Pokazywanie postów oznaczonych etykietą otwarte romans. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą otwarte romans. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 marca 2014

Ostatnie spotkanie w Paryżu - Lynn Sheene

Porywająca historia o miłości i odwadze, rozgrywająca się w sercu romantycznego Paryża.
Maj 1940 roku. Claire opuszcza Nowy Jork, by za oceanem rozpocząć nowe życie. Choć Paryż znajduje się pod okupacją, nie traci nic ze swej magii. Claire zakochuje się bez pamięci w urokliwym Mieście Świateł i… tajemniczym Thomasie. Gdy wojna staje na drodze wspólnemu szczęściu, Claire musi walczyć o życie ukochanego oraz ich wspólne marzenia. Zrobi wszystko, by mogli jeszcze raz spotkać się w Paryżu.

Okładka: miękka
Ilość stron: 384
Wydawnictwo: Otwarte

Sięgając po tę pozycję oczekiwałam lekkiego romansidła, a trafiłam na kawał dobrej powieści obyczajowej pod hasłem „miłość i wojna”. Naprawdę nieźle napisana i wciągająca. Pochłonęłam ją w jeden wieczór.

„Ostatnie spotkanie w Paryżu” to świetna opowieść o miłości w czasach wojny, o odwadze i walce z okupantem. Akcja powieści toczy się w Paryżu, co nadaje opowieści niezwykłego klimatu. Mamy 1940 rok, Niemcy napadli zbrojnie na Francję i panoszą się w Paryżu siejąc popłoch i strach.


W takim niefortunnym czasie, w Paryżu pojawia się Claire Harris Stone, Amerykanka, która uciekła od męża i przyjechała do Paryża do kochanka. Niestety, spotkanie nie ułożyło się po jej myśli i wylądowała z walizką na ulicy. Laurent, za namową swego przyjaciela Greya, chciał odesłać Claire w bezpieczniejsze miejsce, ale najpierw postanowił się zabawić. Kobieta, rozczarowana, zatrzymała się na ulicy przy kwiaciarni, zafascynowało ją to miejsce. Znalazła wspólny język z jej właścicielką i tym samym dostała i pracę i kąt do mieszkania. Po pewnym czasie, na jej drodze ponownie pojawił się Grey. Zaczęli razem pracować dla ruchu oporu. Mężczyzna fascynował Claire. Kiedy zrobiło się niebezpiecznie wywiózł ją z Paryża. Jednak Claire tęskniła za tym miastem, podczas jego nieobecności wróciła do Paryża i pomogła w ukryciu dwójki żydowskich dzieci. Kiedy dowiedziała się, że Grey wpadł w ręce nazistów. Robiła wszystko, aby go odnaleźć i pomóc w ucieczce. Dosłownie wszystko …. Czy uda jej się uratować ukochanego mężczyznę? Jaką cenę będzie musiała ponieść?

Opowieść jest niezwykle barwna i porywająca. Fascynujące miasto i walka o wolność. Niebezpieczeństwo i miłość, odwaga i poświęcenie. 
„Ostatnie spotkanie w Paryżu” początkowo skojarzyło mi się z naszym „Czasem honoru” – podobna tematyka, podobne perypetie bohaterów. 
Książka, choć niewielka, niesie ogromnie dużo emocji. Autorka bardzo obrazowo i realnie starała się oddać wojenną zawieruchę we Francji, ale nawet podczas wojny Paryż miał swój własny, niepowtarzalny klimat – to miasto elegancji i miłości.


Powieść okazała się pasjonująca, oczarowała mnie historia Claire i zmagania Francuzów w walce z okupantem. Piękna i wzruszająca książka – polecam!





sobota, 20 października 2012

Droga do Różan - Bogna Ziembicka

Wszystkie chcemy kochać i być kochane. Ta historia, która zaczyna się w latach dwudziestych, a kończy współcześnie, jest właśnie o tym. O mężczyznach, którzy pozwalają się kochać, i o tych, którzy nas kochają. O miłości, zdradzie, samotności. O przyjaźni i wspólnym piciu herbaty z cynamonem. O ogrodach, tajemnicach krakowskich zaułków i gotowaniu. O nas, bo każda z nas ma swoje Różany.

Okładka:  miękka
Ilość stron:   416
Wydawnictwo:   Wydawnictwo Otwarte
Rok wydania:   2012
Seria:   Otwarte dla Ciebie 

"Droga do Różan" to kolejna książka z serii Otwarte dla Ciebie, która wpadła w moje ręce. Bardzo lubię tę serie - są tam świetne książki w równie doskonałych cenach - to wielki plus w dzisiejszych czasach. 

Książka Bogny Ziembickiej oczarowała mnie swoim niezwykłym klimatem, ciepłem i pięknymi rycinami kwiatów, które są rozsiane po książce. Stawiam ją na półce obok "Cukierni Pod Amorem" - dawno książka  polskiej Autorki nie podobała mi się tak mocno jak "Cukiernia...", i jak "Droga do Różan". Wiele było naprawdę dobrych, ale ta ma w sobie to "coś". I już się cieszę, że jest drugi tom - muszę go mieć !

"Droga do Różan" to wielowątkowa powieść, gdzie czasy współczesne są wymieszane ze wspomnieniami sprzed lat. Poznajemy tutaj plejadę arcyciekawych kobiet, każda ma swoją niepowtarzalną historię - każda jest inna, ale równie ciekawa. Główną bohaterką jest Zosia, jednak obok niej poznajemy Zuzannę, jej nianię, i Mariannę, jej przyjaciółkę. Jest jeszcze obok naszej bohaterki dwóch mężczyzna - Krzysztof, którego kocha, pomimo tego, że przez niego straciła ukochany dworek w Różanach, oraz Eryk, malarz, zakochany w Zosi, ale świadom jej miłości do innego - przyjaciel, na którego Zosia zawsze może liczyć.

Kiedy poznajemy Zosię, prowadzi sielskie życie w Różanach, ma piękny ogród, w którym hoduje warzywa na sprzedaż, oraz dba o kwiaty, które kocha. W dworku prowadzi, wraz z ojcem, pensjonat. Niestety, zaległości finansowe sprawiają, że są zmuszeni do jego sprzedaży. Rękę do tego przykłada Krzysztof, który  dosłownie po wyjściu z łóżka Zosi sprzedaje zaciągnięte przez jej ojca długi. Zosia wybacza mu jednak wszystko... miłość czasem bywa ślepa... Boruccy przeprowadzają się do Krakowa.
Przy boku Zosi w ciężkich chwilach zawsze stoją Marianna i Eryk, wspierają ją i "wyciągają" z dołka, a także pomagają w znalezieniu pracy. Eryk kocha ją bezwarunkowo, Zosia o tym wie, jednak przed oczami ma ciągle Krzysztofa....
Jak poukłada się Zosi dalsze życie? Czy Kraków zastąpi jej Różany?

"Droga do Różan" to niezwykle ciepła i bardzo klimatyczna powieść. Barwne opisy miejsc i sytuacji sprawiały, że miałam wrażenie, że sama podążam za Zosią, czuję zapach ogrodu, pięknych róż, przeżywam wraz z Zosią zdradę Krzysztofa. Choć drażniło mnie jej zaślepienie i jego brak skrupułów - ja bym się z takim panem krótko rozliczyła. Miał rację - chciał odzyskać swoje pieniądze - OK, ale korzystanie bez oporów ze wdzięków pani domu w takiej sytuacji jest niedopuszczalne, wredne. 
Książka jest świetnie napisana, bardzo prawdziwa i wzruszająca. Rozsmakowałam się w niej podczas czytania, delektowałam się nią i spowolniałam jak mogłam jej finał. Jednak skończyłam... i czuję wielki niedosyt :( Bardzo mi się podobała! Chcę jeszcze !






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...