Witam wszystkich w ten leniwy, świąteczny dzień :)
Chciałam dzisiaj pokazać rzecz kompletnie zbędną i z pozoru niepotrzebną, czyli tag :) Ale już ten sam tag podarowany komuś miłemu, okazuje się mieć bardzo sympatyczny charakter :)
Zarówno kształt taga, jak i centralna rameczka pochodzą z tego zestawu. W uzyskaniu pożądanego koloru pomogły mi jak zwykle tusze Distress - tym razem Picked raspbeery i Iced spruce. Dobrze wszystkim znany motyl został pokryty brokatem dzięki czemu pięknie się mieni.
Wiem skądinąd, że osobie, której podarowałam ten tag, bardzo się spodobał :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i przy okazji chciałam powiedzieć, że będzie mnie teraz nieco mniej, ale na stałe nie opuszczam Mag i dziewczyn z DT :)
Dzisiaj chciałam zaprezentować dwie zakładki do książki. W sumie bardzo proste w kompozycji, ale dzięki stemplom i tuszom myślę, że są naprawdę niepowtarzalne :)
Schemat podobny - tło wzbogacone stemplowanymi motywami, maźnięciami białą farbą i tuszowaniami, a w centralnym miejscu jeden detal :)
Tym razem na warsztat poszły distressy w kolorach Picked raspbeery, Seedless preserves, Evergreen bough, Iced spruce i Black Soot. Nie mogło też zabraknąć stempli, m.in. z tego zestawu.
I zbliżenie na szczegóły:
A tak prezentują się z tyłu:
Zakładeczki będą do przygarnięcia, w ramach tradycyjnej zakładkowej wymiany, na Skrapowisku :)
Kto jeszcze nie ma kalendarza na Nowy Rok? :) Ja swój przygotowałam stosunkowo wcześnie, bo zwykle zabierałam się do tego dopiero pod koniec stycznia :) Tym razem postawiłam na naturalne materiały (kawałek bawełnianego płótna) i kolory, recycling (tektura) i oczywiście stemple!
Płócienko idealnie dało się pocieniować distressami - Tea dye, Antique linen i Walnut stain. Natomiast w odbijaniu stempli niezastąpiony okazał się tusz Archival Ink - Jet Black. Dzięki niemu na materiale odbiły się nawet najmniejsze detale i nic się nie rozmazuje.
A tył mojego notesu wygląda tak:
Dlaczego nietypowo? Bo nie ma czerwonego, zielonego, brązowego, złotego - zdecydowanie najczęściej pojawiających się świątecznych kolorów. Jest za to fiolet, szary i biały :)
Wszystkie elementy mocno wycieniowałam tuszami distress ink Dusty concord oraz distress stain Victorian Velvet. Poszczególne warstwy podkleiłam niezawodnymi kosteczkami, a wierzchołek choinki ozdabia śliczny kryształek. Sama choineczka zrobiona jest m.in. tym dziurkaczem. I taki to wyszedł mi fioletowy zestaw świąteczny :)
Na dzisiaj przygotowałam notesik, dla małej dziewczynki, która lubi rysować, a jej ulubiony kolor to różowy. Notes ozdobiłam dziurkaczem, który chyba jest nie do znudzenia:) -Doily Lace Marthy Stewart.