Kończę tydzień przed kominkiem, z wielkim kubkiem grzańca, zapachem chleba i dokończoną szarlotką...(fantastyczny przepis Patrycji! - tu)
A tydzień zaczynam z nadzieją, że będzie pracowity ale uśmiechnięty. Czego i Wam życzę.
Dzisiejsze słońce obudziło we mnie przykurzone pokłady energii. Mocniej poczułam jak to jest kiedy chce się chcieć, kiedy dzień jest dłuższy, kiedy można wystawić twarz do słonka i pohuśtać się na ogrodowej huśtawce - jak dziś :)
I zachciało mi się nowego chleba, okrągłego gorącego bochenka.
Dziś zapraszam na chleb z siemieniem lnianym - według przepisu J. Hamelmana.
CHLEB ŻYTNI Z SIEMIENIEM LNIANYM
składniki podaję w uncjach - taką miarę ma większość wag elektronicznych;
przepis jest moim "wolnym tłumaczeniem" książki, ale z wielką przyjemnością sprawdzałam swoje poczynania z doświadczeniami Gospodarnej Narzeczonej - tu!
zaczyn:
12.8 oz mąki żytniej typ 720
10.2 oz wody
2 łyżki zakwasu żytniego
ziarna:
3.2 ziaren siemienia lnianego
9.6 oz wody
ciasto właściwe:
6.4 oz mąki żytniej 720
12.8 oz mąki wysokoglutenowej - u mnie pszenna typ 850
4.2 oz wody
1 łyżka soli
1.5 łyżeczki drożdży instant
Składniki zaczynu mieszam w plastikowej misce, zakrywam folią i odstawiam w ciepłe miejsce na 14-16 godzin.
Siemię zalewam wodą i także odstawiam pod przykryciem.
Następnego dnia - w dzieży miksera wyposażonego w hak mieszam wszystkie składniki - zaczyn, siemię i składniki ciasta właściwego. Wyrabiam kilka minut.
Miskę zakrywam folią i odstawiam do pierwszej fermentacji - na godzinę.
Po tym czasie ciasto dzielę na dwie części - przekładam do okrągłych koszyków wzrostowych i odstawiam na kolejną godzinę.
Piekarnik z małym garnkiem żeliwnym nagrzewam do 240 st.
Podrośnięte bochenki piekę w garnku - 25 minut pod przykryciem i 15 minut bez pokrywy.
Studzę na kratce.
Smacznego!
M.