Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pożyczona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pożyczona. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 października 2017

Dobra córka - Karin Slaughter

Dwadzieścia osiem lat temu matka Charlotte i Samanthy została zamordowana na ich oczach. Żadna z dziewczynek nigdy nie zdradziła, co jeszcze wydarzyło się podczas brutalnego napadu na ich dom. Tragiczne wydarzenie zniszczyło więzi rodzinne, każda z sióstr poszła swoją drogą. Samantha robi karierę w Nowym Jorku, Charlotte prowadzi kancelarię w rodzinnym miasteczku. Życie płynie dalej, ale nagle wszystko zaczyna iść źle. Charlotte jest świadkiem dwóch brutalnych morderstw, które wstrząsają lokalną społecznością. Angażuje się w sprawę, nie podejrzewając, że przy okazji odkryje całą prawdę o rodzinnej tragedii sprzed lat. Siostry muszą połączyć siły, by raz na zawsze zamknąć tamten rozdział życia.

Okładka: miękka
Ilość stron:   560
Wydawnictwo: Harper Collins Polska

Charlotte i Samantha to dwie siostry, których wychowaniem zajmuje się matka Gamma, a ojciec Rusty jest wiecznie zajęty bronieniem w sądzie lokalnych mętów. Odbija się to na ich rodzinie i to bardzo... Jak bardzo? Otóż pewnego dnia jeden z klientów ojca odwiedza ich dom ze swoim towarzyszem i na oczach dziewczynek zabija ich matkę, a również podobne plany ma w stosunku do nich. Wyprowadzają dziewczynki na pole, gdzie czeka wykopany grób. Jednej udaje się uciec , a druga zostaje postrzelona i zakopana żywcem. Udaje się jej oswobodzić, ale ślad w jej psychice pozostaje na zawsze. Charlie, ta która uciekła, pozostaje w miasteczku z ojcem i po latach prowadzi własną kancelarię i zdarza się jej współpracować z ojcem. Sam wyjeżdża do Nowego Jorku i tam robi karierę jako prawniczka specjalizująca się w patentach i technologiach, po wypadku nadal utyka i ma problemy z wymową. Niedawno umarł jej mąż, więc praca stanowi ważne miejsce w jej życiu. Nie chce mieć nic wspólnego z rodzinnym miastem, a musi tam wrócić....

W miasteczku dochodzi bowiem do masakry. Uczennica strzela w szkole, zabija dziewczynkę i dyrektora szkoły. Świadkiem wydarzeń jest Charlie, która spotkała się w szkole z Masonem Hackabee, nauczycielem. Kobieta staje się świadkiem w sprawie, a w jej głowie powracają wspomnienia z przeszłości. Staje w opozycji do zachowania policji, co kończy się złamanym nosem. Oczywiście, Rusty staje się obrońcą dziewczyny z rewolwerem.... Niestety, komuś ten pomysł nie przypada do gustu i zostaje napadnięty, co kończy się operacją, a w efekcie śmiercią adwokata. Siostry, wspólnymi siłami prowadzą dalej sprawę, a jej wynik okazuje się zaskakujący.

Bardzo lubię książki Karin Slaughter, zawsze są świetnie napisane, oryginalne i zaskakujące. Autorka świetnie potrafi przekuć pomysł na fabułę i czytelnicy otrzymują doskonałe thrillery. Udaje się jej również wpleść do swoich powieści aktualne tematy, mocno poruszające ludzi, a tym jest niewątpliwie wzrost agresji wśród młodych ludzi i często pokazywane maskary w szkołach w USA. Przerażające, co się dzieje wśród młodych ludzi i jakie uczucia i emocje nimi kierują. Autorka pokazała małe miasteczko, zamknięte i sterylne, gdzie obcy nie jest mile widziany, a osąd zostaje wydany przez społeczeństwo natychmiast, bez sądu. I tutaj sprzeciw sióstr i ich walka o sprawiedliwy wyrok spotyka sie z ostrym sprzeciwem społeczeństwa. 

"Dobra siostra" to znakomity thriller, który przeczytałam z dużą przyjemnością i polecam Wam z czystym sumieniem :)




wtorek, 22 sierpnia 2017

Głęboko ukryte - Heather Gudenkauf

Mąż Sary Quinian, Jack, przez lata cierpiał z powodu śmierci swojej matki, która nadeszła w najgorszym możliwym momencie. Jack, wtedy nastolatek, znalazł jej ciało w piwnicy ich domku na wsi. Okoliczności tego traumatycznego wydarzenia pozostały dla niego tajemnicą. Sprawa wstrząsnęła małym miasteczkiem Penny Gate w stanie Iowa, gdzie Jack się wychował. Przez lata tam nie wracał, ale kiedy ukochana ciotka Julia ulega wypadkowi i pozostaje hospitalizowana w stanie śpiączki. Jack i Sarah są zmuszeni do zmierzenia się z przeszłością, której od tylu lat unikali. Fakty na temat wypadku Julii zaczynają wychodzić na jaw, a dawno zabliźnione rany odzywają się na raz jeszcze. Sarah zdaje sobie sprawę, że rodzina Quinianów jest zupełnie inna, niż można podejrzewać. W natłoku pytań pozostawionych bez odpowiedzi Sarah zanurza się w przeszłości Jacka. Im głębiej dotrze, tym trudniej będzie jej się wydostać. Już wkrótce może stawić czoła prawdzie, na którą nie jest gotowa.

Okładka: miękka
Ilość stron:   400
Wydawnictwo: Filia

Urlop rządzi się swoimi prawami :) Nie było mnie jakiś czas na blogu z powodu wyjazdu - czytałam, ale nie pisałam. Za to zwiedziłam kawałek Polski - byłam na Podlasiu, w cudownym Kazimiery, na Mazurach i w Trójmieście. Intensywnie, ale przepięknie :) Teraz będę powoli nadrabiać blogowe zaległości. 

"Głęboko ukryte" pożyczyłam podczas wyjazdu od przyjaciółki (AgnesArt - dziękuję :) i łapałam chwile podczas wyjazdu na jej lekturę. Książka mocno wciąga, to doskonale napisany thriller, który pochłonęłam w 2 wieczory. Trzyma w napięciu, a finał jest zupełnie nieprzewidywalny.

Sara Quinian jest żoną Jacka, mają dwie córki i są szczęśliwym małżeństwem, jednak kobieta niewiele wie o przeszłości swego męża i nigdy nie była w jego rodzinnych stronach. Teraz nadarza się okazja, aby to zmienić. Ciotka Jacka, Julia, leży w szpitalu po upadku ze schodów w ciężkim stanie. Sarah towarzyszy Jackowi podczas wyjazdu w rodzinne strony Poznaje tam jego rodzinę oraz znajomych i okazuje się, że zupełnie nie zna swego męża. Okazuje się, że rodzice wcale nie zginęli w wypadku samochodowym, tylko matka została zamordowana...  Jack był głównym podejrzanym. Nigdy nie odnaleziono jego ojca i jego uznano za sprawcę tragedii. Sarah jest zszokowana, mąż niewiele chce wyjaśnić, od rodziny otrzymuje szczątkowe informacje. W wyjaśnieniu tajemnicy przeszłości męża pomaga jej asystentka szeryfa. Jakby tego było mało, okazuje się, że Julia umiera -  to zupełnie nie w naturalny sposób. Szeryf prowadzi śledztwo i odkrywa kolejne szczątki na terenie farmy. Kto jest zabójcą?  Sarah jako dziennikarka prowadzi własne śledztwo, które omal nie doprowadza jej do śmierci. 

Głęboko ukryte to doskonale napisany thriller psychologiczny, zawikłany i zupełnie nieoczywisty. Autorka zwodzi czytelnika i miesza mu w głowie, wątki nakładają się, a finał okazuje się zaskakujący i zupełnie nieprzewidywalny. Atmosfera niedopowiedzenia i tajemnicy unosi się nad książką. Nie sposób jej odłożyć, trzyma czytelnika w swych ramionach niczym magnes.
Przeczytałam z dużą przyjemnością i serdecznie polecam !

niedziela, 2 października 2016

Nienachalna z urody - Maria Czubaszek

Najodważniejsza z dotychczasowych książek znanej satyryczki.  Maria Czubaszek zdradza swoje sekrety i po raz pierwszy mówi o sobie tak szczerze. I tak dużo. Opowiada o ludziach, z którymi się przyjaźniła, pracowała, których mijała w życiu. Komentuje sytuację w kraju (także tę po „dobrej zmianie”). Pewne historie, które czytelnicy już mieli okazję poznać, wreszcie znajdują zakończenie – jak choćby ta, dlaczego nigdy nie pojechała na Galapagos, i jaka jest w tym wina Marcina Wolskiego. A wszystko to, jak zwykle zresztą, jest niezwykle zabawne. Jednak tylko z pozoru jest to opowieść o niej samej. Satyryczka trzyma w rękach lustro, w którym możemy zobaczyć także siebie i wszystkie nasze wady. Maria Czubaszek mówi wprost to, o czym każdy z nas po cichu myśli, ale boi się powiedzieć głośno.

Okładka: miękka
Ilość stron: 256

Maria Czubaszek to osoba, którą zna każdy. Kontrowersyjna, szczera do bólu i zawsze bezpośrednia. Jedni jej nienawidzą, a inni kochają. Ja zdecydowanie należę do tej drugiej grupy - bardzo ją cenię i uwielbiam za jej postawę, niezmienną i stałą, która wielu zaszła za skórę. Ale, co bardziej trzeba  cenić niż szczerość? Maria Czubaszek trwała przy swoim zdaniu i nie zmieniła swojej postawy przez lata. Niesamowita kobieta, wielka duchem, choć niewielka i nienachalna z wyglądu :)
Kobieta-legenda, której bardzo mi brakuje. Zmarła 12 maja 2016 roku i "Nienachalna z urody" to jej życiowy testament, który po sobie pozostawiła. To bardzo szczera i bardzo osobista wędrówka przez jej życie. Życie bardzo oryginalne i specyficzne, tak jak ona sama.


Maria Czubaszek to kobieta-radiowiec, znakomita satyryczka, która pracowała, aby żyć - aby zapłacić rachunki, czy spełnić swoje przyjemności, a wiele do życia nie potrzebowała. Jej całe życie to papierosy, dobra wódeczka, parówki i Karolak oraz Andrus, którego prawie usynowiła. Kochała swego psa, ale całe życie nie znosiła dzieci. Nie czuła więzi rodzinnych i ich nie kultywowała, to Karolak był jej mężem, przyjacielem i rodziną - więcej nie potrzebowała. Żyła po swojemu, lubiła minimalizm i otwarte, puste przestrzenie, które systematycznie jej mąż zagracał, przywożąc pamiątki z podróży. Przełamywała konwenanse i otwarcie mówiła o aborcji, operacjach plastycznych, o swoim życiu - była otwarta jak księga, co wielu bardzo przeszkadzało.

Długo, by pisać o pani Marii... Myślę, że drugiego takiego człowieka już nie będzie - a szkoda! Ale Czubaszek była tylko jedna, ze swoim schrypniętym głosem, nieodłącznym papierosem i ciętym językiem. Pozostanie po niej pamięć i ta książka - "NIenachalna z urody" - swoiste epitafium z życia kontrowersyjnej kobiety.

Polecam serdecznie, jeśli cenicie prawdę i szczerość, czasem brutalne, ale zawsze z serca.




czwartek, 7 stycznia 2016

Amerykańskie lato - Catrin Collier

Każdy ma w życiu takie jedno niepowtarzalne lato. Dla dwóch brytyjskich studentek, Penny i Kate, oraz dwóch Amerykanów, Bobbiego i Sandy’ego, są nim letnie miesiące spędzone na Cape Cod w 1968 roku. Ciepłe, leniwe dni wypełnia miłość, śmiech i muzyka, aż do pewnej nocy, kiedy samochód Bobbiego rozbija się o drzewo i staje w płomieniach, a nad wydarzeniami przejmuje kontrolę pewna stara, zgorzkniała kobieta, raz na zawsze odmieniając losy tych, którzy wypadek przeżyli. Z całej czwórki jedno zginęło, drugie odniosło poważne obrażenia, a trzecie znikło i nigdy więcej nie było już widziane przez rodzinę i bliskich. Po latach Penny dostaje list z prośbą, by wróciła do Ameryki i pomogła naprawić zło, jakie wydarzyło się tamtej nocy. Czy starczy jej odwagi?

Okładka: miękka
Ilośc stron:  408
Wydawnictwo:  Prószyński i Spółka

Bardzo cenię Catrin Collier, potrafi pięknie i bardzo wzruszająco pisać. Jej powieści są porywające i mają magiczny klimat. Nie znacie? To polecam serdecznie!

Czasem kilka chwil, jedna decyzja,,,, zmienia życie nieodwracalnie. W przypadku Penny, to było jedno lato, pozornie beztroskie, które zmieniło jej życie już na zawsze.

Dwie młode Walijki, studentki, Penny i Kate, korzystając ze studenckiej oferty wyjechały na wakacje do Stanów Zjednoczonych. Penny rozstała się przed wyjazdem ze swoim zaborczym chłopakiem, a po głowie chodził jej już młody Amerykanin, poznany przed ambasadą. Jak się okazało i Bobby był zainteresowany kontynuowaniem ich znajomości i przywitał ją przed hotelem po przylocie.
Bobby Brosna jest dziedzicem wielkiej amerykańskiej fortuny, którą w swoich rękach trzyma jego babka. Podporządkowała ona swoim prawom wszystkich, rownież przyrodniego brata i przyjaciela Bobby'ego, Sandy'ego. Dziewczyny nie wiedzą, z kim mają do czynienia, a mają już swoje plany  na pobyt. Bobby robi wszystko, aby przekonać przyjaciółki do pracy w obozie nad jeziorem. W końcu się zgadzają i wyruszają za chłopakami. Chyba nie był to najlepszy pomysł, bo po kilku dniach, po kłótni z dyrektorem obozu, całą czwórką wyjeżdżają. Celem jest nieznane, snują planu dotyczące spożytkowania pieniędzy Bobby'ego, ale niestety babka okazała się szybsza i zablokowała mu konto. Jadą więc do Cape Cod, osiedlają się w jednym z domów babki Brosna i zaczynaja pracę w greckiej knajpce. Jest sielankowo, dopóki babka nie pojawia się we własnej osobie i nie wywraca im życia do góry nogami. Efektem kłótni i przepychanek jest tragiczny wypadek, który spotyka czwórkę przyjaciół. Penny, połamana, wraca do kraju pod opieką rodziny. Okazuje się, że jest w ciąży z Bobbym. Postanawia sama wychować swego syna, bez kontaktu z ojcem. Po latach musi skorygować swoją decyzję.......

"Amerykańskie lato" to fascynująca opowieść o miłości, przyjaźni i wielkiej tragedii. To opowieść o podejmowaniu decyzji życiowych i poszukiwaniu swego miejsca. Catrin Collier stworzyła wzruszającą historię, która przykuwa czytelnika do fotela na kilka godzin. Książkę czyta się jednym tchem, a finał jest zaskakujący. Opowieść jest jak piękny amerykański sen, który został przerwany przez brutalne życie. Podziwiałam Penny, Bobby chwilami działał mi na nerwy, ale i jego w końcu zrozumiałam, polubiłam Sandy'ego i Kate. Los zaplanował dla nich wiele niespodzianek, nie zawsze pozytywnych. Ale takie jest życie - nigdy nie wiesz, co cię czeka......



środa, 3 września 2014

Dom w Toskanii, porta morte i inne historie - Anita Stojałowska

„Dom w Toskanii” jest debiutem Anity Stojałowskiej. Autorka pochodzi z Inowrocławia, gdzie mieszkała przez pierwsze dwadzieścia lat życia. Kolejne sześć spędziła w Grecji, gdzie wzięła ślub i gdzie urodziła syna. Po powrocie do Polski zamieszkała w Gdańsku i rozpoczęła pracę w dużej agencji reklamowej. Pokochała Trójmiasto bezgranicznie. Po kilku latach pracy, wraz z grupą znajomych, założyła własną firmę, urodziła córkę i zaczęła studiować psychologię. Interesowała ją głównie mediacja i sposoby rozwiązywania konfliktów. Ta wiedza nie uchroniła jej jednak przed rozwodem. Kolejne lata to wspólne, z obecnym mężem, remontowanie starego domu na Żuławach, częste wyjazdy do Chin, w ramach służbowych obowiązków, i przeprowadzka do spokojnego, górnego Sopotu. Gdy wydawać się mogło, że oto nadszedł koniec wędrówek, krótkie wakacje we Włoszech zawróciły im w głowach na tyle mocno, że uznali, że czas ruszać znowu w drogę. Tym razem na południe. Przygotowania i wyjazd do Sansepolcro okazały się jednym z ważniejszych doświadczeń w jej życiu.

okładka: miękka
Ilość stron:   336
Wydawnictwo:  Zysk i spółka

"Dom w Toskanii" pożyczyła mi przyjaciółka. Liczyłam na lekką i przyjemną lekturę - Toskanię kocham całym sercem i pochłanaim wszystko, co z nią związane. Tymczasem książka wstrząsnęła mną, nie mówiąc, że paczka chusteczek okazała się za mała ..... Niesamowita historia! A panią Anitę podziwiam z całego serca za podzielenie się tak piękną i tak bardzo osobistą historią. Nie wiem, czy ja bym tak potrafiła....
Myślę, że gdyby była to fikcja literacka inaczej bym podeszła, jednak jest to opowieść prawdziwa, oparta na biografii Autorki - dlatego tak bardzo porusza!

Toskania to fantastyczne miejsce na ziemi, gdzie przeniosłabym się bez wahania - byłam tam wiosna tego roku i jestem zakochana w tym miejscu. Niestety, w Sansepolcro nie byłam i teraz żałuję, ale wszystko jeszcze przede mną :) Choć po lekturze książki Anity Stojałowskiej, nie wiem, czy byłabym tak odważna w swoich decyzjach jak ona. Anka pokazała mi Toskanię z innej strony - fantastycznych, zabytkowych, pełnych magii miejsc, ale i tych zepsutych przez człowieka.

"Dom w Toskanii" to opowieść o dążeniu do realizacji marzeń, ale i o pięknej, dojrzałej miłości dwojga ludzi. Pomysł na książkę podsunął Autorce jej mąż, najpierw był blog  http://anitastojalowska.com/, z którego  poźniej powstała książka. Związek Anki i Kuby jest czymś niesamowitym, dwójka zapatrzonych w siebie, kochających ludzi, pełnych pasji i marzeń, otwartych na życie. Ich decyzja na zmianę życia i wyprowadzkę, co wiązało się również z wywróceniem życia do góry nogami, jest wspólna i nagła. Jednak Anka i Kuba wspierają się w swoich decyzjach i zawzięcie szukają swego wymarzonego miejsca na toskańskiej ziemi.
Dla mnie to wzorcowa para - jestem pod wrażeniem, a ich relacje dały mi wiele do myślenia.

Poszukiwania domu wiązały się z wieloma petrypetami, cyklicznymi podróżami do Toskani i spotkaniami z przedziwnymi ludźmi, aż w końcu wybrali dom w Sansepolcro, małej miejscowości, urokliwej i tętniacej życiem. Nadszedł czas przeprowadzki - wielkiej radości i wielkiej tragedii.... 
Do Włoch Anka pojechała już sama, wyremontowała dom swoich marzeń i planuje otwarcie w nim hoteliku typu B&B. Toskania otoczyła ją miłością, a poznani ludzie dali siłę do życia.

Przeżyłam mocno lekturę tej książki.... Toskania jest dla mnie magicznym miejscem, ale historia Anki sprawiła, że zastanowiłam się nad sobą i swoim życiem. Doceniłam obecność męża obok, tego, że jest.....
Liczyłam na lekką opowieść, a dostałam niesamowitą historię, którą przeżywałam i która cały czas teraz kołacze mi się po głowie. To nie jest słodka i tkliwa opowieść o zachwycie i życiu w Toskanii, to opowieść o różnych obliczach miłości, o rozpaczy i o stracie.
"Dom w Toskanii" pozostawił trwały ślad w moim sercu i duszy - pani Anicie, dziękuję za szczerość i chęć podzielenia się z czytelnikami swoim szczęściem, ale i bólem. Nie każdy tak potrafi......





Książkę Dom w Toskanii możecie kupić 





czwartek, 24 lipca 2014

Triumf Miecza Mroków tom 3 - Tracy Hickman, Margaret Weis

Z domu królewskiego narodzi się, który będzie martwy, ale przeżyje, który umrze i który ożyje ponownie. Kiedy zaś powróci w dłoniach swych będzie dzierżył zgubę świata… Strażnicy wołali: "Strzeż się Thimhallanie! Nadciąga twa zguba! Przekroczono granicę!". Nikt ich jednak nie słyszał. Strażnicy strzegli Pogranicza Thimhallan od stuleci. Takie, wbrew swojej woli otrzymali zadanie. W bezsenne noce stali na straży granicy oddzielającej krainę magii od tego, co leżało Po Drugiej Stronie. Cóż więc leżało Po Drugiej Stronie? Starożytni wiedzieli. Przybyli do tego świata, uciekając z ojczyzny, w której ich prześladowano. Aby bronić się przed tym, co pozostawili za sobą, otoczyli swój świat magiczną barierą. Na granicy ustawiono wiecznych, nie znających snu strażników. Teraz nikt już nie pamiętał, co pozostało Po Drugiej Stronie. Upływ stuleci zatarł wspomnienia. Kiedy po raz pierwszy od wieków rozstąpiły się mgły, wyszedł z nich człowiek i stanął na piasku. Strażnicy krzyczeli i ostrzegali. Nikt już jednak nie potrafił słuchać mowy kamieni. Tak więc nikt nie zapowiedział powrotu tego człowieka. Odszedł w milczeniu i w milczeniu powrócił.

Okładka: miękka
Ilość stron:   401
Wydawnictwo:  Zysk i Spółka
Cykl: Miecz Mroków

No i skończyłam trylogię Miecz Mroków - bardzo mi się podobała. W bibliotekach jeszcze można znaleźć takie perełki !

Przepowiednia powoli zaczyna się sprawdzać, co niektórych wprawia w popłoch. Joram zostaje ujęty i skazany przez brata swej matki, który sam chce zasiąść na tronie. W trakcie wyroku, Saryon staje na miejscu Jorama i przejmuje ciężar klątwy na siebie. Zostaje kamienną postacią z mieczem w dłoni, martwą, ale ciagle żywą. Joram uchodzi swym oprawcom i ukrywa się, nikt nie wie, co się z nim stało.
Tymczasem Mosiah i Simkin znajdują miejsce w zamku Sharakan, u księcia Garalda. Wojna zbliża się szybkim krokiem i w końcu wojska Sharakan i Merilonu stają naprzeciwko siebie. Jednak zaczyna je pustoszyć przedziwna siła, żelazne potwory. Skąd się wzięły i kto je sporowadził?
Garard próbuje porozumieć się z Merilonem, jednak Xawery mu nie wierzy. Walczą z nieznanym przeciwnikiem, na śmierć i życie.
Na swej drodze spotykają Jorama. Po czyjej stronie opowie się Martwy? Przepowiednia sprawdza się.....

Bardzo fajna trylogia fantastyczna! Może wizualnie nie przyciaga wzroku, ale jest naprawdę świetnie napisana. Bajkowa kraina pełna magii wabi i przyciąga czytelnika, a bitwa jest arcyciekawa. Dosłownie słychać szczęk broni, a oczyma wyobraźni widać pole bitwy. Magia unosi się z każdej strony tej powieści.
Czytałam i towarzyszyłam bohaterom w ich perypetiach. Losy Jorama zaskakują czytelnika, jego opowieść jest o tyle ciekawa, co i smutna. Z zaintrygowaniem śledziłam losy Saryona i jak zwykle irytował mneie Simkin, śliski krętacz o dwóch obliczach. 
Polecam serdecznie tę niezwykłą opowieść o Merilonie i mieczu mroków !



niedziela, 20 lipca 2014

Wykucie Miecza Mroków t.1 - Tracy Hickman, Margaret Weis

Tom pierwszy trylogii magii, fantazji i przygód "MIECZ MROKÓW". W królestwie Merilon magia jest życiem. Joram, który urodził się bez magicznych zdolności i któremu odmówiono należnych z urodzenia praw, został oddany śmierci. Wyrósł jednak na dzielnego mężczyznę, pokrywając brak wewnętrznej magii nieustanną czujnością oraz zręcznością doskonaloną w walce.

Okładka:  miękka'
Ilość stron:455
Wydawnictwo: Zysk&Spółka
Cykl: Miecz Mroków tom 1

Przypadkowo trafiłam na tę trylogię podczas ostatniej wizyty w bibliotece. Wydana ponad 10 lat temu trylogia, wzbudziła moją ciekawość. Nie znałam ani autorów, ani tej serii, ale nie potrafiłam odłożyć jej na półkę. Wzięłam od razu 3 tomy z pożółkłymi kartkami. Zabrałam pierwszy tom ze sobą nad jezioro, na weekendowe lenistwo. 
Książka wciągnęła mnie i czytałam ją bez wytchnienia, a po zakończeniu sięgnęłam po drugi tom.

"Wykucie miecza mroków" to pasjonująca opowieść o niezwykłym świecie Merilon i rządzących nim prawami. Bardzo drastycznymi prawami, które skazywały dziecko narodzone bez magii, czyli bez Życia, na śmierć. Niezależnie od jego pochodzenia - w oczach ludu było ono bowiem Martwe. 
Takiż los spotkał jedynego syna Imperatora, który krótko po narodzinach został poddany Próbie i, niestety, jej nie przeszedł. Został uznany Martym i skazany na śmierć. Wykonawcą wyroku miał być boskup Vanya, jednak miał on swe własne plany.....

Soryon był młodym katalistą, który podczas ceremonii Próby trzymał w rękach niemowlę. Serce mu się krajało, kiedy przekazywał je na niechybną śmierć. Sam był wyrzutkiem, żyjącym obok innych katalistow, bowiem dopuścił się wielkiego występku. Ciekawość zaporowadziła go do tajnych komnat, gdzie studiował zakazane księgi. Został na tym przyłapany i oddany w ręce biuskupa Vanyi - i stał się narzędziem w rękach tego człowieka. Został wysłany na Bezdroża w poszukiwaniu niejakiego Jorama.
Kiedy ich ścieżki sie przecięły, okazało się, że już się kiedyś spotkali....
Saryon, zamiast zabrać Jorama z powrotem do Źródła i oddać pod sąd, zbliżył się do chłopaka. Razem stworzyli nieziemskie narzędzie, Miecz Mroków, które miało zaprowadzić nowy ład świata.

"Wykucie miecza mroków" nie przyciaga czytelnika ani swym tytułem, ani okładką (lekko trącącą myszką), ale jeśli już zagłębimy się, w to, co powieść ma nam do zaoferowania, nie sposób się od niej oderwać. Powieść jest porywająca, niesamowicie magiczna i klimatyczna. Autorzy zabierają nas do świata, gdzie wszystko rodzi się z magii, a z pracy rąk utrzymują się tylko wyrzutki spoleczeństwa - jest to zakazane. Meble, domy, czy inne przedmioty powstają w magiczny sposób kształtowane magią, a nie siłą rąk. Dzieci, które rodzą się bez magii, skazywane są na śmierć. Jednak są rodzice, którzy je ukrywają. Często trafiają one do obozu renegatów - Technologów, tak jak Joram. 
Prezentowana w książce opowieść porywa czytelnika i przenosi w niesamowite miejsce, przy pomocy barwnych i niezwykle sugestywnych opisów. Na uwagę zasługują również sylwetki bohaterow, bardzo oryginalne i pomysłowo wykreowane. Pierwszy tom wciągnął mnie na tyle, że bez żadnej zwłoki sięgnęłam po drugi, a trzeci czeka na stoliku nocnym :) Ale, ale - to nie koniec, bo w bibliotece widziałam jeszcze dwie trylogie tej samej pary autorow, na pewno ich nie ominę :) 
Polecam ! Poszukajcie w swoich bibliotekach - napradę warto!

wtorek, 25 marca 2014

Ostatnie spotkanie w Paryżu - Lynn Sheene

Porywająca historia o miłości i odwadze, rozgrywająca się w sercu romantycznego Paryża.
Maj 1940 roku. Claire opuszcza Nowy Jork, by za oceanem rozpocząć nowe życie. Choć Paryż znajduje się pod okupacją, nie traci nic ze swej magii. Claire zakochuje się bez pamięci w urokliwym Mieście Świateł i… tajemniczym Thomasie. Gdy wojna staje na drodze wspólnemu szczęściu, Claire musi walczyć o życie ukochanego oraz ich wspólne marzenia. Zrobi wszystko, by mogli jeszcze raz spotkać się w Paryżu.

Okładka: miękka
Ilość stron: 384
Wydawnictwo: Otwarte

Sięgając po tę pozycję oczekiwałam lekkiego romansidła, a trafiłam na kawał dobrej powieści obyczajowej pod hasłem „miłość i wojna”. Naprawdę nieźle napisana i wciągająca. Pochłonęłam ją w jeden wieczór.

„Ostatnie spotkanie w Paryżu” to świetna opowieść o miłości w czasach wojny, o odwadze i walce z okupantem. Akcja powieści toczy się w Paryżu, co nadaje opowieści niezwykłego klimatu. Mamy 1940 rok, Niemcy napadli zbrojnie na Francję i panoszą się w Paryżu siejąc popłoch i strach.


W takim niefortunnym czasie, w Paryżu pojawia się Claire Harris Stone, Amerykanka, która uciekła od męża i przyjechała do Paryża do kochanka. Niestety, spotkanie nie ułożyło się po jej myśli i wylądowała z walizką na ulicy. Laurent, za namową swego przyjaciela Greya, chciał odesłać Claire w bezpieczniejsze miejsce, ale najpierw postanowił się zabawić. Kobieta, rozczarowana, zatrzymała się na ulicy przy kwiaciarni, zafascynowało ją to miejsce. Znalazła wspólny język z jej właścicielką i tym samym dostała i pracę i kąt do mieszkania. Po pewnym czasie, na jej drodze ponownie pojawił się Grey. Zaczęli razem pracować dla ruchu oporu. Mężczyzna fascynował Claire. Kiedy zrobiło się niebezpiecznie wywiózł ją z Paryża. Jednak Claire tęskniła za tym miastem, podczas jego nieobecności wróciła do Paryża i pomogła w ukryciu dwójki żydowskich dzieci. Kiedy dowiedziała się, że Grey wpadł w ręce nazistów. Robiła wszystko, aby go odnaleźć i pomóc w ucieczce. Dosłownie wszystko …. Czy uda jej się uratować ukochanego mężczyznę? Jaką cenę będzie musiała ponieść?

Opowieść jest niezwykle barwna i porywająca. Fascynujące miasto i walka o wolność. Niebezpieczeństwo i miłość, odwaga i poświęcenie. 
„Ostatnie spotkanie w Paryżu” początkowo skojarzyło mi się z naszym „Czasem honoru” – podobna tematyka, podobne perypetie bohaterów. 
Książka, choć niewielka, niesie ogromnie dużo emocji. Autorka bardzo obrazowo i realnie starała się oddać wojenną zawieruchę we Francji, ale nawet podczas wojny Paryż miał swój własny, niepowtarzalny klimat – to miasto elegancji i miłości.


Powieść okazała się pasjonująca, oczarowała mnie historia Claire i zmagania Francuzów w walce z okupantem. Piękna i wzruszająca książka – polecam!





poniedziałek, 28 stycznia 2013

Ciemniejsza strona Greya cz. II - E.L. James

Młodziutką studentkę Anę Steele i charyzmatycznego miliardera Christiana Greya połączył niecodzienny układ, który z czasem przerodził się w coś znacznie głębszego. Jednak demony Greya zwyciężyły, Ana zerwała uzależniający związek i zajęła się karierą. Rozstanie okazuje się bolesne. Ogarnięci obsesyjną tęsknotą kochankowie nie potrafią bez siebie żyć. Kiedy więc Christian proponuje Anie zupełnie nowy układ, dziewczyna nie potrafi mu odmówić. Wkrótce zaczynają uczyć się siebie nawzajem. Christian walczy z wieczną potrzebą kontroli i stopniowo oswaja drzemiące w nim demony. Ana uczy się życia w luksusie i bronienia własnej niezależności. Kiedy wydaje się, że świat miłości, pasji i nieskończonych możliwości stoi przed nimi otworem, ciemne chmury gromadzą się nad luksusowym wieżowcem, w którym mieszkają

Okładka:  miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 632
Wydawnictwo: Sonia Draga
Cykl:   Grey, tom II

Cały weekend pod znakiem Greya :) Tak mnie zaciekawił pierwszy tom, że od razu sięgnęłam po kontynuację, a teraz, niestety, muszę poczekać na trzeci tom... w niepewności, co będzie dalej.  Nie sądziłam, że tak mnie wciągnie ten cykl, zwykle bardzo sceptycznie podchodzę do książek tak mocno reklamowanych i nagłaśnianych. W tym przypadku doczekałam wydania trzeciego tomu, nim sama sięgnęłam po pierwszy. 
Myślę, że niekoniecznie dobrze zrobiło tej książce tak mocne podkreślanie jej strony erotycznej - to jest po prostu świetny romans, a w dodatku w drugim tomie mamy i elementy sensacji na końcu. Aż jestem ciekawa, jak ten wątek zostanie rozwinięty w trzecim tomie. Dla mnie opowieść o Greyu i Anie okazała się po prostu świetnym czytadłem, które pożarło mi weekend :) Doskonale mi się czytało - lekko, relaksująco, bez dywagacji i rozmyślań.

Tom pierwszy zakończył się odejściem Any, która ciężko przeżyła swoją decyzję. Skupiła się na pracy... i na rozpamiętywaniu. Christianowi wcale nie było lżej.... Kiedy doszło do ich kolejnego spotkania, żadne z nich nie chciało odejść. Jednak Anastastia wiedziała, że nie jest w stanie sprostać oczekiwaniom Greya, ale on sam postanowił nagiąć zasady. Odejście Any podziałało na niego na kubeł zimnej wody, nie wyobrażał sobie życia bez tej pyskatej dziewczyny, nawet waniliowy seks zaczął dla niego nabierać barw.
Grey pozostał jednak człowiekiem, który musi mieć wszystko pod kontrolą, który nie czuje się godnym miłości ... i mimo wszystko nie wierzy w siebie. Ana chwilami czuła się jak w złotej klatce. 
Małymi krokami, każde z nich szło na ustępstwa i ich związek nabierał rumieńców, nie wyobrażali sobie życia bez siebie. Grey, aby zatrzymać dziewczynę przy sobie posunął się nawet do oświadczenia się jej. Szyki w tym związku mieszała nadal pani Robinson, i nie tylko ona.... Pewnego dnia Christian zaginął podczas pilotowania Charliego Tango, cała rodzina zwarła szyki i wraz z Aną czekała na powrót mężczyzny.
Czy udało mu się uniknąć katastrofy lotniczej? Jak dalej potoczą się losy Anastasji?

Mam wrażenie, że drugi tom okazał się jeszcze lepszy niż pierwszy, a nutka sensacji, którą Autorka zaserwowała nam pod koniec książki dodała jej pieprzyku. Poczułam się zaintrygowana i znowu zaciekawiona, bo już trochę za słodko robiło się w układzie Grey-Ana. Pozostało jeszcze kilka spraw do wyjaśnienia - mam nadzieję, że wszystkie moje pytania rozwieje lektura trzeciego tomu.
Wiem jedno - polubiłam bohaterów wykreowanych przez Autorkę. To specyficzne postacie, bardzo odmienne i wyraziste. Szalenie podoba mi się porywcza przyjaciółka Any, Kate, która jak lwica rzuciła się na Grey'a po znalezieniu w jego kieszeni projektu umowy z Uległą. 

"Ciemniejsza strona Greya" to nietypowy romans o zabarwieniu erotycznym ze szczypta sensacji w tle. Nie wierzcie reklamom i sami przekonajcie się, że to jest naprawdę fajna książka :)





środa, 12 września 2012

Drugie spojrzenie - Jodi Picoult

Comtosook, Vermont, Stany Zjednoczone. Firma deweloperska chce wybudować galerię handlową w miejscu pochówku Indian Abenaki. Kiedy właściciel ziemi podpisuje odpowiednie papiery, mimo protestów Indian, zaczyna się budowa. Mniej więcej w tym samym czasie miasteczko nawiedza seria niewyjaśnionych zdarzeń: z nieba spadają płatki róż, w powietrzu unosi się zapach owoców leśnych, ziemia zamarza, chociaż jest środek lata, a jedna z dziewczynek widzi duchy…
Do miasteczka przyjeżdża Ross Wakeman, który odkąd stracił narzeczoną w wypadku samochodowym, pragnie za wszelką cenę udowodnić istnienie świata nadprzyrodzonego… Czy dziwne wydarzenia w miasteczku to zemsta przodków? Kim jest intrygująca, tajemnicza kobieta, którą poznaje Wakeman?


Okładka:  miękka
Ilość stron:  504
Wydawnictwo:  Prószyńki & S-ka

Jodi Picoult należy do grona moich ulubionych pisarek. Może nie pisze równo, bo ma lepsze i gorsze książki, jednak sięgam po każdą, która wpadnie w moje ręce. Jedne budzą większy zachwyt, inne mniejszy. Ważne jest to, jak pisze Picoult. Potrafi stworzyć fantastyczny klimat w swoich powieściach i nie boi się poruszać trudnych tematów i kwestii. Tworzy dobre książki, które zapadają w pamięć i dają do myślenia.

"Drugie spojrzenie" to bardzo specyficzna powieść, inna niż pozostałe książki Jodi Picoult.
Wierzycie w duchy? Nie?! Może dzięki Picoult uwierzycie :)
Autorka przenosi nas do Stanów Zjednoczonych, do Comtosook w stanie Vermont, gdzie firma deweloperska kupiła ziemię i chce wybudować galerię. Ten fakt wywołuje falę oburzenia wśród miejscowej ludności, gdyż jest to miejsce pochówku Indian Abenaki. Jakby na potwierdzenie tego faktu na miejscu zaczynają się dziać dziwne rzeczy: z nieba spada deszcz płatków róż, zamarza ziemia uniemożliwiając jej rozkopanie - choć jest lato, pojawiają się duchy....

W tym czasie do miasteczka, do swojej siostry Shelby, przyjeżdża Ross Wakeman, który zajmował się dokumentowaniem i udowadnianiem, że duchy istnieją. Jest zmęczony współpracą z parą naciągaczy. Ross stracił w wypadku narzeczoną i sam próbował popełnić samobójstwo - życie czy też istnienie po śmierci bardzo go interesuje.
Postanawia zająć się sprawą duchów na miejscu pochówku Indian i sprawdzić, czy faktycznie coś tam się dzieje. Rozstawia sprzęt i .... czeka wraz z siostrzeńcem. Nagle dostrzega ruch i światło - znajduje kopiącą rękami ziemię kobietę, Lię. Jest zaintrygowany i zauroczony kobietą. Spotykają się kilka razy - Ross jest zszokowany, kiedy okazuje się, że kobieta, którą zaczyna kochać jest ..... No własnie - kim?
Historię Lii poznajemy w dalszej części książki - jest wstrząsająca, ale nadaje nowe spojrzenie na sprawę ziemi Abenakich. Do sprawy wkracza policja i zaczyna badać starą sprawę od początku - wyniki są zaskakujące.
Kim była Lia? Jak przeszłość wpłynie na przyszłość?

"Drugie spojrzenie" to bardzo ciekawa, wielowątkowa opowieść. Poznajemy losy Rossa i jego siostry, poznajemy historię Lii i profesora eugeniki, Pike'a. Całość jest niezwykle barwna i ciekawa, choć początek okazał się dla mnie trochę męczący. Autorka od razu wprowadziła bardzo wiele postaci i wątków, więc chwilami się gubiłam, natomiast od II części książki, dotyczącej opowieści o Lii, chłonęłam ją jak gąbka.
Książka zawiera wiele interesujących elementów, choćby kwestie eugeniki, które sprawiają, że nie da się jej przeczytać za jednym razem i odłożyć. Skłania do refleksji, wzrusza, chwilami wywołuje złość, a chwilami zadziwia.
Jak mąż kochający  żonę mógł tak postąpić jak Pike?
Tematyka eugeniki jako środka do ulepszania rasy i kierowania jej rozwojem jest nieludzka i niemoralna. Historia choroby i sposobu życia Ethana, syna Shelby, wzrusza i mocno oddziałuje na czytelnika.

"Drugie spojrzenie" może nie jest najlepszą powieścią Jodi Picoult, jakie czytałam, ale na pewno wryła się w moją pamięć. Serdecznie polecam!

wtorek, 19 czerwca 2012

Mroczna Ostoja cz.3 - Gail Z. Martin

Mieszkańcy Mrocznej Ostoi odczuwają efekty rządów terroru Jareda Uzurpatora, które zagrażają stabilności Zimowych Królestw. Siły nieumarłych występują przeciwko lordowi Jonmarcowi z Mrocznej Ostoi w walce o władzę pomiędzy śmiertelnikami a vayash moru. Niektórzy vayash moru nie są zachwyceni tym, że do dworu powrócił lord-śmiertelnik. Jonmarc musi zdobyć zaufanie śmiertelnych mieszkańców Mrocznej Ostoi, prowadząc jednocześnie niebezpieczną polityczną grę z zamieszkującymi ją vayash moru. Ma ciągle w pamięci, że czterech ostatnich lordów zmarło młodo. W całych Zimowych Królestwach magia stała się groźną i nieprzewidywalną siłą. Strumień, będący rzeką magicznej energii, został mocno zakłócony, gdy wiele lat temu Arontala wydarł przemocą kulę Łapacza Dusz z fundamentów Mrocznej Ostoi. Teraz Strumień jest niestabilny, stanowi zagrożenie dla umysłów i życia magów, którzy czerpią z niego moc. Król Martris Drayke przygotowując się do ślubu, jednocześnie musi się przygotować do wojny z buntownikami wciąż lojalnymi w stosunku do Jareda. Królestwo Isencroftu znajduje się na krawędzi wojny domowej z powodu zbliżającej się perspektywy połączenia z królestwem Margolanu Tylko jedno jest pewne – Zimowe Królestwa nie będą już takie same. 

Okładka:  miękka
Ilość stron:    496
Wydawnictwo:   Dwójka Bez Sternika
Seria:    Kroniki Czarnoksiężnika 

"Mroczna Ostoja" to trzeci tom "Kronik Czarnoksiężnika". Każdy kolejny tom wydaje się być jeszcze lepszy od poprzedniego - ten trzeci jest moim faworytem. Klimatem przypomina mi "Czarne kamienie" Anne Bishop - jestem oczarowana !
Tom drugi, "Krwawy Król" był w dużej mierze poświęcony przygotowaniom i wojnie z magiem Arontalą, natomiast tom trzeci to porządkowanie kraju po zawierusze, tworzenie nowego ładu i porządku oraz rozkwitanie miłości pomiędzy Matrisem a Kiarą oraz pomiędzy Vahanianem i Cariną.

Opowieść toczy się wielowątkowo. Z jednej strony obserwujemy nowego Lorda Mrocznej Ostoji, którym został Jonmarc Vahanian, śmiertelnika wśród nieumarłych vayash moru.
Z drugiej strony widzimy nowe rządy króla Matrisa Dryke'a oraz przygotowania do ślubu z Kiarą, który ma połączyć Margolan i Isencroft.
Jednak pomimo zwycięstwa nad Arontalą, nie dzieje się dobrze ani w Margolanie ani w Isencrofcie. Ludzie nie chcą połączenia państw, szerzą się napady, dochodzi do prób zgładzenia Matrisa - zdrajcy, zwolennicy Jareda, nadal pozostają na wolności. Zapowiada się kolejna wojna. Zaraz po ślubie Matris planuje na nią wyruszyć, tymczasem oczyszcza pałac z dusz cierpiących za sprawą Jareda.
 
W Mrocznej Ostoji wcale nie dzieje się lepiej. Rada Krwi jest podzielona, nie wszyscy akceptują wybór śmiertelnika na Lorda Mrocznej Ostoi. Uri jawnie występuje przeciwko  niemu, Vahanian ma wsparcie Gabriela. 
Jonmarc pracuje ciężko nad doprowadzeniem Mrocznej Ostoji do porządku, niecierpliwie czeka na przyjazd Cariny. Uzdrowicielka jest bardzo potrzebna na tym porzuconym terenie, a on sam ma osobiste oczekiwania związane z jej przybyciem.

Podczas walki z Arontalą uszkodzeniu uległ Strumień, rzeka mocy i energii, - teraz wszystkim grozi niebezpieczeństwo. Magia zaczyna odwracać się przeciwko magom, a moc magii krwi rośnie.
Matris rusza na wojnę przeciwko lordowi Curane - czy uda mu się pokonać zdrajców Margolanu i zaprowadzić porządek w państwie? Jak poradzi sobie Kiara - sama pośród nieprzychylnych ludzi?
Jak potoczą się losy Vahaniana i Cariny w Mrocznej Ostoji?
Przeczytajcie - opowieść jest magiczna!

"Mroczna Ostoja" to niezwykle klimatyczna opowieść o odwadze i miłości, o odwiecznej walce dobra ze złem. Oczarowała mnie prostota formy oraz barwne opisy miejsc i sytuacji. Ciekawie skonstruowane postacie, bardzo różne, dodają pikanterii całej opowieści. Mamy klasyczny podział na dobrych i złych, a ich starcia są bardzo emocjonujące.
Całość jest bardzo ciekawa, intrygująca i trzyma w napięciu aż do ostatnich stron - powiem więcej, pozostawia tak dużo niedopowiedzeń, że już nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po kolejny tom!
 
Polecam wszystkim wielbicielom świetnie napisanych książek - nie tylko fantastyki ! 
Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie - nawet wielbicielki romansów :)

piątek, 15 czerwca 2012

Akademia mroku. Więzy krwi cz.2 - Gabriella Poole

Akademia Darke’a to szkoła niepodobna do innych. Elitarna akademia co semestr przenosi się do nowego egzotycznego miasta, uczniowie są nieprawdopodobnie piękni, wyrafinowani i bogaci.
W tym semestrze tajemnicza elitarna akademia przeniosła się do Nowego Jorku, a Cassie Bell nie jest już niewinną nową dziewczyną. Teraz jest silna, zdeterminowana i ma własne sekrety. Cassie została wprowadzona w świat Wybranych i usiłuje poradzić sobie z niesamowitymi mocami, niebezpiecznym romansem i wrogim duchem w swoim wnętrzu domagającym się pożywienia.
Kiedy powraca dawny wróg zdecydowany zemścić się, Cassie zostaje wystawiona na najcięższą próbę.
Czy zdoła uratować przyjaciół przez przerażającym losem, czy zniszczy ich ratując siebie? Nieważne, gdzie przeniesie się akademia, śmierć zawsze za nią podąża…

Okładka:  miękka
Ilość stron:   262
Wydawnictwo:  MAK Verlag 

"Akademia mroku" to lekka i przyjemna lektura, którą czyta się błyskawicznie (spora czcionka). Nie powala na kolana, ale stanowi miły popołudniowy relaks.
 
Akademia Drake'a to tajemnicza, ekskluzywna uczelnia szkoląca Wybranych. Na uczniów starannie dobiera się konkretne osoby - stypendystką tej uczelni została Cassie. Jej ciekawość doprowadziła do połączenia jej z duchem Estelle, ale nie w pełni się to udało.
Cassie dręczona głodem powraca do Akademii, Drake musi nauczyć ją pożywiać się energią innych osób w taki sposób, aby nie robić im krzywdy. 
Jej dawczynią dobrowolnie zostaje Isabelle, czym obie dziewczyny wzbudzają niechęć, wręcz nienawiść Jake'a. Cassie wspiera Ranjit, ich związek zdaje się kwitnąć.
Jednak nie wszystko jest proste i piękne - Cassie posiada moc, nad którą nie panuje, a Drake nie potrafi tego faktu zgłębić ani wytłumaczyć. Pakuje się w tarapaty wpadając na znienawidzona Katrinę.
Zagrożone jest życie Cassie i Jake'a. Jak sobie poradzą?

"Więzy krwi" to niezła książka, która przydaje się po ciężkim dniu. Jest lekka, pisana prostym językiem, pełna dialogów. Postacie są bardzo różne i swoim charakterem i zachowaniem ubarwiają powieść.
Cykl "Akademia mroku" to świetna lektura dla nastolatek, przyjemna i nie nużąca.Zamierzam podsunąć ją mojej córce - powinna się spodobać.


niedziela, 27 maja 2012

Ukryty kwiat - Pearl S. Buck

Josui, młoda dwudziestoletnia Japonka i Allen, oficer armii amerykańskiej, stacjonujący w Tokio podczas powojennej okupacji, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. Ojciec dziewczyny jest wziętym lekarzem zaprzyjaźnionym z arystokratyczną rodziną Matsui i liczy na to, że któregoś dnia córka poślubi syna pana Matsui, szlachetnego i światłego Kobori. Jednak Josui przyjmuje oświadczyny Allena. Młodzi, świadomi oporu najbliższych, decydują się na małżeństwo i zamieszkują w Nowym Jorku. Z czasem, mimo wciąż silnego, wzajemnego uczucia, coraz bardziej dają o sobie znać różnice, wynikające z odmiennego pochodzenia...

Okładka:  miękka
Ilość stron:   302
 Wydawnictwo :   Muza SA

Rzadko sięgam po książki związane z tematyką wschodu, jakoś nie czuję tych klimatów. Tym razem przeczytałam książkę za namową Dunajki, która bardzo ceni książki Pearl S. Buck.
Przeczytałam, nie była zła, ale jakoś wschodnie klimaty i ta grzeczność, ułożenie - to nie moje klimaty.

"Ukryty kwiat" to opowieść o trudnej miłości pomiędzy amerykańskim oficerem, Allenem, a młodziutką Japonką amerykańskiego pochodzenia, Josui. 
Dziewczyna mieszka i uczy się w Tokio, jej ojciec jest cenionym lekarzem. Rodzina powróciła do Japonii po latach mieszkania w Ameryce. Mieli do wyboru życie w obozie dla uchodźców lub powrót do Japonii.
Ojciec chce, aby córka poślubiła syna jego znajomego, Kobori, jednak dziewczyna oddała już serce Allenowi.
Biorą buddyjski ślub i oficer wraca do domu, sam. Niestety nie znajduje wsparcia wśród swoich rodziców, a dodatkowo okazuje się, że w stanie Ameryki, gdzie mieszka, zakazane prawem są mieszane małżeństwa.
Kiedy Josui przylatuje do niego, wynajmują mieszkanie, a Allen odwiedza rodziców sam. Dziewczyna nie informuje męża o swojej ciąży, wyprowadza się ze wspólnego mieszkania i znika z jego życia
Pomaga jej Kobori, który jest w Ameryce w podróży służbowej.
Jak poukłada się życie młodziutkiej Josui? Czy wróci do Japonii? Co stanie się z jej dzieckiem?

Warunki życia i reakcje otoczenia weryfikują każdą miłość. Tutaj niestety otoczenie i czas nie okazały się przyjazne dla kochanków. Piękna za to była postawa Koboriego, który okazał dziewczynie przyjaźń i wsparcie, pomimo że zostawiła go na krótko przed ślubem.
Specyficzne warunki życia w Japonii są pokazane na zasadzie kontrastu z życiem w Ameryce. Opowieść jest barwna i ciekawa, ale specyfika wschodu do mnie nie przemawia.... niestety.
Polecam - innym na pewno spodoba się bardziej niż mnie, bo to dobra książka.


sobota, 19 maja 2012

Akademia Mroku. Wybrańcy losu cz.1 - Gabriella Poole

Elitarna akademia co semestr przenosi się do nowego egzotycznego miasta, uczniowie są nieprawdo¬podobnie piękni, wyrafinowani i bogaci. A im więcej nowa stypendystka Cassie Bell dowiaduje się o szkole, tym bardziej jest ciekawa.
Jakich mrocznych sekretów strzegą Wybrani – grupka uprzywilejowanych uczniów, którzy trzymają wszystkich na dystans? Kim jest tajemniczy chłopak krążący nocami po szkolnych korytarzach? I co tak naprawdę wydarzyło się rok wcześniej, kiedy ostatnia stypendystka zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach?
Cassie odkryje, że niebezpiecznie jest wiedzieć zbyt mało, ale za dużo wiedzy może zabić…
„Będziesz gotowa umrzeć, żeby zostać Wybraną”

Okładka:  miękka 
Ilość stron:  280
Wydawnictwo:   MAK Verlag
Seria:  Akademia mroku

Chętnie ostatnio sięgam po książki z kręgu paranormal. 
"Akademia Mroku" to kolejny cykl, z którym postanowiłam się zapoznać.  I tom okazał się całkiem sympatyczną lekturą, jednak stanowił bardziej zarys tego, czym jest Akademia i co może się zdarzyćniż wciągającą,. mroczną opowieść. Książka była bardzo ogólna i czuję niedosyt. Mam nadzieję, że rozwinięcie znajdę w kolejnych tomach.

W pierwszym tomie poznajemy Cassie, biedną dziewczynę, która wychowywała się w sierocińcu. Cassie jest odważna i konsekwentnie dąży do lepszego życia, dlatego bardzo ucieszyła się ze stypendium, które otwiera drzwi prestiżowej Akademii. Niestety, pierwsze wrażenie nie jest szczególnie miłe, wokół pełno bogatych, rozpuszczonych dzieciaków, które z pogardą patrzą na stypendystkę.
Przyjazną dłoń wyciąga do niej Isabelle, jej współlokatorka z pokoju. Poznaje również Jake'a i Richarda oraz tajemniczego Ranjita. 
Akademia jest niesamowita, pełna przepychu i dzieł sztuki. Lekko przytłacza Cassie, która stara się grać pewną siebie. Akademia ma również swoje mroczne tajemnice, o których wie grono wtajemniczonych zwanych Wybranymi. Cassie, wiedziona ciekawością, zaczyna się bacznie rozglądać. 
No i wpada w tarapaty....
Czy uda jej się odkryć tajemnicę Akademii? Jakie będą tego skutki?

"Wybrańcy losu" to lekka i przyjemna lektura na na jedno popołudnie. 
I tom jest bardzo ogólny, przybliża szkic sytuacyjny - mam nadzieję, że kolejne będą konkretniejsze. Plus jest taki, ze nie jest to kolejna wampirzo-wilkołakowa seria. Tutaj jest zupełnie inny element - ale o tym musicie przeczytać sami.
Opowieść jest napisana bardzo lekkim, prostym językiem, co w połączeniu z dość spora czcionką sprawia, że czyta się ją błyskawicznie.
Może książka mnie nie porwała aż tak, abym nie mogła się od niej oderwać, ale spędziłam całkiem sympatyczne popołudnie i z ciekawością sięgnę po kolejny tom - albo mnie wciągnie, albo sobie odpuszczę :)


piątek, 4 maja 2012

Krwawy Król cz.II - Gail Z.Martin

Wynik bitwy o tron Margolanu i wolność Zimowych Królestw zależy od magii Trisa Drayke’a i jego zdolności panowania nad potężnymi siłami sprzysiężonymi przeciwko Jaredowi i Arontali. Wojna nadciąga niczym burza zbierająca się na horyzoncie — ale czy Tris zdoła zapanować nad tym, co zostało uwolnione, czy też jego walka o tron sprowadzi jeszcze większy mrok?

Okładka:  miękka
Ilość stron:    528
Wydawnictwo:  Dwójka Bez Sternika
Seria:  Kroniki Czarnoksiężnika 

"Krwawy Król" to drugi tom Kronik Czarnoksiężnika. Pierwszy tom, "Przywoływacz dusz", urzekł mnie i oczarował. Drugi tom, może mniej, ale również jest świetny, tylko więcej tutaj wojen i walk.

Tris i jego towarzysze znajdują azyl w królestwie rządzonym przez Króla Stadena. Tymczasem Margolan, pod rządami jego brata Jareda oraz czarownika Arontali, podupada. Zło rozprzestrzenia się, a cierpią poddani. 
Tris planuje odwet na zdrajcach i zabójcach jego rodziców i siostry, aby przygotować się na starcie z mocą Arontali udaje się, wraz z uzdrowicielką Catriną, na szkolenie do Stowarzyszenia Sióstr.
Szkolenie nie jest proste, Matris musi nauczyć się walczyć i operować magią. Symulacje przygotowane przez Siostry są bardzo trudne - Tris może je przejść lub zginąć, nie ma półśrodków.
Najgorsze jednak dopiero nadchodzi - w Stowarzyszeniu jest zdrajca, ginie kilka Sióstr, a Tris również narażony jest na śmierć. Arontala nie cofa się przed niczym, w walce z Trisem wykorzystuje jego miłość do Kiary, oddanie dla przyjaciół.
Tris znajduje jednak pomoc i wsparcie wśród vayash moru - staje na czele powstania i wyrusza na wojnę przeciwko swojemu bratu-zdrajcy i jego magowi. Wynik bitwy zależy od siły i umiejętności panowania nad potężnymi mocami przez Trisa. Kiedy dochodzi do rozgrywki - finał wcale nie jest prosty i oczywisty....
Czy Trisowi uda się pokonać moce Arontali i Obsydianowego Króla? Kto wyjdzie zwycięsko z tej bitwy na śmierć i życie?

W drugim tomie autorka największy nacisk położyła na szkolenie Trisa i przygotowanie go do walki z czarownikiem. Oczywiście powieść ubarwiona jest wątkami miłosnymi, ale są one dodatkiem w tle. Mocno rozbudowane zostały sylwetki bohaterów, zaznaczono ich cechy charakteru i sposób postępowania. Barwnie zostało przedstawione tło wydarzeń, każde miejsce, gdzie przebywają bohaterowie jest głęboko przemyślane, posiada swój klimat i wygląd..
Generalnie czytało się bardzo przyjemnie, ale nie powaliło mnie jak pierwsza część. Mam nadzieję, że tom trzeci mnie nie zawiedzie !

poniedziałek, 19 marca 2012

Zdradzona. cz.II - P.C. Cast, K.Cast

Druga część DOMU NOCY. Zoey Redbird, adeptka w szkole wampirów, czuje, że wreszcie odnalazła swoje miejsce na ziemi. Została przewodniczącą Cór Ciemności i co ważniejsze, ma chłopaka... a nawet dwóch.
Tymczasem w środowisku zwykłych śmiertelników dochodzi do tragedii − ginie kilkoro nastolatków, a wszystkie tropy wiodą do Domu Nocy. Kiedy ludziom z jej dawnego otoczenia grozi niebezpieczeństwo, Zoey zaczyna sobie uświadamiać, że niezwykła moc, jaką została obdarzona, obraca się przeciwko jej najbliższym. Dziewczyna musi znaleźć w sobie dość odwagi, by stawić czoło najgorszemu – zdradzie

Okładka:  miękka
Ilość stron:   348
Wydawnictwo:  Książnica
Seria:  Dom Nocy

"Zdradzona" to drugi tom cyklu "Dom Nocy" o szkole dla wampirzych adeptów. Pierwszy pochłonęłam, drugi też jest niezły i przeczytałam go z przyjemnością.

Zoe Redbird po Naznaczeniu trafiła do niezwyklej szkoły dla przyszłych wampirów zwanej "Domem Nocy". Szkoła uczy przystosowania do nowego życia, pomaga w przejściu przez przemianę, uczy wampirzych zwyczajów i historii. Po wielu przeżyciach, Zoe zostaje przywódczynią Cór Ciemności, detronizując Afrodytę. Dziewczyny od początku nie były w najlepszych stosunkach, a teraz przepaść między nimi tylko się powiększa. Kapłanka Neferet nie wierzy już w wizje Afrodyty, więc dziewczyna zwraca się z tym do Zoe i pomaga uratować jej babcię. Czy to naprawdę gest dobrej woli czy kolejna sztuczka Afrodyty? Trudno powiedzieć... 
W dniu wizyt, Zoe odwiedzają - ukochana babcia i matka ze swoim mężem. Wizyta nie należy do przyjemnych, a ojczym Zoe zostaje poproszony o opuszczenie terenu Domu. Żeby tego było mało niedaleko Domu następują tajemnicze zaginięcia chłopców z drużyny sportowej, których Zoe znała w starym życiu - zostają znalezieni z poszarpanymi ranami, martwi z upływu krwi. Do akcji wkracza policja i przesłuchuje Zoe. Rozpoczyna się śledztwo, a Zoe składa fakty i spostrzeżenia, również dąży do rozwiązania sprawy. Wcale nie jest to proste.... a w sprawę zmieszana jest osoba, której Zoe ufa...
Czy dziewczynie uda się wyjaśnić sprawy i znowu wyjść zwycięsko? Czy zdobędzie kolejne wzory na swoim niezwykłym tatuażu?

"Zdradzona" to świetnie napisana powieść o perypetiach nieprzemienionych jeszcze, młodych wampirów. Pełna niedomówień i ciekawych wątków. Zadziwia postawa Afrodyty, a niesmak budzi, podziwiana przeze mnie, Neferet. Całość ubarwiają miłostki Zoe - Heat , Eric czy Loren - trochę się namieszało ....
Całość ujęta jest w zgrabną formę, a plastyczny, barwny język sprawia, że książkę z przyjemnością się czyta.
Na uwagę zasługuje również piękna okładka z nałożonymi na nią błyszczącymi znakami symbolizującymi wampirze tatuaże.
Polecam wszystkim wielbicielom wampirzych opowieści - wątek nieprzemienionych adeptów rzadko pojawia się w innych książkach !

niedziela, 19 lutego 2012

Świt Zmierzchu. Księga IX - Anne Bishop

Świt Zmierzchu to podobnie jak Serce Kaeleer zbiór czterech opowiadań uzupełniających naszą wiedzę o zdarzenia, które rozgrywają się na kartach poszczególnych tomów sagi Czarnych Kamieni. Dowiemy się między innymi, w jaki sposób Surreal i Rainier poradzili sobie z traumą po tym, jak zostali podstępem uwięzieni w Domu Strachów, jaki los spotkał Falonara − niewiernego kochanka Surreal (którego postać zaznaczały dotąd jedynie niejasne aluzje), poznamy tragiczny finał romansu Saetana z Sylvią, a także zaskakującą przyszłość Daemona w czasach, kiedy i Czarownica, i Wielki Lord Piekła odeszli, zmieniając się w szepty w Ciemności.

Okładka:   miękka
Ilość stron:    400
Wydawnictwo:   Initium
Seria:  Czarne Kamienie.  cz.9

"Świt Zmierzchu" to dziewiąta księga serii "Czarne Kamienie" - serii, od której zaczęła się moja przygoda z fantastyką. To jedna z moich ulubionych serii - choć drażni mnie zbieranie przez autorów resztek z poprzednich tomów i upychanie ich w formie opowiadań w kolejnym tomie.

Tutaj sytuacja jest podobna - książka składa się z czterech opowieści powiązanych z różnymi tomami serii.
Mamy więc podsumowanie przygody w Domu Strachu i jej wpływ na życie Rainiera i Surreal, jest również opowieść o niewiernym kochanku Surreal, Falonarze, i efektach jego pychy. Znajdujemy tutaj opowieść o Królowej Sylvii oraz jako kwintesencję otrzymujemy historię życia Daemona Sadiego po odejściu w Ciemność jego ukochanej Jeannelle i ojca, Wielkiego Lorda Piekieł.
 
Trzy pierwsze opowiadania powinny zostać wydane z Księgami, których dotyczą - są piękne, jednak nie stanowią odrębnych historii. Natomiast ostatnia opowieść jest niesamowita - wywołała u mnie ciarki na skórze i łzy w oczach. To kwintesencja całej serii - poznajemy Daemona z innej strony, pozbawionego oparcia i miłości Jeannelle i Saetina, kiedy zmaga się ze swoim dziedzictwem i miłością.
Jak sobie poradzi? Czy kiedykolwiek kogoś pokocha i przyjmie na towarzyszkę życia? Jaką niespodziankę sprawi mu Jeannelle? Na te pytania znajdziecie odpowiedź w ostatniej opowieści "Świtu Zmierzchu" :)
To opowiadanie oczarowało mnie i trafiło w serce - znowu Anne Bishop udało się mnie zaskoczyć - i to jeszcze jak!

Jak irytowały mnie opowiadania dotyczące poprzednich tomów, tak czytając ostatnie opowiadanie wybaczyłam Autorce wszystko. To po prostu był strzał w dziesiątkę !
 
Anne Bishop po raz kolejny powaliła mnie na kolana zabierając w stworzony przez siebie fascynujący świat. Bohaterowie są moimi przyjaciółmi, a ich wrogowie - moimi wrogami. Uwielbiam Daemona i Lucivara i niesamowitą Surreal i nieocenioną Marian. 
Czuję niedosyt i żal, że to już koniec.... 
Wiem jedno - kiedyś wrócę do tej serii i ze smakiem przeczytam ją ciągiem, tom po tomie :)
 
 

Stosik 33 - pożyczony

Nazbierało się trochę książek, które chciałabym uwiecznić :)

Najpierw efekty mojej wizyty u Agnieszki - jak zwykle wyszłam z całą siatą nowości - dziękuje Aga!





A jeszcze dodatkowo poszłam do mojej zaprzyjaźnionej biblioteki i akurat trafiłam na całą półkę nowych pozycji - poszalałam :)
I dostałam jeszcze zakładkę Dyskusyjnego Klubu Książki - fajna ta moja biblioteka! Malutka filia, mieści się w podpiwniczeniu bloku, ale zawsze jest dobrze zaopatrzona, a Pan bibliotekarz wita czytelników uśmiechem.



Jak Wam się podobają moje stosy?  Jedyny minus, że są pożyczone, a nie własne, ale i tak cieszą !

piątek, 10 lutego 2012

Naznaczona. cz.1 - Kristin Cast, P.C.Cast

Seria utrzymana w stylu sagi Zmierzch.
Akcja rozgrywa się w środowisku amerykańskich nastolatków naznaczonych wampiryzmem, uczęszczających do specjalnej szkoły, pozwalającej im zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira. Początkująca wampirzyca, Zoey Redbird, trafia do szkoły Domu Nocy. To tu będzie musiała przejść nieodzowną Przemianę, by zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira. Pomimo początkowych trudności, przyzwyczaja się do nadprzyrodzonych zdolności, jakimi obdarzyła ją Nyx, Bogini Wampirów, i coraz lepiej wchodzi w rolę nowej przywódczyni Cór Ciemności. I co najważniejsze - zaczyna czuć się w Domu Nocy, jak w swym własnym. Ma swego chłopaka, a nawet... dwóch. Ale oto zdarza się coś niewyobrażalnego. Pewnego dnia w zewnętrznym świecie ludzi ginie kilkoro nastolatków, a wszystkie ślady prowadzą do Domu Nocy. Zoey zaczyna zdawać sobie sprawę, że nadprzyrodzone siły, które wyróżniają ją spośród innych, mogą też obrócić się przeciwko jej najbliższym. Dziewczyna zwraca się o pomoc do swych nowych przyjaciół, a wtedy śmierć zakrada się również do Domu Nocy. Zoey musi pogodzić się ze zdradą, która łamie jej serce i podkopuje fundamenty jej nowo zbudowanego świata.

Okładka:  miękka
Ilość stron:    324
Wydawnictwo:    Książnica
Seria:  Dom Nocy

Czytałam wiele pozytywnych opinii na temat serii "Dom Nocy", wzięłam do ręki pierwszy tom i pomyślałam "kolejna opowieść o wampirach - czy coś mnie jeszcze zaskoczy?". O dziwo - zaskoczyło i to pozytywnie :)

Rozpoczyna się zupełnie zwyczajnie, poznajemy szesnastoletnią Zoe, zwyczajną nastolatkę, która chodzi do szkoły i nie cierpi geometrii, ma przyjaciółkę i chłopaka. Wszystko się zmienia, kiedy w szkole pojawia się łowca wampirów i naznacza Zoe. Na jej czole pojawia się znak księżyca i nawet najlepsza przyjaciółka patrzy na nią jak na potwora, a w domu nie jest lepiej.... Może liczyć tylko na ukochaną babcię, Czirokezkę, która wiele ją nauczyła. To właśnie babcia pomaga jej dostać się do Domu Nocy, słynnej szkoły dla adeptów wampirów, która uczy ich jak przejść Przemianę i jak żyć jako wampir. Zoe zostaje podopieczną kapłanki Neferet, która pomaga jej zrozumieć wiele rzeczy. Jest wyjątkiem, ponieważ tylko ona jako świeża adeptka ma na czole pełne znamię dorosłego wampira - jak wytłumaczyć ten fakt?
Jednak w Domu Nocy, tak jak w normalnej szkole, znajdują się ludzie, którzy chcą być najważniejsi i chcą rządzić - taka jest Afrodyta, przewodnicząca Cór Ciemności. Dziewczyny od początku nie czują do siebie sympatii, a z czasem Zoe postanawia dać nauczkę Afrodycie. 
Co z tego wyniknie? Jak wielką moc posiada Zoe? Wiele niespodzianek spotka Was w Domu Nocy - przeczytajcie !

Autorki, a jest to matka i córka, stworzyły zupełnie inny obraz wampirów, jakie spotykałam dotychczas. Panie Cast skupiły się przede wszystkim na przyszłych wampirach, tych przed Przemianą, młodych, przerażonych i zdziwionych swoimi zdolnościami. Stworzyły odrębne spoleczeństwo przyszłych wampirów skupione w szkole, gdzie uczą się zupełnie innych rzeczy niż w normalnej szkole.
Barwna opowieść wciąga czytelnika od pierwszych stron, a czyta się ją w mgnieniu oka !
Z radością sięgnę po kolejne tomy "Domu Nocy" i poznam perypetie sympatycznej Zoe :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...