Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gleba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gleba. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 marca 2018

Jest wynik badania gleby


Jest wynik ze stacji Chemiczno-Rolniczej. 
Ten wynik jest dla mnie dużym zaskoczeniem. Zupełnie nie mogłam uwierzyć, że jest to możliwe. Zastanawiałam się: czy mogłam popełnić błąd pobierając próbkę?. Dzwoniłam nawet do laboratorium stacji ze stwierdzeniem: że chciałabym powtórzyć badanie. 
Laborant przekazał mi informację,że po otrzymaniu wyniku badanie powtórzono i że jest to wynik poprawny.


Zakłada się,że przy wartości 3% próchnicy  (próchnicy- czyli organicznych szczątków w różnej fazie rozkładu) gleba jest sama w stanie wyżywić roślin, które w niej rosną. 

Zapowiada się dobry sezon, jest nadzieja na zdrowy plon oczywiście bez używania chemii rolnej. 
Nowy zielony sezonie co mi przyniesiesz? już marzę......o
pękatych chrupiących ogórkach?, słodkich i czerwonych pomidorach, chrupiącej sałacie, soczystej naci pietruszki.

"Chcę jeść prawdziwe jedzenie"- to zdanie wyczytane w książce "kulinarnej"  Mai Sobczak  z QMAMKASZĘ . 
A czy ty też tak chesz?..................................................................................... ja tak i to bardzo.

7,24 % ten poziom substancji organicznej w moim warzywniku uważam za mój największy ogrodniczy sukces. 

Kilka lat temu za mój sukces uważałam-duży zbiór, który przeliczyłam nawet na pieniądze 😏
chcesz to poczytaj TU, ale to było już pięć lat temu, teraz zupełnie co innego się dla mnie liczy. To znaczy zawsze jakość plonu była bardzo ważna, ale już teraz nie zaprzątam sobie tym głowy- lepiej się żyje.



Planuję jeszcze- jak tylko warunki pozwolą- przebadać glebę na zawartość podstawowych makro i mikroelementów. Używając do moich standardowych zabiegów pielęgnacyjnych w ogrodzie efektywne mikroorganizmy powinnam spodziewać się również dobrego wyniku tych parametrów, ale to zobaczymy muszę jeszcze chwilę poczekać.

dobrego ogrodowania w nowym sezonie


wtorek, 16 maja 2017

A_Ω GLEBA

Wprowadzenie

To osobisty post, to moja opowieść,o tym-jak i dlaczego zaufałam ProBioEm-om, czyli kompleksom pożytecznych mikroorganizmów,które odżywiają moją glebę w warzywniku.To technologia, które mnie uszczęśliwia.


Dokładnie cztery lata temu pod koniec kwietnia 2013 roku podzieliłam się publicznie z Wami moją historią. Historią-początkiem zmiany. BOBIO_publikacja
Pod koniec 2012 roku zaczęłam spostrzegać inaczej rzeczywistość-egzystencję, pewne aspekty życia zaczęły być dla mnie oczywiste ( np. znaczenie jedzenia na zdrowie i samopoczucie człowieka). Post- głodówka- inspirowany literaturą przekazywaną przez dr Ewę Dąbrowską w jej licznych publikacjach- tak na mnie wpłynął,iż nieodwracalnie wprowadził mnie na nową ścieżkę świadomego życia.
Po czasie 9-cio dniowej głodówki ( która była dla mnie bardzo dużym wysiłkiem) zaczęłam odczuwać pozytywne zmiany w swoim ciele. Nie tylko czułam się lepiej fizycznie, ale również psychicznie. Mój umysł oczyścił się z "brudów". Nie lubię oceniać ludzi, przekonywać innych do swoich racji- jeżeli z kimś mi nie po drodze to po prostu nie wchodzę w te relacje, które mi nie pasują.
Jestem spokojna a porażki na mojej drodze są do przejścia.

ogród jest pełen życia, wszystko wzrasta jakby bezproblemowo


warzywa przeplatają się z kwiatami,trochę panuję tu chaos-ale tak,lubię to

Jaki to ma wszystko związek z uprawą warzyw? 

Otóż, gdy zaczynasz zmianę/ny masz wiele wątpliwości, pytań. I tak było w moim przypadku. Moją maksymą życiową jest stwierdzenie,że jeżeli poszukujesz, pytasz?-to znajdziesz odpowiedzi. I tak stało się w tym przypadku. Poprawa mojego zdrowia ( po poście-kuracji oczyszczającej), wzrost sił witalnych-chęci do życia to tylko mały krok milowy ku dużym zmianom.
Po pozytywnych doświadczeniach z poprawą stanu zdrowia chciałam wprowadzać dobre zmiany w innych aspektach życia- ba we WSZYSTKICH. I to nie jest HURRA AKCJA to powolny proces, który jest długotrwały i mozolny.W trakcie jego trwania popełnia się wiele błędów, kroczy w niewłaściwą stronę,ale to jest przecież nieodzowny element naszego życia. Prawda?

Zmiany sposobu uprawy a właściwie modyfikacje systemu, który obserwowałam przez lata u mojego poprzednika, który przekazał mi ziemię pod warzywnik. Chęć wprowadzenia tych zmian doprowadziła mnie do stosowania- do zaufania- to jest najwłaściwsze słowo-ZAUFANIA probiotechnologii.
Chciałam by gleba w moim warzywniku była pełna życia, zawsze skupiłam się na tym,aby gleba była wartościowa. Chciałam,aby tak jak kiedyś na wsi w warzywnikach moich cioci na wsi rosły warzywa na glebie pełnej dżdżownic, by gleba żyła, pachniała by była zdrowa.Tylko taki warzywno-owocowy projekt ogrodu był dla mnie do zaakceptowania. Warzywa i owoce ze zdrowej gleby to dobro, które chcę ofiarować moim najbliższym.To zdrowe dobro nad którym pracuję każdego dnia.
I tak pojawiły się efektywne mikroorganizmy, który są odpowiedzią na moje poszukiwania i które otworzyły przede mną fascynujący świat mikrotechnologii, która chyba nie ma swej skończoności.



nawożenie trawnika otrębami Bokashi


Od początku naszych upraw stosowałam organiczne metody: przekompostowany obornik, kompost wytwarzany u nas, poplony-rośliny motylkowe przeznaczone na przekopanie, "gnojówki"z pokrzywy, ziele krwawnika w kompostowniku przyspieszające rozkład materii. Ale ciągle mi czegoś brakowało, szukałam….
Wielokrotnie słyszałam o efektywnych mikroorganizmach,ale to nie był ten moment. Miałam za mało wiedzy na ten temat by móc samodzielnie stwierdzić, czy to jest dobre?. Zbijały mnie argumenty innych: " nie chcę wprowadzać" nieznanych bakterii do swojej przestrzeni.
Po długim czasie eksplorowania- tak bym powiedziała- przyszło to do mnie samo.
Przyszła wiedza, zrozumienie i zaufanie. 
I tak jak w przypadku głodówki, która zmieniała moje życie ( nie jem mięsa od 2013 roku zastąpiłam je zbilansowaną dietą owocowo-warzywną), tak samo technologia Efektywnych mikroorganizmów  wprowadziła mnie na nową ścieżkę.
Dopełniła moją egzystencję- czuję się szczęśliwa współpracując z naturą.
Efekty, które widzę i które czuję każdego dnia dodają mi tylko skrzydeł.

Carpe diem



piątek, 6 maja 2016

Prozak z natury



Czy wiecie,że "gleboterapia" ma realny wymiar i może skutecznie polepszać samopoczucie.
Wiecie, wiem -;)

Jak się okazuje jest już cała masa badań prowadzonych w tym kierunku. I tak brudząc się w ogrodzie, tak ręce w bezpośrednim kontakcie z glebą fundujemy sobie efekt podobny do stanu po zażyciu prozaku! Tak to prawda.
Wszystko to za sprawą bakterii z grupy Mycobacterium vaccae to one wpływają na zwiększone wytwarzanie serotoniny w naszych mózgach a wszystko to za sprawą tych dobrych bakterii i grzebania w ziemi. 
Teraz już wiem jak możemy tłumaczyć popularne porzekadło: " szczęśliwe to brudne dziecko".

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o "motylach" czy " kamieniach" w brzuchu możecie poserfować do artykułu tu.
Po wpisaniu nazwy bakterii Mycobacterium vaccae w wyszukiwarce znajdziecie mnóstwo informacji na ten temat również naukowych opracowań, yupi. 

Radosnego ogrodowania, Happy gardening

Niech szczęśliwi będą i dorośli, którzy wybrali kontakt z naturą

piątek, 11 marca 2016

Wapniowanie-dolomitowanie

Jako ogrodnicy i nie tylko powoli zaczynamy czuć wiosnę, to wyzwala w nas chęć działania w warzywnikach i ogrodach. Zanim poczynimy jednak pierwsze obsiewy jest czas, by pomyśleć i wspomóc glebę. Moje uprawy prowadzę na glebach kwaśnych,takiego odczynu nie lubi większość warzyw, dlatego co parę lat przeprowadzam zabieg alkalizowania gleby.

Gleba przeznaczona pod uprawy powinna mieć odczyn zbliżony do zasadowego. W takich warunkach glebowych warzywa mają łatwość przyswajania składników pokarmowych znajdujących się w glebie i rosną najlepiej.

 Jaki nawóz stosować w ecowarzywniku, by prowadzić zrównoważone uprawy?

Mieloną skałę-dolomit. To naturalny wolno uwalniający się nawóz wapniowo-magnezowy.
Dolomitowanie powinno wykonywać się jesienną porą, ale można również i na wiosnę na miesiąc przed planowanym wysiewem. Zatem mamy jeszcze czas, aby przed wysiewem poprawić pH gleby.
Glebę posypaną mieloną skałą mieszamy płytko.


Dolomitowanie to zrównoważony sposób na nawożenie kwaśnych gleb, naturalna mielona skała  uwalnia się powoli i sukcesywnie zmienia odczyn gleby. 

Można go kupić na przykład TU dodam,że to nawóz korzystny cenowo -:)

Innym ecosposobem na alkalizowanie jest posypywanie gleby popiołem drzewnym- powstającym ze spalania tylko czystego drewna to znaczy takiego bez dodatków: papierów, plastików i innych szkodników.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...