Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czyta:Anna Seniuk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czyta:Anna Seniuk. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 marca 2011

"Służące" Kathryn Stockett (o rany, jaka to dobra książka!)

Jedna decyzja podjęta niemalże w mgnieniu oka i oto miałam kilkanaście godzin słuchania świetnej, ciekawej, wyjątkowo wciągającej powieści.

Jak to się stało? Jakie sploty zdarzeń zdecydowały o tym, że w tym stosunkowo przecież młodym kraju, jakim są Stany Zjednoczone, tak bardzo normalne i akceptowane było niewolnictwo? Czy rzeczywiście to było jedyne rozwiązanie problemu siły roboczej na plantacjach bawełny czy trzciny cukrowej, czy też rozwiązanie po prostu najłatwiejsze? A potem - dlaczego po zniesieniu niewolnictwa pozostało tak silnie zakorzenione przekonanie o niższości kolorowych? Do teraz. I na całym świecie. Wystarczy się rozejrzeć.

No dobrze, ale nie czytałam o czasach współczesnych, a o latach sześćdziesiątych XX wieku w małym miasteczku w Missisipi. Bohaterkami są trzy kobiety, każda z nich opowiada swoją historię, każda ze swojego punktu widzenia. Pierwsza to Aibileen, czarnoskóra pomoc domowa, a przede wszystkim piastunka małych dzieci. Co kilka lat zmienia pracę, nie mogąc znieść tego, że dzieci, które kocha (z wzajemnością zresztą), zaczynają zauważać jej odmienny kolor skóry. Uśmiechnięta i pogodna, codziennie poświeca godzinę na pisanie modlitw, a głęboko w sercu skrywa ból i rozpacz po stracie syna.
Druga kobieta to przyjaciółka Aibileen, również pomoc domowa o imieniu Minnie. Znakomita kucharka, obdarzona liczną rodziną zmienia pracę równie często jak Aibileen, ale z innych powodów - jest wyjątkowo harda i pyskata.
Wreszcie trzecia kobieta to Skeeter, tym razem biała, młoda dziewczyna tuż po studiach, o literackich aspiracjach, zakompleksiona z powodu wzrostu i trochę niezdarna, jak młody źrebak na długich nogach.

Te trzy kobiety angażują się we wspólne przedsięwzięcie. Niebezpieczne, trudne i wyjątkowo ciekawe. Otóż Skeeter postanawia zebrać opowieści kolorowych pomocy domowych (ba, pewnie, że kolorowych, innych przecież nie ma), jak to jest pracować dla białych rodzin. Chce to opracować i wydać jako książkę. Czy im się to uda, jakie będą konsekwencje tego projektu - o tym przeczytacie sobie w książce, jak będziecie chcieli, a ja serdecznie polecam.

Bo powieść zachwyciła mnie właściwie z każdej strony. Opisem amerykańskiego południa, nabrzmiałego ciepłem i słońcem. Przedstawieniem głównych bohaterek tak, że słyszymy, jak mówią one same, własnym głosem (tak, ten zabieg literacki wprowadzający błędy w wymowie słów czy jakieś gwarowe wyrażenia uważam za słuszny i celowy). Opisami przemocy wobec czarnych i przemocy wobec białych, którzy w jakiś, jakikolwiek sposób popierają czarnych. Ale nie tylko - są i inne, przyjazne, pełne miłości relacje, choćby pomiędzy białymi dziećmi a ich kolorowymi piastunkami. Poruszono tu też temat "białej hołoty", kościoła i religii, a także obłudy i kąśliwości  białych dam z towarzystwa (znakomicie nakreślona postać panienki Hilly). Mowa o Martinie Lutherze Kingu i o wyborach, no o wszystkim chyba, co dotyczyło Ameryki tamtych czasów! Do tego jeszcze pieczołowicie skrywane tajemnice rozpalają ciekawość, wątek miłosny skrobie palcem po serduszku, domagając się uwagi, a wszechobecna, tkwiąca pod skórą powieści segregacja rasowa swędzi, nie pozwalając o sobie zapomnieć.

Nie mogę nie wspomnieć o formie książki - audiobook, czytany przez Annę Seniuk, Annę Guzik i Karolinę Gruszkę. Zacznę od malutkiego minusiku, żeby potem rozpłynąć się w superlatywach. Otóż, kiedy słuchałam kwestii Aibileen i Minnie, czyli czarnoskórych pomocy domowych, miałam przed oczami białe kobiety, aktorki, które znam doskonale i z twarzy i z głosu - toteż mimowolnie kojarzyłam sobie głos z twarzą, co ociupinę, na początku, gryzło mi się z treścią powieści. Na szczęście przy kwestiach Skeeter nie miałam takiego problemu, uff.
Poza tym niewielkim mankamentem wykonanie jest absolutnie rewelacyjne. Anna Seniuk jest znakomitą, wspaniałą, genialną aktorką: gdy narzeka na obolałe nogi, wręcz widziałam, jakie sa opuchnięte; gdy opowiada o małej dziewczynce, której jest piastunką, czułam opiekuńcze ramiona obejmujące malutką.
Anna Guzik również ma rolę dopasowaną do swojej osobowości i świetnie wykonaną.
Jednak absolutną faworytką jest dla mnie Karolina Gruszka. Zakochałam się w jej delikatnym, spokojnym głosie z nienaganną dykcją i starannym wymawianiem końcówek. Pewnie gdybym była facetem, zakochałabym się w samej Karolinie!

Ocena: 6/6.

Służące [Kathryn Stockett]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

wtorek, 21 września 2010

"Czytelniczka znakomita" Alan Bennett

To jedna z nielicznych odsłuchanych przeze mnie książek. W samochodzie, w drodze do i z pracy – w obie strony to prawie dwie godziny na swobodne czytanie, tfu, słuchanie.

Książka jest znakomita. Królowa angielska, będąc już osobą w słusznym wieku, odkrywa nagle uroki płynące z czytania. Tak jakby trochę przypadkowo, bo natknąwszy się na obwoźną bibliotekę, z uprzejmości nie chce wyjść z niej z pustymi rękami.
Tak to się zaczyna, jedna książka, druga, piąta, dziesiąta. Królowa wyrabia się czytelniczo, do tego (skąd my to znamy) kradnie każdą chwilę, by móc ją poświęcić lekturze. Przyjmuje sekretarza literackiego, urządza wieczorki literackie (to akurat był chybiony pomysł, ale próbować warto), z poddanymi rozmawia o gustach czytelniczych… słowem, książkowa neofitka rzuca się głową naprzód w ocean literatury i bardzo jej się to podoba.
Tyle że nie podoba się innym. Dwór nie rozumie jej pasji. Osobisty sekretarz kopie dołki pod sekretarzem literackim, a premier, wręcz zmuszany przez władczynię (oczywiście w sposób niezwykle delikatny i uprzejmy) do czytania, jest wściekły.

Wyjątkowo ładnie w książce przedstawiono pewien proces. Proces stawania się czytelnikiem wyrobionym, doświadczonym, oczytanym. Z książki na książkę monarchini się zmienia. Jej gust, jej poglądy, jej sposób spojrzenia na świat. I w głębi umysłu nabiera kształtu pewne pragnienie, nieobce zapewne nam, czytelnikom – aby z czytelnika stać się pisarzem. Z obcowania biernego z literaturą wejść na poziom obcowania czynnego. Czy to pragnienie królowa zrealizowała, nie powiem, bo nie wiem, ale z całą pewnością mogłaby.

Ocena:  4,5/6

Czytelniczka znakomita [Alan Bennett]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE