W środku sezonu grzybowego czas obalić przekonanie, że smoki żywią się pieczonymi owcami, od czasu do czasu zagryzając zwęglonym pasterzem. Gdyż jak każdy mądry, nawet jeśli mityczny, zwierz, stawiają na sezonowe dary natury. Z blaszkami!
Tymczasem jak konsumenta po niektórych grzybkach trzepnie, to można potem zaśpiewać coś takiego [niebieski song z lektorem] (Że nie wspomnę o pisaniu takich kawałków)
Festiwal Grzyba odbywał się już kiedyś tutaj [klik]
.........
A obecny tu smok, niechaj przypomnę, pochodzi z antologii bajek blogerskich [klik]