Pokazywanie postów oznaczonych etykietą towarzysko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą towarzysko. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 sierpnia 2013

Niecodzienny wakacyjny zakątek

Słodkie leniuchowanie 
w wakacyjnym zakątku dobiegło końca
 ech...


 W cieniu lip leżałam na hamaczku,
pogrążona w lekturze.

Już tęsknię do tego chłodnego cienia... uff jak gorąco.



Patrzyłam w niebo na sunące białe obłoki.






 Podziwiałam piękno przyrody  najbliższej okolicy...







Spacerowałam Wąwozem Korzeniowym w okolicach Kazimierza.




Pyszności przygotowywane na kuchni polowej jadłam :)




 Tradycyjnie jak co roku podziwiałam sztukę ludową 
na Jarmarku Holeńskim.







 Podejmowałam na herbatce miłych gości :)
i byłam z rewizytą.
Wygłaskałam Henia, naocznie podziwiałam cudowności jakie 
tworzy Jaga.
Jesienią i zimą te ciepłe mitenki i kapciochy
będą mi przypominać te miłe chwile :)




Ale ile można tak leniuchować i nic nie robić?
W moim przypadku nie długo, bo ręce zaraz świerzbią ;)

Ponieważ maszyna i materiały zostały w domu,
w ruch poszły pędzle i ...
kolejna "renowacja zabytków" miała miejsce. 
Wakacyjny zakątek został odświeżony.


 Poszło szybko i sprawnie a później...
Pod pędzel poszły, znajdujące się po sąsiedzku,
budynki gospodarcze teściowej hihihi.
Szkoda, że nie zrobiliśmy zdjęć przed.
Po mojej wizycie wygląda tak...







Prawie jak we wsi Zalipie ;)

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Pieluchomobilem w świat ;)

Sypnęły się u mnie ostatnio
 rodzinne uroczystości wszelakie.
Poprosiłam o pomoc Ewę z Zakątka Dzieciątek 
Spójrzcie tylko co wyczarowała 
ta niezwykle zdolna dziewczyna. 









Zdjęcia świsnęłam z bloga Ewy,
 mam nadzieję, że mi wybaczy.
Pieluchomobil i bukiet pojechały zaraz w świat i nie zdążyłam 
cyknąć swoich fotek.

Kochana jeszcze raz bardzo dziękuję!

Kto nie widział  jeszcze co Ewa potrafi wyczarować,
musi zerknąć do Zakątka Dzieciątek
Jest tam mnóstwo propozycji na niebanalny prezent
dla małych i dużych.

wtorek, 27 września 2011

Weekend jak marzenie.

Wspominałam już, że miniony weekend pełen był wrażeń.
Wszystko z powodu ...


Super imprezka ;))
A jeszcze bardziej SUPER było bo wespół zespół ze mną
w tym pełnym artystycznych doznań przedsięwzięciu brała udział
blogowa , teraz już nie tylko, koleżanka Ivalia :)))
Jej pełną zdjęć relację możecie przeczytać w Malowanej szafie;)
Wszystko było możliwe dzięki naszym WSPANIAŁYM OSOBISTYM.
Tu głębokie ukłony za transport daleki bo z drugiego niemal końca kraju,
za smakowity wikt, miłe towarzystwo i cierpliwość dla swoich
mocno zakręconych kobitek ;))
W ramach festiwalu można było wziąć udział w całej gamie warsztatów.
Tu ponownie odsyłam do relacji mojej koleżanki :)
Ona w oczekiwaniu na podsychanie kolejnych etapów pracy,
miała możliwość zerknąć co dzieje się na innych warsztatowych stanowiskach,
A działo się działo. Wszystkiemu towarzyszyła wspaniała atmosfera
stworzona przez organizatorów i cudowne osoby prowadzące zajęcia, 
które chętnie dzieliły się swą wiedzą z takimi nowicjuszkami jak my.
Wcale nie było lekko się zdecydować, które warsztaty wybrać.
Bo wszystkie kuszą i nęcą i chciałoby się spróbować sił we wszystkim.
Iwona wybrała decoupage i malowanie na drewnie.
Co stworzyła koniecznie zobaczcie u niej.

Wspólnie pod czujnym okiem Ani - Apuni i jej męża Piotra
uczyłyśmy się tworzyć cudeńka z drucików.


I między innymi takie druciane anioły "wydrucikowałyśmy" :))
A przy tym zabawa była przednia - DZIĘKUJĘ


Ja postanowiłam spróbować swoich sił w  filcowaniu i tworzeniu biżuterii sutasz.

Tajemnice filcowania odsłoniła  przede mną Justyna, założycielka
za co jestem jej ogromnie wdzięczna.


Już potrafię wyczarować filcowe kwiatuchy i ukulać kulki,
te na pierwszym zdjęciu to moje dzieło:))


Na kolejnych warsztatach mogłam się przekonać, że
podziwiana przeze mnie biżuteria sutaszowa
wymaga mega dużo cierpliwości, cierpliwości, cierpliwości i ...
i precyzji, precyzji, precyzji i...

A oto pierwsze moje słowo na ten temat i zapewniam, że nie ostatnie.


Oprócz warsztatów działo się również towarzysko.
Wspólne biesiadowanie, przepisów wymienianie,
długie nocne Polaków gadanie;)

A w między czasie pomysłami i umiejętnościami wymienianie;)
Dzięki Iwonce i zorganizowanemu przez nią specjalnie dla mnie,
kursikowi pogłębiłam moją wiedzę na temat filcowania.


W nocy, prawie o północy filcowałyśmy na sucho.
Skoro świt próbowałyśmy pikowania i innych szyciowych sztuczek.

Ech weekend minął nie wiadomo kiedy.
Wszystko działo się w niesamowitym tempie.
A i tak chciałoby się jeszcze i jeszcze.

Pozostało pogłębianie zdobytych umiejętności
i planowanie kolejnego spotkania.

Bo tak myślę, że te kilka dni to dopiero początek ...



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...