Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lubelskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lubelskie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 lipca 2016

Kazimierz Dolny - spaceru część druga

lipiec 2015


Pamiętacie nasz spacer po Kazimierzu Dolnym? Jeśli Was wtedy z nami nie było, to zajrzyjcie tutaj. Czeka tam na Was kogucik, i kot, który będzie udawał, że Was nie widzi, i kundelek Werniks z nosem błyszczącym w słońcu. Znajdziecie kilka galerii i kościół oraz oczywiście przespacerujecie się po rynku, a ten ma swój niezaprzeczalny urok. A jeśli już napatrzycie się na widoki, wróćcie tutaj. Zabiorę Was w inne miejsca.

Będzie pięknie, choć początkowo w chmurach.


sobota, 23 kwietnia 2016

Kazimierz Dolny - spaceru część pierwsza

lipiec 2015


Właściwie wybieraliśmy się tylko do Lublina. Mąż służbowo, ja jako rzep. Do Lublina doszło rodzinne Lesko, Zamość, który zawsze chciałam zobaczyć, a który nieco mnie rozczarował i spontaniczne zwiedzanie Majdanka

Kazimierz Dolny zasugerował mi Tata, powstał więc nowy plan powrotu do Poznania. Do przystanków w tak malowniczych miejscowościach, namawiać nas nie trzeba. Śniadanie zjedliśmy jeszcze w słonecznym Lublinie, wymeldowaliśmy się z hotelu i w towarzystwie coraz bardziej niepokojąco kłębiących się chmur, ruszyliśmy w drogę.

środa, 16 grudnia 2015

Spacerem po Lublinie



Lublin nigdy nie był na liście dziesięciu polskich miast, które chciałabym zobaczyć. Nie mieścił się nawet w pierwszej dwudziestce, ani... no, nieważne. Nie przyciągał, nie intrygował, po prostu nie. Po lekturze kryminałów Marcina Wrońskiego przeszło mi co prawda przez myśl, żeby odwiedzić miasto, w którym komisarz Zyga Maciejewski prowadził swoje śledztwa, ale ponieważ do Lublina daleko, a o zaznaczaniu cytatów opisujących miejsca akcji jakoś zapomniałam, to pomysł jak szybko powstał, tak szybko upadł.

Do Lublina trafiłam przypadkiem i właściwie nie miałam w planach zwiedzania miasta. Tak się jednak złożyło, że Zamość mnie nie zauroczył, a muzeum w Majdanku zamykali dość wcześnie. Był upalny lipiec, zmrok zapadał późno, skoro więc i tak wracaliśmy do Lublina na nocleg, na dodatek zmęczeni i głodni, to przecież nic nie stało na przeszkodzie, by odległość między hotelem a Starym Miastem, gdzie mieliśmy zamiar odpocząć i zjeść obiadokolację, przejść na piechotę, a przy okazji uważnie rozejrzeć się wokół. Tak też zrobiliśmy.

niedziela, 8 listopada 2015

Ciemne karty historii: Majdanek



Był upalny lipiec, z rodzaju tych, które wyciskają siódme poty nawet z siedzących w cieniu. Zwiedzaliśmy wtedy Zamość, który nieco nas rozczarował, więc nie mieliśmy wyrzutów sumienia, że zamiast planowanego długiego spaceru oraz delektowania się kawą i ciastkiem w jednej z kawiarenek usytuowanych w pobliżu rynku, zadowoliliśmy się dużo krótszą wędrówką, postanawiając jeszcze tego dnia skierować się na Majdanek.

Państwowe Muzeum na Majdanku leży na obrzeżach Lublina. Na jego teren można wjechać samochodem i za niewielką opłatą zaparkować na jednym z trzech wyznaczonych w tym celu placów. Tamtej niedzieli zwiedzających było niewielu. Podejrzewam, że większym zainteresowaniem cieszyły się brzegi jezior czy zacienione parki. Upał był niemiłosierny, ale dzięki temu w ciszy i spokoju mogliśmy zwiedzić teren byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego.

wtorek, 21 lipca 2015

Spacerem po... Zamościu


Nie tak miało być. Miałam pojechać do Zamościa i nie chcieć stamtąd wracać. Chodzić po mieście zauroczona nim i gorączkowo rozglądać się, czy aby ktoś nie ma na sprzedaż mieszkania w okolicy Starego Rynku. Wyszło inaczej. Spędziłam tam niespełna trzy godziny i wcale nie miałam ochoty na więcej. Tyle wystarczyło, by dać się zauroczyć Rynkiem i rozczarować resztą.

Umieszczony na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO Rynek Wielki jest piękny, nie przeczę. Od kamienic ormiańskich nie mogłam oderwać wzroku. Cudo!

wtorek, 7 lipca 2015

Pocztówki z weekendu w lubelskim



Weekend spędziłam z Sylvią Plath, choć każda z nas miała własne plany i tylko z doskoku spotykałyśmy się na kilka minut. Ona dzieliła się wrażeniami z pobytu w Nowym Jorku, ja opowiadałam o rozczarowaniu Zamościem, zachwycie Lublinem, zadumie w Majdanku i zauroczeniu Kazimierzem Dolnym.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...