i książek i na to też zuchwale kradnę sobie czas. Wczoraj odkryłam polskiego pisarza Michała Witkowskiego i urzekł mnie jego język w prozie. Czytam "Drwala". Akcja dzieje się w zagubionym lesie w maleńkim domku w nadmorskiej, zimowej miejscowości. Las głęboki, malutki domek w nim pełen starych rzeczy więc moje klimaty dlatego książka łatwo wchodzi mi w krew.Poza tym śledztwo, tajemnica, namiętność, ale do tego to ja jeszcze nie doszłam. Poza tym non stop słucham Radia Trójki, w Nowy Rok obowiązkowo Lista Wszechczasów coś pięknego. Oglądaliśmy też ostatnio "Konopielkę", jeśli ktoś nie oglądał polecam, czasy mojej babci gdzie w jednej izbie z jednej miski i wspólne godzinki, modlitwy. Świetne teksty, zachwyt nad mięsem, ziemniakiem, rozpacz kiedy zbito jajko. Ludzki strach przed cywilizacją i tym co nowe, wierność tradycji i miłość do Matki Boskiej i Boga i rodziny. Daleko nasz świat odszedł od tego wszystkiego.
Popatrzcie na ten splot, idealny na dywan ...
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających, przyjaciół i znajomych. Wszystkiego Dobrego w tym Nowym Roku. Houk ! Aneta

sobota, 3 listopada 2012

Aktualności i zaległości czyli mój kogel mogel ...

Do dzisiejszego posta postanowiłam wrzucić wszystko czym zajmowałam się w ostatnim czasie, a nie było okazji jakoś tego pokazać. Ostatnio czekając na włóczkę tą z Czech, o której pisałam wcześniej postanowiłam odkurzyć z kąta swoją maszynę do szycia i na poważnie zacząć coś robić. Na pierwszy ogień poszły obrusy w kratę do kuchni i jadalni...
Jako, że kocham dekoracje okienne, a zwłaszcza te z dodatkiem lnu postanowiłam uszyć zazdrostkę składającą się z dwóch części, grubszego materiału w niebieską kratę taką jaka była kiedyś za czasów PRL-u, pamiętacie (?) i dół z lnu obszyty koronką bawełnianą. Firanka chciałam, żeby była w stylu rustykalnym, taki był plan, czy się udał, oceńcie sami ...
Przyznam się szczerze, że szycie spodobało mi się chodź na początku ciężko było wzgryżć mi się w moją maszynę i oswoić się z nią, miałam cholerne opory, tak jak z gotowaniem u mnie na bakier, jakoś mało technicznie zawsze byłam, wszystko więc nadrabiam wyobraźnią, której mi nie brakuje. W mojej rodzinie wszystkie kobiety szyły i dziergały. Pamiętam, że do mojej babci przyjeżdżali ludziska ze wsi by szyła im zarobkowo kołdry takie z prawdziwych piór gęsich, a ja zamiast uczyć się szyć to wolałam pisać, rysować, bujać w obłokach lub marzyć o wielkiej miłości. Z pisaniem wciąż się pisze, rysunek zostawiłam dzieciom, wielka miłość poszła spać, a ja postanowiłam kupić sobie Łucznika i mam wrażenie, ze pozostaniemy blisko na dłużej. Po babci została mi stara, taka długa linija krawiecka i cieszę się teraz, że jej nie wyrzuciłam. Odnośnie pisania, chciałam się pochwalić, bo dostałam I miejsce w Konkursie Poetyckim organizowanym przez nasz Urząd Miasta i Bibliotekę. Co prawda nic wielkiego, bo nie był to konkurs Ogólnopolski tylko Powiatowy, ale i tak się cieszę, w konkursie wzięło udział około 50 osób. Impreza Końcowa odbędzie się za miesiąc, będą nagrody i tomik z czego najbardziej się cieszę. Wracając do szycia, uszyłam również ubranko na mój koszyk wiklinowy na włóczki. Nie jest idealny, bo trochę kombinowany z resztek, ale jest mój ...
Już kiedyś obiecałam pokazać Wam moją łazienkę. Jak wszystko u mnie trochę pokombinowane, wanna sprowadzona z Niemiec za parę euro, po prostu zdemontowana z budowy, podłączyli i uznali, że im się nie podoba. Jest praktycznie nowa, plastikowa, co najfajniejsze jak wchodzisz do wanny nie jest Ci zimno w tyłek i w sam raz na dwoje...czasem, sobie leżę w niej z książka i piję wino. Cegły są też z odzysku z rozbiórki ... zobaczcie jak wygląda ...
Wielką zaletą mojej łazienki jest to, ze jest wielka większa od kuchni niestety ...
Naleweczka z pigwy się robi...dziś ją będę mieszać z cukrem i z miodem i z wodą ...
Kwadraty na pled powstają nowe ...
Ładne, prawda ? Ozdoba origami ...
Pudełko decupage, to chyba jedyna rzecz, która nie bardzo mi wychodzi ...
Jesienny bukiecik z liści, który dostałam w prezencie ...zdobi mój parapet ...
A tu zapowiedź mojego następnego posta, mojego pleneru foto jesień-zima w jednym, w mojej kochanej buczynie ... zapraszam :)
Na koniec chciałam podziękować, że dotrwaliście do końca i podziękować, że tak wiernie mnie odwiedzacie. To dodaje sił i cieszy. Zżyłam się z Wami. Dziękuję, ze jesteście...jeszcze wrzucę kolejny post z pleneru i na jakiś czas zniknę ponieważ w planach mam przygotowywać swoją pracownię-kącik i na razie jej się poświęcić, a efekty pokażę tak czy inaczej...dużo słońca Wam życzę...dziś buziaki zamiast indiańskiego okrzyku :)))Cmok !

wtorek, 18 września 2012

Dziś o lnie ...

Dziewczyny dziękuję Wam za odwiedziny i za słowa otuchy. Wracając do ostatniego posta nie zamierzam się poddawać, no cóż będę się odwoływać, bo trzeba walczyć do końca. Czy się uda czy nie zobaczymy, na szczęście o odwołaniu nie decyduje OPS tylko Samorząd. Dziś może trochę o lnie, w którym jestem zakochana od jakiegoś czasu. Z szyciem mi idzie ciężko, jakoś nie potrafię się przełamać ani polubić z moją maszyną, może po prostu czasu trzeba, ale tak bardzo podobają mi się lniane zasłony, firanki, poduszki i lniane ozdoby. Podobają. Bardzo. Podzielę się z Wami, że marzy mi się remont kuchni. Moja wymarzona kuchnia miałaby koniecznie sufit z białych desek i jasne ściany, a zamiast tych badziewiastych mebli, które chodź są pojemne zabierają masę miejsca, porobione drewniane półki, a na nich garnki i talerze, półmiski przysłonięte lnianymi zasłonkami. Na tej ścianie co stoją meble teraz miałabym pole do popisu i mogłabym ją przeznaczyć na zdjęcia i wysoko u góry też zrobić półki (moja kuchnia ma wysokości 3,20m ), a na nich poukładać moje stare butelki, młynki, koszyki, które zbieram od lat. Tak, remont mi się marzy taka mała inwentaryzacja, a tu trzeba zejść na ziemię automat mi padł i lodówka mój jeszcze prezent ślubny sprzed 15 lat zrzędzi i charczy jakby też miała zaraz paść hehe, chyba trzeba będzie kupić nowy sprzęt, a po szkolnych wydatkach związane z początkiem roku odbija mi się czkawka, ze hoho. Ten wrzesień jest dla mnie cholernie pechowy. Mimo wszystko popatrzcie na zdjęcia wnętrz z lnem w roli głównej, zaczerpnięte z sieci. Pozdrawiam odwiedzających. Houk ! p.s Dziewczyny już pisałam, zachciało mi się pledu, ale szukam czegoś oryginalnego. Może ktoś coś podpowie ?? Ktoś ma wzór na takie cudo ??