Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dowody na istnienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dowody na istnienie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 października 2017

Frank Westerman "El Negro i ja"
[RECENZJA]




Stał tutaj. Wypchany Murzyn z Banyoles. W prawej ręce trzymał włócznię, w lewej - tarczę. Czujny, nieco skulony, z uniesionymi rękami. Na wpół nagi, był ubrany tylko w ozdobę z rafii i włochatą, pomarańczową przepaskę biodrową. Miał nieludzko czarną skórę. Nie wiedziałem, że ludzie mogą być tak czarni oraz tacy mali i wątli. Okazało się, że El Negro jest dorosłym mężczyzną, choć skóra i kości, ledwo sięgał mojego łokcia. Stał w szklanej gablocie pośrodku dywanu. Do cokołu przykręcono tabliczkę z napisem: BUSZMEN Z PUSTYNI KALAHARI.

Czułem, że zacznie się ruszać, czułem to silniej niż w przypadku kajmanów. Lub ze na sekundę zwróci wzrok prosto na mnie. Oskarżająco? Ze złością, że go podglądamy? To nie był gabinet madame Tussauds. Nie patrzyłem na iluzję stwarzającą pozory rzeczywistości. Ten Buszmen nie był zatrważająco dobrze wykonanym odlewem woskowym i nie był przypadkowo znalezioną na torfowisku mumią innego gatunku. To był człowiek, wypatroszony i wypchany jak zwierzę[1].

sobota, 23 września 2017

Aleksandar Hemon "Dwa razy życie"
[RECENZJA]



Kiedy wojna przyspiesza, człowiek zaczyna zamykać się w sobie, myśląc tylko o jednym: żeby przeżyć. W pewnym momencie na ścianach umysłu zaczyna się wytrącać poczucie winy, a potem spływa wielkimi kroplami. Wojna oznacza, że każdy zaczyna iść własną, bezlitośnie osobną drogą i powstaje nieprzebyta bariera między tymi, którzy są w środku, i tymi na zewnątrz. Tamto doświadczenie nauczyło mnie, że wojna oblega[1].

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Aleksandra Lipczak "Ludzie z Placu Słońca"
[RECENZJA]




Kiedy chodziłam tędy dekadę temu, czułam po prostu zachwyt - miastem i krajem, kreatywnym i liberalnym, który narzuca trendy całemu kontynentowi.
Trochę później przyszło zdziwienie. Tym, że świat - pozornie poukładany, niby-doskonały - może nagle wywrócić się do góry nogami.
Kiedy tu mieszkałam, zafascynowały mnie sprawy zamiecione pod dywan i duchy przeszłości. Wiele rzeczy mnie oburzało, inne budziły podziw.

Dzisiejsze uczucie jest jednak inne, bardziej zagadkowe[1].
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...