Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapusta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapusta. Pokaż wszystkie posty

30 maja 2014

Duszona młoda kapusta z koperkiem i ciecierzycą

Na młodą kapustę czekam z taką samą niecierpliwością jak na szparagi czy bób. Bardzo wiosenna, szybka w obróbce, niepowtarzalna w smaku i dodatkowo przywodzi na myśl smaki i aromaty rodzinnego domu, a jej jedyną wadą jest to, że za bardzo kurczy się w garnku i szybko znika z talerzy.
Lubię ją w bardzo prostych kombinacjach, koniecznie z dużą ilością koperku i sokiem z cytryny, ale dzisiaj postanowiłam się nieco wysilić: zagęściłam ją zblendowaną gotowaną ciecierzycą i dosmaczyłam wędzoną papryką, absolutne niebo w gębie! Spróbujcie :)



Składniki
(dla 4 -6 osób)
2 średnie główki młodej kapusty
4 łyżki oleju
czubata łyżeczka wędzonej papryki w wersji łagodnej
2 -3 łyżki soku z cytryny (lub więcej)
6 czubatych łyżek koperku
1/2 szklanki suchej ciecierzycy lub szklanka ugotowanej
sól
ewentualnie pieprz

Wykonanie
Ciecierzycę moczę przez noc, następnego dnia płuczę, zalewam nową wodą (ok 3 szklanek), zagotowuję, zbieram szum, zmniejszam płomień na mały, kładę uchyloną pokrywkę i gotuję przez godzinę lub chwilę dłużej, do miękkości ziaren.
W szerokim garnku o grubym dnie rozgrzewam olej, sypię paprykę i chwilę prażę mieszając, dorzucam poszatkowaną kapustę oraz czubatą łyżeczkę soli, mieszam, zamykam pokrywką i duszę przez 10 - 15 minut, w zależności od tego czy lubicie kapustę bardziej chrupką lub miękką. W trakcie duszenia pod pokrywką, kapusta puści sok i nie będzie wymagała podlewania wodą.
Ciecierzycę wraz z wodą z jej gotowania blenduję na sos (wcześniej można ją obrać - przelewając ziarna zaraz po ugotowaniu zimną wodą). Dodaję do kapusty, dosmaczam sokiem z cytryny - stopniowo i wedle upodobań, dodatkową solą i pieprzem, mieszam z posiekanym koperkiem, kładę pokrywkę. Kapusta po odstaniu smakuje lepiej, nie namawiam Was do przyrządzania jej dzień wcześniej, ale warto dać jej pół godzinki. Warto polać ją dodatkową porcją oleju. Zjadamy solo, z kromką dobrego chleba, ziemniakami z wody posypanymi obficie koperkiem lub pieczonymi.



Oceń przepis:

7 marca 2013

Placki ziemniaczane, sos z fistaszków i kuminu, kapusta z czarnuszką

Podczas blogowej nieobecności porobiłam sporo zdjęć i chciałabym podzielić się zimowymi przepisami, nim nadejdzie lato :) Chwilowo ogłaszam więc przyspieszone tempo w publikowaniu notek, o ile czas mi pozwoli oczywiście.
Dzisiaj zestaw: placki ziemniaczane, sos z fistaszków i kuminu oraz kapusta duszona z czarnuszką.


Placków nie smażę zbyt często, a jeśli już- w niewielkiej ilości- w wersji wegańskiej wychodzą i smaczniejsze i przez to bardziej wciągające. Kiedyś z uporem maniaka dodawałam do nich zmielone siemię lniane zalane wrzątkiem, wychodziły twardsze i mniej smaczne. Okazuje się, że wystarczy odpowiednia proporcja ziemniaków i mąki, a także patelnia teflonowa (na ceramicznej przywierają), by raz na jakiś czas pozwolić sobie na tę rozpustę.

Placki ziemniaczane

Składniki
(na 15- 20 sztuk)
1 kg ziemniaków
3 czubate łyżki mąki pszennej (używam typu 650)
pełna łyżeczka soli
pół średniej cebuli
olej do smażenia

Wykonanie
Obrane ziemniaki i cebulę ścieram na tarce o drobnych oczkach, dodaję mąkę, sól, porządnie mieszam. Smażę na rozgrzanym na patelni oleju z obu stron, wykładam na chwilę na papierowe ręczniki, by osączyć je z nadmiaru tłuszczu. Przed wyłożeniem każdej kolejnej porcji na patelnię- mieszam masę. Moim zdaniem smaczniejsze placki wychodzą gdy są małe- a grubsze :)

Inspiracją na sos był przepis znaleziony u Komarki (klik), robiłam go także do klusek dyniowych i do makaronu. Moja wersja jest wegańska, po oryginał zapraszam do źródła.



Sos z fistaszków i kuminu

Składniki
(jako dodatek na 2- 3 dni)
ok 80 g orzechów ziemnych niesolonych
500 ml dowolnego mleka roślinnego (lub pół na pół z bulionem)
1 średnia cebula
2 łyżki oleju, oliwy
pół łyżeczki soli, ewentualnie pieprz
spora szczypta zmielonego kuminu

Wykonanie
Orzechy prażę na suchej patelni aż się lekko zezłocą. W niedużym garnku rozgrzewam olej, wrzucam pokrojoną cebulę, duszę przez klika minut- do zeszklenia. Dodaję orzechy i mleko, gotuję na wolnym ogniu przez ok 30 minut, następnie blenduję chwilę, po przestudzeniu doprawiam solą, pieprzem i kuminem. Sos warto schłodzić w lodówce.

Przepis na kapustę inspirowany propozycją Nigelli Lawson z książki "Nigella gryzie", przy okazji dowiedziałam się, że "nigella" po angielsku to czarnuszka i że dania przez nią gotowane nie zawsze są kaloryczne i można nawet doszukać się czegoś dla wegan. Bardzo nam ta kapusta smakowała. Niewielkie moje modyfikacje: kapustę włoską zamieniłam na zwykłą, dodałam też słodkie jabłko i kilka łyżek soku z cytryny.





Kapusta duszona z czarnuszką

Składniki
(dla 3- 4 osób na 2- 3 dni)
średnia główka kapusty
1 średnie słodkie jabłko
3 łyżki oleju
płaska łyżka czarnuszki
szklanka bulionu warzywnego lub wody
kilka kropli sosu sojowego
kilka kropli oleju sezamowego
sok z cytryny do smaku
sól do smaku


Wykonanie
W szerokim garnku o grubym dnie rozgrzewam olej, wrzucam partiami poszatkowaną kapustę razem ze startym na tarce o dużych oczkach jabłkiem i duszę na niedużym ogniu często mieszając drewnianą łyżką przez ok 25 minut lub nieco dłużej (zależnie od tego czy wolicie twardszą czy miękką). Dodaję czarnuszkę, porządnie mieszam, zalewam wywarem, dodaję sporą szczyptę soli, mieszam, kładę pokrywkę i podgrzewam przez 4 minuty, po tym czasie warto sprawdzić czy miękkość kapusty jest dal Was odpowiednia- jeśli nie- podgrzewamy dalej. Dodaję kilka łyżek soku z cytryny, sos sojowy i olej sezamowy. Smacznego!




Tymczasem "Sojaturobię" zaistniała na Facebooku, serdecznie zapraszam do polubienia profilu:




Wybaczcie zdjęcie profilowe... są głosy, że jest bardzo smutne i wyglądam jakbym trzymała znicz, a nie dynię ;) Nie taki był zamysł autorki, w wolnej chwili pstryknę sympatyczniejsze i podmienię.




Oceń przepis:

2 grudnia 2012

Groch z kapustą


Lubicie? My bardzo lubimy, bez wyjątku. O tej porze roku mam nieustanne ciśnienie na kaszę, czerwoną soczewicę i jak słusznie napisała jedna z uprzejmych komentujących- na nasycenie się kapuścianym igliwiem - i to konkretnym! Takim daniem właśnie jest groch z kapustą. Kluczowym elementem satysfakcjonującego dania jest oczywiście- kiszona kapusta, musi być dobra. Jeśli nie macie swojej kiszonki, kupujcie ją od "baby" na bazarze, gdzie można spróbować czy kapusta ma odpowiedni smak, którego nie trzeba będzie wypłukiwać - ja nigdy tego nie robię.

 


Składniki

(dla 4 osób na 2 dni)
ok 1/2 kg kiszonej kapusty
2 szklanki grochu w połówkach
1 duża cebula
ok 6 łyżek oleju/ oliwy lub więcej
czubata łyżeczka wędzonej łagodnej papryki w proszku (kto zna i używa, zrozumie, musiałam ją dodać ;)
3 liście laurowe
4 ziarenka ziela angielskiego
sól





Wykonanie

Groch moczę przez noc lub tego samego dnia przynajmniej na godzinę- dwie. Tak, ja moczę wszystkie strączki bez wyjątku- te szybkie też. Następnego dnia płuczę, wrzucam do garnka, zalewam 4 szklankami wody, zagotowuję, zbieram szum i gotuję na wolnym ogniu z uchyloną pokrywką przez 40 minut lub dłużej- aż zacznie się rozpadać.

W tym czasie siekam kapustę i wrzucam do szerokiego garnka z gotującą się wodą (3 szklanki), po zagotowaniu zmniejszam płomień na mały, dodaję 2 łyżki oleju i gotuję z uchyloną pokrywką, w trakcie dorzucam liście laurowe i ziele angielskie.

Na patelni rozgrzewam 4 łyżki oleju, oliwy, wrzucam pokrojoną cebulę, smażę do zeszklenia, dodaję paprykę, podgrzewam chwilę mieszając by cebula dobrze połączyła się z przyprawą. Dorzucam ją do grochu po 30 minutach gotowania, dodaję również wtedy pełną łyżeczkę soli. Kiedy groch jest już odpowiednio ugotowany- ugniatam go- ale nie na pure- miło jeśli ziarna częściowo pozostaną w całości. Przekładam do kapusty, porządnie mieszam, podgrzewam przez kilka minut. Jeśli potrawa wyda Wam się za sucha- można kapnąć nieco wody lub/ i oleju. Na wydaniu posypuję natką pietruszki, mam całą zamrażarkę wypchaną dobroczynnym zielem, więc sypię do wszystkiego :)

Groch z kapustą w wersji obiadowej dobrze współgra z ziemniaczanym pure, ale można zjeść również z pajdą dobrego chleba. Jest to również danie, które można przygotować na Święta. Jak każda potrawa z kapustą- również i ta z grochem- z czasem dojrzewa w smaku, warto więc ugotować solidny gar i raczyć się jego zawartością przez kilka kolejnych dni :)






Oceń przepis:

13 lipca 2012

Kapuśniak z młodej kapusty z wędzoną papryką

Nieskromnie przyznam, że to jeden z najlepszych kapuśniaków jakie jadłam ever! :)

kapuśniak z młodej kapusty z wędzoną papryką

Tajemniczym składnikiem jest wędzona papryka w proszku. Z reguły staram się wykorzystywać podstawowe składniki w kuchni, jednak zachęcona opiniami na innych blogach, w tym największej kusicielki Zawszepolki (klik klik), zakupiłam i ja magiczny proszek na popularnym portalu aukcyjnym (kupiłam dwie wersje: łagodną i pikantną, ale wykorzystuję głównie łagodną) i przyznaję, że to był strzał w dziesiątkę!

wędzona papryka

Zapach jaki roznosi się po kuchni, kiedy doda się ją np. do smażącej się cebuli i aromat jaki nadaje potrawom, jest tak obłędny, wręcz uzależniający, że nie sposób to opisać :) Wciągnęłam się na maksa! Przyprawy nie dodajemy wiele, zwykle łyżeczka, w kapuśniaku, o którym za chwilę wylądowała wyjątkowo łyżka- moim zdaniem to optymalna ilość, można nawet ją zwiększyć, ale np do grochówki (klik), fasolki po bretońsku (klik) czy babki ziemniaczanej (klik) wystarczy dodanie łyżeczki by podrasować smak tych dań, polecam, nie pożałujecie! W wolnej chwili napiszę Wam o minimalistycznej ciecierzycy z dodatkiem wędzonej papryki, która okazała się naszą ulubioną ciecierzycą :)
Tymczasem kapuśniak



Składniki
(dla 3- 4 osób na 2 dni)
1 kg młodej kapusty
2 średnie marchewki
1 średnia pietruszka
1 średnia cebula
6 średnich ziemniaków
3 łyżki oleju/ oliwy
4 ziarenka ziela angielskiego
6- 8 łyżek przecieru pomidorowego (passaty) lub soku lub 2-3 większe świeże pomidory
płaska łyżka wędzonej papryki w proszku łagodnej
6 czubatych łyżek posiekanego koperku (lub więcej)
2 większe ząbki czosnku
sól, pieprz do smaku

Wykonanie
Na patelni rozgrzewam olej, wrzucam pokrojoną cebulę, smażę aż zacznie się szklić, dorzucam pokrojone marchewki i pietruszkę, podgrzewam przez ok 5 minut mieszając, dodaję paprykę w proszku i podgrzewam kolejnych kilka minut mieszając tak, by wszystkie warzywa pokryły się przyprawą, wlewam ok 2 litry wody, zagotowuję, dorzucam ziemniaki i płaską łyżkę soli, po 5 minutach od ponownego zagotowania wrzucam poszatkowaną kapustę, gotuję 20 minut lub nieco dłużej (w zależności od tego jaką kapustę lubicie) na wolnym ogniu z uchyloną pokrywką dorzucając w trakcie liście laurowe i ziele angielskie, przyprawiam zupę przecierem pomidorowym (jeśli użyjecie świeżych pomidorów, trzeba je sparzyć, obrać ze skórki, pokroić i dodać nieco wcześniej, w trakcie gotowania zupy), przeciśniętym przez praskę czosnkiem, dodaję koperek, mieszam i wyłączam gaz. Doprawiam kolejną porcją soli (płaska lub czubata łyżeczka- wg gustu) oraz pieprzem. Smacznego :)


Oceń przepis:

12 października 2011

Curry z kapustą i soczewicą

Kuchnia indyjska to kuchnia bardzo w moim guście, rozkosz dla podniebienia. Z dodatkiem kilku przypraw i łatwo dostępnych warzyw, możemy zdziałać cuda. Dzisiaj kapusta, nie wiem czy w kategorii cudu, ale na pewno w zakładce: baaaardzo aromatyczne i smakowite :) Przyznam, że przed dodaniem mleka kokosowego ręka mi nieco zadrżała, ale zapytałam google, które przeniosło mnie do blogowej koleżanki Quinoamatorki (klik), a jej mogłam zaufać. Curry można także zrobić bez mleka, jednak to właśnie z jego dodatkiem wychodzą te najsmaczniejsze i najbardziej aromatyczne. Bardzo, ale to bardzo polecam Wam tę kapustę w chłodne, deszczowe jesienne dni.

curry z kapustą i soczewicą


Składniki
(dla 4 osób- jeśli jako dodatek do kaszy czy ryżu- na 2 dni, jeśli nie- na krócej)
ok 1,5 kg białej kapusty
ok 3/4 szklanki zielonej soczewicy
1 kg pomidorów lub 1 litr przecieru pomidorowego (passaty) ewentualnie duża puszka pomidorów w zalewie
4 łyżki oleju/ oliwy
1 płaska łyżka przyprawy curry
1 płaska łyżeczka zmielonych ziaren kolendry
1 płaska łyżeczka słodkiej papryki w proszku
1/2 płaskiej łyżeczki zmielonego kuminu
1 czubata łyżeczka startego na drobnej tarce korzenia imbiru
3 duże ząbki czosnku
1 szklanka mleka kokosowego
natka pietruszki do posypania
sól

Wykonanie
Soczewicę porządnie płuczę i moczę na czas przygotowania warzyw. Pomidory zalewam wrzątkiem, odstawiam na kilkanaście minut, odlewam, ściągam skórę i odrzucając drewniane środki kroję na mniejsze cząstki. Z kapusty ściągam wierzchnie liście, kroję na mniejsze kawałki, przepłukuję pod bieżącą wodą i szatkuję odrzucając głąb.
W szerokim garnku o grubym dnie rozgrzewam olej, wrzucam curry, paprykę, kolendrę i kmin, prażę na małym ogniu mieszając przez minutkę- dwie, dodaję imbir, mieszam, następnie stopniowo kapustę (po dużej garści), każdą partię porządnie mieszam z masalą /piękny kolor, to prawda :)/. Podgrzewam kapustę przez ok 10 minut, co jakiś czas mieszam drewnianą łyżką.
Teraz dorzucam pomidory, sypię płaską łyżkę soli, zwiększam ogień, gdy wkład zaczyna się gotować- wrzucam odsączoną soczewicę, mieszam i gotuję na małym ogniu pod przykryciem ok 40 minut lub więcej (sprawdzamy po soczewicy, czy miękka), co jakiś czas warto zamieszać. Teraz dolewam mleczko kokosowe, podgrzewam kilka minut już bez przykrycia, wciskam przez praskę czosnek, dorzucam posiekaną natkę, mieszam i wyłączam gaz. Na tym etapie można danie dodatkowo dosmaczyć, ja dodałam jeszcze łyżeczkę soli.
Zjadamy z ryżem, kaszą lub kromką chleba.

curry z kapustą i soczewicą


Oceń przepis:

10 sierpnia 2011

Bigos z cukinią II

Trochę dużo tej cukinii ostatnio u mnie, zwłaszcza, że publicznie przyznaję się, że cukinia mi się przejadła i ponownie będę cukiniowała w przyszłym sezonie ;) ale dostałam parę sztuk od mamy i jakoś postanowiłam je przemycić na stół. Dzisiejszy bigos jest bardzo podobny do tego (klik klik), pominęłam pomidory, zamiast nich dodałam kwaskowe jabłka, a zamiast kwiatów kopru użyłam jego liści. Zapraszam na lekką kapustę w smakowitym wydaniu wege :)

bigos z cukinią

Składniki
(dla 4 głodnych osób na 2 dni)
ok 2 kg młodej cukinii
główka kapusty (ok 2 kg)
2 średnie marchewki
2 większe kwaskowe jabłka
sól (czubata łyżka)
3 łyżki oleju
4 listki laurowe
4 ziarenka ziela angielskiego
3 większe ząbki czosnku
pęczek koperku

Wykonanie
W szerokim rondlu o grubym dnie rozgrzewam olej, wrzucam startą na tarce (bez obierania) cukinię, sypię sporą szczyptę soli i podgrzewam na większym ogniu aż puści sok (ok 10 min), następnie dodaję poszatkowaną kapustę (, można wrzucać stopniowo), co jakiś czas mieszając gotuję na mniejszym ogniu pod przykryciem ok 20 minut. Teraz wrzucam obraną i startą na tarce o grubych oczkach marchew oraz obrane, pozbawione gniazd nasiennych i również starte jabłka, a także listki laurowe, ziele angielskie i płaską łyżkę soli. Całość gotujemy do pożądanej miękkości warzyw (20 minut lub więcej), na koniec dorzucam posiekany koperek i przeciśnięty przez praskę czosnek, mieszam i wyłączam gaz. Teraz ewentualnie można dosmaczyć potrawę solą i/ lub zaostrzyć jej smak pieprzem, gotowe, smacznego!
bigos z cukinią


Oceń przepis:

26 lipca 2011

Letni bigos z cukinią aromatyzowany kwiatami kopru

Uwielbiam zapach kwitnącego kopru i dziś zapraszam was na danie z jego udziałem. Letni bigos, aromatyczny i szczęśliwy bogactwem i świeżością warzyw :) Zamiast kwiatów kopru możecie użyć kopru w postaci posiekanych liści (dodanych pod sam koniec gotowania) lub wykształconych już nasion (tutaj trzeba byłoby zmniejszyć ilość- do 3 większych baldachów i dodać je mniej więcej w połowie gotowania potrawy), jednak serdecznie zachęcam do dodania kwiatów, bigos z ich udziałem wyszedł prze-py-szny!

letni bigos z cukinią

Przepis ląduje oczywiście w "Klubie Kwiatożerców" :)


Składniki
(dla 4 osób na 2- 3 dni)
główka kapusty (ok 3 kg)
ok 1,5 kg młodej cukinii
1 kg mięsistych pomidorów
2 średnie marchewki
1 nieduża pietruszka
kawałek selera korzeniowego
kilka baldachów kwitnącego kopru (ja użyłam ok 10 różnej wielkości)
4 listki laurowe
3 ziarenka ziela angielskiego
sól, ewentualnie pieprz
3 większe ząbki czosnku
3 łyżki oleju/ oliwy
garść natki pietruszki

Wykonanie
W szerokim garnku o grubym dnie rozgrzewam olej i wrzucam startą na grubej tarce cukinię (jeśli jest starsza- trzeba ją obrać i pozbawić gniazda nasiennego, jednak zachęcam do użycia młodej), podgrzewam ok 10 min na dość dużym ogniu aż puści sok. Dodaję poszatkowaną kapustę, zmniejszam płomień i duszę ok 15- 20 min. Od czasu do czasu trzeba zamieszać, jednak niech Was nie korci by dodać wodę, dania z udziałem warzyw, które duszą się we własnym sosie są najsmaczniejsze! Teraz dodaję starte na grubej tarce warzywa: marchew, pietruszkę i seler (jeśli mam pod ręką- dodaję również kawałek pora w całości i dobrze wypłukane 3 gałązki zieleniny selera), dorzucam sól (na początek płaska łyżka, potem można dosmaczyć). Po ok 10 minutach dodaję sparzone, obrane i pozbawione zielonych środków pomidory, listki laurowe i ziele angielskie; gotuję do momentu aż pomidory nieco się rozpadną. Na 5 minut przed końcem dodaję kwiaty kopru (wypłukane i ścięte z łodygi głównej, która po ugotowaniu będzie drewniana), następnie dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek, posiekaną pietruszkę, dosmaczenie solą- jeśli ktoś lubi ostrzejsze potrawy- również pieprzem i wyłączam gaz. Gotowe, smacznego! Z tej ilości wychodzi solidny garnek bigosu, który wystarczy dla czteroosobowej rodziny na 2-3 dni, ale szybko znika, więc u nas nie przetrwał długo.

Bardzo dziękuję Pinkcake oraz "Dziecięcym Klimatom" za przemiłe wyróżnienie :)
onelovelyblogaward


Oceń przepis:

24 marca 2011

Gołąbki z grochem, kiszoną kapustą i pieczarkami

Puree grochowe z dodatkiem pieczarek i kiszonej kapusty zawinięte w upieczone liście kapusty białej, pyszności! Zainspirowała mnie teściowa grochówką z dodatkiem grzybów, pomyślałam o dodaniu kiszonej kapusty, a że dawno nie robiłam gołąbków, postanowiłam wszystkie te pomysły połączyć i tak powstały gołąbki, gołąbki genialne! Dość delikatne w strukturze, ale wyraziste w smaku, zastanawiałam się nad dodaniem do farszu kaszy, ale potem stwierdziłam, że kaszę ugotuję osobno.

gołąbki z grochem, kiszoną kapustą i pieczarkami

Składniki
(na ok 20 gołąbków)
1 średnia kapusta
2 szklanki grochu w połówkach
1 większa cebula
ok 700 g pieczarek
duża garść kiszonej kapusty
3 ząbki czosnku
1 łyżka majeranku
3 łyżki oleju
dodatkowo 2 szklanki bulionu warzywnego  z dodatkiem łyżki oleju lub 2,5 szklanki wody, łyżka oleju rzepakowego, 1 marchewka, mała pietruszka, kawałek selera korzeniowego, pół łyżki soli, 2 listki laurowe, 2 ziarenka ziela angielskiego, 4 ząbki czosnku

Wykonanie
Groch płuczę kilkakrotnie, warto też go trochę namoczyć, następnie wrzucam do garnka, zalewam 6 szklankami wody, zagotowuję, zmniejszam płomień i gotuję do odparowania wody (pod koniec należy mieszać by nie przypalić masy), w trakcie dodaję ok łyżki soli i kawałek glona jeśli mam akurat na stanie.
Z kapusty obrywam zewnętrzne liście, ostrym nóż wbijam w kilku miejscach wokół głąba i nadkrajam ile mogę (ułatwi to znacznie stopniowe wybieranie liści). W szerokim garnku zagotowuję wodę do poziomu powiedzmy połowy wysokości główki kapusty, wkładam ją i gotuję obracając, co kilka minut wybieram po kilka liści, które są miękkie.
W trakcie obróbki kapusty przygotowuję farsz: na 3 łyżkach oleju smażę pokrojoną w kostkę cebulę, jak się zeszkli dokładam dość drobno pokrojone pieczarki (oczyszczone, z usuniętymi końcami trzonków), mieszam, przykrywam pokrywką i trzymam ok 8 minut, dokładam pokrojoną kapustę i smażę mieszając przez kilka minut, dorzucam puree grochowe, mieszam, dodaję majeranek, wciskam przez praskę czosnek, dosmaczam solą i pieprzem jeśli trzeba.
Z liści kapusty ścinam grube nerwy, wykładam po 2 czubate łyżki farszu, zwijam do połowy liścia, składam boki i zwijam listek do końca. Układam ciasno w żaroodpornym naczyniu (właściwie piekłam tą ilość w 2 naczyniach), polewam po ok szklanki bulionu (ja swój zrobiłam na bieżąco: zagotowałam wodę z solą, dorzuciłam pokrojone w kostkę warzywa, listki, ziele angielskie, olej, ząbki czosnku w całości i rozlałam do naczyń). Piekę w nagrzanym do ok 200 st piekarniku 30 minut pod przykryciem (pokrywka, rękaw do pieczenia lub folia aluminiowa), a potem bez przykrycia po ok 20 minut z każdej strony by gołąbki się nieco przypiekły. Podałam z mieszanką 3 kasz (gryczana, jęczmienna średnia i jaglana w równych ilościach), pycha, bardzo polecam :) Jak każde gołąbki czy inne dania z kapusty, dojrzewają w smaku, następnego dnia były jeszcze lepsze :) Smacznego!


Oceń przepis: