W tym samym miejscu, Godziną Na Ziemi.
Wcale bym się nie fochowała, gdyby ktoś położył mnie spać i obudziło mnie wiosenne słońce wysoko na szklanym niebie.
W tym samym miejscu.
| Nieplewienie daje zaskakujące bonusy. Nie kontroluj;-p (przymiotno białe wśród miskantów). |
| Te tuje to u sasiadów;-p żeby nie było na mnie! |
Dalej było pole.
Straszne, straszne brrr, nikomu nie uwierzę, jak napisze, że to lubi;-/
po prostu blair witch.
***
Tak naprawdę to nie jest żaden koniec sezonu, to jest sam zakręcony środek, sadzimy drzewa, piszę kunsztowne maile tłumacząc się z tego, co posadziłam (powinnam je opublikować kiedyś, wyższa szkoła socjotechniki, Aniu, Kasiu, zamknijcie oczka i nie czytajcie- po prostu sama się sobie dziwię, jakie słowa przychodzą mi na język spontanicznie, także podczas rozmowy, kiedy muszę sobie uświadomić, dlaczego coś, co zrobiłam intuicyjnie, jest dobre), ogarniam zamówienia, żonglując pomiędzy dostawcami i cenami, dlatego, przykro mi, ale rysuję tylko czasem, na kolanie, w samochodzie.Tak będzie do świąt, dlatego o prezętach, ozdobach i sprzątaniu myślę jak o dopuście i dodatkowej rzeczy do ogarnięcia.
(choinkę zamówiłam u Tomka- sadzonka świerka Engelmanna, ciekawe, jak mu damy na imię.
Wianek wyplotę na warsztach u Florentyny.
Warsztaty wygrałam w konkursie, zresztą wygrałam 3 razy, więc idę z Basią w jej imieniny, a może ktoś jeszcze by chciał, na trzeciego?)
***
W Moherii.| Tak wygląda wejście. Teraz. |
| Sreduszka judaszowca na lilaku drobnolistnym. |
| Jaśmin zaskoczył wczesnym kwitnieniem, ale prawdziwym hitem jest kalina wonna- jest ciepło, więc pachnie okrutnie od wyjścia! |
A jak już, to nie ma jak nie podrasować.
Bardzo mi brakuje pięknych widoków, słońca i przestrzeni.
Bardzo.
Uświadomiłam sobie, jaki to luksus- piękne widoki.
Trochę zdechłam, przeziębionam, zarobionam, ale może by tak od jutra wznowić kijki?
Ostatnią zimę przeżyłam dzięki kijom i zumbie.
***
A tak do rzeczy, to.Ondrasza przyznała mi wyróżnienie- NIEZMIERNIE DZIĘKUJĘ!
Dawno się w to nie bawiliśmy, przypomnę więc zasady:
1. Podziękuj ładnie, linkując do bloga Nominującego.
2. Przekaż wyróżnienie siedmiu blogerom, informując ich o tym.
3. Napisz siedem rzeczy o sobie, takich, o których czytelnicy być może nie wiedzą.
Ondrasza poprosiła także:
" ... żeby napisali u siebie za co kochają naturę, przyrodę czy ogrody-swoje lub cudze:). Mogą napisać własną refleksję (może nawet posta?...), bo temat rzeka, albo odpowiedzieć jednym zdaniem - jak wolą. Albo nie napiszą nic, bo mam w ulubionych blogi, których autorzy "nie bawią się" w nominację, jednak moim zdaniem zasługują na wyróżnienie:)"
O tym napiszę kiedyś, później, zresztą już tyyyle razy...
Tak, niektórzy się nie bawią. Wg mnie to okazja do promocji ciekawych blogów, rozszerzenia waszej listy czytelniczej, więc ja tak.
Wyróżniam i polecam:
1. Dodo. Dorotę znam tylko wirtualnie, od czasu afery drzewowej, Dorota zna Józefa, a ja jej rozmiar;-) Nowiutki blog Dodo was nie zawiedzie, wiem to, wystarczy, że pojawią się tam notatki z fejsa. Dajesz, Dorota!
2. Venilę Kostis. Nie czytam blogów o modzie, ale tam się tyle dzieje między postami i wierszami! Poza tym Ven to moja ziomalka z sąsiedniej dzielni, ałtfity w plenerach Klettendorfu zyskują wartość dodaną.
3. Barbarellę. Laska jest wqrwiająca jak mało kto- jawi się jako paniusia z pretęsjami z łosiedla szeregówek, której dupa roście od zalegania na kanapie, a ego od wchłoniętej kultury. Przeczytałam dziesiątki stron licząc na jakiś przełom i puentę, ale nie- rozmiar i styl ten sam od 2001 do dziś, tylko DVD zamieniła na filmy ściągane z internetów. Wqrwia z dużym wdziękiem.
4. Futrzaka. Prawdziwa Superwoman, traktująca swoje moce jak najzwyklejszą rzecz.
5. Gwiezdny Pył. Emigracja bez zadęcia, nostalgii i darcia szmat.
6. Zoozankę. O kotach trafione w punkt, szkoda, że raz na ruski rok.
7. Morphiusza. Lubię o chorobach, M co prawda lekarz, ale człowiek.
Ostatnio czytam TYLKO blogi (to PIERWSZA RZECZ, której o mnie nie wiecie), więc stałam się bardzo wybredna co do stylu i treści;-p
Powyższe łączy jedno- bardzo mało lukru, dużo prawdy między wierszami. I to, że jeszcze ich nie polecałam.
Ponieważ TAK SIĘ BAWIMY tylko u nas na blogspocie, gdzie indziej nasze niewinne rozrywki są obśmiewane lub hejtowane, nawet nie będę tam informować (tracąc okazję do autopromocji;-))
Proszę, oto statuetka:
Czego jeszcze o mnie nie wiecie, skoro wiecie bardzo dużo?
Zdaję sobie sprawę, ile osób z reala mnie czyta. W związku z tym muszę pisać samą prawdę i niecałą prawdę. Nie uwiera mnie to.
DRUGA RZECZ: przyciągam freaków, jeszcze jak.
TRZECIA: czasem odstępuję od "nie kontroluj- koryguj". W ostatnim poście napisałam, że KONTROLA i kara jest jedynym sposobem na rozwiązanie problemu śmieci w lasach i rowach i proszę, nikt nie zauważył sprzeczności.
CZWARTA: jestem naprawdę chujową panią domu.
PIĄTA: ale dziś zorganizowałam w godzinę świąteczny/rodzinny/towarzyski obiad w urodzinki Synka! barszcz z pasztecikami, kurczaka z ryżem i groszkiem oraz torciki bezowe.
SZÓSTA: nie wiem. Zadajcie pytanie;-) aha. Jeże zamieszkają z nami w najbliżym tygodniu.
SIÓDMA: tak, tak, tak! umówione na jutro na kije z Agatą i Agi, będzie piękna trasa, będą zdjęcia, nie będzie padaaać!!!
Będzie tak (jeszcze jedno pole):