JEŻELI JESTEŚ W POBLIŻU, ZAPRASZAM NA ZAKUPY W REALU.
CHRZANÓW, ul. ZIELONA 2.
GODZINY OTWARCIA: pon.-piątek 9:30-17:00, sobota 9:30-13:oo
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urłop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urłop. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 lutego 2012

Krajobrazy na MAKRO - czyli ciąg dalszy "urłopa"

Nie mogę nie podzielić się!! Dziś spacerowałam po lesie, minus 4 stopnia. Austria przyjazna dla mnie jest!! Dzisiejszy spacer poświęciłam MAKRO. Bo pogoda mglista i śnieżna i żadnych gór widać nie było - to skupiłam się na małym, ale nie mniej pięknym. 
 A pod koniec - perełki - moi ukochane "kosmiczne krajobrazy" - a tylko mech i jakieś tam mikro małe roślinki !! A ja pomiędzy tych gałązek różnych potworków widzę - kosmitów  SI-FI !!

sobota, 28 stycznia 2012

czwartek, 26 stycznia 2012

Krajobrazy - czyli ciąg dalszy "urłopa"

Jak tak dalej pójdzie to mój humor do końca życia będzie optymistycznie-pozytywnie-wybuchowo-kolorowy! Tak tu jest pięknie i wspaniale. Dziś byłam na spacerze i robiłam zdjęcia śladom kopytek. A tu szr-r-r-r  i stworzonko poskakało ode mnie - dupka biała jelonka zaświeciła się na chwilę -... w krzaczkach siedział, a ja go spłoszyłam! Niestety z przyczyn wiadomych nie zdążyłam zdjęcie tej dupki zrobić :))) Ale kopytkowe ślady - owszem - proszę bardzo :) Chodzić tam można - nic tym zwierzątkom nie będzie - jak ja zrozumiałam - bo dookoła dużo śladów psa zauważyłam. A potem i spotkałam owego z panią która go "spacerowała". Da i szlaki wszędzie oznaczone dla turystów. Tak że przeze mnie im żadna krzywda  się nie zrobiła. A i tak  cichutko stamtąd poszłam, żeby nie stresować braci naszych małych. 
 A stojąc na wzgórzu - taki otwiera się widok
Obracam się na 180 stopni - i w tym lesie właśnie syrenki-jelonki buszują. Prz czym ten las to akurat przy samym domu w którym teraz jestem, w którym mieszkam. Jedna minuta dosłownie i mam taką panoramę. Trzeba tylko klatkę z królikami i podwórko z kaczkami minąć.
A w tą górę nie wybiorę się - 3,5 godziny szlak -  teraz tam śnieg i lód. Miejscowi - odradzają - jest niebezpiecznie.Tylko w lecie!!

środa, 18 stycznia 2012

Krajobrazy - czyli ciąg dalszy "urłopa"

Mój spacer po pięknych okolicach nie wygląda na wycieczke zawodowca. Wyposażenie jak widać znalazłam w krzakach :D  Buty z wyglądu też nie za bardzo się nadają do spaceru w górach. Ale powiem wam że o dziwo w kozakach bardzo dobrze mi się łaziło. Moi góralskie buty, co w domu zostawiłam - strasznie  po śniegu się  ślizgają!! Tak że wszystko mam w najlepszym porządeczku. Chociaż ze strony wygląda to trochę śmiesznie :)))

Widoki dech zapierające, nawet już nic nie piszę , tylko pokazuje ...
Na dodatek - dziś od rana złapałam trochę słoneczka na górach co widać z balkonu. A po południu. koło 16:00 wreszcie udało mi się sfotografować rodzinkę sarenek!! Tatusia, mamusie i dwóch młodych. I to wszystko z jednego balkonu!! Młode skakali w śniegu,  a ja na balkonie z radochy razem  z nimi! Bo udało mi się ich wreszcie zobaczyć i "udokumentować". Bo one dwa razy na dzień wychodzą na polankę przed domem! A ja dopiero dziś miałam to szczęście żeby je zobaczyć! Super!! Zdjęcia nie za bardzo, bo latali te zwierzątka jak wariaty, ale pochwalić mi się chcę!

sobota, 14 stycznia 2012

Sukienka sylwestrowa

Pozostałe jeszcze parę rzeczy z zeszłego roku do pokazania. Jedna z nich to jak wynika z tytułu posta - sukienka sylwestrowa. Z tkaniny w prążki i jedwabnym połyskiem. Na manekinie nie leży to tak jak na kobiecie. Klientka w niej wygląda jak by sukienka była drugą skórą! Cała taka dopasowana i obcisła w miarę przyzwoitości, głęboki dekolt - na Sylwester jest wskazany. No i drapowanie - jak to zwykle u mnie - wielofunkcyjne. Można na kilka sposobów dekorować przód sukienki.
A na deser kolejne seria zdjęć z pięknych okolic Alp.





poniedziałek, 9 stycznia 2012

Snieg

Narzekaliście że nie mam śniegu! No to proszę bardzo!! Wypadł dziś rano! Piękny, jak to na śnieg przystało - biały! Piszczałam z zachwytu i latałam po balkonu żeby zdjęcia porobić. Widoczki - mniam!! Ach, na ile ja narty nie lubię to w tym przypadku skusiłabym się na spacer na biegówkach.Na pierwszych dwóch zdjęciach widoczek z mojego okna z prawdziwym balkonem :))) Na trzech kolejnych - wyjście z domu. Stoisz w drzwiach i widzisz jak jest dużo śniegu, no i gospodarz musi "posprzątać" :)

sobota, 7 stycznia 2012

Znów krajobrazy

Wielkie zmiany w mojej codzienności. Wylądowałam w Austrii  mniej więcej na 2 miesiąca. Tak jakoś wyszło. Mam dookoła piękne okoliczności przyrody. Widoczek z okna taki że można stać nieruchomo długo, długo..
 . Sklep  zamknęłam, ale nie na zawsze. W marcu z powrotem zacznę ostro pracować. A teraz taki "wypoczynek" se wymyśliłam :))) Tak że proszę mi pozazdrościć trochę tych gór :-P Ale okazyjnie będę pokazywać nowości które spróbuje tworzyć. Co tam spróbuje, już parę rzeczy zrobiłam. W następnym poście będę się chwaliła.