Jestem jeszcze w temacie kartek Wielkanocnych. Kiedy przeglądałam blogowe wpisy wyzwaniowe, znalazłam trzy takie, które były dla mnie jak marzenie. Każdy z tematów sam mi podchodził pod nożyczki. Postanowiłam połączyć te wyzwania i powstała taka oto "hybrydka".
No a teraz po kolei, co tu jest i dlaczego ...
słodkowiosenne zestawienie kolorków.
Myślę, że mocno rozpisywać się nie muszę, bowiem wszystkie wymogi kolorystyczne spełniłam :)
użyłam trzech odcieni pomarańczu, dwóch żółtego oraz trzech odcieni fioletu.
Następne wyzwanie i również ...
Mapkę odczytałam jako potrójne powtórzenie jednego elementu w rzędzie poziomym z uwzględnieniem odcieni jednej z wybranych barw. Moją wizją było stworzenie kaskady elementów i dzięki zastosowaniu techniki "warstwowania" osiągnęłam cel.
Narastanie warstw następuje od strony lewej do prawej. Tu widoczne w górnej części kartki,
a tu dół.
widok z boku kartki ukazuje schodzenie w dół odcieniami.
Na koniec ostatnie wyzwanie
Wiosna zbliża się szybkimi krokami zaś w moim domu już jest. Widać to po ilości motyli, które zechciały przysiąść to na jajkach, to przy kwiatkach. Największy zaś wcisnął się pod którąś z warstw twierdząc "że musi ogrzać skrzydełka".
duży z wykrojnika został przytuszowany,
ten ciemny od UHKowej pociągnięty glossem ...
a maluszki zwyczajnie odbite stempelkiem.
Naprawdę wspaniale się bawiłam - dziewczyny dziękuję Wam za powyższe wyzwania.