Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzeta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzeta. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 lutego 2017

Był Międzynarodowy Dzień Kota? Był.

No to dziś w tym temacie.

Od czasu do czasu zachęcam Was do zakupów na rzecz zwierząt w schroniskach na stronie dlaschroniska.pl bo jestem ambasadorką tej akcji. Dziś o efektach żebyście wiedzieli, że warto to robić.

Podczas grudniowej akcji "gwiazdka dla bezdomniaka" internauci sprezentowali psom i kotom z kilkudziesięciu placówek z całej Polski prawie trzy tony karmy – jedną dla kotów i dwie dla psów. Wartość tych darów to około 50 tysięcy złotych, czyli niemal dwukrotnie więcej niż podczas pierwszej edycji projektu.

W ramach tej i innych akcji ufundowaliście dotychczas psom i kotom ze schronisk z całej Polski dary o łącznej wartości przekraczającej milion złotych. Do czworonogów trafiły tony karmy, tysiące smyczy, legowisk, setki nowych zabawek, obroży, witamin i wiele więcej. Nie bez znaczenia prócz dobrego serca darczyńców jest to jak proste jest pomaganie bezdomnym zwierzakom poprzez tę platformę i tu ciekawa informacja:
"Teraz ten proces jest jeszcze łatwiejszy i szybszy, bo niedawno wystartowała odświeżona odsłona www.dlaSchroniska.pl z nowymi funkcjonalnościami. Na zrobienie najprostszego charytatywnego zamówienia wystarczy już 16 sekund, a procedura ta sprowadza się do 6 kliknięć (tak, policzyliśmy ze stoperem w ręce ;) ). Strona zyskała także wyszukiwarkę, dzięki której można znaleźć zwierzaka określonego gatunku, wielkości czy płci, a „profile” psów i kotów zostały wzbogacone o informacje na temat podmiotów, które się nimi aktualnie opiekują, by ułatwić kontakt z nimi osobom, które są zainteresowane adopcją." Ta opcja bardzo mnie cieszy bo być może ktoś wejdzie na stronę z myślą o zakupach a opuści ją z decyzją o adopcji :)



Na stronie rozpoczęła się teraz akcja "witaminowa paka dla bezdomniaka", nie zaprzestajemy, prawda? Pomagamy dalej!


Do pomagania zachęca również nonszalancko oparta o doniczkę z aloesem Molly (kiedyś mieszkała w schronisku w Sosnowcu).


I najważniejsze: nie rozmnażajcie swoich zwierząt, to najważniejsze!!! Kastracja, kastracja i jeszcze raz kastracja!

***
A w poprzednim poście było o Władysławie Strzemińskim, zapraszam :)

piątek, 2 grudnia 2016

pamiętajcie o zwierzętach zimą

Zima zawitała więc dokarmiamy ptaki. Karmnik, słonecznik do niego i kulki w siatkach kupiliśmy w Lidlu, mamy na szczęście zapas bo okazuje się, że tempo znikania słonecznika z karmnika jest imponujące :) Stołują się u nas sikory (bogatki i modre). Przylatuje też kowalik i sójka zbiera nasiona rozsypane na parapecie :)
Rok temu ptaki stołowały się u nas tak: KLIK
I znowu koty mają zapewnioną rozrywkę na całą zimę :)
Niektóre podszywają się pod misie polarne i zapadają w sen zimowy :)
Zatrzymam się na chwilę przy białej Molce, jest z nami trzy lata, i właśnie po trzech latach zrobiła wielki krok w kontaktach z ludźmi i czasem wchodzi mi na kolana. Już na to nie liczyłam, to cudowny prezent od niej, kochana Molly :)
Molkę wzięliśmy ze schroniska, teraz jest szczęśliwa i wyleguje się na mięciutkich poduszkach, chciałabym bardzo żeby to samo spotkało inne koty i psy, które pozostają w schroniskach i pod opieką wielu fundacji i domów tymczasowych. Dlatego jestem przeciwniczką kupowania zwierząt, nie wiem czemu ludzie wolą kupić sobie czworonożnego przyjaciela mimo, że wiedzą, że są takie miejsca, w których setki par oczu wyczekują na swojego człowieka, tego który zabierze do domu, przytuli, zaopiekuje się i już nigdy nie odda. Nie kumam i już.
Moje prośby:
po pierwsze nie kupujcie zwierząt tylko dawajcie dom bezdomnym, po drugie kastrujcie zwierzęta żeby ich nie przybywało (i dla ich zdrowia!), po trzecia pomagajcie bezdomnym zwierzętom, jeśli ktoś może to finansowo, jak nie finansowo to poprzez podawanie dalej informacji o różnych akcjach i zwierzętach do adopcji.
Jestem ambasadorką akcji dlaSchroniska.pl - zmień życie zwierzaka i od czasu do czasu Wam o niej przypominam. Zbliżają się święta, na stronie rozpoczęła się "II Gwiazdka Dla Bezdomniaka", zajrzyjcie, wesprzyjcie lub podajcie dalej. W akcji biorą udział 64 schroniska, wybierzcie kota/psa, sprawdźcie czego potrzebuje i kupcie dla niego prezent :)
Koniec roku nadejdzie szybciej niż nam się wydaje, grudzień zawsze szybko mija, tak ma, czas kupić kalendarz, może nie jeden, przecież kalendarz charytatywny to świetny prezent gwiazdkowy, tu zajrzyjcie kalendarz2016.
Nasza Kelly aktywnie zaangażowała się w promocję kalendarza :)

A w poprzednim poście było o pewnej szwedzkiej artystce i makowej poduszce, zapraszam :)


środa, 24 lutego 2016

bogatki wzbogaciły nasz widok za oknem :)

Pamiętacie jak zrobiłam karmnik z pudełka po soku?
tu był przepis na najprostszy karmnik
tu też fajne foty z tym karmnikiem
Tak jak pisałam wzięłam karmnik do domu i zamontowaliśmy go za oknem. Tu zawłaszczyły go sobie sikory bogatki, jedzą ziarna słonecznika, jest tu wokół sporo drzew więc prócz nasion z karmnika mają też swoje naturalne pożywienie :)
Podglądam je zza firanki i podglądają je koty :) Ja szyję, a one mają seans jak w kinie :)


A w ruchu to kocie kino wygląda tak:



Ciekawa jestem czy ktoś z Was pokusił się o taki reusing :) Dajcie znać :)

A w poprzednim poście było o pomocy bezdomnym zwierzętom, zapraszam :)


wtorek, 22 września 2015

sprawy ważne i przyjemne

Pozostanę jeszcze na chwilę w świecie zwierząt :)
Na działce mieszkają z nami jeże, i dreptają wieczorkiem na kolację do przygotowanych dla nich i dla kotów misek. Co wieczór o podobnej godzinie idą utartą ścieżką dzięki czemu łatwo je obserwować. Hałasują podczas jedzenia tak, że nie można przeoczyć tego momentu. Jeśli macie możliwość to dokarmiajcie teraz jeże bo od tego ile przybędą na wadze jesienią zależy czy uda im się dotrwać do wiosny, najtrudniej jest jeżowej młodzieży, jeśli nie przytyją do około 60dkg to nie przetrzymają zimy (tak mówiła dr Sumińska, czy ja już wspominałam, że każdą niedzielę zaczynam o 9:00 rano od jej audycji "Wierzę w zwierzę" w radiu TOKFM? w sieci można wysłuchać odcinków archiwalnych). U nas jak co roku jeże wschodnie i jeże zachodnie. Uwielbiają suchą karmę dla kotów i mięsko :)


Dzięki bliskości lasu biegają też u nas wiewiórki ale zrobić im zdjęcie jest bardzo trudno, przez kilkanaście lat udało mi się to tylko raz, właśnie tej wiosny :)


Pierwszy raz widziany przeze mnie dzwoniec.


I jeszcze fotki z wczesnej wiosny, tym razem z okna mieszkania:

kowalik
jedyny europejski ptak poruszający się po pniach głową w dół, preferuje starodrzewy z bukiem i dębem, a dokładnie taki mam za sypialnianym oknem :)


i pełzacz
trudno go dostrzec bo ma barwy ochronne, porusza się od dołu pnia w górę, wyciągając długim cienkim dzióbkiem larwy i owady z załamań kory, w chodzeniu po pniach wykorzystuje dość długi sztywny ogon, którym się podpiera żeby utrzymać równowagę


A ostatnio mieliśmy w domu pewnego gościa, nie pojawił się z własnej woli, złapała go Nokia na tarasie, był to wg mnie mroczek posrebrzany, nietoperz. Ma charakterystyczny głos, bardzo głośno cyka, jak świerszcz. Gdy udało nam się uwolnić go z kociej mordki to troszkę krwawił, włożyliśmy go do pudełka żeby poobserwować w jakim jest stanie. Na szczęście ranka szybko zaschła i po godzinie wyszliśmy przed dom żeby sprawdzić czy da radę polecieć, i poleciał bez najmniejszego problemu :)


I tak właśnie nasze życie przeplata się z życiem innych gatunków :)

Te wolnożyjące radzą sobie świetnie, są szczęśliwe w swoim naturalnym środowisku, czasem trzeba im pomóc ale to dla nas sama przyjemność, natomiast są zwierzęta, które udomowiliśmy, rozmnażamy i powodujemy, że jest ich bardzo bardzo dużo, to psy i koty. Schroniska i domy tymczasowe są przepełnione, proszę Was bardzo sterylizujcie swoje czworonogi, wiem, że większość z Was doskonale to wszystko wie ale powtarzanie jest konieczne, może zajrzy tu ktoś kto ma w domu np. niewykastrowane koty, kotki, nie zwlekajcie z decyzją o zabiegu, niech osoby, które wzięłyby przychówek Waszych pupili pójdą do schronisk uratować życie tym, które już są na świecie.
Zwierzęta w schroniskach są nieszczęśliwe, skazujemy je na taki los choć nic złego nie zrobiły...

Nie macie swoich czworonogów? Też możecie pomóc, pomóc tym, które czekają na swojego człowieka "za kratkami", przyłączcie się do akcji DlaSchroniska.pl.
Wystarczy wybrać zwierzę na stronie (w akcji bierze udział już 35 schronisk) i coś dla niego kupić, a Wasze zakupy bez kosztów przesyłki zostaną do niego dostarczone :) Można kupić koszulkę, a zysk z jej sprzedaży zostanie przeznaczony na zakupy dla zwierząt, można udostępniać info o akcji. Zajrzyjcie tam:









a w poprzednim poście było o ptakach, zapraszam :)

sobota, 19 września 2015

dla ptakolubów

Nadchodzi jesień, można pomału szykować karmniki dla ptaków żeby były gotowe gdy nadejdzie pora na dokarmianie. Wspominałam kilka postów wcześniej o karmniku zrobionym z kartonu po napoju. Karmnik okazał się bardzo wygodny dla małych ptaków i bardzo trwały więc chętnie jeszcze raz zachęcę Was do przygotowania go. Przywiozłam go po wakacjach do domu, spróbuję go zainstalować jesienią na parapecie, mam nadzieję, że i tu znajdą się chętni skrzydlaci użytkownicy :)

Oczywiście czas na dokarmianie ptaków to późna jesień, zima i wczesna wiosna ale ja pozwoliłam sobie zrobić ten karmnik latem i mam nadzieję, że bardzo nie zgrzeszyłam. Czytałam, że mazurkom coraz trudniej jest znajdować pożywienie ponieważ coraz mniej jest w miastach roślin jednorocznych, a to ich nasiona stanowią sporą część ich diety. Poza tym mazurki żyjące na działkach są do dokarmiania przyzwyczajone ponieważ stołują się obok gołębi, których sporo się na działkach hoduje. Przeczytałam też na stronie moich ulubionych ogrodników ten artykuł i poczułam się odrobinę usprawiedliwiona ale oczywiście namawiam Was do przygotowania karmników na zimę i wspomagania pierzastych maluchów w tych trudnych miesiącach, latem doskonale poradzą sobie same :) Karmnik zrobiłam tak KLIK.

A teraz fotki z wakacji, mazurki przylatywały całymi licznymi rodzinami, rodzice karmili maluchy w karmniku i pod nim, dużo się działo :)



Nie obeszło się oczywiście bez wody do popicia i do kąpieli.


Na dzisiaj tyle ale to nie koniec działkowych wspomnień, może przynudzam ale uwielbiam te klimaty :)




a w poprzednim poście były jaszczurki żyworodne :)

piątek, 11 września 2015

posiłek na świeżym powietrzu

W ramach tegorocznych wspomnień z działki jej mieszkańcy: jaszczurki żyworodne.
Mieszkają w starych próchniejących konarach otaczających moje rabaty.


Słońce wzeszło, czas coś przekąsić.

"Trafiony zatopiony."

Przyjemniej będzie konsumować z dala od fotoreporterów. 

A może zadbać o linię i puścić mrówę wolno?...

Co postanowiła żyworódka?
Odpowie Wam poniższy filmik :)



a w poprzednim poście było o czerwieni w moim ogrodzie, zapraszam :)