 |
Grażyna Plebanek
Pudełko ze szpilkami
Wyd. Zysk S-ka
2002
230 stron |
Z jakiegoś powodu proza
Grażyny Plebanek nie cieszy się wielkim zainteresowaniem czytelników. Kiedyś przypadkiem trafiłam na
Dziewczyny z Portofino, a potem na
Przystupę i obydwie te powieści z miejsca wciągnęły mnie w swój świat. Gdy ostatnio mój wzrok padł na stojące na bibliotecznej półce
Pudełko ze szpilkami, od razu wiedziałam, że bez tej książki na pewno nie odejdę. Nieco zniechęcająca wydała mi się adnotacja z okładki drukowanymi literami przedstawiająca powieść jako POLSKĄ BRIDGET JONES, ale po chwili przypomniałam sobie, że przecież do Bridget nic nie mam. Co więcej, bardzo dobrze się bawiłam śledząc jej perypetie w książce i filmie (mówię tu oczywiście o części pierwszej, bo już tajlandzkie przygody Brytyjki prezentowały niestety niższy poziom).