Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty poduchy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty poduchy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 marca 2012

Koty-Swetry

Kochani,
nie wiem, jak to się stało ale nie było mnie tu ponad 2 miesiące!!! jak to zobaczyłam, to pomyślałam, że jednak dam znak życia, pokażę co ostatnio mnie pochłania.
 Zdobyłam owerlok i trwają eksperymenty szyciowe, powstają koty swetrowe, trochę paczłorkowe  ;)
Jutro w Warszawie będę na targach Re:produkcje, gdzie po raz pierwszy na żywo zaprezentuję te koty, jestem bardzo ciekawa, jak zostaną przyjęte.






Zapraszam, jakby ktoś był jutro w okolicy na spacerze, na Re;produkcje w klubie CDQ, ul.Burakowska 12 w Warszawie:TUUUUUU, będę tam od 12 do 20.

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i cudowne komentarze, pozdrawiam!!!!

środa, 30 marca 2011

Takie szycie

Uszyłam koty. Miałam uszyć poszewki na poduszki z zakupionych swetrów, a wyszły koty. Takie życie, takie szycie. Nic na to nie poradzę i nie będę się bronić. Koty są duże, mogą być poduchami. Uszyte ręcznie, igłą i bawełnianą nicią-włóczką, ze swetrów wełniano-angorowo-moherowych. Ten brązowy lubi łaskotać w nos. Biały jest wyjątkowo puchaty i miękki. Kto zagląda na fb, już je zna, a dla pozostałych przedstawiam je tutaj:









Zgłosiłam Sankowo jako Miejsce Dobrej Energii- pomyślałam, że jeżeli moje wytwory sprawiają innym radość, choć mały uśmiech wzbudzają, to się dobra energia wytwarza..a do tego moje wyroby są przyjazne środowisku, często wykorzystuję materiały z odzysku, chociażby tak, jak w przypadku kotów przedstawionych powyżej. Jeżeli uważacie, że tak jest, że w Sankowie jest dobra energia, to proszę zagłosujcie- jak zdobędę 1000 głosów, dostanę taki znaczek:

Oddawać głosy można TU:http://www.miejscedobrejenergii.pl/sankowo

Dziękuję za każdy głos, ziarnko do ziarnka i uzbiera się miarka :))
Pozdrawiam lekko ukurzona, ale szczęśliwa, bo remont pracowni się już zaczął....:))))))))))

poniedziałek, 15 czerwca 2009

Kanapowce, wełniacze, muszki i coś na ząb

Przez cały czas coś dłubię, dziergam, szyję. Próbuję poradzić sobie ze zmienną pogodą, która doprowadza mnie już do szału. Leczę dzieci z katarów, kaszlów, czerwonych gardeł itd.. Kwiaty w moim ogródku rosną, im akurat pogoda sprzyja, I ślimakom sprzyja, mamy ich zatrzęsienie, Maja z Milenką zbierają je wiaderkami i znoszą w okolice drzwi wejściowych do domu. A ślimaczki jak tylko znajdą mały otwór to rozłażą się po całych schodach......
Uszyłam kilka kotów kanapowców- ten pierwszy z przodu jest na zamówienie, uszyłam go z ostatniego kawałka lnianego obrusa: jeden obrus i trzy kanapowce wyszły :D


To kanapowce bliżniaki:

Małe co nieco na zupkę:

Kocio-muszkowe stadko:



I jeszcze zbliżenie na muchy:



Uf, zebrałam wszystko w jednym poście bo brakuje mi czasu, żeby częściej pisać. Niestety w ten sposób zbierają się zaległości. Jakiś czas temu dostałam wyróżnienie od Stokrotki i od InusiM. Bardzo wam dziękuję.
Wyróżnienie ode mnie powędruje do trzech osób, których blogi "odkryłam" zaledwie kilka dni temu ale urzekły mnie pięknymi kolorami i cudnym rzeczami, które tworzą. Są to:
Pozdrawiam