Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 lutego 2011

o zupie czy o głebi czerwieni:) ...

 ... moje skojarzenia są czasami dość przewrotne i tak jest i tym razem ... zaczęło sie od programu  o krainie zorzy polarnej ... tam zobaczyłam domy, których elewacje to festiwal barw ... i pomyślałam ..."hm ... ale to już było..." ... bo było na marokańskim bazarze, ... na którym bogactwo zapachów konkurowało z imponującą paletą barw ... zestawienia bliźniaczo podobne ... a miejsca tak bardzo różniące się od siebie temperaturą i kulturą ... w zasadzie wszystkim ... a ja w tej głębokiej czerwieni odnajduje coś niesamowicie esencjonalnego i ciepłego ... pewnie dzięki imirowej zupie ... szybkiej ... aromatycznej i bardzo smacznej :) ...
ZUPA IMBIROWA :) ... potrzebne będą:
  • 400 g pomidorów z puszki
  • posiekana łodyga selera naciowego
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżeczka cynamonu
  • 1/4 łyżeczki kurkumy
  • 1/4 łyżeczki imbiru ... ja zawsze dodaję też trochę pokrojonego w zapałkę korzenia imbiru :)
  • szczypta szafranu ... niekoniecznie ale warto ...
  • 2 szklanki bulionu warzywnego
... seler, czosnek i zapałki imbiru należy dusić na rozgrzanej oliwie około 5 minut ... następnie wsypać przyprawy (wiem ... ja też przy cynamonie cofałam rękę kilka razy ... ale śmiało to zagra:) ) ... poddusić jeszcze minutę ... teraz czas na pomidory i bulion ... całość lekko gotujemy i dusimy na małym ogniu pod przykryciem do miękkości ... i orginalny przepis w tym miejscu zakładał ddanie liści szpinaku finał ... ja zrezygnowałam z liści szpinaku ... to nienajfortunniejsze jego podanie :) ... a zupkę przecieram i podaję w postaci aromatycznego musu ... podaję z grzankami lub z ciecierzycą ... ozdabiam cząstkami cytryny ... czasami zabielam smietanką ... dzieki dosć frywolnemu dobraniu przypraw zupka "uderza" zapachowo a kalorii ma tylko 205 ... (jak policzyli to pięć nie wiem :) ) ... smacznego :) ...



 








w czasie mojego przydługiego milczenia ... spotkały mnie bardzo miłe dwa wyróżnienia :) ... Basiu i Joanno bardzo mi miło ... i będzie o nich .. obiecuję :) sprawiłyście mi frajdę ... i jeszcze słówko do Marty ... zaproszenie do zabawy o książce przyjęłam ... uświadomiło mi ono, że najdroższe mi książki są traktowane brzydko bo gniotą sie od przeprowadzki w paczkach ... opowiem o nich i o bibliotece marzeń ... :)

weekend w trakcie ... miłego odpoczynku i słońca ... może sobie o nas przypomni :) ...

ps. bardzo ważne ... trochę mi wstyd bo blog ma kilka ładnych miesięcy a ja wciąż strzelam gafy ... dlatego mała uwaga ... w przedstawionym kolażu aby pokazać, że poczułam zapach egzotycznych przypraw gdy spojrzałam na norweskie elewacje... poza swoimi zdjęciami wykorzystałam zdjęcia znalezione w necie ... zatrzymał mnie na nich brakujący mi do całości detal koloru ... bardzo żałuję ale nie pamietam adresów ... :) ...
... i jeszcze mała ciekawostka ... ten kolor głebokiej czerwienie afrykańczycy uzyskują dzięki naturalnym barwnikom ... o tym wiedziałam ... ale zdiwiłam się gdy trafiłam na informacje, że i w Norwegii głęboka czerwień jest tak popularna bo to ... najtańszy naturalny barwnik :) ... zatem pieknie - energetycznie i ekologicznie ...
Related Posts with Thumbnails