Natolin's Handmade
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 listopada 2012

Trzy sowy


W ostatnim czasie miałam kilka ciekawych i/lub inspirujących do działania zamówień. Jednym z nich było wykonanie sowiej kolorowej rodzinki. Są to trzy ptaszyska odzwierciedlające logotyp internetowej księgarni dla dzieci TRZY SOWY.

Nie powiem, że było prosto, bo wykonać z filcu coś, co jest narysowane na papierze, to znowu nie taka łatwa sprawa. Ale jak się okazuje sowie trojaczki wyszły baaardzo podobne do oryginału :)


Nie powiem Wam dokładnie jakiej są wielkości, ale spore. Wypchane wypełnieniem poduszkowym, są mięciutkie i grubiutkie :)


A tu możecie zobaczyć oryginał:


Sowy, choć nocne, to lubią się czasem powygrzewać w słonku. Szczególnie, gdy dopiero co wyszły spod igły :)


A tu, proszę bardzo, szczęśliwa sowia mama :) No nie mogłam się oprzeć - przynajmniej widać, jakiej są wielkości :)


Miłego dnia!!

ps. Zapraszam Was też do obejrzenia paru kwiatów TUTAJ :)




czwartek, 16 sierpnia 2012

Podusia


Ale nie taka znowu zwykła podusia. Pierwszy raz w Natolinkowie powstała poduszka na obrączki. Nieco inna, trochę bardziej oryginalna. Uszyta z kremowego filcu, wypchana wypełnieniem do poduszek. Duża, ba, nawet bardzo (z całego arkusza filcu 30x40). Podejrzewam, że powstanie jeszcze nie jedna. Koronkę szydełkową wokół zrobiła oczywiście moja mama. 




Ta podusia oczywiście również powstała na ślub Przyjaciółki. Razem z wczorajszą księgą gości i tortem z papieru tworzyła prezent dla Państwa Młodych, który częściowo przydał się od razu na ślubie :)
Udanego dnia!

czwartek, 5 lipca 2012

Trochę szycia


Dzisiaj jako odskocznia od spraw scrapowych, pokażę Wam wreszcie wykończone torby. Uszyłam je jakiś czas temu, ale czekały na przyszycie ozdób i na metki. Wreszcie się udało :))

Torby są dodatkowo uszyte z materiałów wtórnych, czyli nie dość, że krojem przypominają torby ekologiczne, to jeszcze wykonane w sposób ekologiczny :)


Pierwsza uszyta z grubego płótna w kolorze koralowym i podszewki kwiatowej. Płótno pochodzi z rolety okiennej, a podszewka - z poszewki na poduszkę :)






Druga z lawendowego lnu i takiej samej podszewki. 




I trzecia, bez ozdób, z fuksjowego lnu i podszewki w paski. Oba lny oraz pasiastą bawełnę dostałam w ramach wymiany - komuś już nie potrzebne były :)


A to są moje metki - całkiem proste, tylko z napisem.



Miłego dnia i uważajcie na upały!

poniedziałek, 5 marca 2012

Broszki znowu / Brooches again


Pamiętacie moje materiałowe broszki, które ostatnio pokazywałam? Następnego dnia powstały jeszcze trzy :) Ale tak naprawdę miałam ochotę zrobić ich milion!

Do you remember my fabric brooches, that I have show you few posts ago? On the next day I've made another three :) But for real, I wanted to make a million!! :)

Fioletowo-fuksjowa.
Violet - dark pink.



Fioletowo-w paski.
Violet - striped.



W paski-biała w czachy (i tiul z firanki :P).
Striped - white with skulls (and with tull from curtain :P).



Wszystkie siedem broszek razem. Jak tak leżały, kojarzyły mi się z liliami wodnymi. Podobne? :P
And all seven together. When they lay like that, they looked like water lilies, didn't they? :P


Miłego poniedziałku!
Have a nice monday!


niedziela, 26 lutego 2012

Broszki / Brooches


Dzisiaj mój najnowszy projekt. Nie mogłam się powstrzymać, żeby ich jak najszybciej nie pokazać. Chociaż z drugiej strony mam pewne obawy, bo nie chciałabym zaraz gdzieś znaleźć takich samych. No, ale nic - nie mogłam wytrzymać, bo strasznie jestem z nich zadowolona (znowu? :P). A projektem tym są materiałowe broszki...

Today I'll show you my newest project. I couldn't resist of showing them. But on the other side, I'm affraid of that, I will find soon a similiar project somewhere else. But, I can't do anything with copying projects and I couldn't resist, because I'm very proud of them (again? :P). And this project are my newest, fabric brooches...

Fioletowo-khaki.
Violet - khaki.




Fuksjowo-w paski.
Dark pink - striped.



Czerwono-w paski (czerwone to koronka).
Red - striped (red is lace).



Fuksjowo-khaki.
Dark pink - khaki.



I pierwsze cztery razem.
And first four brooches together.


Pierwsze cztery, bo następnego dnia nie wytrzymałam i zrobiłam jeszcze trzy :)
First four, because on the next day I've made another three :)

Przyjemnej niedzieli :)
Have a nice sunday :)


piątek, 29 lipca 2011

Chciałabym...


...szyć więcej.

Pierwszy raz szyłam jakoś w grudniu, na warsztacie, który prowadziła dobrze Wam znana Zuza Górska. Kiedy w marcu Zuza znów przyjechała do Warszawy, uszyłam u niej na warsztacie kopertówkę. Tego samego dnia odebrałam swoją śliczną maszynę do szycia, o której dość długo marzyłam.

Niestety od tamtej pory prawie nic nie uszyłam - poszewkę z Zygzakiem, kopertówkę, której jeszcze nie skończyłam i tę torbę:


Wykrój znalazłam gdzieś w sieci, właściwie to wzór (jak ktoś widział, to proszę o podanie linka) i trochę zmieniłam proporcje. Przede wszystkim sporo skróciłam pasek.




Torba uszyta z pięknej zasłony kupionej w ciuchach (do teraz żałuję, że drugiej nie wzięłam).

Pewnie wprawione krawcowe miałyby wiele zastrzeżeń do sposobu jej uszycia - ale przecież nie od razu Kraków zbudowano, nie? :)



A oto moja wspólniczka:


Żałuję, że nie mam czasu na szycie i weny póki co też nie... Na razie maszynę używam do szycia scrapowych papierów :) Już wczoraj pisałam, że papiery mnie co raz bardziej wciągają :)) Zaraz idę wypróbować moje nowe cuda do scrapbookingu mrrrau...


Spokojnego wieczoru!

p.s. Dodałam torbie zapięcie, którego na zdjęciach nie ma, bo nie miała go mieć - ale jednak wygląda zdecydowanie lepiej...

niedziela, 19 grudnia 2010

Kapcie


Zalatany miałam ten tydzień, że hej! A to kiermasz, a to praca, a to coś innego jeszcze... W każdym razie udało mi się wyrwać kilka godzinek i poleciałam na warsztaty do Lasu Rąk. Warsztaty szycia, które prowadziła Zuza Górska!!!

I nie uwierzycie, ale te kapcie uszyłam sama! :))


No i zależało mi też na poznaniu osobistym Zuzy, bo czytam jej bloga od początku :)) Naładowałam też trochę akumulatory weną twórczą. Teraz jeszcze przydałby się wolny czas na realizację...

Zuzi jeszcze raz dziękuję i mówię, że było mi bardzo miło poznać!!!! :*

Miłej niedzieli moi zaglądacze :)))
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...