Dziś już pierwsza niedziela adwentu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Happy Mugs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Happy Mugs. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 28 listopada 2021
środa, 3 października 2018
czwartek, 7 lipca 2016
Aranżacja stołu z wikliną w roli głównej:-)
WItajcie Kochani,
dzisiaj pokażę Wam moją letnią aranżację stołu z wykorzystaniem dodatków z wikliny
i porcelany Krasilnikoff, którą uwielbiam:-)
niedziela, 31 stycznia 2016
Szklany Klosz/The Bell Jar
Ferie...ferie i po feriach:-(
Jutro o świcie dołączę do wężyka samochodów udających się
z podpoznańskich sypialni do centrum:-(
niedziela, 15 listopada 2015
All you need is...
Mówią, że wszystko co człowiek potrzebuje do szczęścia to miłość,
ale dzisiaj to ja stanowczo potrzebuję jeszcze odrobinę czekolady:-)
wtorek, 1 września 2015
Ostatnie takie letnie śniadanko
sobota, 21 marca 2015
Żółto mi
Choć nie przepadam za żółtym kolorem we wnętrzach
tak żółtym wiosennym kwiatkom oprzeć się nie potrafię i kupuję je w dużych ilościach,
począwszy od żonkili a kończąc na narcyzach.
Dziś rano jak jadłam śniadanie zauważyłam,
że w ogródku pojawiły się właśnie żonkile z cebulek, o których zupełnie zapomniałam!
Taka miła niespodzianka od rana.
Słonecznego weekendu Wam życzę:-)
Although, I am not keen on yellow colour in the house
I do love spring, yellow flowers and I can't resist buying them,
especially daffodils and narcissus.
This morning, when I was having my breakfast I notices small daffodils in my garden,
and I've even forgotten that last year I planted them.
What a great surprise!
Have a sunny weekend:-)
wtorek, 20 stycznia 2015
Skarby kuchennej szafy część 1 - Happy Mugs Krasilnikoff
Moi Drodzy,
trochę Was dziś zanudzę, ale zdałam sobie sprawę,
że chyba nigdy nie pokazywałam Wam mojej dość pokaźnej kolekcji skorup.
Zaczęłam kolekcjonować skorupy jakieś 15 lat temu i dorobiłam się niezłej kolekcji,
którą Wam będę dawkować w małych ilościach.
Jak robiłam te zdjęcia (a tak nie obfociłam wszystkiego co chciałam)
zdałam sobie sprawę z tego, że naprawdę jest tego sporo.
Mój mąż na hasło skorupy dostaje już delirium:-)
Ale co na to poradzę, że tak bardzo lubię to moje zbieractwo i nie mogę przejść obok jakiegoś nowego kubka obojętnie. Myślałam, do niedawna,
że tylko ja tak mam a okazuje się, że w świecie blogowym
więcej jest takich wariatek jak ja:-)
To jest zawsze budujące:-)
Nie potrafię tylko przeskoczyć jednej rzeczy - bardzo podobają mi się wszelkiego rodzaju filiżanki czy porcelana upolowana na targu staroci, ale nie mogę się przekonać
by je kupić i potem używać.
Ja niestety mam taką fobię, że naczynia muszą być nowe
lub ewentualnie odziedziczone po babci, cioci czy mamie.
Tak więc używanych choćby mi się bardzo podobały nie kupuję.
To po przy długim wstępie pora na pierwszą odsłonę mojej kolekcji.
Dziś są to przepiękne kubeczki duńskiej firmy Krasilnikoff, zwane HAPPY MUGS
którym po prostu nie mogę się oprzeć.
I gdy wychodzi nowa kolekcja mówię sobie dość ich już masz, nie kupuj kolejnych,
jednak potem rozsądek przegrywa i dokupuję następne okazy:-)
Jak dotąd uzbierałam 16 sztuk:-) To jest jak narkotyk.
Fajne w tych kublasach jest to, że można je zestawiać ze sobą
choć są z różnych kolekcji oraz to,
że można je wykorzystać nie tylko do podawania napojów,
ale również jako doniczki np. na hiacynty lub inne wiosenne kwiatki.
My Dear Readers,
I will bore you a bit today, but I've just realised that I haven't showed you my China collection yet.
And my China collection is quite big. I started collecting it 15 years ago
and right now I must stop because I'm running out of free storage place at home.
While taking these pictures (and I haven't taken pictures of all the things I wanted to)
I had to admit that my collection is really huge.
My husband is ill when he sees another new item that appears on the table.
But I can't help it! I just can't walk pass a new great mug or plate, I just must have it.
But the good thing is that now I'm not alone because out there in the blog world
there are a lot of crazy girls who love China as I do:-)
I just can't stand one thing - I like all the old China cups found at the flea markets,
however I can't make myself to use them.
I can only get an old item if it's inherited and it belonged to someone I know.
So although I like them I don't buy them.
After this long introduction, now the first part of my collection.
Today I will show you HAPPY MUGS from Krasilnikoff, which I fell in love with.
Every time the new collection is on I just can't resist and I have to buy at least one new mug,
even if I told myself that I shouldn't.
So far I have collected 16 mugs. It's like a drug.
What I like about them is that you can mix different collections
and you can use them not only to serve drinks but also as flower pots.
All spring plants look great in Happy Mugs.
A tutaj Happy Mug jako doniczka
And here Happy Mug as a flower pot
A co Wy zbieracie? Może Happy Mugs?
Napiszcie, z przyjemnością poczytam:-)
Miłego dnia:-)
And what do you collect? Maybe Happy Mugs?
It will be great to read about your collections?
Have a nice day:-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)