Od jakiegoś czasu używam Szamponu z Balei z mago. Czy jestem z niego zadowolona? O tym zaraz...
Szampon z Balei zakupiłam w Krakowie na targowisku Tomex. Widziałam również stoisko na placu Bieńczyckim. Za pojemność 300 ml zapłaciłam 6 zł.
Szampon ma za zadanie nawilżyć nasze włosy. Niestety nie znam niemieckiego i brałam w ciemno ten produkt.
Zdaniem producenta:
Wspaniała miękkość, lekkość i jedwabisty połysk: Balea nfeuchtigkeitsspendende nadaje włosom zdrowy, promienny wygląd - aż po końcówki.
Butelka zamknięta jest na typowy klips.
Otwór z którego wydobywamy szampon jest dostatecznie duży.
Konsystencja gęsta- lekko perłowa.
Moja opinia:
Po wielkim szale jaki zapanował w blogosferze na produkty niemieckie stwierdziła, że i ja muszę coś zakupić. Padło na ten szampon. Moje włosy są lekko suche, falowane, ale niestety maja tendencję do szybkiego obciążania. Ten szampon spowodował u mnie wielki oklap na głowie. Włosy może i są miękkie, ale nie mają objętości.
+ piękny zapach
+ bez silikonów (chociaż moje włosy chyba je lubią)
+ pojemność i cena
+ ładnie się pieni
+ zmywa oleje i kremy
+ nawilża
- dociąża włosy powodując oklapnięcie
- włosy wymagały częstszego mycia
- dostępność
Jak dla mnie to średniaczek. Jak ktoś potrzebuje dużego nawilżenia to polecam. A może wy mi polecicie jakiś fajny szampon z Balei?
Pozdrawiam!
Soemi87