Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brąz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brąz. Pokaż wszystkie posty
IDĄ ŚWIĘTA

IDĄ ŚWIĘTA

wielkanocne, a ja znalazłam fotki kartek bożonarodzeniowych :) Wiem, że słabo się teraz wstrzelam w temat , ale pochwalę się.

 (ojoj! nie spodziewałam się, że tak słabo mi wyszła ta fota... sorki)



i taką eko też zrobiłam


W ogóle bożonarodzeniowe jakoś tak w brązach mi wyszły
 :) no i moja ulubienica 

MARZENIA

MARZENIA

Zadanie polegało na zalterowaniu puszki po mleku. W moim mniemaniu alterowanie powinno wyglądać troszkę inaczej i w przypadku metalu zdecydowanie powinno być wykonywane mediami. Niestety do dyspozycji miałam papier i scrapowe dekory, zatem oto moje "alterowanie" :)
resztę z pieluch o ironio będę gromadziła w puszce po mleku :D
BO MARZENIA SĄ POTRZEBNE
i nie należy z nich rezygnować, pomimo pojawienia się nowego członka w rodzinie






NIESPODZIANKA

NIESPODZIANKA

Przez przypadek trafiłam dziś na box'a zrobionego dla mojej połówki z okazji półrocznicy. Skietrał go w szafie ze swoimi skarbami, a ja zupełnie zapomniałam, iż takie cacko też zrobiłam :)
 każda ze ścianek ozdobiona inaczej lecz ważniejsze to, co w środku ...

maleńkie zawiniątko, na widok którego mój zamarł 
a mi serce stanęło, bo nie wiedziałam jaka będzie dalsza reakcja ... :P

nadmienię, iż reakcja była mocno pozytywna, zaś szczegóły pozostaną w alkowie ...


WYZWANIE

WYZWANIE

Opuściłam Was na długo,  ale też niczym wielkim się nie zajmowałam. Ciąża dała mi się we znaki i nie pozwoliła na długo zasiadać do kartkowania. A teraz korzystając jeszcze z kilku wolnych chwil przed porodem zabrałam się do pracy. Dziś wyzwaniowo, bowiem pretenduję do ZŁOTEJ DEI pracą pod tytułem "Zamknięte w ramce".

A oto efekt  mojej wczorajszej pracy

 
 
 
TYŁ I KOPERTA

TYŁ I KOPERTA

Rzadko kiedy pokazuje tył moich prac, zatem możecie nie wiedzieć, że  każdy w niej element jest dopracowany do najmniejszego szczegółu. Wobec tego dziś pokażę Wam moje nowe cacko od tyłu...

koperta zawsze ozdobiona w narożnikach
(czasem też delikatnie przeretuszowana)
kopertka sporadycznie, na życzenie klienta
ozdobiona tym samym papierem, 
który stanowi podstawę dekoracji kartki

a oto kartka

KROIŁAM, CIEŁAM I STEMPLOWAŁAM

KROIŁAM, CIEŁAM I STEMPLOWAŁAM

A wszystko po to, by stworzyć okładkę do pamiętnika.
Zaszalałam jak nigdy, bowiem w jednej pracy
 zastosowałam aż 8 różnych stempli.
nie brak w niej też wykrojonych 
i powycinanych elementów...
zatem po kolei: 

przód - na samej podstawie jest 5 stempli
i aż 8 wyciętych elementów
 tył - tu dokładniej widać 
pierwszą sekwencje stempli

skrzydła - stempel brąz pigment
na nim ciemny brąz alc. - pogłębia efekt,
zaznaczając kontur piór 
i wykończenie bezbarwnym embosingiem

 wycięty stempel ptaka, wykończony cracklem
(niestety fot. nie oddaje efektu- przepraszam)
pod spodem wykrojone w filcu listki

pod klatką, którą  pociągnęłam glossy
 misternie wycięty stempel ornament 
także wykończony na połysk ;]
a na wykrojniku ptaka glimm zrobiony z bejcy 
oraz kolejny stempel :)

to, że w pracy jest cała masa powycinanych 
i wystemplowanych elementów 
pozwala mi zgłosić się do wyzwania

A na koniec mały drobiazg:
wycięty plasterek pnia drzewa
 (ekologom nadmienię, że to odrzut ze stolarni :P zatem bez nerw)
całkiem znośnie
 wkomponowuje się w całość.
WRACAM DO FORMY

WRACAM DO FORMY

Słoneczko zza chmur wyjrzało i energią mnie doładowało. 
Energii tej nie marnuję...znów nożyczkuję i klejuję !


 pudełko z kopertką na papierowy wkład... 
 (zdjęcia z telefonu... :( przepraszam za jakość)

i kartka dokładnie w tym samym klimacie, co pudło

 a w środku życzenia i skromny decor
DZWONKI

DZWONKI

Będąc nadal w trakcie pracy nad świątecznymi kartkami udałam się do sklepu, by uzupełnić zapasy materiałowe. Na półce w kątku, zupełnie w cieniu, stała skrzyneczka, z której dobiegało cichuteńkie nawoływanie.... "KUP MNIE, kup mnie, KUP!"  
... i kurka, kupiłam!!!  

Stempelek z dzwoneczkiem :) 
 ciekawe, komu dzwoniły w te święta :)


...a ponieważ brązu nie miałam dosyć
pokusiłam się na jeszcze inne






NIEMOC

NIEMOC

Opętana chęcią tworzenie kleiłam kartkę za kartką. Przez krótką chwilę czułam się jak elf w fabryce Świętego Mikołaja, bowiem praca paliła się w rękach, mimo iż zegar wybijał kolejna godzinę po północy.  Osobiście wcale nie robiło mi to różnicy, gdyż towarzyszyła mi ustrojona choinka, a większego smaczku dodawały wełniane skarpety i pierniczki ... (te ostatnie były najmocniej nietrafione-4 kg więcej po świętach) Ale święta są tylko raz w roku i należy się poświęcić :D 
Zaopatrzona w świąteczne atrybuty klejowałam do momentu, 
kiedy to dopadła mnie NIEMOC !!! 
hmm...jak to możliwe??? 
 przecież to dopiero początek, tyle jeszcze kartek do zrobienia!!!
Dla chwili wytchnienia postanowiłam skopiować siebie samą i by nie zaznać nudy zmieniłam tylko formę...





Copyright © scrap adventure , Blogger