Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 grudnia 2015

Trochę decoupage'u

Witam serdecznie!

śniegu nie widać, ale Świta już czuć w powietrzu. Pierniczki już wiszą na przystrojonej choince. Gałązki pięknie pachną. Plan gotowania na jutro i pojutrze już jest.

Dziś chciałam Wam pokazać kilka moich prac, które ostatnio wykonałam. Będą to prezenty pod choinkę dla moich bliskich.

coś na biżuterię lub inne skarby


 dwie ramki na dziecięce zdjęcia - dla babć :)

 skrzyneczka



 obowiązkowo chustecznik


 skrzyneczka




Kochani, Wesołych Świąt, Bożego Błogosławieństwa, Miłości, Radości i Pokoju!!!

wtorek, 16 czerwca 2015

Transfer zdjęcia dziewczynek na drewno

Niedawno mój mąż obchodził urodziny. Jednym z prezentów, które ode mnie dostał było zdjęcie naszych córek. Dostałam kilka deseczek. Jedną wyszlifowałam, pomalowałam i przetransferowałam wydrukowane zdjęcie.



Swoją pracę zgłaszam do zabawy w ART Piaskownicy:


Chlebak albo skrzyneczka

Nie mieliśmy w domu porządnego chlebaka. Tak od jakiegoś czasu zbierałam się, żeby zrobić miejsce na pieczywo. W końcu się zmobilizowałam i troszkę podziałałam w decu. Tym razem stwierdziłam, że będzie fajnie postarzeć wygląd skrzyneczki i dodać spękania. Są to spękania jednoskładnikowe - piszę tak dokładnie, bo w tym miesiącu Renia i Justyna właśnie uczą takich spękań.

 







czwartek, 30 kwietnia 2015

Herbaciarka

Przygotowałam kolejną decoupagową herbaciarkę. Tym razem jest ze spękaniami.  Mam nadzieję, że spodoba się nowej właścicielce.







 Dziś przy robieniu zdjęć miałam dwóch pomocników. Na szczęści udało mi się na szybko zrobić parę fotek. Oto pierwszy pomocnik - Ziucia....
 i drugie jeszcze większy pomocnik - Stefania. Ciężko jej było zrobić zdjęcie, bo bała się aparatu.
Tak jak już kiedyś pisałam Stefcie ktoś wyrzucił. Błąkała się bidusia co najmniej dwa tygodnie. Wzięliśmy ją do siebie. Potrzebowała ponad rok aby się przestać nas bać i zaczęła sama przychodzić po pieszczoty. Przestała też opychać się na zapas i kraść jedzenie z kuchni. Jednak niestety nadal jest bojaźliwa, a ostatnia niedziela pokazała mi, że nadal nie czuje się pewnie. Wzięliśmy nasze pupile na spacer. Przyłączyły się do nas dwa inne kundelki. Baliśmy się aby Ziuta nie wszczęła awantury, tym bardziej, że byliśmy z Madzią, więc mąż tupnął nogą i odgonił te dwa psy. W tym momencie zobaczyłam jak Stefania się kuli i wycofuje. Myślała, że mąż i ją odpędza. Bidusia. Nie była na swoim terenie, raz już to przeżyła. Myślałam, że już zapomniała o tamtym fakcie, bo minęło dokładnie 3 lata (a miała wtedy 6 miesięcy). Uświadomiłam sobie, że właśnie rozpoczyna się długi weekend, zaraz wakacje i znów na drogach znajdzie się sporo wyrzuconych zwierzaków. Smutne to strasznie.

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Chustecznik różany

Do kompletu do różanej skrzyneczki dołączył chustecznik. Różyczki zawsze mi się podobały i myślę, że będą podobać. Chustecznik, tak jak i szkatułka stała się prezentem dla mojej mamy. Zawsze cieszy mnie kiedy mogę zrobić coś co innemu sprawi radość. Tym bardziej, jeśli sama włożę w prezent trochę siebie.





Pozdrawiam w ten słoneczny początek tygodnia.

niedziela, 12 kwietnia 2015

Jadą jadą wozy...

jadą i jechały na Święta, dojechały i wspomnienie o Świętach pozostało. Niestety czas mi nie pozwolił przedstawić zajączki o czasie, więc śpieszę z ich prezentacją teraz. Zdjęć jakoś niewiele, sama nie wiem co się z resztą stało.

Wozy, króliki i jaja okleiłam serwetami z motywami wielkanocnymi.



mam nadzieję, że odpoczęliście w Święta.

wtorek, 27 stycznia 2015

Herbaciarka

Mąż już dawno prosił mnie o przygotowanie herbaciarki. Oczywiście ochoczo się za to wzięłam niemalże od razu. Piękne papiery lawendowe, hiacynty, romantyczne Panie.... no i na tym praca się skończyła. Jak się okazało najlepszym kolorem do tego papieru będzie róż. Uwierzcie, jak się ma dwie dziewczynki w domu, to tego różu ma się pod dostatkiem. I tak nie mogłam się przełamać do wykończenia herbaciarki. Gdy mąż zachorował, chciałam mu zrobić miła niespodziankę i zmobilizowałam się do jej wykończenia. Sami zobaczcie jakie piękny róż mi wyszedł :)







Pozdrawiam serdecznie.

piątek, 26 grudnia 2014

Chustecznik

To co bardzo  w takiej pogodzie jest przydatne to chusteczki. Takie małe uprzyjemnienie chwil spędzonych na dmuchaniu, podcieraniu nosa może być chustecznik. A przy okazji - fajny pomysł na prezent. Jednym z prezentów jaki pojawił się pod choinką w tym roku było właśnie pudełeczko na chusteczki wykonane metodą serwetkową.

Motyw roweru w Paryżu już znacie. Chustecznik jest kompletem do skrzyneczki na pamiątki tudzież inne skarby ofiarowany tej samej osobie. Możecie je sobie TUTAJ podglądnąć.