Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzory żakardowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzory żakardowe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 czerwca 2016

Czerwiec

Jest letnio i ciepło. Na drutach ostatnio robię mniej. Przy takiej pogodzie siedzenie na kanapie nie jest  dla mnie najlepszą rozrywką :-)
Ale to nie znaczy, że nic nie dziergam. Powolutku powstają sobie jakieś czapki, jakieś sweterki. Koniecznie baaardzo kolorowe i niekoniecznie letnie ;-) Ostatnio moim ulubiony projektem jest "norwerski" sweter. Chciałabym, żeby był gotowy na nasze kajakowe wakacje w Norwegii. Ale jeśli nie to zawsze mogę skończyć go w drodze :-)

Ręcznie robiony na drutach sweter z wzorem norweskim

Robótki ręczne na drutach



Pozdrawiam ciepło i życzę udanego tygodnia!

sobota, 26 marca 2016

Kominy dwa!


Zanim wiosna rozgości się na dobre, chciałam pokazać jeszcze dwa ciepłe projekty. Dla Marcina i dla siebie zrobiłam krótkie,  wełniane kominy podszyte milutkim polarem. Szyłam oczywiście ręcznie jak w grubym kominie i tym razem poszło gładko, bez przygód związanych z lewą i prawą stroną :-)

Kominy miały nam służyć na nartach w lutym, jednak powstały z opóźnieniem i nie zostały przetestowane w ekstremalnych warunkach sportowych. Ale ponieważ wiosna nas nie rozpieszcza i poranki są chłodne to kominy użytkujemy często. Mój jest granatowo-biały i pasuje mi świetnie do 3 kurtek ;-)
Kominy zaliczyły już nawet pranie w pralce, żeby pozbyć się zapachu wędzonki po wieczorze spędzonym przy ognisku :-) Mimo obaw polar i wełna złączone nitką wyprały się bez przygód :-)

Wełniany komin granatowo-biały z wzorem w gwiazdy norweskie


Żakardowy wzór z gwiazdkami norweskimi

Wzór żakardowy w odcieniach granatowego, niebieskiego, zielonego i białego


Dziergany komin na szyję z wzorem norweskim




Kominy robiłam na okrągło na drutach nr 4.0 z włóczki Karisma Dropsa. Mają ok. 25cm długości i ok. 56cm w obwodzie. Wzory żakardowe pochodzą z książek z mojej dziewiarskiej biblioteczki.



Korzystając z okazji chciałam Wam życzyć we te Święta Wielkanocne dużo rodzinnego ciepła, słońca, wypoczynku, a także chwilki dla siebie z ulubioną robótką!
Pozdrawiam serdecznie i pędzę wypiekać wypieki!

niedziela, 20 marca 2016

Czapka w kolorach ziemi

Wełniana czapka, wykonana ręcznie na drutach z wełny w kolorach ziemi.

Ponieważ wiosna zbliża się bardzo leniwie i dni są ciągle chłodne, pozostaję jeszcze trochę w klimacie wełnianych czapek.

Ostatnią zrobiłam z motka Karismy Dropsa w kolorze oliwkowej zieleni i drugiego brązowo-niebieskiego, farbowanego przeze mnie prawie rok temu. Na takim tle wzór pepitki nie jest wyraźnie widoczny. Jest jakby rozmyty i trzeba się przyjrzeć, żeby go zobaczyć, ale myślę, że to pasuje do tej czapki w kolorach ziemi.

Wełniana czapka z wzorem żakardowym w kolorach ziemi.



Przy okazji chciałam się też pochwalić metkami, które dostałam w prezencie gwiazdkowym od Męża :-) Były miłą niespodzianką i kompletnym dla mnie zaskoczeniem. Są haftowane na czarnym tle, idealne do wszywania w czapki, których robię tak dużo.


Wełniana czapka z doszytą metką.



Mam kilka wersji kolorystycznych tych metek. Myślę, że będą pasowały do każdej czapki. Prawda, że to wspaniały detal? Teraz muszę jeszcze ścignąć przyjaciół i rodzinę i doszyć metki do czapek już rozdanych!

Pozdrawiam serdecznie i życzę przyjemnego tygodnia!

niedziela, 6 marca 2016

Ażurowo-żakardowy szal

Kolorowy ażurowo-żakardowy szal na drutach.


Pamiętacie jeszcze ten szal? Zaczęłam go robić dość dawno temu (początki tu), bo w kwietniu ubiegłego roku. Z początkami jesieni doczekał się nawet końca. Ale różne perypetie spowodowały, że zdjęcia powstały dopiero w zimie.

Wzór był mocno inspirowany szalem Renaissance Stropes autorstwa Kierana Foley'a. Podjęłam nawet marną próbę wydziergania oryginału, ale po kilku rządkach poddałam się. Szal okazał się zbyt pracochłonny i skomplikowany, bo nitkę trzeba było prowadzić z kilku kłębków naraz.

Jeśli chodzi o moją interpretację, to główną zmianą jest to, że paski ażuru i żakardu dziergane są poziomo, a nie pionowo. Pasy wzorów są dość spontanicznie dobierane. Wzory żakardowe dobrane są tak, żeby lewa strona również była atrakcyjna.










Generalnie jestem zadowolona z szala. Wyszedł kolorowy, tak jak lubię. Ładnie i bezproblemowo się zblokował, mimo, że część pasów jest ażurowych, a część żakardowych. Niestety jest chyba trochę za krótki. Muszę zastanowić się czy jest sens go wydłużać i czy jestem w stanie się do tego zebrać :-)

Ostatnio nie miałam zbytnio czasu na dzierganie. W minionym tygodniu nie miałam drutów w rękach chyba ani razu. A ostatni miesiąc minął mi w ekspresowym tempie. Ale mam nadzieję złapać jeszcze kilka zimowych wieczorów zanim nadejdzie wyczekiwana wiosna i nadrobić trochę zaległości!

Pozdrawiam serdecznie i życzę przyjemnej niedzieli!

czwartek, 21 stycznia 2016

Trochę skarpetek

Skarpetki lubię robić prawie tak samo jak czapki. Są kolorowe i można się nieźle wyżyć.
Ponieważ są małą robótką, dziergam je w tzw. międzyczasie. Zabieram je na wyjazdy, do autobusu, czy pociągu, na obiad do rodziców. Dlatego nie powstają z reguły szybko, z dnia na dzień, ale rozciąga się to w czasie.

Może to rodzić drobne kłopoty, gdy jedna skarpetka przeleży w torbie kilka tygodni i trzeba dorobić nagle drugą "identyczną". Dlatego zaczęłam sobie notować w telefonie takie szczegóły jak ilość oczek na ściągacz, przerabianie pięty, ilość oczek na spód i wierzch itp. Wydaje się to może łatwe do policzenia, ale czasem okazuje się, że nie jest. Telefon mam zawsze przy sobie, a notatki ułatwiają mi zrobienie drugiej skarpetki :-)

Poniżej trzy pary, wydziergane gdzieś między sierpniem, a grudniem. Dla Mamy, Siostry i dla mnie.

Dla Mamy zostały zrobione mniej więcej wg darmowego wzoru ze strony Dropsa. Użyłam włóczki Drops Fabel, którą bardzo lubię. Noszę często takie skarpetki, piorę je, i trzymają się bardzo dobrze.
Kolor guacalome spodobał mi się bardzo, dlatego czekam na promocję skarpetkową, bo chce podobne dla siebie!

Wełniane skarpetki z wzorem żakardowym

Wełniane skarpetki z wzorem ręcznie robione


Ręcznie robione skarpetki z wzorem żakardowym

Kolejna para to krótkie skarpetki dla Siostry. Takie do biegania po domu. Mam podobną parę stopek i choć myślałam, że nie będą praktyczne to świetnie mi się sprawdzają do krótkich botków. Nieźle grzeją stopy :-)

Wełniane skarpetki stopki z wzorem żakardowym ręcznie zrobione.



Trzecie para dla mnie, wydziergana z niecałego 1,5 motka Fabel wg bezpłatnego wzoru Buisness Casual. Tym razem nie żakardowe, przez co cieńsze. Kratka bardzo mi się spodobała, więc są do powtórzenia.

Wełniane skarpetki ręcznie zrobione na drutach




W nadchodzący weekend czeka mnie podróż pociągiem "pendolinem". Będzie to okazja do dziergania kolejnej pary! :-)
Pozdrawiam serdecznie



wtorek, 29 grudnia 2015

Lopapeysa dla Siostry

Uff... zanim mi się całkowicie tutaj zakurzy szybciutko pokazuję islandzki sweter wydziergany dla mojej Siostry. Niestety zimy nie ma, więc nie został jeszcze przetestowany w odpowiednich warunkach, ale mam nadzieję, że jeszcze się przyda.. :-)

Ręcznie robiony sweter Lopapeysa z islandzkiej wełny

Wełnę Alaffoslopi zakupiłam w miniiceland. Dziergałam na "szóstkach" i szło mi całkiem dobrze. Powiem, że nawet za dobrze, bo rękawy zrobiłam za długie o jakieś 15 cm ;-) Na zdjęciach są podwinięte. Ściągacz rękawów jest biały i z ozdobnym wzorem identycznym jak dół. Żeby uratować sweter, planuję obciąć je do odpowiedniej długości i dorobić szare ściągacze. Rękawy były robione od dołu i nie wyobrażam sobie prucia całości... Mam nadzieję, że sweter nie straci uroku, skoro z podwiniętymi rękawami nie wygląda źle.

Sweter ma zbyt długie rękawy








Sweter jest bardzo ciepły, a wełna po praniu nie jest aż tak szorstka. Jako odzież wierzchnia nadaje się idealnie, chociaż niestety zostawia drobne włoski. Mam nadzieję, że tylko przez jakiś czas. 
Ten sweter, podobnie jak poprzedni Lopapeysa wyszedł również odrobinkę za duży. Mam nadzieję, że trzeci będzie miał idealny rozmiar. Tym bardziej, że w końcu będzie dla mnie!




czwartek, 26 listopada 2015

Ulubiona czapka i... jeszcze jedna.

Ta zielona czapka z wełny Malabrigo Chunky stała się moją ulubioną tej jesieni. Nie rozstaję się z nią w ogóle. Wełna z merynosa jest taka milusia i przyjemna! Zużyłam dokładnie jeden motek co do ostatniej niteczki. Bardzo podoba mi się w jaki sposób układają się kolory, nie wygląda to jak  krótkie paski, ale jakby niemal każde oczko miało inny odcień.

Jest to pierwsza moja warkoczowa czapka i myślę, że nie ostatnia. Wybrałam prosty bezpłatny wzór Northward i przerobiłam jedno powtórzenie więcej, żeby była trochę dłuższa.

Jestem zmarźluchem, czapki u mnie są na topie już od października, a teraz tą noszę non stop.

Ręcznie robiona czapka z warkoczami i pomponem







Druga jest niemal kopią mojej czapki w kropki z zeszłego roku, choć myślę, że układa się lepiej. Jest to prezent dla przemiłej Fryzjerki, która ostatnio ścięła moje włosy. Bardzo podoba mi się ta wymiana, ja mam nową fryzurę, a Ona, mam nadzieję, ucieszy się z czapki :-)

Szara czapka na drutach w różowe kropki i z pomponem






Pozdrawiam serdecznie!
Kropka