Pokazywanie postów oznaczonych etykietą irlandzka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą irlandzka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 stycznia 2019

Frank Wynne "To ja byłem Vermeerem"
[RECENZJA]



Każdy fałszerz pragnie uznania, miejsca w kanonie, skrawka ściany w jakiejś znamienitej galerii, którą chciałby nazywać domem. Chociaż niewątpliwie istnieją fałszerze kontentujący się masową produkcją natychmiast rozpoznawalnych kopii czy pastiszów, to jednak fałszerz doskonały jest perfekcjonistą. Aby osiągnąć sukces, musi on (jak w wielu przestępczych profesjach, kobiety stanowią zdecydowaną mniejszość w tym zawodzie) stać się wytrawnym historykiem sztuki, konserwatorem, chemikiem, grafologiem i dokumentalistą, skoro będzie musiał wykorzystywać swe talenty jako szarlatan. Nie jest to powołanie dla niemrawego lenia[1].

czwartek, 27 kwietnia 2017

John Boyne "Chłopiec na szczycie góry"
[RECENZJA]



Dawno dawno temu, sięgnęłam po książkę, której autor nie był mi znany, a tytuł nic mi nie mówił. Wciągnęłam się, a nawet wzruszyłam. Później obejrzałam film na jej podstawie i efekt był podobny. To był Chłopiec w pasiastej piżamie Johna Boyne'a, powieść z rozdzierającym serce finałem. Mając w pamięci tamte emocje, bez zastanowienia sięgnęłam po Chłopca na szczycie góry tego samego autora. Co tu dużo mówić - liczyłam na podobne wrażenia.

wtorek, 26 czerwca 2012

Tana French "Zdążyć przed zmrokiem"
Dzieci, które nie zdążyły przed zmrokiem

Tana French
Zdążyć przed zmrokiem
Wyd. Albatros
2009
496 stron
W dzieciństwie Adam miał dwójkę przyjaciół: Germanie i Petera. Tworzyli zgraną paczkę i jak to dzieci, spędzali czas na wspólnych zabawach. Ich ulubionym miejscem był las. Znają las jak własną kieszeń, jak mikropejzaże zadrapań na kolanach, wystarczy nałożyć im na oczy opaskę, postawić w zadrzewionej dolinie lub w przesiece, a znajdą drogę do wyjścia, nie myląc ani razu kroku. To ich terytorium i rządzą nim z dzikim i królewskim rozmachem niczym młode zwierzęta, wspinają się po drzewach i bawią w chowanego w dziuplach całymi dniami, i nocami we snach[1]. Teoretycznie całe życie jest jeszcze przed nimi. Chodzą do szkoły, za jakiś czas rozpoczną studia, przeżyją pierwsze miłości i rozczarowania, postawią pierwsze kroki w dorosłym życiu, założą rodziny, kupią swoje pierwsze domy i samochody, będą narzekać na rząd i nieuczciwych pracodawców. Będą się starzeć. Teoretycznie. Tylko teoretycznie, gdyż nadszedł właśnie feralny sierpniowy dzień, który na zawsze zmieni życie dwunastolatków. Te dzieci nie urosną ani tego, ani następnego lata. Ten sierpień nie zachęci ich do znalezienia ukrytych rezerw siły i odwagi, gdy staną twarzą w twarz ze złożonością świata dorosłych i odejdą smutniejsze i mądrzejsze, i naznaczone na całe życie, to lato ma wobec nich inne plany[2].
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...