Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedpremierowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedpremierowo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 marca 2021

28/2021 Serca twego chłód - Przemek Corso

Jedno miasto. Miłość. Mrok. Ktoś musi zginąć, aby żyć mógł ktoś. Jaką zapłacilibyście cenę, żeby udawać szczęśliwą rodzinę z Instagrama? Kuba jest bezwzględnym seryjnym mordercą. Tym razem jednak to nie on grasuje w Warszawie. To ktoś inny zabija, rzucając mu okrutne wyzwanie, zagrażając całej jego rodzinie. Jak daleko Kuba będzie musiał się posunąć, żeby ratować swoją ciężarną żonę i fasadę szczęśliwego życia? Czy tak naprawdę w ogóle mu na tym zależy? I co ważniejsze, czy pomoc uzależnionego od narkotyków i alkoholu szwagra z policji, który od lat próbuje go zdemaskować, nie będzie dla niego jeszcze bardziej niebezpieczna niż porywający i katujący młode kobiety „Pan Żartowniś”? Konfrontacja jest nieunikniona, a jedynym ratunkiem może się okazać nie dobro... tylko pożerający wszystko na swojej drodze mrok.

Okładka: miękka
Ilość stron:452
Wydawnictwo: REBIS 
 
 BŁYSK...BŁYSK...BŁYSK...
Mrok nas otacza.... Jedni żyją w mroku i mają mroczne dusze, a inni to wyczuwają i starają się zwalczać potwory. Odwieczna walka dobra ze złem trwa i otacza nas wokół nawet teraz, choć nie zdajemy sobie  z tego sprawy.

Są ludzie, którym mrok jest bliski, żyją w nim. Mrok ich pochłania i włada ich duszami. Oni nie czują , a jednak znajdują satysfakcję w czynieniu zła. Wbrew pozorom nic ich nie wyróżnia, są normalnymi ludźmi, a te pozory budują dla nas, dla obserwatorów ich ciemnych zbrodni.

Takim specyficznym człowiekiem jest Kuba Jazdowski, dyrektor HR w dużej firmie, piękna żona, w dodatku w ciąży, robiąca karierę na Instagramie, dom będący spełnieniem marzeń.  Ale to wszystko fasada, za którą czai się mrok..... Wyczuwa to jego szwagier policjant i dlatego nie otrzymują bliskich kontaktów. Andrzej, po jednej akcji z psychopatą, teraz żyje na krawędzi nie może wrócić do normalności, pije, ćpa i dusi tym mrok wokół siebie.Ma długi i źli ludzie nachodzą jego rodzinę. Sylwia, jego żona, ma już dość i wymusza na nim wizytę u jego siostry i jej męża. Ta wizyta staje się przełomem dla wszystkich i zło zaczyna ich wszechogarniać. Natalia trafia do szpitala po awanturze w domu, kiedy Kuba dowiaduje się o jej zdradzie. Sylwia musi uciekać z dziećmi z własnego domu i ląduje u szwagra. Ten tuszując ślady zbrodni zostaje wplątany ze szwagrem w spotkanie ze złymi ludźmi, ale najgorsze jest to, że pojawia się człowiek jeszcze gorszy od niego, który pokazuje mu jak w lustrze mrok, a ofiarami stają się bliscy Kuby. Kto wyjdzie zwycięsko z tej rozgrywki???

Serca twego chłód pokazuje nam mroczną i przerażającą stronę ludzkiej natury, świat bez hamulców wewnętrznych, pełen okrucieństwa i wręcz spływający krwią. Autor pokazuje nam wydmuszki, jakie ludzie wokół siebie tworzą, a które zupełnie nie przypominają prawdziwego życia, a ono nie jest cudowne i różowe jak instagramowe sweetfocie, ale jest prawdziwy, czasem pełen bólu i śmierci...
Polecam tę książkę - Serca twego chłód - porusza i daje do myślenia!


 
 

 

sobota, 23 marca 2019

46. Zło - Mariusz Zielke, Artur Nowak

Wzięty adwokat Tomasz Mauer po wielu życiowych zakrętach przenosi się z rodziną do niewielkiego miasteczka, gdzie chciałby odnaleźć upragniony spokój i czas dla najbliższych. Okazuje się jednak, że prowincja nie jest wolna od układów, w które bohater bardzo szybko zostaje wplątany przez miejscowego potentata Szymurę. Życie Tomasza Mauera wkracza na nowe tory, kiedy dostaje zlecenie od fundacji – ma się zająć sprawą Jania Wiśnika, pacjenta miejscowego szpitala psychiatrycznego. Kim jest ten człowiek? Co łączy go z Szymurą? Gdzieś czai się zło... A może wszyscy nosimy je w sobie?

Okładka: miękka
Ilość stron: 360
Wydawnictwo: Od Deski Do Deski
Seria: Zbrodnia Nie/Doskonała
Premiera:   27 marca 2019 


Zło zostało objęte patronatem mojego bloga i w związku z tym miałam przyjemność przeczytać tę powieść przedpremierowo. Dla mnie ten patronat jest szczególny, gdyż książki Wydawnictwa Od Deski Do Deski są mi bliskie, a również bardzo cenię Mariusz Zielke i wprost nie mogłam doczekać się jego najnowszej powieści. Mariusz - jest znakomita!!! Panie Arturze, nie sposób się oderwać od historii, którą napisaliście, a delikatnie przemycone sugestie o faktach i prawdziwej sprawie, która stała się inspiracją do napisania tej książki tylko podsycały moją ciekawość. Przeczytałam Zło z wielką przyjemnością, zdecydowanie jestem kompatybilna ze sposobem pisania Mariusza Zielke i klimatem jego powieści, który moim zdaniem jest nie do podrobienia. 

ZŁO jest wokół nas, osacza nas i pochłania... Często jesteśmy nieświadomi, że ktoś nami steruje, manipuluje i wykorzystuje do swoich celów, a kiedy zdajemy sobie spraw ę o tym fakcie, bywa już za późno.... Przekonał się o tym na własnej skórze, bohater powieści Zło, Tomasz Mauer.

Mauer to wzięty adwokat, który zamienił Warszawę na niewielki Mirów. Co go do tego skłoniło? Rodzina :) Tomasz ma żonę Basię i córkę Anię, dom w Mirowie Basia odziedziczyła po rodzicach i stało się to podstawą do zmiany miejsca ich życia. Wpisali się w lokalną społeczność i zmienili swoje życie. Ania chodzi do lokalnej szkoły, Basia pracuje jako pielęgniarka w gabinecie stomatologicznym, a Tomasz prowadzi własną kancelarię adwokacką, której głównym klientem jest lokalny biznesmen, Witold Szymura, który "trzęsie" miasteczkiem. Mauer zdaje sobie z tego sprawę, jednak przymyka oko, prowadzi powierzone sprawy i jest traktowany jak przyjaciel przez Szymurę. Nawet w przeciwniku w sądzie, prokuratorze Bańce, ma przyjaciela, z którym dogaduje się. Jego życie jest inne niż w Warszawie, jednak nie wszystko w jego życiu było takie kolorowe. Cieniem kładzie się przeszłość i uzależnienia, z którymi zmaga się zarówno on, jak i Basia. Czy udało im się je pokonać? To się dopiero okaże, kiedy sytuacja w Mirowie zrobi się nerwowa... Ma na to wpływ sprawa, którą Szymura zleca Tomaszowi, a chodzi o wyciągnięcie z zamkniętego zakładu psychiatrycznego jego dawnego przyjaciela, Jania Wiśnika. Mauer podchodzi do sprawy z dystansem, który wzrasta wraz zapoznaniem się z aktami sprawy. Coś mu tuta zaczyna śmierdzieć, a smród wzrasta wraz z zaangażowaniem w sprawę, kiedy zostaje zamordowany świadek, kobieta, z którą spędził wieczór i podwiózł niedaleko domu. Kobieta powiedziała wiele niepochlebnych informacji o Szymurze i .. zginęła, a Mauer był ostatnią osobą, z którą ją widziano. Sprawy gmatwają się, prokurator widzi zabójce w mężu ofiary, co budzi sprzeciw Mauera. W efekcie jego działań, Janio Wiśnik zostaje uwolniony i zaczyna swoje życie na nowo, przy wsparciu Szymury. Za to życie Tomasza zmienia się diametralnie i to on staje się ofiarą  .... Zło go dopadło i mocno zamknęło w swoich ramionach.

Zielke i Nowak w genialny sposób pokazali małomiasteczkową rzeczywistość, jakże prawdziwą i realną. Układy i układziki, ręka rękę myje, lokalny bogacz rządzący okolicą,  trzęsący policją i sądami, korupcja, często sam zmanipulowany tak mocno jak manipuluje innymi. Mariusz Zielke jest  mistrzem tworzenia bardzo charakterystycznego klimatu w swoich powieściach, które są niepowtarzalne i mocno z nim związane. Bardzo cenię jego pióro i spostrzegawczość, a także dziennikarskiego nosa.

ZŁO... kiedy myślę o fabule powieści, dreszcze przechodzą mi po plecach. Jak łatwo człowiek wyciąga wnioski i ocenia, opierając się na swoich domysłach, interpretacji zdarzeń. Jak łatwo można go zmanipulować pokazując to, co chce zobaczyć lub wydaje mu się, że widzi... Są ludzie zupełnie niepozorni, którzy okazują się potworami - to ich umysł jest największym zagrożeniem, bo ciało znika w tłumie. Jak często widać w nagłaśnianych sprawach kryminalnych, zbrodniarze, seryjni mordercy, to często niepozorni ludzie, miły sąsiad z przeciwka, czy klient w osiedlowym sklepie, któremu krew kapie z rąk, a w głowie knuje kolejne zbrodnie. Umysł ludzki jest niezbadany i stale zaskakuje naukowców.... ale i ludzi którzy przypadkowo stają na drodze tych Złych...
Zło jest wokół nas...a ty możesz stanąć na jego drodze ....



 ZŁO  objęte jest patronatem bloga Anna - moje książki 

sobota, 5 stycznia 2019

3. Zamiana - Rebecca Fleet

Uważaj, kogo wpuszczasz do domu... To miał być dla nich wyjątkowy tydzień: z dala od codziennej rutyny, dziecka i zmartwień. Nowy początek dla pogrążonego w kryzysie związku. Caroline i Francis zamienili swoje mieszkanie w mieście na elegancki dom na drogim przedmieściu Londynu. Jednak Caroline szybko zaczyna odczuwać niepokój: kwiaty w łazience, muzyka w salonie – dla kogoś, kto jej nie zna, mogłyby wydawać się przypadkowe, jednak ona wie, że zostały wybrane specjalnie dla niej. Kiedy znaczących nawiązań do jej dawnego życia pojawia się coraz więcej, Caroline obawia się, że osoba, o której przez ostatnie lata starała się zapomnieć, desperacko pragnie powrócić do jej życia. A jej powrót oznacza, że Caroline i jej rodzina będzie musiała ponieść wysoką cenę za błąd popełniony w przeszłości. 
Okładka: miękka
Ilość stron:  320
Wydawnictwo: Marginesy
Premiera:  16 stycznia 2019
 
Zamiany domów są coraz bardziej popularne na świecie. Ludzie niewielkim kosztem mogą zwiedzić nowe miejsca, odpocząć i poznać nowych ludzi. Jednak tak naprawdę nigdy nie wiemy, kogo wpuszczamy do naszego domu, ani na jaki dom sami trafimy. Oczywiście, na portalach zamian są opinie, są zdjęcia, jednak zawsze trzeba zachować rozsądek i trochę nieufności - jeśli t możliwe, sprawdźmy, kogo wpuszczamy do swego domu....

Caroline i Francis to małżeństwo, które ma kłopoty małżeńskie. Oddalili się od siebie bardzo mocno i tak naprawdę łączy ich tylko synek, Eddie. Francis mając problemy w pracy wpadł w nałóg, uzależnił się od tabletek psychotropowych "na dobry nastrój". Stale otula go gęsta mgła, która wygłusza wszystko wokół. Coraz mniej pracuje, coraz mniej rzeczy go interesuje, nawet synek omija go z daleka. Caroline w odpowiedzi na problemy małżeńskie rzuca się w ramiona kolegi z pracy, Carla, a ich gorący romans stanowi dla niej ucieczkę od domowej rzeczywistości. Żyją niby razem, a jednak każde swoim życiem. Aż do pewnego dnia, kiedy zdarza się straszny wypadek, który odmienia życie Caroline już na zawsze. Postanawiają wtedy z Francisem dąć sobie szansę i zacząć na nowo. Ona odcina się od Carla, a on od tabletek.
 
Korzystając z portalu zamiany domów wyjeżdżają odpocząć do eleganckiego domu na przedmieściach Londynu, wypożyczając nieznajomej osobie swój dom w Leeds.  Dom jest elegancki, a jednak pusty, zimny i lekko przerażający. Caroline od początku źle się w nim czuje i ma złe przeczucia. Zagryza zęby, aby spędzić czas z mężem. Tam poznaje Amber i zaczyna otrzymywać wiadomości na telefon - przeszłość zdaje się wracać i mocno ingeruje w aktualne życie Caroline. Co z tego wszystkiego wyniknie???? Przekonajcie się sami!

Zamiana to świetnie napisany thriller, zupełnie nieoczywisty i zaskakujący. Pozornie spokojna opowieść nagle wywraca się do góry nogami i życie bohaterów zmienia się nieodwracalnie. Czasem pozornie błahe zdarzenia mocno ingerują w nasze życie, a przeszłość zawsze ma wpływ na teraźniejszość.... 
Jeśli lubicie thrillery, które sprawią, że zaczniecie oglądać się wokół siebie - to Zamiana jest dla Was właściwą lekturą! 

wtorek, 1 stycznia 2019

Gdzie śpiewają diabły - Magdalena Kubasiewicz

Historie o więzi bliźniąt są mocno przesadzone, przynajmniej w ich przypadku. Trudno byłoby znaleźć dwie osoby różniące się od siebie bardziej niż Ewa i Piotr. On – twardo stąpający po ziemi. Ona – wiecznie bujająca w obłokach, pogrążona w swoich fantazjach. A jednak, choć Ewa zaginęła bez śladu już dziewięć lat temu, on nadal jej szuka i nie potrafi odpuścić. Nieoczekiwanie w sprawie Ewy pojawia się nowy trop. Jej zdjęcie znaleziono w rzeczach Patrycji, dziewczyny zamordowanej w miasteczku gdzieś na końcu świata, do którego nie dotarła współczesna cywilizacja. Śledczy rozkładają ręce, ale Piotr bez chwili wahania wyrusza do Azylu, by wypytać miejscowych o siostrę. Tyle że w Azylu nikt nie słyszał o Ewie. Mieszkańcy częstują go za to swoimi wersjami miejscowej legendy o Diable i jego czarownicy. Azyl przypomina miejsca z horroru: mała społeczność, mroczne sekrety i zmowa milczenia. A może Piotra tylko ponosi wyobraźnia? Co prawda nigdy nie grzeszył jej nadmiarem, ale… W takim miejscu jak to wszystko wydaje się możliwe. 
 
Okładka: miękka
Ilość stron:  352
Wydawnictwo: Uroboros 
Premiera: 16 stycznia 2019 
 
 Gdzie śpiewają diabły to moja ostatnia przeczytana w 2018 roku książka. Książka, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie i na pewno na długi pozostanie w mojej pamięci. Baśniowa, a przy tym mroczna i zupełnie nieoczywista.
 
Był sobie diabeł. Była sobie czarownica. Było sobie miejsce na końcu świata zwane Azylem, gdzie diabeł mówi dobranoc, położone nad jeziorem Diabli. Był Piotr i Ewa, bliźnięta, które same się rozdzieliły. A może rozdzieliło je życie....

Azyl - to tutaj wszystko się zaczyna i wszystko się kończy. To miejsce fascynuje ludzi, ale nie każdy jest w stanie tutaj zamieszkać. To specyficzne miejsce i zamknięta, skryta społeczność. Do Azylu trafia Piotr, który poszukuje swej zaginionej przed laty siostry-bliźniaczki, Ewy. Nie jest tutaj mile widziany, napotyka na mur milczenia i wrogości, ale nie odpuszcza w swoich poszukiwaniach. Zatrzymuje się w gospodzie u Iwanowej, gdzie poznaje Marię, Dorotkę, Ksenię, czy Dmitrija. Każda z tych sposób przedstawia mu własną wersję legendy o tym miejscu i o czarnym jeziorze Diabli, legendę o czarownicy i diable. Piotr poznaje miejsce i poznaje ludzi, Marię bierze za lokalną czarownicę, a Dmitrija za diabła. Coś w tym jest....  Pozostaje na miejscu i zdaje się iść śladami siostry, widzi miejsca, które namalowała, aż trafia do domu, w którym mieszkała Ewa. Aż wreszcie odkrywa tajemnicę jej zaginięcia.... Odkrywa również, kto z mieszkańców Azylu zabija swoich współmieszkańców i dlaczego - a przecież to Piotr był podejrzewany o te zabójstwa. 

Był sobie diabeł i czarownica.... Czarownica wycięła diabłu serce, zamknęła w skrzyni i wyrzuciła na środku jeziora. Kto zdejmie klątwę z tego miejsca? .....

Gdzie śpiewają diabły to fascynująca opowieść, tajemnicza, mroczna, w której wszystko jest niedopowiedziane, a każda legenda jest niby taka sama, a jednak inna. Azyl to miejsce, gdzie diabeł mówi dobranoc, gdzie jedni pragną przebywać, a inni są przerażeni. To mistyczne miejsce i mistyczna opowieść, która z jednej strony pokazuje silny związek między bliźniętami, ale z drugiej zupełnie go neguje. Sami musicie wyrobić sobie własne zdanie na ten temat, a Diable wabi i czaruje...

Był sobie diabeł i była czarownica......

 

wtorek, 1 sierpnia 2017

Dziewczyna, która się boi - Mary Torjussen

Twój ukochany zniknął bez śladu. Jak daleko się posuniesz, żeby dowiedzieć się dlaczego? Wychodzisz rano do pracy. Kolejny dzień twojego normalnego życia. Aż do chwili, gdy po powrocie odkrywasz, że twój chłopak zniknął. Lecz jeśli zniknął bez śladu, to dlaczego wciąż czujesz, że ktoś cię obserwuje? Hannah zaczyna rozpaczliwie szukać Matta. Zniknęły jego rzeczy, zdjęcia, sms-y, maile. Od tygodni nie było go w pracy. Jakby w ogóle nie było tych wspólnych czterech lat… Nie pozostało jej po nim nic. Nic oprócz wspomnień. Ale czy może ufać wspomnieniom? Z każdym dniem pogrąża się w labiryncie szaleńczej obsesji. Każde kolejne szokujące odkrycie zbliża ją do najgorszego: do prawdy...

Okładka: miękka
Ilość stron: 352
Wydawnictwo : Amber
Premiera: 27 lipca 2017

Dziewczyna która się boi to znakomity thriller psychologiczny, zupełnie nieprzewidywalny i zaskakujący. 

Jak byście się zachowali, kiedy wracając do domu z podróży nie zastałybyście swojego partnera. Zniknął bez śladu ze wszystkimi swoimi rzeczami i pamiątkami, dom wygląda jakby w ogóle w nim nie mieszkał.... Zniknęło wszystko, nawet zdjęcia. Wykasował je z komórki, z komputera - jakby go nigdy nie było. Gdyby nie znajomi, czy rodzina można by pomyśleć, że kilkuletni związek nam się śnił. Przerażające..... Dlaczego tak się zachował??? Tego próbuje dowiedzieć się główna bohaterka powieści Dziewczyna, która się boi, Hannah. 

Młoda kobieta wraca do domu i jest w szoku. Brak rzeczy Matta, a w dodatku zostały przywrócone jej stare rzeczy - jakby nigdy tu nie mieszkał. Hannah jest w szoku i nie może sobie z tym poradzić. szuka go wszędzie, na portalach społecznościowych - wykasował profile, po znajomych - zmienił adres i telefon, dzwoni do pracy - złożył wypowiedzenie. Co się stało???? W głowie Hannah szaleją myśli, opuszcza się w pracy i zawala zlecenia, bo ciągle szuka Matta. Zwierza się z poszukiwań Katie, swojej przyjaciółce. Nikt nie wie, gdzie jest Matt, ale Hannah nie odpuszcza. Bo się reakcji rodziców i ukrywa zniknięcie Matta oraz własne podejrzenia o możliwej ciąży. Strasznie boi się reakcji ojca, który wyżyje się na matce. Znosiła to całe dzieciństwo i nadal oblewa ją strach....
Czy uda jej się odnaleźć partnera i wyjaśnić motywy jego postępowania? Przeczytajcie sami!

Dziewczyna, która się boi to oryginalny i efektowny thriller psychologiczny, który pokazuje nam jak potrafimy przenosić zachowania dorosłych, które nas przerażają i je powielać. A w dodatku wyrzucamy je z własnej pamięci - to jest potęga ludzkiego umysłu. Nasz mózg jest niesamowicie tajemniczy i nie zawsze z nami współgra, o czym przekonuje się Hannah. To, czego nie znosi u ojca, sama powiela wśród swoich partnerów. Cy to normalne ? Na pewno nie i warto sięgnąć po pomoc, zamiast spychać to wgłąb swej pamięci. Emocje w końcu eksplodują i nie może się to dobrze skończyć.
Jeśli chcecie poznać losy Hannah - koniecznie musicie przeczytać książkę Mary Torjussen. Jest naprawdę znakomita!


Książka Dziewczyna, która się boi objęta jest 
patronatem bloga.

środa, 6 lipca 2016

Nadia. Więzień Putina - Nadija Sawczenko

„Nadia. Więzień Putina” - to wstrząsająca autobiografia Ukrainki Nadii Sawczenko, uprowadzonej przez Rosjan i skazanej w pokazowym procesie na 22 lata pobytu w kolonii karnej. Historia tej żołnierki i deputowanej stała się jednym z symboli bezprawnych działań Kremla, który zbrojnie wspiera separatystów na wschodzie Ukrainy.

Okładka: miękka
Ilość stron:
Wydawnictwo: Od deski do deski

Bardzo czekałam na tą książkę i miałam przyjemność przeczytać ją przedpremierowo, dzięki Ani Sekielskiej, Prezes Wydawnictwa Od deski do deski - bardzo dziękuję :)
Na zdjęciu najważniejsze osoby, które przyczyniły się do jej wydania (od lewej) - tłumaczka, autorka i wydawca - wielkie kobiety !


Nadia Sawczenko to chodząca legenda., więzień Putina, o której słyszał cały świat i domagał się jej uwolnienia. Dla mnie to niezwykła kobieta, która zawsze i wszędzie jest sobą - dumną patriotką, postrzeloną kobietą i fascynującym człowiekiem. Ona sama podkreśla, że zawsze trzeba być sobą i nie dać się złamać - dała temu przykład w swojej postawie podczas uwięzienia. Dumna, pyskata i zawsze oddana Ukrainie i swej rodzinie. To wzór patriotki, wzór żołnierza i wzór prawego człowieka - chylę czoło i podziwiam. 
Nadia Sawczenko to ukraińska lotniczka, która została schwytana, wywieziona do Rosji i przykładowo ukarana pod zarzutem morderstwa (którego nie zrobiła). Jej proces oglądał cały świat i cały świat rządał jej uwolnienia. Kobieta nie poddała się, sięgnęła po środek ostateczny - głodówkę, która omal nie doprowadziła jej do śmierci. Nie oszukiwała i nie dała się przekupić - dążyła do wolności za wszelką cenę. Zdobyła sobie podziw całego świata, również służ rosyjskich, które jej pilnowały i więziły. Zdobyła ich szacunek swoją postawą i niezłomnością charakteru.
A charakteru Nadia łagodnego nie ma :) O czym przekonali się jej dowódcy, koledzy, czy rodzina. Jednak za bliskich i kolegów z wojska gotowa jest oddać życie. Ma swoje prawdy i ideały, w które wierzy i których broni. 


Czytałam jej autobiografię z ciarkami na plecach i szeroko otwartymi oczyma - nie wiem, czy mnie stać by było na taką postawę, w tak trudnych chwilach. Jestem pełna podziwu i uznania, dla mnie to prawdziwa bohaterka i wzór do naśladowania dla pokoleń. 
Niektórzy powiedzą babo-chłop - a wyobraźcie sobie Nadię na obcasach, w płaszczu z futerkiem i burzą długich loków - to ta sama Nadia :) Nie mogłam w to uwierzyć, a jednak :) 
Nadia, która szyje na maszynie, nosi spódniczki - z tej strony jej nie znacie. 
Nadia Sawczenko to kobieta o wielu twarzach i wielu umiejętnościach. Jedno pozostaje u niej niezmienne - odwaga i prawość!

"Nadia. Więzień Putina" to niesamowita autobiografia, którą po prostu trzeba przeczytać - to lektura obowiązkowa! Nadal po głowie przetacza mi się jej opowieść, pomimo że odłożyłam ją kilka dni temu. Zapadła mi bardzo głęboko w pamięć i dała do myślenia. Bardzo się cieszę, że Nadia odważyła się tę książkę napisać, a Wydawnictwo Od deski do deski ją wydać. To naprawdę wielka rzecz - tak wielka jak kobieta, która w prosty, a czasem bardzo dosadny sposób, opowiada o swoim barwnym życiu. 
Nadiu - życzę ci wiele sukcesów i wolnej Ukrainy!!!!!






poniedziałek, 6 czerwca 2016

Róża północy - Lucinda Riley

ORIENTALNA PIĘKNOŚĆ, DZIEDZIC PODUPADŁEJ FORTUNY, I KOBIETA, KTÓRA CHCE ZABIĆ ICH MIŁOŚĆ!
Sędziwa Hinduska, Anahita Chaval, w dniu swoich setnych urodzin, przekazuje prawnukowi manuskrypt, w którym opisała historię swojego życia. Młody Ari Malik, skoncentrowany na pracy i karierze, chowa babcine opowieści do szuflady. Po latach, spełniony w życiu zawodowym, ale rozczarowany swoim życiem osobistym, sięga po wspomnienia Anahity. Podążając tropami tajemnic przeszłości trafia z upalnych kolorowych Indii do ponurej i mrocznej rezydencji Astbury w angielskim hrabstwie Devon. Tam poznaje jej tajemniczego właściciela i … gwiazdę filmową z Hollywood. Mroczne sekrety, które kładą się cieniem na historii szlachetnego rodu Astbury, połączą ich losy. „Róża północy”, to książka o skomplikowanej współzależności ludzkich losów, potędze przekazywanego z pokolenia na pokolenie niezwykłego daru intuicji i jasnowidzenia, bogatych indyjskich dziedziczkach, wytwornych angielskich lordach i ogromnej sile miłości.

Okładka: miękka
Ilosć stron:  576
Wydawnictwo:  Albatros A.Kuryłowicz
Premiera: 15 czerwca 2016

Jestem zachwycona, wzruszana i poruszona. Lucinda Riley powaliła mnie totalnie na kolana, jej najnowsza książka jest po prostu znakomita! Brak mi słów i szkoda mi ją było odkładać...Delektowałam się każdą stroną i wręcz dawkowałam ją sobie, aby starczyła na dłużej.  Ostatnio trafiam na znakomite książki, ale muszę przyznać, że "Róża Północy" jest chyba najlepszą powieścią obyczajową, jaką przeczytałam w tym roku!

"Róża północy" to porywająca, napisana z rozmachem i bardzo egzotyczna saga rodzinna. Akcja powieści przeplata się w Indiach, Ameryce i Anglii i idealnie zgrywa się w jedną całość.
Anahita Chaval to leciwa nestorka rodu, kobieta nietuzinkowa, posiadająca tak zwany szósty zmysł i urodzona zielarka. Kobieta w gronie rodziny świętuje swoje setne urodziny. Jest to również dla niej czas podsumowania i refleksji. Miała niezwykłe  życie, którym niewiele osób może się pochwalić i niewiele osób je zna. Bardzo brakuje jej syna, którego straciła wiele lat temu - jest jednak pewna, że on żyje. Nawet akt zgonu nie przekonuje jej, że jest inaczej.
Anahita spisała swoją historię życia i przekazała swemu prawnukowi Ariemu, z prośbą o wyjaśnienie śmierci jej syna. Kobieta w końcu umiera, a jej prawnuk, dopiero po wielu latach, sięgnie po jej swoisty pamiętnik i ruszy śladami babki. Ta niezwykła podróż odmieni jego życie.

Tymczasem, amerykańska aktorka Rebecca, kręci w Anglii, w niezwykłym starym zamku Astbury, swój najnowszy film. W głowie ma mętlik, bo jej narzeczony poprosił ją o rękę, a ona wcale nie jest do tego przekonana.... W tym niezwykłym miejscu ma czas na refleksję, ale również na chorobę i niezwykłe znajomości, które nieodwracalnie wpłyną na jej dalsze życie.
Co łączy zamek Astbury, Anahitę, Ariego i Rebeccę? Pozornie nic, ale jak się okaże bardzo wiele....

Lucinda Riley stworzyła niesamowitą opowieść, od której nie można się oderwać. Egzotyczne Indie porywają, a historia Anahity zapiera dech w piersiach i wyciska łzy z oczu. Niesamowita fabuła, genialne sylwetki bohaterów i barwne plenery to wielkie atuty powieści.
Autorka maluje powieść piórem jak pędzlem. Mamy wrażenie, że przed oczami przesuwają się obrazy jak w filmie. Powieść jest napisana bogatym językiem, przybliża nam niezwykłe miejsca i posiada niepowtarzalny klimat, który otacza nas podczas lektury powieści, jak ramiona.
Dosłownie miałam wrażenie jakbym towarzyszyła Anahicie przez jej życie, bogate i fascynujące, ale i niełatwe, a czasami wręcz smutne. Podziwiałam ją i trzymałam kciuki za jej zakazaną miłość, której pozostała wierna aż do śmierci. 

"Róża północy" to powieść, która zabrała mi kawałek serca i na zawsze wbiła się w mój umysł. Na pewno jeszcze do niej powrócę, stała się dla mnie ważna i cenna. 
Brak mi słów, aby ją opisać, Jestem totalnie pod jej urokiem - jest po prostu niepowtarzalna!
Przekonajcie się sami!




wtorek, 25 listopada 2014

Intrygująca zapowiedź !

Już niedługo, na księgarskie półki trafi wyczekiwana przeze mnie książka :)

Niebezpieczne istoty
Margaret Stohl Kami Garcia



Spinoff bestsellerowej serii "Kronik Obdarzonych", która cieszy się ogromną popularnością na całym świecie, a na podstawie jej 1. tomu zatytułowanego "Piękne istoty", nakręcono w Warner Bros film, będący kasowym sukcesem.

Ridley to bardzo, bardzo niegrzeczna dziewczynka. Nie można jej ufać, a co gorsza, nie można zaufać też sobie, gdy jest się obok niej. Jej chłopak Link to muzyk rockowy. Razem wyjeżdżają do nowego Jorku, gdzie Link ma nadzieję rozpocząć karierę. Wkrótce okazuje się, że może to być ich ostatnia podróż, bo cena za ich życie jest bardzo wysoka…

Okładka: miękka
Ilość stron: 320
Premiera: 3.12.2014



Wydawnictwo Feeria


niedziela, 3 listopada 2013

Kuchnia chińska według Goka - Gok Wan

Gok Wan, słynny brytyjski stylista, projektant mody i prezenter telewizyjny, odkrywa przed nami tajniki kuchni chińskiej, wokół której obracało się życie jego rodziny. Ojciec Goka, właściciel restauracji z daniami na wynos, przekazał mu nie tylko swoje receptury na pyszne potrawy z różnych regionów Chin; pokazał też, że przygotowywanie posiłków ma swój duchowy wymiar. Gok Wan dzieli się tą wiedzą z czytelnikami w błyskotliwych i zabawnych komentarzach do ponad 80 przepisów na smaczne, zdrowe i proste w przyrządzeniu chińskie dania. Przyjemnego gokowania!

Okładka: miękka
Ilość stron: 240
Premiera: 6 listopada 2013

GOK WAN – czarodziej mody i mistrz gokowania 
Gok Wan to postać nietuzinkowa i bardzo specyficzna. Każdy z nas kojarzy tego brytyjskiego stylistę, projektantka mody i prezentera telewizyjnego. Najpierw rozbierał Brytyjki w swoim programie „How to Look Good Naked”, a potem trafił do nas, do Polski i ubierał, a raczej rozbierał Polki. 

W młodości studiował aktorstwo, jednak jego wielką pasją i powołaniem okazała się moda. Swoją wiedzą, wyczuciem stylu i gustem dzieli się z kobietami. Jego metamorfozy zmieniają nie tylko wygląd kobiet, z którymi się spotyka, ale również zmieniają ich wnętrze. Gok Wan ma bowiem niezwykły dar, potrafi dodać kobietom wiary w siebie i pokazać im piękno, jakie w nich tkwi. 

Ale to nie wszystko. Czy ktoś z Was wie, że posiada on jeszcze dodatkowe, ukryte talenty? Okazuje się, że ma – jest świetnym kucharzem. Byłam zdziwiona, kiedy przeczytałam zapowiedź książki „Kuchnia chińska Goka”, która ukaże się na polskim rynku nakładem Wydawnictwa Albatros. Okazuje się, że ojciec Goka, właściciel chińskiej restauracji, przekazywał mu przepisy na pyszne dania z różnych rejonów Chin. Teraz, Gok Wan dzieli się nimi z nami, jednak przekazuje nam nie tylko przepisy na pyszne jedzenie, ale przede wszystkim ukazuje nam specyficzne podejście do przygotowywania i celebrowania posiłków. W książce można znaleźć 80 przepisów na smaczne i egzotyczne potrawy, całkiem proste w przygotowaniu.

Zdjęcie pochodzi z   www.tvnstyle.pl

W sposób, w jaki podchodzi do mody, podchodzi również do kuchni – z wielkim zaangażowaniem i oddaniem. Gok gotuje całym sobą, a jego uśmiech i fantastyczne oprawki okularów towarzyszą nam na każdym etapie tworzenia cudów kulinarnych. Przepisy zaprezentowane są w prosty, zrozumiały sposób i okraszone błyskotliwymi komentarzami Autora. Przemawiają nie tylko do naszego zmysłu smaku czy węchu, ale oddziałują również na wyobraźnię. 


Gok Wan zaraża nas po raz kolejny swoją pasją. Daj się porwać i Ty. 
Spróbuj gotowania z Gokiem i zostań mistrzem gokowania! 




środa, 18 września 2013

Gołębiarki - Alice Hoffman

Powieść polecana przez Toni Morrison i Jodi Picoult. 
Za kanwę powieści posłużyły wydarzenia, które miały miejsce w roku 70 n.e., gdy 900 Żydów zamkniętych w górskiej twierdzy Masada odpierało miesiącami ataki Rzymian. Ostatecznie ocalały jedynie dwie kobiety i pięcioro dzieci. Autorka opisuje losy czterech różnych bohaterek, z których każda ma dramatyczną historię i własne sekrety - teraz ich losy przecinają się w tych rozpaczliwych dniach zagłady. Tym, co je łączy jest walka o przetrwanie, a także opieka nad gołębiami pocztowymi, które stanowią jedyny łącznik oblężonej twierdzy ze światem zewnętrznym.

Okładka: miękka
Ilość stron: 592
Wydawnictwo: Wielka Litera 
Premiera: 29.09.2013

Alice Hoffmann należy do grona bardzo poczytnych pisarek, której powieści rekomendują m.in. Jodi Picoult i Toni Morrison. Te dwa nazwiska stanowiły dla mnie doskonałą rekomendację książki, gdyż z samą autorką jeszcze nie miałam styczności. Książka okazała się ciekawa, ale niełatwa. Okładałam ją wielokrotnie i kilkakrotnie wracałam nim ją przeczytałam. To nie jest lekka lektura, która można przeczytać „w biegu”. Tutaj potrzebne jest skupienie i uwaga.

Fabuła powieści oparta jest na wydarzeniach z 70 roku p.n.e, kiedy to duża grupa Żydów, zamknięta za murami twierdzy górskiej Masada, przeciwstawiała czoło długotrwałym atakom Rzymian. Żydzi przez trzy lata nieodparcie walczyli o utrzymanie swojej pozycji, jednak kulminacją ich walk było zbiorowe samobójstwo. Ostatecznie z tej licznej grupy ocalały dwie kobiety i kilkoro dzieci.
Autorka przybliża nam w swojej powieści losy czterech kobiet, które połączył los i walka o przetrwanie. Ich łącznikiem ze światem zewnętrznym były gołębie pocztowe, które przenosiły wiadomości i którymi się opiekowały – stąd też tytuł. 
Cztery kobiety – odważne, pełne siły i wiary. Każda z nich prezentuje nam odrębną, tragiczną historię, które wzajemnie zazębiają się tworząc niezwykłą opowieść. Poznajemy Jael, Riwkę, Azizę i Szirę.

Jael jest córką skrytobójcy. Matka zmarła przy jej porodzie, a ojciec nigdy jej tego nie wybaczył. Od maleńkości żyła z piętnem winy. Wie, że musi liczyć tylko na siebie. Kiedy uciekając przed prześladowaniami trafia do Masady, jest brzemienna, a jej żonaty kochanek nie żyje. Zostaje tam przydzielona do opieki nad gołębiami. Poznaje tam inne kobiety.

Riwka straciła podczas walk męża, a Rzymianie na jej oczach zgwałcili jej córkę. Przybyła do Masady przepełniona rozpaczą w towarzystwie zięcia i wnuków, którzy na skutek dramatycznych przeżyć zaniemówili. Trafia do gołębiarni, którą traktuje jako dalszy ciąg swego nieszczęścia. Jest wycofana i początkowo zupełnie nie ma kontaktu z pozostałymi kobietami. Z czasem to się zmienia.

Kolejną kobietą jest Aziza, młoda kobieta zgwałcona wraz z matką na pustyni. Matka, aby ją chronić, zmieniła jej imię na męskie i wychowała jak chłopca. Kiedy trafia do Masady zakochuje się w wojowniku. Jest rozbita i niepewna, nie czuje się w pełni ani kobieta ani mężczyzną. Towarzyszy matce w gołębniku, pozostając niespełniona, pełna żalu i frustracji.

Ostatnią z kobiet jest Szira, zwana Czarownicą z Moabu, która została wygnana z Jerozolimy na pustynię za cudzołóstwo. Do Masady sprowadza ją miłość do mężczyzny, który przewodzi Żydom w twierdzy. Ich związek odradza się, jednak ani czas ani miejsce nie są do tego odpowiednie.

Każda z nich prezentuje inną opowieść, wszystkie są tragiczne, a łączy je miejsce pracy, jakim jest gołębnik oraz ich wewnętrzna siła i hart ducha. Ich historie są głębokie, pełne emocji i uczuć. Każda sylwetka prezentowanych bohaterek jest mocno zarysowana, z dbałością o szczegóły. 
Powieść jest barwna, głęboka i mądra. Czytamy w duszach naszych bohaterek jak w księgach, poznajemy ich marzenie i frustracje, ich myśli i uczucia. Gołębiarki to synonim kobiecej natury.

Alice Hoffman operując niezwykle bogatym językiem stworzyła powieść, która zdecydowanie wyróżnia się wśród innych – pomysłem na fabułę, samą formą pisania i treścią. Jeśli chcecie poznać głębię kobiecej natury – sięgnijcie po „Gołębiarki”!


poniedziałek, 2 września 2013

Jesteś moją muzyką. Moje życie z Frankiem Sinatrą - Barbara Sinatra

Po 26 latach spędzonych u boku Franka, Barbara Sinatra Lady Blue Eyes, ukochana żona i partnerka zdecydowała się ujawnić, jaki Sinatra był prywatnie. Jej książka jest listem miłosnym pisanym do męża, wspaniałego piosenkarza, łamacza kobiecych serc, zaborczego towarzysza i wiernego przyjaciela.
Z wielką czułością i miłością Barbara przedstawia nieznany dotąd obraz artysty. Zdradza nieujawnione dotąd sekrety z jego życia prywatnego i odsłania kulisy brutalnego świata showbiznesu.

Okładka:  miękka
Ilość stron:
Wydawnictwo:   Pascal
Premiera:  25 września 2013

Ostatnio coraz częściej i coraz chętniej sięgam po biografie. Na półki księgarskie trafia mnóstwo ciekawych książek. Zaintrygowała mnie biografia Franka Sinatry napisana przez jego żonę Barbarę. Może muzycznie nie są to moje klimaty, ale sama postać Franka Sinatry jest ciekawa i na pewno ważna dla historii muzyki.

Barbara Sinatra, z domu Blakeley, pochodzi z małego miasteczka Bosworth w Missouri. Od dzieciństwa była wysoka i szczupła, w młodości pracowała jako modelka i obracała się w środowisku gwiazd. Kilkakrotnie wychodziła za mąż - m.in.za słynnego Zeppo Marxa, jednego z braci komików. Z pierwszego małżeństwa miała syna, Bobby'ego, jej jedyne dziecko i wielka miłość. Drugą wielką miłością był Frank Sinatra.
Oboje po przejściach, mieli za sobą po kilka małżeństw, nim ich drogi się splotły. Frank był już wtedy po pięćdziesiatce, jednak nadal był niezwykle charyzmatycznym mężczyznom.


Ich związek trwał ponad pięć lat nim stanęli na ślubnym kobiercu, byli jednak nierozłączni. Tworzyli oddaną i kochającą się parę. Barbara opowiada o swoim sławnym mężu z miłością i czułością.

Frank Sinatra był genialnym muzykiem i niezwykłym człowiekiem. Od strony muzycznej, każdy słyszał jego nazwisko i na pewno potrafi podać choć jeden tytul jego piosenki. Ja zawsze chętnie słucham Strangers in the night czy I've got you under my skin - aż ciarki przechodzą po plecach.
Jednak był on przede wszystkim dobrym człowiekiem, ktory chętnie dzielił się z innymi swoim bogactwem. Wspierał anonimowo ludzi nieznanych - wsytarczyło, że przeczytał o jakim wstrząsającym wypadku bądź o problemach ludzi i następnego dnia otrzymywali oni anonimowe przekazy pieniężne. Nigdy się z tym nie obnosił, po prostu pomagał. Kiedy stracił matkę, utrzymywał stały, telefoniczny kontakt z kilkoma starszymi paniami, z którymi uwielbiał rozmawiać.
Wzruszyła mnie historia psa. Otóż Sinatrowie znaleźli psa, który miał zupełnie spiłowane zęby. Oddali go do weterynarza, aby mu odbudował zęby i trzymali psa u siebie do jego końca życia. Niezwykłe!
Oczywiście, Sinatra miał też swoje słabostki i nałogi - m.in. alkohol. Był jednak ciepłym i bardzo szczególnym człowiekiem. Jego śmierć była wielkim ciosem dla Barbary, która pozostała już sama. 

Przeczytałam biografię niezwykłego małżeństwa, z ciekawością i wzruszeniem. Wielki świat i pieniądze nie odebrały im człowieczeństwa. Pochylali się nad potrzebującymi i wspierali ich sercem i zasobnością portfela. Po Franku Sinatrze pozostały nie tylko niezapomniane piosenki, ale i wspomnienia. Trafił na swoją miłość późno, ale pozostał jej wierny aż do śmierci. 

Książka napisana jest ciekawie i lekko. Barbara opowiada najpierw o swojej młodości, małżeństwach, a w końcu o Franku i ich życiu. Każdy rozdział nazwany jest tytułem piosenki Franka Sinatry i opatrzony zdjęciem z archiwum jego żony. Historia jest pasjonująca, niesie wiele wzruszeń i ukazuje zaskakującą sylwetkę niezwykłego człowieka. Frank Sinatra to człowiek - legenda. 
Polecam tę arcyciekawą książkę - naprawdę warto!


środa, 19 czerwca 2013

Kocham Nowy Jork - Isabelle Laflèche

Nowojorskie kancelarie kontra paryska moda
Podaruj sobie trochę luksusu, poczuj blichtr wielkiego miasta – oto światowy bestseller Isabelle Laflèche!
Catherine, trzydziestoletnia prawniczka z Paryża, rozpoczyna pracę na Wall Street w nowojorskim oddziale swojej firmy. Od razu zostaje wciągnięta w szaleńczy wyścig szczurów i walkę o przetrwanie. Złośliwe zlecenia koleżanek z pracy, drobne wpadki, podejrzane spojrzenia – we wszystkich kłopotach nie zawodzi jej optymizm i dobre perfumy w torebce. Poza tym wspiera ją zafascynowany modą asystent, który staje się jej oddanym przyjacielem, odżywa jej relacja z dobrą koleżanką z lat studenckich, a na horyzoncie pojawia się przystojny i enigmatyczny kolega z pracy, Antoine. To dopiero początek zaskakujących wydarzeń.
Kocham Nowy Jork Isabelle Laflèche (wziętej prawniczki, która postanowiła rzucić karierę bizneswoman) ukazuje kulisy Wall Street – miejsca intryg i nieczystych zagrań. Powieść kanadyjskiej pisarki to jednocześnie zabawny i przenikliwy portret życia największych graczy na scenie Manhattanu

Okładka: miękka
Ilość stron: 418
Premiera: lipiec 2013 

Kocham Nowy Jork, czyli Francuska w Ameryce. 
Książka kojarzy mi się z powieścią „Diabeł ubiera się u Prady”, tylko jej akcja dzieje się w środowisku prawników. Mamy jednak wielkich kreatorów mody, ciuchy od projektantów – słowem blichtr życia na szczycie. Tylko, czy ciągłą pracę i stres można nazwać życiem?

Catherine jest trzydziestoletnią singielką, Francuską, która przenosi się do Nowego Jorku. Jest prawniczką w wielkiej korporacji, a jej aspiracją jest zostanie partnerem w kancelarii. Poza tym jest piękną kobietą, która uwielbia zakupy i ciuchy od wielkich projektantów, a jej ulubieńcem jest Dior. Jakże jest szczęśliwa, kiedy może poprowadzić jego sprawę w kancelarii. Jej życie to ciągła praca i „nabijanie godzin”, na życie prywatne praktycznie nie ma czasu – pracuje i śpi.

Jako nowa osoba w kancelarii ma swojego bezpośredniego przełożonego – jest nim charyzmatyczna „poganiaczka niewolników” Bonnie, ale sprawy podrzucają jej również inni prawnicy. W efekcie końcowym Catherine jest zawalona pracą. Podczas prowadzenia jednej ze spraw poznaje Jeffrey’a. Początkowo nie chce angażować się emocjonalnie i łączyć pracy z życiem prywatnym, ale mężczyźnie udaje się ja oczarować i wdają się w romans. Niestety, okazuje się, że nie tylko o to mu chodziło….

Catherine ma oparcie w swoim niezastąpionym asystencie i przyjaciółce. Z czasem odnajduje miłość i postanawia zmienić swoje życie. Czy jej się uda? Czy zostanie partnerem w kancelarii nadal będzie dla niej najważniejsze?

„Kocham Nowy Jork” to świetnie napisana powieść obyczajowa, lekka i dowcipna. Autorka przenosi nas w świat eleganckich kobiet, wielkich projektantów mody i prawników. Szyk i elegancja mieszają się z profesjonalizmem i ciężką pracą. Praca prawników to wielki wyścig szczurów – kto zdobędzie Klienta, kto nabije więcej godzin, kto zostanie partnerem. Na niższych szczeblach panuje zawiść i wyzysk. Wbrew pozorom nie jest to ani lekka ani do końca przyjemna praca, ale są i tacy, którzy uwielbiają adrenalinę. Autorka stworzyła całą plejadę oryginalnych i bardzo charakterystycznych postaci, które ubarwiają powieść. 

„Kocham Nowy Jork” to przyjemna i relaksująca lektura – idealna na lato. Mnie jej przeczytanie zajęło jedno popołudnie. Jest lekko napisana, zabawna, to świetna babska literatura – polecam!



wtorek, 5 marca 2013

Stephanie Plum - Po szóste nie odpuszczaj - Janet Evanovich


Miliony Amerykanek szaleją za Stephanie Plum. To dziewczyna, która zawsze wychodzi na swoje. 
Książka, która wciąga jak kolejny odcinek serialu z Grajdołem w tle. Lekka, łatwa, zabawna i przyjemna. Idealna gdy szukasz czystej rozrywki. 
Stephanie Plum i Joe Morelli ścigają szaleńca, który zabił i podpalił handlarza bronią. Zabójstwa nie rejestrują kamery. Komandos – były żołnierz oddziałów specjalnych, nauczyciel i trener Stephanie staje się podejrzanym. Nieoczekiwana zmiana miejsc. Uczeń kontra mistrz! 
Gdzie w tym wszystkim miejsce dla głodnej przygód babci Mazurowej? W mieszkaniu Stephanie Plum! Razem z żarłocznym psem Bobem i świeżutkim prawem jazdy w kieszeni. 

Okładka: miękka 
Ilość stron: 360 
Wydawnictwo:   Fabryka Słów 
Premiera: 6 marca 2013

Spędziłam niezwykle zabawny wieczór czytając kolejny tom przygód niezrównanej Stephanie Plum. Główna bohaterka książek Janet Evanovich jest łowczynią nagród, która pracuje dla Vinniego. Kobieta ma niezwykły dar do pakowania się w kłopoty i utrudniania sobie życia. Kolejny szaleniec, którego ściga, czy też kolejny zniszczony samochód, którym jeździła –  to dla niej chleb powszedni.
Czytałam i śmiałam się w głos, a rodzinka pukała palcem w czoło. Bawiłam się wyśmienicie, a podczas sceny pojmania Munsona pod prysznicem i akcji z obżartym Bobem, wręcz popłakałam się ze śmiechu. Sposób pisania Janet Evanovich kojarzy mi się z twórczością Joanny Chmielewskiej – moja reakcja podczas czytania jej starszych książek jest podobna J Uważam połączenie sensacji z dobrym humorem za wyśmienite!

Tym razem, Stephanie Plum staje przed dylematem – Vinnie zleca jej pojmanie Komandosa, również łowcę nagród, jej guru. Mężczyzna jest przyjacielem Stephanie, i to nie tylko, a poza tym – po pierwsze nie wierzy w jego winę, a po drugie jest dużo lepszym łowcą niż ona i potrafi świetnie znikać. Sprawę pojmania Komandosa dostaje więc jej rywalka, a Stephanie musi zadowolić się doprowadzeniem przed oblicze sądu kilku świrów. Początkowo wszystko idzie OK, ale sprawa komplikuje się przy doprowadzeniu Munsona. Mężczyzna wymyka się Śliwce kilka razy, po czym sam odwiedza ją nocą. To przechyla szalę i Stephanie zgarnia mężczyznę prosto spod prysznica, i  w stroju Adama odstawia na policję, wzbudzając tam ogólną wesołość. Prywatnie prowadzi tajne dochodzenie w sprawie zamordowanego gangstera pomagając Komandosowi. Musi przy tym kryć się przed swoim chłopakiem, Joe Morellim, policjantem.
Żeby miała mało kłopotów na głowie, wprowadza się do niej niesamowita babcia Mazurowa i za jej sprawą kwestie seksu znikają z życia Stephanie… bo i gdzie ma go uprawiać J Babcia, to jeszcze nic! Pomagając znajomej uniknąć aresztu zaciągnęła dług honorowy u znajomego gliniarza – w zamian musiała zaopiekować się jego „szalonym” psem, Bobem. Pies zjada wszystko, co jest w jego zasięgu, chrapie przeraźliwie i nie znosi zostawać sam, wyje i zjada wtedy meble. Życie Stephanie stanęło na głowie i nic nie wskazywało, aby miało być inaczej. 
Czy uda jej się pomóc Komandosowi wyjaśnić gangsterskie tematy?
Stephanie ma jeszcze jeden problem – kocha Morellego, ale magnetycznie coś przyciąga ją do Komandosa – jak skończy się to miłosne trio?

Przy lekturze przygód Stephanie Plum nie można się nudzić! Książki z tego cyklu zapewniają dreszczyk emocji i niezłą zabawę. Barwne i bardzo oryginalne postacie są wielkim atutem powieści Janet Evanovich. Niesamowita babcia Mazurowa, w różowych włosach, robiąca prawo jazdy przyprawia o zawał – jest niesamowicie żywotna, a jej zachowanie wywołuje uśmiech na twarzy czytelnika. Sama Stephanie – chwilami pomysłowa, a chwilami wręcz niezdarna, i wiecznie pakująca się w kłopoty, jest tak sympatyczna, że nie sposób jej nie polubić. Do tego dochodzi dwóch przystojniaków – Morelli i Komandos, obaj przystojni, obaj magnetyczni, zupełnie różni, i obu zależy na Śliwce. Oj – dobrze to się nie skończy J 
Janet Evanovich pisze lekko i błyskotliwie, jest pomysłowa i świetnie umie połączyć intrygę i dowcip. Mnie się podobało – proszę o jeszcze! 



sobota, 23 lutego 2013

Kiedy byłeś mój - Rebecca Serle


Któż nie zna historię Romea i Julii, kochanków skazanych na potępienie? Ale czy ktoś pamięta Rosaline, kuzynkę Julii, a zarazem pierwszą miłość Romea. To z nią Romeo pragnął spotkać się na przyjęciu u Kapulettich i to właśnie wtedy na scenie pojawiła się Julia. Dla jednych rozpoczął się romans, dla innych - Rosaline - zaczęła się tragedia. 
Historia zakochanych zostaje przeniesiona do czasów współczesnych. Rosaline i Rob, bohaterowie powieści "Kiedy byłeś mój", to typowi nastolatkowie, którzy uczą się razem w szkole średniej na Zachodnim Wybrzeżu USA. Od zawsze łączy ich przyjaźń, która z czasem przeradza się w znacznie głębsze uczucie. Gdy dochodzi między nimi do pierwszego pocałunku, do miasta wprowadza się Juliet - kuzynka Rosaline, jej dawna przyjaciółka, która teraz staje się jej wrogiem. Robi wszystko, żeby zbliżyć się do Roba. Jest piękna i szalona... Gdy grozi samobójstwem, Rosaline zaczyna się martwić nie tylko o serce Roba, ale też o jego życie.

Okładka:  miękka
Ilość stron:    320
Wydawnictwo:   Wydawnictwo Literackie
Premiera:      marzec 2013


Któż nie zna dramatu  "Romeo i Julia" Szekspira ? Chyba wszyscy słyszeli o tej tragicznej miłości. Stała się ona natchnieniem dla Rebecci Serle, która stworzyła swoją własną, współczesną wersję tej historii. 

"Kiedy byłeś mój" to opowieść o tragicznej, młodzieńczej miłości, ale również o poszukiwaniu własnej drogi w życiu i podejmowaniu pierwszych, życiowych decyzji.
Kiedy poznajemy naszych bohaterów, wracają po wakacjach do szkoły, Rosaline Caplet czeka na powrót  Roba Montega. Spotykają się w szkole, umawiają na prawdziwą randkę, bo znają się i przyjaźnią od lat. Zaczyna między nimi iskrzyć i ....wtedy pojawia się ona - Juliet Caplet, kuzynka Rosaline. Rob porzuca Rosie i zaczyna spotykać się Juliet. Dziewczyna jest załamana, wspierają ją przyjaciółki i kolega ze szkoły, Len. Chłopak skrycie kocha się w Rosie i w końcu odważa się jej o tym powiedzieć, ale ona nie czuje się gotowa na kolejny związek. Juliet napawa się swoim zwycięstwem nad kuzynką, ich rodziny są zwaśnione od lat. Kiedy Rob dowiaduje się prawdy, chce wrócić do Rosaline - wtedy wydarza się tragedia.
Wstrząs sprawia, że życie Rosie zmienia się....

"...Nie chodzi o to, gdzie skończysz; ale o decyzje, jakie podejmiesz, by tam dotrzeć. (...) Chyba zrozumiałam, że los i przeznaczenie nie zaprowadzą nas daleko. Decydują bowiem o początkach, ale nie o zakończeniach. Przeznaczenie może cię gdzieś rzucić, ale to Ty musisz dotrzeć tam, dokąd zmierzasz; musisz wybrać własne zakończenie, moment, kiedy opuścisz kurtynę."... (epilog)

"Kiedy byłeś mój" to świetna powieść młodzieżowa o miłości i dojrzewaniu, współczesna wersja dramatycznej miłości rodem z Werony. Myślę, że ta opowieść skłoni wielu młodych ludzi do przeczytania dzieła Szekspira i porównania obu historii. Autorka korzystając z klasyki stworzyła własną, bardzo oryginalną wersję - choć wiele szczegółów jest odmiennych, finał jest podobny. Jednak tutaj dostrzegamy, że Romeo mocno kogoś skrzywdził, by być ze swoją Julią - czy naprawdę było warto?
Rebecca Serle operuje wartkim i lekkim językiem, a całość pomimo, że oczywista od samego początku, jest ciekawa. Szczególnie do gustu przypadły mi ostatnie rozdziały książki, pełne bardzo dojrzałych i mądrych rozmyślań Rosaline. Całość uważam za niebanalną i oryginalną - mnie się podobało, a Wy oceńcie sami :)




wtorek, 19 lutego 2013

Wybrani - C.J.Daugherty

Gdy wszyscy wokół kłamią, komu zaufasz?
Świat Allie legł w gruzach. Jej ukochany brat zaginął, a ona została aresztowana – kolejny raz. Rodzice podejmują desperacką decyzję o wysłaniu dziewczyny do elitarnej szkoły z internatem. Akademia Cimmeria nie jest jednak zwyczajną szkołą. Panują tu dziwne zasady, a uczniowie to w większości bogate dzieci wpływowych rodziców. Kiedy jedna z uczennic zostaje zamordowana, Allie zaczyna rozumieć, że Akademia Cimmeria skrywa mroczny sekret. Czy w jego odkryciu pomoże dziewczynie przystojny Sylvain? A może outsider Carter? Jaką tajemnicę kryje historia rodziny dziewczyny? Kim tak naprawdę jest Allie?

Okładka:  miękka
Ilość stron:  440
Wydawnictwo:   Otwarte
Cykl :  Nocna Szkoła cz.1
Premiera:   marzec 2013

„Wybrani” to bardzo udany debiut pisarski C.J.Daugherty. Książka powstała na skutek namowy męża autorki, który postawił przed nią wyzwanie – jak widać podołała :) Co więcej, po stworzeniu pierwszej powieści, powstał cały cykl noszący tytuł „Nocna Szkoła”. 
Kiedy czytałam zapowiedzi tej książki wyobrażałam sobie, że to kolejna wampirza seria – i spotkało mnie miłe zaskoczenie – ani śladu wampirów czy wilkołaków! Kojarzyła mi się z fantastyką – też pudło, okazała się bowiem mrocznym thrillerem o lekkim podłożu politycznym. 

Główna bohaterka, Allie Sheridan, jest nastolatką, która od czasu zniknięcia brata, sprawia rodzicom problemy wychowawcze. Kiedy po raz kolejny wpakowała się w kłopoty i została aresztowana, rodzice podjęli trudną decyzję i postanowili umieścić  ją w zamkniętej, elitarnej szkole z internatem. Allie jest zszokowana decyzją rodziców, a szkoła wywołuje w niej mieszane uczucia. 
Akademia Cimmeria znajduje się za wielką bramą, w ciemnym parku, to wielki, zabytkowy budynek, który przytłacza Allie. Dyrektorką tej szkoły jest Isabelle, młoda kobieta, która prosi, aby zwracać się do niej po imieniu. Oprowadza Allie po szkole, pokazuje jej pokój oraz wręcza plik zasad obowiązujących w tym tajemniczym miejscu. Dziewczyna powoli poznaje uczniów szkoły, nauczycieli, a także mroczne tajemnice związane ze szkołą… i z nią samą. Kim jest Allie i jakie jest powiązanie jej rodziny z Akademią? 
Kiedy ginie jedna z jej koleżanek, a uczniom zaczynają przydarzać się różne wypadki – Allie wraz z przyjaciółmi stara się poznać tajemnice Akademii. Okazuje się, że jest w niej ważną osobą i … w związku z tym, grozi jej niebezpieczeństwo. 
Jeśli ciekawi Was ciemna strona Akademii – przeczytajcie Wybranych! 

„Wybrani” to bardzo klimatyczna powieść, ciemna i mroczna. Autorka obróciła o 360 stopni moje wyobrażenie o fabule – spotkało mnie totalne zaskoczenie, pozytywne oczywiście! To świetny thriller z młodzieżą w roli głównej, gdzie czeka nas wiele niespodzianek. Osnuta nutą tajemnicy Akademia Cimmeria szkoli bowiem późniejsze elity władzy i ludzi mających wpływ na losy świata – jak to robi? Przez Nocną Szkołę – ale szczegóły musicie przeczytać sami, bo nie chcę Wam psuć niespodzianki. 
Na początku powieść skojarzyła mi się, z czytaną jakiś czas temu, Akademią Mroku, gdzie też była mowa o elitarnej szkole, ale zdecydowanie miała ona wampirzy charakter – i byłam pewna, że i tutaj fabuła potoczy się w tę samą stronę. Jak widzicie, Autorka zburzyła moje stereotypowe myślenie – i chwała jej za to! Pewnie wielu z Was to spotka. 
Wiele tematów w powieści zostało jedynie zasygnalizowanych – między innymi tajemnicza Nocna Szkoła czy postać Lucindy – mam nadzieję, że w kolejnych tomach zostanie to doprecyzowane i rozwinięte. 
„Wybrani” to, według mnie, dopiero wprowadzenie, wstęp do całości historii, i nie ukrywam, że liczę zdecydowanie na więcej w kolejnych tomach. Zostałam zaintrygowana (szczególnie na końcu książki), a teraz chciałabym zostać zafascynowana i pochłonięta całością. Niecierpliwie czekam na kontynuację losów Allie.



środa, 23 stycznia 2013

Przędza - Gennifer Albin

Przędza ma wszystko, co powinien zawierać bestseller: charyzmatyczną główną bohaterkę i atrakcyjną fabułę, łączy przygodę, romans, tajemnicę, akcję i magię. Emocjonuje i wciąga od pierwszych stron, przenosi w fantastyczny świat Tkaczy – w świat pełen uprzywilejowanych, pięknych dziewcząt, który rządzi się jednak okrutnymi prawami i gdzie łatwo narazić się na niebezpieczeństwo. Książka pełna zwrotów akcji i napięcia, a także opowieść o trudach dojrzewania, bycia outsiderem, sile charakteru i… miłości.

Okładka:  miękka 
Wydawnictwo:  Wydawnictwo Literackie
Premiera:  marzec 2013

Ależ się zaczytałam! Pochłonęła mnie ta książka :) Jeśli lubicie fantastykę młodzieżową i katastroficzne wizje świata , podobały Wam się "Igrzyska śmierci" - to ta książka podbije wasze serca! Jest bardzo oryginalna, a przy tym lekka i barwna.

..." U Prząśniczki siedzą jak anioł dzieweczki,
przędą sobie, przędą jedwabne niteczki" ....

Słowa "Krajki" tłukły mi się cały czas po głowie podczas czytania tej powieści. W książce, co prawda tkaczki Arrasu zwane są Kądzielniczkami, którym przewodzi Prządka - ale ...
Kądzielniczki to elita dziewcząt, które swoimi zdolnymi paluszkami tkają życie w tajemniczym świecie rządzonym przez Gildię. Od nich zależą widoki, pogoda, sposób odżywiania, ale także początek nowego życia i... śmierć. Osoby stare, schorowane lub po prostu niebezpieczne stanowią słabe włókno tkaniny i zostają "spruwane" czyli usuwane, po prostu znikają z życia. Gildia czuwa nad wszystkim, wyłapuje zdolne dziewczęta i dokonuje "wydobycia" - oznacza to, że dziewczyna z własnej woli bądź siłą jest zabierana z domu i już nigdy nie ma kontaktu z rodziną i swoim otoczeniem. Coś za coś - w zamian otrzymuje wystawne życie, piękne ubrania i przywileje, jednak zwykle idzie za tym samotność i zawiść. 
Adelice jest nastolatką i posiada niezwykły dar, potrafi tkać bez krosna i widzi sploty tkaniny. Rodzina stara się ukrywać jej talent, ale Gildia "widzi wszystko" i wydobywa dziewczynę. Rodzice chcą jej pomóc uciec, ginie ojciec, nie wiadomo, co się stało z matka, a siostra zostaje zabrana przez Gildię i wcielona do innej rodziny. Cała okolica zostaje przemapowana, to znaczy ich pamięć zostaje wyczyszczona.
Dziewczynę najpierw spotyka więzienie, a potem cudowne apartamenty. Nie pasuje jednak do otoczenia, zaprzyjaźnia się z kamerdynerem, Jostem. Łączą ich te same pragnienia.
Adelice jest niezwykle cenna dla Gildii, ale jest też niepokorna i za to spotyka ją wiele złego, stale ładuje się w tarapaty. Jej zdolności przewyższają te, które reprezentują inne Kądzielniczki, zostaje wybrana jako następczyni Prządki. 
Dziewczyna pozornie godzi się ze swoim losem i zgadza na naukę i przejęcie zadań Prządki, jednak w międzyczasie szuka wyjścia z sytuacji i planuje ucieczkę.
Czy jej się to uda? Jaki los ją czeka? Czy odnajdzie siostrę?

"Przędza" to niezwykle barwna i porywająca opowieść o przedziwnym świecie przyszłości. O świecie stworzonym na ruinach Ziemi, oplecionym wokół barwnym Arrasem, który tworzy świat, świat niby wirtualny, a prawdziwy. Wszystko w nim jest utkane przez Prządkę i Kądzielniczki - zarówno roślinność, zwierzęta, pokarm czy pogoda, jak i ludzki los. Wszystko widać na tkaninie, los człowieka jest w nią wpisany i może przestać istnieć za jednym pociągnięciem nitki. Dążenie Gildii do całkowitego panowania nad światem sprowadza się do drastycznych działań - mapowania umysłu czy też spruwania słabych ogniw. Wizja tego świata jest przerażająca, ale jednocześnie fascynująca. Arras tworzy na tkaninie jakby wirtualny świat, jak w grach komputerowych, umiejętne przeploty zmieniają los i bieg życia.
Zafascynowała mnie opowieść stworzona przez Gennifer Albin i z niecierpliwością będę czekała na kolejne tomy. Tak, tak - to była część pierwsza :)  Choć czuję straszny niedosyt i złość, bo zakończenie daje tak wielkie pole wyobraźni, że nie wiem, co dalej czeka Adelice. Pozostaje tylko czekać !



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...