Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na faktach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na faktach. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 lipca 2022

91/2022 Sypiając z psychopatą - Carolyn Woods

Zafascynuje, uzależni, oszuka. 
Oszust z tindera nie jest jedyny – oto prawdziwa historia, która zaszokuje cię tak samo jak dokument Netflixa. A zaczęło się jak w bajce. Spotkali się przypadkiem i od razu między nimi zaiskrzyło. Zaprosił ją do ekscytującego, pełnego przepychu świata, a ona była tak zakochana, że ignorowała wszystkie znaki ostrzegawcze. I żyliby długo i szczęśliwie, ale wkrótce okazało się, że w łóżku nie leży wymarzony książę, ale prawdziwy i groźny psychopata. W którym momencie Carolyn straciła czujność? Czy w ogóle mogła ustrzec się przed tym związkiem? Była wykształcona, zamożna, niezależna i wcale nie szukała miłości. Nawet nie zauważyła, kiedy została zmanipulowana przez Marka. Odcięła się od przyjaciół i rodziny, zadłużyła na ogromne kwoty i na każdym kroku była kontrolowana. A wszystko to z miłości do psychopaty. To prawdziwa historia Carolyn Woods, którą wykorzystał mężczyzna podający się za kogoś innego i poszukiwany przez Interpol. To ostrzeżenie, że każda z nas może paść ofiarą manipulacji. Zobacz, co możesz zrobić, by tego uniknąć. Na jej miejscu możesz znaleźć się również ty.

Okładka: miękka
Ilość stron:396
Wydawnictwo: Znak Literanova

Sypiając z psychopatą to oparta na prawdziwych zdarzeniach opowieść o zakochanej kobiecie i uwodzicielu poszukiwanym przez Interpol, który ją zrujnował zarówno psychicznie, jak i finansowo, podając się za biznesmena.

Wszystko zaczęło się jak w bajce.
Carolyn Wood zmieniła miejsce zamieszkania i zaczęła nowe życie po rozwodzie, śmierci rodziców i usamodzielnieniu córek. Zamieszkała w małym wynajętym domku w dystrykcie Cotswolds, gdzie znalazła pracę w eleganckim butiku. Dzięki temu miała zajęcie, ale i mogła być zadbana i elegancka na co dzień. Było jej dobrze w nowym miejscu, miała przyjaciół i rozkwitła. Pewnego dnia do butiku trafił elegancki i przystojny mężczyzna, który przedstawił się jako Mark Conway i w błyskawiczny sposób zaczął podrywać poznaną kobietę. Okazał się przebojowy i bardzo przekonujący. Carol szybko zakochała się i...to był jej początek końca. Mężczyzna powoli uzależniał ją od siebie, odsunął od znajomych i zamknął w złotej klatce, jaką była jego rezydencja, gdzie Carol spędzała większość czasu sama, czekając na jego telefon i wizytę. Została tak zmanipulowana, że oddała mu wszystko, co miała i popadła w długi. 
Ona, piękna, zamożna i pewna siebie nowoczesna kobieta zmieniła się w zaniedbany kłębek nerwów.... Zupełnie straciła czujność... jednak udało się jej wyrwać z tych kajdanów. Zadłużona, przerażona, ale wreszcie wolna tułała się po znajomych. Na szczęście córki jej nie opuściły.

Historia Carolyn Wood i Marka Acklom była głośna i skończyła się w 2015 roku na sali sądowej w Hiszpani, gdzie mężczyzna był sądzony za swoje czyny. Oczywiście nasza bohaterka nie była jedyną poszkodowaną kobietą... Mężczyźni bywają bardzo niebezpiecznie, a nie wszystkie ich zachowania to miłość...  Powieść Sypiając z psychopatą to przestroga i opowieść, którą powinna poznać każda kobieta - jest dobrze napisana i niesamowicie prawdziwa. Polecam gorąco!






wtorek, 19 października 2021

120/2021 Polacy pod tęczową flagą - Anna Konieczyńska

Ludzie, nie ideologia. 
Andrzej Szwan ma osiemdziesiąt trzy lata, pamięta jeszcze drugą wojnę światową i powstanie warszawskie. W latach sześćdziesiątych poznał swoją pierwszą miłość, a dziś podbija estrady jako Lulla La Polaca, najstarsza w Polsce drag queen. Ewelina i Kasia są parą od prawie dziesięciu lat. Od trzech razem z ich córką Amelią i psem Moką tworzą szczęśliwą, tęczową rodzinę.Bartek ma siedem lat i jest transpłciowym chłopcem. Jego mama Dorota od kilku lat walczy o szczęście swojego syna i innych dzieci LGBT+ w Polsce. Temat społeczności LGBT+ od wielu lat nie schodzi z nagłówków gazet. Co roku odbywają się parady równości, a kolejne znane i lubiane osoby robią coming outy. Mogłoby się wydawać, że świadomość społeczna dotycząca osób LGBT+ jest duża. Tymczasem prawicowi politycy próbują społeczność LGBT+ utożsamić z nieistniejącą ideologią. Anna Konieczyńska zebrała wyjątkowe historie tęczowych Polek i Polaków. Osoby, z którymi rozmawia, szczerze opowiadają o swoim życiu, rodzinach i tematach, które są dla nich ważne. Autorka pokazuje, co w ciągu ostatnich lat zmieniło się w postrzeganiu osób nieheteronormatywnych w Polsce, z czym muszą się dziś mierzyć i co należy zrobić, żeby wszystkim żyło się lepiej.

Okładka: miękka
Ilość stron: 350
Wydawnictwo: Znak


W ostatnich czasach możemy zobaczyć jak nietolerancyjnym i zaściankowym społeczeństwem jesteśmy. Wypychanie poza nawias ludzi innych orientacji seksualnych to norma, a rząd jeszcze to popiera i to otwarcie. Czy jeszcze da się żyć w takim kraju? Cóż... łatwo nie jest, ale próbują i nie poddają się - ludzie tacy jak my, a jednak inaczej traktowani. Społeczność LGBT+ jest wśród nas, część zupełnie jawnie, a część ukrywając się, ale są i chcą żyć na takich samych prawach, bo się im należą.

Anna Konieczyńska zmierzyła się z tym tematem i odbyła szeregi rozmów z osobami z kręgu LGBT i z tych spotkań powstała książka Polacy pod tęczową flagą, która przybliża nam ludzi spod tęczowego znaku. Pokazuje z czym muszą się mierzyć i jak żyją. Opowiadają o tym zupełnie otwarcie, lecz widać, że nie jest im lekko.... W książce poznacie opowieść o Andrzeju, który ma aktualnie ponad 80 lat i podbija estradę jako najstarsza w Polsce drag queen, poznacie też historię transpłciowego chłopca Bartka, czy też lesbijskiej pary, Eweliny i Kasi, które razem wychowują córkę, czy też opowieść Leona, który z dziewczynki przemienił się w chłopca, bo w głowie zawsze nim był. a ciało go zawiodło. Tych historii jest bardzo wiele, a każda z nich pokazuje ludzi, którzy są wokół nas. Nie robią nikomu żadnej krzywdy, chcą tylko normalnie żyć.

Pamiętajcie LGBT to nie ideologia, LGBT to ludzie, którzy też chcą żyć, po swojemu... Bądźmy tolerancyjny, to naprawdę nie boli.... Polecam gorąco książkę Ani Konieczyńskiej - każdemu!





poniedziałek, 27 września 2021

110/2021 Wojna Inge - Svenja O'Donnell

Hipnotyzująca opowieść o odkrywaniu historii swojej rodziny z czasów II wojny światowej. Po 60 latach wnuczka Inge dociera do bolesnej prawdy. Dorastając w Paryżu, córka Niemki i Irlandczyka, Svenja O'Donnell niewiele wiedziała o przeszłości swojej rodziny ze strony matki. Opowiadano jej tylko, że jej pradziadkowie, babcia i matka uciekli ze swojego rodzinnego miasta Królewca (wtedy Königsbergu, dziś Kaliningradu) pod koniec II wojny światowej, by nigdy już tam nie wrócić. Wszystko się zmieniło, gdy O'Donnell, zwiedzając Kaliningrad, zadzwoniła do swojej babci, która w nietypowy jak na nią sposób nagle wybuchnęła płaczem. - Mam ci wiele do powiedzenia… - wyznała w końcu babcia Inge. Wielokrotnie nagradzana dziennikarka Svenja O’Donnell w żywy i poruszający sposób rekonstruuje historię życia Inge, od powstania nazistowskich Niemiec po trudne lata po wojnie, od miłości do mężczyzny, który został wysłany na front wschodni zaraz po tym, jak zaszła z nim w ciążę, po dramatyczną ucieczkę z małym dzieckiem i resztą rodziny, gdy zbliżała się Armia Czerwona. Ostatecznie O'Donnell odkrywa brutalną prawdę o tym, co rozdzieliło Inge z mężczyzną, którego kochała ponad wszystko: straszny sekret ukrywany przez nią przez ponad sześć dziesięcioleci. 
„Wojna Inge” to nie tylko wciągająca saga o II wojnie światowej, ale też rodzaj głębokiego rozrachunku ze znaczeniem niemieckiej tożsamości i wojennej traumy. Podążając śladami babci, O'Donnell opisuje historię niezwykłej kobiety uwikłanej w bieg historii. Odważnie stając twarzą w twarz z dziedzictwem swojej rodziny, darowuje również czytelnikowi cudowną szansę odkrywania tajemnicy, którą zbyt długo spowijał welon ciszy i wstydu.

Okładka: miękka
Ilość stron: 336
Wydawnictwo: Świat Książki

Wojna Inge wbija się w umysł czytelnika jak drzazga i pozostaje w nim na długo, skłaniając do refleksji. Druga wojna światowa ma bardzo szerokie przełożenie w literaturze. Można znaleźć tą tematykę w praktycznie wszystkich kategoriach literackich, jednak dla mnie zawsze najbardziej poruszające są dokumenty, a Wojna Inge oparta jest na prawdziwych wydarzeniach. Autorka, która jest dziennikarką, opisała losy swojej babci, Ingeborg, Niemki z Królewca, która przeżyła wojnę, jednak jej losy były bardzo trudne, tak jak losy wielu uchodźców. Tak - uchodźców, bowiem zwykli niemieccy obywatele, byli uchodźcami. Musieli zostawić swe domy i dobytki i uciekać, bowiem na skutek wyniku wojny zostali pozbawieni wszystkiego. Nie tylko inne narodowości cierpiały przez Hitlera, ale również część zwykłych Niemców, którzy często nie zdawali sobie sprawy z okrucieństwa i działań Hitlera, wielu nie popierało jego działań.

Svenja O'Donnell pokazuje nam okropności i tragedie wojenne widziane oczami Niemki, zgwałconej, uciekającej z dzieckiem na ręku i poszukującej nowego miejsca na życie.
Ingeborg Wiegandt jako mała dziewczynka mieszkała z rodzicami w Królewcu, w latach trzydziestych chodziła do szkoły. Jej ojciec prowadził własne przedsiębiorstwo, a matka w domu grywała na fortepianie. Wiedli dobre życie, jednak wszystko zmieniło się wraz z nastaniem wojny, a tym samym nastoletniości Inge. Młoda dziewczyna uczyła się w szkole poza miejscem zamieszkania, zaprzyjaźniła się z młodą Gretą pochodzącą z zamożnej rodziny i w końcu u niej zamieszkała. To był piękny i beztroski czas, jednak zaczęła się wojna, a Inge wdała się w romans z bratem Grety. Parę rozdzielono, a Inge wróciła w ciąży do rodziców. Jej mała córeczka zwojowała rodzinę, jednak na skutek działań wojenny przyszło im uciekać, porzucić rodzinne strony i tułać się. Mieli szczęście, którego nie miało wielu - przeżyli, jednak okupione to było bólem i cierpieniem. Inge zmieniła się , okazywała dystans nawet najbliższym, dopiero wnuczce udało się do niej zbliżyć - mur babci rozbiła wizyty wnuczki w Królewcu i jej krótki telefon z rodzinnych stron babci, który uruchomił lawinę wspomnień, które stanowią podwaliny książki Svenji O'Donnell.

Autorka napisała porywającą książkę, ilustrowaną zdjęciami i dokumentami babci, a przy tym tę biografię czyta się jak porywającą powieść obyczajową, a przecież napisało ją życie.
Wojna Inge to niezwykłe świadectwo wojny widziane z drugiej strony, przez Niemkę, którą również dotknęły okropności i tragedia wojny.

Przeczytajcie koniecznie - nie można koło tej książki przejść obojętnie!!!




sobota, 20 lutego 2021

21/2021 Miłość czyni dobrym - Katarzyna Bonda

Miłość czyni dobrym jest także, jak pierwsza książka z serii, oparta na faktach i napisana z rozmachem. Jednak nie dowiemy się do końca, co jest prawdą, a co fikcją, gdzie zaczyna się gra autorki z czytelnikiem. Prawdziwy jest na pewno numer akt sprawy, który autorka podaje na końcu książki. Głównym bohaterem jest oszust Daniel, który dorabia się między innymi na podrobionych czekach bankowych, a potem na transakcjach kaskadowych w założonym przez siebie truście White Horse Trust, dorabia się, ale i wielokrotnie traci. Główną bohaterką jest Natasza, śmiertelnie chora młoda kobieta, która zakochuje się w oszuście i wyrusza z nim w świat, a on próbuje zarobić na dziewczynie kolejne pieniądze – jej rodzice są w stanie słono zapłacić, żeby zobaczyć córkę, zanim umrze. Pojawia sie także wiele innych ważnych postaci i wątków, między innymi rodzeństwo z piekła rodem Yanek i Gertrud, fałszywy finansista – gruba ryba Eryk Szaja, szara eminencja – Igy Wolf, ślepy i chodzący w meloniku oraz nieśmiały naukowiec idealista, którego żona okaże się stworzona do prowadzenia dużych biznesów. Generalnie w książce wszyscy kłamią na każdy temat, a szwindel goni szwindel. W tle pojawia się sprawa przekrętu z parkiem Michaela Jacksona w Polsce, luksusowy jacht i rezydencja nad jeziorem Garda, kasyno w Monte Carlo. 

Okładka: miękka
Ilość stron:744

Wydawnictwo: MUZA SA
Cykl: Wiara nadzieja miłość tom 2

 Miłość czyni dobrym to kontynuacja powieści Miłość leczy rany. Całość zakończy Miłość pokonuje śmierć i trylogia Wiara, nadzieja, miłość zostanie dopełniona. Katarzyna Bonda pisze świetne thrillery, jednak trylogia Wiara, nadzieja, miłość opiera się na prawdziwej historii jednego z największych oszustów Rzeczpospolitej, Piotra O. Autorka przeryła setki tomów akt i zapoznała się z każdą kartą i każdym załączonym dokumentem, a dodatkowo spotkała się w jednym z więzień z pierwowzorem bohatera swej powieści. Jak sama przyznaje, trudno jej było odróżnić prawdę od kłamstwa w jego opowieści. Informacje, którą znalazła w aktach i podczas wizyty, przeniosła w formie sfabularyzowanej na karty swych powieści i aż się wierzyć nie chce, że opisywane zdarzenia faktycznie miały miejsce. Przygody słynnego oszusta są fascynująca, chwilami szokujące, a jednak mocno przykuwającego uwagę. Jego bezczelność, pewność siebie, krętactwa i niegodziwości są tak realne, że aż wydają się nieprawdziwe. Szatańskie sztuczki, intrygi, niesamowite strategie, które układa główny bohater sprawiają, że jego proceder przestępczy wydaje się być dla wielu interesem życia. 

Bohaterem powieści Katarzyny Bondy jest Daniel Skalski, słynny oszust, który wychodzi z więzienia i rozpoczyna nowy etap swojego życia. Przed bramą czekają na niego rodzice i żona, a w drugim aucie kochanka z maleńkim synkiem. Skalski wsiada do samochodu z rodziną, jednak nim to zrobi zamienia kilka słów z innym gangsterem, który pojawił się pod bramą więzienia i przypomniał mu o długu, który musi spłacić. I tak Skalski znowu zaczyna knuć, przygotowywać intrygi i robić podkład pod nowe plany oszustw, na których zamierza zarobić naprawdę duże pieniądze i zacząć żyć tak jak mu się podoba. Idzie do celu po trupach, nie zważając na własne dzieci , żonę i kochające go kobiety, które pojawiają się na jego drodze. Jest bezwzględny i całkowicie zapatrzony w cele, które przed sobą stawia.....

Miłość czyni dobrym to znakomicie przygotowana i napisana powieść, która porywa czytelnika w sensacyjną podróż w czasie śladami Daniela Skalskiego. Intrygi, matactwa, genialne przekręty finansowe i nieszczęśnicy, którzy stanęli mu na drodze i stracili wiele w swoim życiu. Skalski bowiem nie liczy się z nikim i z niczym, centrum jego świata jest on sam. Miewa słabostki, ale liczy się cel i pieniądze. Miłość czyni dobrym znakomicie się czyta i pomimo znacznej objętości, książkę czyta się błyskawicznie z ogromną ciekawością. Polecam serdecznie!

 

 Książkę Miłość czyni dobrym oraz  nowości książkowe

 

 

 

wtorek, 27 października 2020

142. Królestwo kłamstw. Podróż w głąb świata cyberprzestępców - Kate Fazzini


Jak naprawdę wygląda świat cyberprzestępców? Czy cyberinwigilacja zagraża każdemu? Fascynująca opowieść o ciemnej stronie Internetu, napisana jak dobry thriller.
Ktoś tworzy hakerską sieć w jednym z największych banków świata. Mieszkający w USA Rosjanin zbija fortunę na hakowaniu sportowych samochodów – włamuje się do oprogramowania aut i zmienia ich parametry, aby miały lepsze osiągi. Niespełna 20-letnia Rumunka przystępuje do tajnej grupy, która specjalizuje się w wyłudzaniu okupów poprzez przechwytywanie prywatnych danych: zdjęć, filmików, nagrań z kamerek internetowych. Na przykładzie indywidualnych historii Kate Fazzini, dziennikarka „Wall Street Journal” i ekspertka od cyberbezpieczeństwa, wyjaśnia głębsze zjawiska. Pokazuje działanie dark netu, związki cyfrowej przestępczości z polityką, wywiadem międzynarodowym, sektorem finansowym i osobami publicznymi. Autorka udowadnia, że nasze wyobrażenia na temat hakerów i polujących na nich specjalistów często nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Prawda jest inna, znacznie bardziej przerażająca…  Książka idealna dla miłośników seriali Black Mirror i Mr. Robot. 
 
Okładka: miękka
Ilość stron: 256
Wydawnictwo: Literackie 
 
 Cyberprzestępczość, internet, inwigilacja - to nasza rzeczywistość, którą bardziej lub mniej dopuszczamy do siebie. Jednak korzystamy z internetu, a wszystko, co w nim jest zostaje tam na zawsze. Nasze dane, zdjęcia, kontakty... czasem warto się zastanowić, czy chcemy się tym dzielić. Jednak czasem nie mamy wyjścia, każdy z nas korzysta już z bankowości internetowej, mamy konta mailowe, mamy profile na różnych portalach -  trudno żyć w XXI wieku bez internetu, ale trzeba być czujnym, bo ma on i ciemną stronę...

Kate Fazzini jest amerykańską reporterką i specjalistką od cyberbezpieczeństwa, która w swej książce Królestwo kłamstw dzieli się z nami prawdziwymi historiami, w której głównymi bohaterami są hakerzy. Opowieść brzmi jak doskonały thriller, a oparta jest na prawdziwych życiorysach i prawdziwych wydarzeniach. To, co potrafią hakerzy jest niesamowite, jednak wszystko zależy od tego, w jakim celu wykorzystują swoje umiejętności. Mamy więc białe i czarne kapelusze. Tych "dobrych" testujących zabezpieczenia i działających w imieniu prawa i tych " złych", którzy wykorzystują sieć do własnych, niecnych celów. Co potrafią hakerzy i jak naginają rzeczywistość pokazała nam Kate Fazzini. To są pozornie zwyczajni ludzie, mają rodziny, pracę i mają sieć....
Znajdźcie tutaj historię młodej Rumunki, pewnego siebie Rosjanina, Niemca, tutaj narodowość się nie liczy, liczy się to, co potrafią - a potrafią wiele....

Kate Fazzini pokazuje nam ciemną stronę internetu, wyłudzenia, szantaże, kradzieże danych, cyberataki., ale również zabezpieczenia i społeczeństwo hakerów. Autorka podsuwa nam obrazy, które czasem burzą nasze wyobrażenia, ale obnażają prawdziwą stronę tego procederu.
Uważaj, co robisz w sieci, bo wszystko może obrócić się przeciw tobie....
 
 
                                                  

 

sobota, 5 września 2020

122. Kobiety z Vardø - Kiran Millwood Hargrave

Zima, rok 1617. Morze zabiera ze sobą czterdziestu rybaków z Vardø – wszystkich mężczyzn z osady. Maren wie, że od tej chwili kobiety mogą liczyć tylko na siebie. Wraz z innymi mieszkankami wyspy bierze się do ciężkiej pracy, od której zależy ich przetrwanie. Kobiety rozplątują rybackie sieci swoich braci, wypływają na połów łodziami ojców, oprawiają ciężkie skóry reniferów, walczą z bezlitosną przyrodą. Wkrótce przyjdzie im walczyć z czymś jeszcze. Sława komisarza Absaloma Corneta, wytrawnego tropiciela zła i bezbożności, bezlitosnego łowcy czarownic, wyprzedza jego przybycie na wyspę. Niewiele trzeba, żeby zostać posądzoną o czary. Czy godzi się, by kobiety same dbały o swój byt? Czy mogą mieć inne zdanie niż mężczyźni? Kobiety z Vardø to oparta na prawdziwych wydarzeniach opowieść o mieszkankach maleńkiej wyspy na północy Norwegii, gdzie 91 osób zostało spalonych na stosie za czary i obcowanie z szatanem, gdzie mężczyźni urządzili polowanie na kobiety, a największym i najczęściej jedynym grzechem było posiadanie własnego zdania i silnego charakteru.
 
Okłądka: miękka
Ilość stron:  400
Wydawnictwo:  Znak Literanova
 
Kobiety z Vardo to książka nietuzinkowa, niezwykle oryginalna i mrożąca krew w żyłach, bo oparta na prawdziwych wydarzeniach. Kiran Millwood Hargrave stworzyła niesamowitą opowieść, której korzenie sięgają siedemnastego wieku i procesów czarownic. Kobiety z Vardo oparte są o prawdziwe wydarzenia, które miały miejsce na jednej z maleńkich wysp na północy Norwegii, gdzie spalono ponad 90 osób posądzonych o czary. Tak naprawdę nie o czary chodziło, ale o siłę i samodzielność odważnych kobiet, które stanowiły zagrożenie.

Zimą, 1617 roku,w małej miejscowości Vardo, ponad czterdziestu mężczyźni wypływa w morze na połów. Zrywa się straszny huragan i żaden z nich nie wraca do domu. W osadzie zostają same kobiety i dzieci... Na początku pogrążają się w rozpaczy, jednak z czasem zaczynają przejmować męskie obowiązki i stają się samodzielne i niezależne. Nie jest to dobrze widziane przez władze i do osady zostaje przysłany komisarz Absalom Cornet wraz ze swoją świeżo poślubioną żoną Ursulą. Jest on słynnym pogromcą grzechu i łowcą czarownic. Na kobiety pada strach, a mężczyzna coraz śmielej typuje swoje ofiary. Jego żona stara zyskać sympatię kobiet i zaprzyjaźnia się z młodą dziewczyną, z którą z czasem zaczyna ją łączyć uczucie. Cornet dąży do władzy i sławy, co oznacza uwięzienie niewinnych kobiet i procesy czarownic, które są po prostu torturami. Życie kobiet z Vardo zmienia się nieodwracalnie...

Kobiety z Vardo to jedna z tych powieści, kiedy czytelnik czuje się jakby dostał cios w brzuch, a w głowie ma pogoń myśli. Powieść porywa , a jej klimat udziela się czytelnikowi. Ciarki chodzą po plecach, czuć porywisty przeszywający wiatr i... strach kobiet. Zupełnie niewinnych, które wiele w życiu przeszły i podniosły się po tragedii, kiedy spotyka je kolejny cios. Nikt tutaj nie może czuć się bezpieczny - to mężczyźni rządzą światem, a kobiety powinny być słabe i zdawać się na los. Ale kobiety potrafią wiele znieść i trudno je złamać, co pokazały kobiety z Vardo.
Książka Kiran Millwood Hargrave jest niesamowita i na pewno na długo pozostanie w mej pamięci - polecam gorąco!

 
 

 

wtorek, 11 lutego 2020

24. Położna z Auschwitz - Mag­da­ Knedler

Przejmująca opowieść o Stanisławie Leszczyńskiej. W piekle obozu koncentracyjnego ocaliła tysiące dzieci. Do KL Auschwitz trafia kolejny transport więźniarek. Wśród nich jest położna z Łodzi, która na własną prośbę zaczyna pracę w nieludzkich warunkach: bez wody, podstawowych narzędzi medycznych i leków. Porody przyjmuje na piecu przykrytym starą derką. Wielokrotnie ryzykuje życie, przeciwstawiając się rozkazom bezwzględnego Josepha Mengele. Robi wszystko, by chronić dzieci przed okrutnymi eksperymentami. Wspiera młode matki, którym siłą odebrano niemowlęta i wysłano je do Rzeszy. Albo na śmierć… W Auschwitz nie była Stanisławą Leszczyńską. Była Mamą. Była nadzieją. "Położna z Auschwitz" to dramatyczna opowieść inspirowana bohaterskim losem Stanisławy Leszczyńskiej. Polska położna odebrała w Auschwitz ponad 3 000 porodów, podczas których nie umarło żadne dziecko, żadna kobieta. 
Okładka: twarda 
Ilość stron: 306
Wydawnictwo: MANDO



Kto czyta bloga, ten zna moją fascynację twórczością Magdy Knedler. Trzeba przyznać, że każda jej powieść jest doskonała i do tego Autorka pisze bardzo różne tematycznie powieści w swoim, indywidualnym, niepowtarzalnym stylu, który uwielbiam. Ostatnio jej powieści oparte są na faktach - tak było z Moimi przyjaciółkami z Ravensbruck, jak i teraz z Położną z Auschwitz. W każdą ze swoich książek wkłada całe swoje serce, przygotowuje je w najmniejszych szczegółach i czuje się znajomość tematu i to, że Autorka wręcz nimi żyła na czas pisania powieści. U niej czuje się emocje nie tylko bohaterów, ale i samej Autorki - i za to ją cenię.

Położna z Auschwitz to poruszająca opowieść o Stanisławie Leszczyńskiej, prawdziwej bohaterce, która w samym sercu Auschwitz ocaliła tysiące istnień. Była położną, która odbierała na terenie obozu koncentracyjnego porody za przyzwoleniem doktora Mengle, który zdawał się mieć szacunek dla tej kobiet, jakby poruszyła i jego serce. Stanisława, zwana w obozie Mamą, była niezwykłą kobietą, zaangażowaną w swój zawód, który traktowała jak misję. Leszczyńskiej nie zmarła przy porodzie żadna matka, ani żadne dziecko i nie doszło do powikłań porodowych, co było prawdziwym cudem przy braku higieny, odpowiednich narzędzi i środków opatrunkowych. Kobiety rodziły na piecu, na zapchlonym kocu, a dzieci owijane były w kawałek ligniny. Wszystkie dzieci urodziły się żywe, ale nie wszystkim było dane żyć... Obozowe kapo topiły dzieci, wbijały im igły w serce, a część dzieci odbierano matkom i przekazywano niemieckim rodzinom. W tym piekle na ziemi, cudowna kobieta robiła wszystko, aby ocalić i pomóc kobietom. Przeżyła wojnę i obóz i pamiętała wszystkie swoje dzieci, bo przecież była Mamą....

Położna z Auschwitz to niezwykła książka, która rozkruszy najtwardsze serca i wyciśnie łzy. Opowieść o niezwykle mądrej, upartej i oddanej swojej misji kobiecie, która potrafiła stworzyć ludzkie miejsce w piekle, gdzie kobiety przez chwilę czuły się kochane i zaopiekowane, przy swojej mamie. Jej ufały i pomagały sobie wzajemnie. O losach Stanisławy Leszczyńskiej opowiada nam narratorka powieści, którą jest jedna z więźniarek, która przeżyła obóz, a później zajmowała się rzeźbiarstwem. Poznajemy historię położnej z Auschwitz obejmującą jej losy przed, w trakcie i po obozie. Nieważne gdzie i kiedy, ale zawsze ważne były dla niej przyszłe matki i ich dzieci. Nie liczył się tutaj fakt bycia Żydówką, czy Niemką - każdej pomogła, nie licząc na nic w zamian. Stanisława Leszczyńska była kobietą o wielkim sercu i niezwykłych umiejętnościach, która kochała swoją pracę i ludzi - poznajcie jej losy w najnowszej powieści Magdy Knedler!




możecie kupić w księgarni TaniaKsiążka




niedziela, 9 czerwca 2019

76. Moje przyjaciółki z Ravensbrück - Magdalena Knedler

W świecie, gdzie śmierć wydaje się nadzieją, ocalić może tylko przyjaźń. W otoczonym drutem kolczastym obozie zagłady zawiązuje się kobieca więź. Trwalsza od obozowych murów. Silniejsza od brutalnych uderzeń. Maria, Sabina, Bente i Helga – każda z nich trafiła do KL Ravensbrϋck z innego powodu. Każda była inna. Powieść inspirowana prawdziwymi świadectwami byłych więźniarek. 
Młoda autorka znajduje przed drzwiami swojego domu rękopis, który zupełnie zmienia jej życie. Za wszelką cenę postanawia się dowiedzieć, kim były przyjaciółki z Ravensbrϋck.
Książka zawiera wiersze Grażyny Chrostowskiej – polskiej poetki, która 18 kwietnia 1942 roku została rozstrzelana w Ravensbrück razem z dwunastoma innymi kobietami. 

Okładka:  twarda
Ilość stron: 434
Wydawnictwo: MANDO

Wiedziałam sięgając po tę powieść Magdy Knedler, że dostanę cios w żołądek, ale nie myślałam, że aż taki. Uwielbiam jej książki, bo pisze w bardzo specyficzny sposób, a jej powieści zawsze mają drugie dno i zostają w pamięci czytelnika na długo, a przy tym są jak drzazga pod paznokciem - nie pozwalając o sobie zapomnieć. Jestem wierną czytelniczką jej powieści i czytam każdą, jaka wychodzi. Zawsze zastanawiam się, czym tym razem nas zaskoczy, bo każda jej powieść jest inna i zupełnie niepowtarzalna, a przy tym są wszystkie tak dobre, że nie potrafię wskazać tej jedynej.

Tym razem Magda Knedler zaserwowała czytelnikowi opowieść opartą  na historiach kobiet, które przeżyły wojnę i pobyt w obozie koncentracyjnym Ravensbruck. Znajdujemy w niej wspomnienia tych niezwykłych bohaterek przeplatane realnymi czasami, które widzimy oczami młodej pisarki, redaktorki książki Moje przyjaciółki z Ravensbruck, którą ktoś podrzucił na jej wycieraczkę. Kobieta jest tak zafascynowana tą opowieścią, że przez wiele lat staje się ona jej obsesją i poszukuje bohaterek spisanej historii. Dociera bardzo daleko i udaje się jej zidentyfikować opisywane kobiety, poznać ich historie i dalsze losy, jednak ciągle nie może trafić na ślady Autorki książki. Czy jej się uda odnaleźć tę tajemniczą postać? Dlaczego wszystko zasnute jest tak gęstą mgła tajemnicy?

Opowieści kobiet z Ravensbruck chwytają za serce, przerażają i wzruszają. Widać ich ogromną odwagę i determinację, aby przeżyć, pomimo wszystko nie poddają się, a co więcej wspierają wzajemnie, przyjaźnią się i jedna za drugą oddałaby własne życie. To niezwykle zachowania w tak tragicznych czasach, w jakich przyszło im żyć. Co mnie urzekło e tej książce - duża wrażliwość Magdy Knedler opisującej wydarzenia, ogromna znajomość tematu, ale również brak patosu i nadmiernego, celowego wyciskania łez. Historie podane są w formie obiektywnej, bardzo autentycznej, bez zbędnych ozdobników wpływających na osąd czytelnika. To prawdziwe opowieści z krwi i potu mieszkanek obozu, a przy tym oddziałujące swoją prawdziwością na emocje czytelnika. Ten złoty środek został przez Magdę Knedler idealnie wyśrodkowany. 
Książkę czyta się jednym tchem - dobrze, że dziś niedziela, bo chyba wzięłabym urlop, żeby móc ją dokończyć :) Zrobiła na mnie ogromne wrażenie, a odebrałam ją również bardzo osobiście, bowiem akcja realna w 2018 roku toczy się w moim mieście, w Wolsztynie w Wielkopolsce, a ulice po których poruszają się bohaterowie wspominając przeszłość znam doskonale. Wolsztyn jest pięknym, ciepłym i zielonym miastem ze starym parkiem i plażą z pomostem i bardzo się cieszę, że na tyle zwrócił uwagę Autorki, że umieściła go w swojej powieści - dziękuję Magdalena Knedler! 
Moje Przyjaciółki z Ravensbruck na zawsze pozostaną w mej pamięci i myślę, ze za jakiś czas jeszcze wrócę do tej historii! Polecam gorąco!




możecie kupić w księgarni TaniaKsiążka



poniedziałek, 8 października 2018

Równonoc - Anna Fryczkowska

Seria tajemniczych zaginięć nastoletnich chłopców, którzy zniknęli pod koniec lat 90. w Zachodniopomorskiem. Co łączy te dramaty? Czy chłopców ktoś porwał? Czy zamordował seryjny zabójca? Czy może to wszystko jest jednak dziełem przypadku? Marcowe dzieci. Chłopcy, którzy nigdy nie staną się mężczyznami. Podobni do siebie jak bracia. Za każdym z nich stoi inna historia. Inny rodzic. To właśnie oczami rodzica, pełnymi cierpienia i niezrozumienia dla tego, co się stało, obserwujemy świat po stracie. Słyszymy ten niemy krzyk i wiszące w zamkniętym pokoju syna pytanie – gdzie jesteś? Ta poruszająca do głębi historia, utkana ze wspomnień i informacji na temat autentycznych wydarzeń, które miały miejsce w Łobzie, Rewalu i Starym Drawsku w marcu 1998 i 1999 roku. 
 
Okładka: miękka
Ilość stron: 288
Wydawnictwo: Od Deski Do Deski
Cykl:  Na F/Aktach

Bardzo cenię Wydawnictwo Od Deski Do Deski za wysokiej jakości wydawane powieści, a szczególnie z moją ulubioną i bliską mojemu sercu serię Na F/aktach, w której autorzy przyjmują wyzwanie i "rozprawiają się" z niewyjaśnionymi sprawami sprzed lat.

Do grona autorów serii Na F/aktach dołączyła ceniona przeze mnie Anna Fryczkowska ze swoją powieścią Równonoc. Temat, z którym Autorka się zmierzyła jest bardzo trudny, szczególnie dla każdego rodzica, bowiem dotyczy zaginięcia bez śladu nastolatków. Sprawa dotyczy wydarzeń z marca 1998 i 1999  roku, które miały miejsce w okolicach województwa zachodniopomorskiego. 
Z różnych domów zniknęli bez śladu nastoletni chłopcy, którzy nie mieli z sobą nic wspólnego, różnili się charakterami, ale łączyły ich rodziny, które robiły wszystko, by ich odnaleźć.
Marcowe dzieci nigdy nie zostały odnalezione, pomimo, że minęło ponad dwadzieścia lat. Rodzice nie tracili nadziei i poszukiwali ich na wszelkie możliwe sposoby, pomimo, że policja zbagatelizowała temat. Bo jak chłopak ma 14 lat to na pewno musi uciec z domu.... niemożliwe, żeby ktoś go porwał.... Czy na pewno???? Pytań bez odpowiedzi pojawiało się w rodzinach wiele.
Wątki i scenariusze, które rozpatrywano również były różne,czasem bardzo skrajne. Śmierć, utonięcie, ucieczka, porwanie w celach seksualnych czy handel narządami, ale wzięto również pod uwagę możliwość wykorzystywania chłopców przez księdza. Im więcej pomysłów, tym bardziej włos jeży się na głowie. Co tak naprawdę spotkało chłopców? Wiedzą tylko oni....
Matki marzą, że po dwudziestu latach ciągle mogą powrócić, stale wyglądają przez okno i mają nadzieję....

Kiedy pomyślę o takiej sytuacji jestem przerażona, ale budzi ona we mnie również wściekłość. Nie na dzieci, które miewają różne pomysły, ale na policję, która zlekceważyła temat. Może dlatego chłopcy nigdy nie zostali odnalezieni. W takich przypadkach czas odgrywa znaczącą rolę, a jego lekceważenie sprawia, że ślady rozpływają się, a ślad gnie.  Jak czuje się matka, która jest bezsilna i miota się jak tygrys w klatce, a nikt nie chce jej pomóc. Tragicznie!
Kochajmy swoje dzieci, ale nie lekceważmy sygnałów, które nam przesyłają. Kochajmy je, ale również strzeżmy przed ich własną głupotą i naiwnością. I miejmy nadzieję, że nas nigsy nie spotka taka tragedia i nie będziemy musieli zmagać się z takimi uczuciami, jak rodziny czterech zaginionych bez śladów chłopców....

Anna Fryczkowska napisała znakomitą, a przy tym bardzo prostą w przekazie powieść, która przeraża i robi z naszego mózgu sieczkę. To, co dzieje się w głowach i sercach zaginionych matek wstrząsa i skłania do zadumy. Ta książka pozostawiła ślad w moim umyśle. Tkwi tam jak drzazga i nie pozwala o sobie zapomnieć. Jestem pod wrażeniem....





sobota, 16 grudnia 2017

Sekta z Wyspy Mgieł - Mariette Lindstein

Mrożący krew w żyłach thriller o uwikłaniu w sektę scjentologiczną. NOWY SKANDYNAWSKI BESTSELLER. Na wyspie u wybrzeża Szwecji osiedlił się ruch New Age. Jego charyzmatyczny przywódca, Franz Oswald, opracował naukę ViaTerra, która ponoć ma przywracać spokój ducha i naturalną równowagę ciała. Ruch ma magnetyczną moc przyciągania celebrytów i ludzi władzy. Sofia Bauman, która właśnie skończyła studia, jest zafascynowana nauką Oswalda. Niepewna tego, co chce zrobić ze swoim życiem, oczarowana Oswaldem, przyjmuje jego ofertę pracy. Szybko jednak staje się świadoma olbrzymich poświęceń, których ta pozycja wymaga. Zaczyna się zastanawiać, czy nie została wciągnięta w sektę, a im więcej odkrywa, tam bardziej żałuje swojej decyzji. Ale Oswald sprawuje rządy żelazną ręką, a posiadłość sekty otacza ogrodzenie pod prądem. Droga powrotna do normalnego życia powoli zmienia się w koszmar. Bo nikt nigdy nie opuścił ViaTerra.

Okładka: miękka
Ilość stron:
Wydawnictwo: Bukowy Las

Mariette Lindstein stworzyła niezwykle realną i przerażającą wizję życia w sekcie. Oparła ją na własnych doświadczeniach, gdyż w wieku 19 lat trafiła do kościoła scjentologicznego. Udało jej się stamtąd uciec i postanowiła podzielić się swoimi doświadczeniami i pokazać prawdziwe oblicze działania sekt. Oddała wiele swoich cech i emocji głównej bohaterce swojej książki, Sophii.

Sekta z Wyspy Mgieł to porywający thriller psychologiczny, który przeraża, ale i fascynuje. Na Wyspie Mgieł u wybrzeży Szwecji, w startym pałacu mieści się sekta ViaTerra, którą dowodzi charyzmatyczny Franz Oswald. Mężczyzna kreuje się na duchowego przywódcę i promuje na spotkaniach filozofię ViaTerra oraz zaprasza do ośrodka znane osoby. Z zewnątrz wszystko wygląda świetnie, pracownicy (mieszkańcy pałacu) pracują za pieniądze, są zadowoleni i szczęśliwi, ale również ślepo oddani Oswaldowi.

Sophia poznaje go na jednym ze spotkań promocyjnych, na które trafiła z przyjaciółką. Mężczyzna szybko zwrócił na nią uwagę i wyłuskał z tłumu oraz zaprosił na Wyspę. Pojechała z ciekawości, dla odprężenia i oczyszczenia umysłu. Podchodzili do idei z dystansem, jednak coś ją przyciągało do Oswalda. Kiedy ten zaproponował jej pracę i stworzenie biblioteki w pałacu - zgodziła się i przyjechała na Wyspę na dwuletni kontrakt. Jej życie zaczęło się zmieniać..
Małymi krokami Oswald ingerować w nie coraz bardziej dążąc do jej ubezwłasnowolnienia. I prawie mu się to udało, ale Sophia wykazała się dużym sprytem i uciekła, ale posłańcy Oswalda podążali jej śladem .

Sekta z Wyspy Mgieł jest pozycją, na którą warto zwrócić uwagę w czasie, gdy sekty pod różną postacią wyrastają jak grzyby po deszczu. Ludzie ślepo podążają za cudowną wizją i wpadają w bagno, z którego trudno się wydostać. Przeczytajcie - ku przestrodze ! Warto!



wtorek, 2 maja 2017

Czarna - Wojciech Kuczok

Historia oparta na tragicznych wydarzeniach z 2001 r., które miały miejsce w jednej z podlaskich miejscowościJeremi jest zamożnym, przystojnym mężczyzną, wspaniały ojciec i świetny przedsiębiorca. Tylko ma jeden problem – potrafi myśleć o Beacie już tylko jako żonie i matce swoich dzieci. Maryśka miała być dla niego namiętną przygodą tylko na chwilę. Sam Jeremi gubi się w swoich uczuciach, nie przypuszczał też, że kochanka może go pokochać miłością aż do granic obłędu. Czarna jest małą miejscowością, plotki szybko docierają do rodziny Maryśki i rodziny Jeremiego.

Okładka: miękka
Ilość stron: 260
Wydawnictwo: Od Deski Do Deski
Premiera:  10 maja 2017

10 maja 2017 - zapamiętajcie tę datę, bo w tym dniu zapowiada się kilka naprawdę świetnych premier literackich - kilka z nich już miałam okazję przeczytać i wiem, że warto się nad nimi pochylić. Jedną z nich jest "Czarna" Wojciecha Kuczoka, która została wydana w cyklu Na F/aktach Wydawnictwa Od Deski Do Deski Tomasza Sekielskiego.



Cykl Na F/aktach ukazuje nam sfabularyzowane, prawdziwe historie rodem z PRL-u, oparte na faktach. Tym razem mamy do czynienia ze wstrząsającą tragedią, która miała miejsce w 2001 roku na Podlasiu, kiedy mały chłopiec został zabity przez swoją nauczycielkę, kochankę ojca. Przyznam,że tej historii nie znałam, ale nie zmienia to faktu, że ciarki chodziły mi po plecach podczas lektury książki Wojciecha Kuczoka. Najlepszą rekomendacją będzie fakt, że zaczęłam ją rankiem po kawie i po kilku godzinach skończyłam, z żalem ją odkładając - jest świetnie napisana, a przy tym tak prawdziwa, że szok!
Dobrze, że dziś mam wolne i mogłam się nią rozkoszować bez pośpiechu - Aniu (Anna Sekielska) dziękuję Ci za ten niezwykły przedpremierowy upominek :)

Czarna to niewielka miejscowość, gdzie wszyscy się znają, a plotki mkną z prędkością błyskawicy. Jest ON - mąż, Jeremi, ONA - żona, Beata i ONA - kochanka, Maria, i jest rodzina, na której odbijają się ekscesy ojca i jest wreszcie straszliwa tragedia. 

"Czarna" to tragiczna i wstrząsająca opowieść o miłości, która doprowadziła do wielkiej tragedii. Kara za porzucenie została skierowana w najsłabszy punkt Jeremiego, w jego jedynego syna, który był dla niego najważniejszą osobą w życiu. Pawełek był wesołym i bardzo inteligentnym chłopcem, na którym skupiła się cała wściekłość i rozpacz porzuconej kobiety, jego nauczycielki. 
Jeremi jest lokalnym przedsiębiorcą, człowiekiem powszechnie szanowanym, który ma żonę, dwie córki i wyczekanego syna. Ma dom, poukładane życie - słowem dobre, spokojne życie. Jednak, kiedy pojawia się okazja i Ona, Maria, korzysta i zaczyna prowadzić podwójne życie. Jest mu wygodnie dopóki kochanka nie zaczyna chcieć więcej - chce swojego życia, dziecka, jego rozwodu i poukładania życia na nowo. Dla Jeremiego blokadą jest Pawełek, którego kocha najbardziej na świecie i dla niego postanawia rozstać się z kochanką. Ona jednak nie odpuszcza, pomimo upokorzeń, jakie musi znosić w miasteczku. Aż wreszcie jej desperacja doprowadza do potwornego czynu.... który nieodwracalnie zmienia życie wielu osób już na zawsze.

"Czarna" to opowieść o tym, jak zakazana miłość potrafi zmienić człowieka we wrak i doprowadzić go na skraj przepaści. U Marii miłość zmieniła się w głęboką depresję i obsesję na punkcie Jeremiego, co skończyło się tragicznie. Ta historia kojarzy mi się z filmem "Fatalne zauroczenie", a Glenn Close stała się moim wzorcem Maryśki. 
Wojciech Kuczok w sposób bardzo realny i prawdziwy odmalował nam relacje panujące w małych miasteczkach, stanowiących swoiste zamknięte społeczeństwa, które ferują wyroki i napiętnują wszelkie złe zachowania. Świetnie została zarysowana postać Marii, to swoiste studium psychologiczne osoby, która przestaje być sobą, a kochanek staje się dla niej centrum świata, bez niego nie umie już normalnie żyć. Chce z sobą skończyć, a jednocześnie liczy, że on ją uratuje i wróci. To naprawdę głęboka książka, a Maria, pomimo swojej ewidentnej winy, również jest ofiarą... Źle ulokowane uczucia przynoszą zawsze smutek i rozpacz, ale czasem przynoszą również tragedię...
"CZARNA" już od 10 maja na księgarskich pólkach - polecam serdecznie!



niedziela, 19 lutego 2017

Ostatnia wizyta - Jacek Ostrowski

5 czerwca 1970 roku na trwałe zapisał się w historii polskiej kryminalistyki. Tego dnia doszło do tajemniczego porwania.Sprawa już od początku budziła duże kontrowersje, a wiele pytań do dziś pozostaje bez odpowiedzi. Autor znał ofiarę osobiście, co było głównym bodźcem, żeby zająć się tą sprawą. Poszedł tropem zbrodni, zapoznał się wnikliwie z materiałami ze śledztwa, aktami sądowymi, spotkał się z prokuratorem prowadzącym dochodzenie. Autor niczym archeolog z pozornie oderwanych od siebie zdarzeń spróbował odtworzyć przebieg wydarzeń.

Okładka: miękka ze skrzydełkami
Ilość stron:  300
Wydawnictwo:  Od deski do deski
Seria: Na F/Aktach

Ostatnio spotkała mnie przesympatyczna niespodzianka i dostałam niezwykłą Walentynkę od Wydawnictwa Od deski do deski i Poczty książkowej. Cudnie zapakowana najnowsza powieść wydana przez Wydawnictwo Tomasza Sekielskiego - "Ostatnia wizyta".


Seria Na F/Aktach należy do moich ulubionych. W jej skład wchodzą powieści, których fabuła oparta jest na głośnych sprawach kryminalnych z czasów PRL. To książki, obok których nie można przejść obojętnie - wstrząsają i przerażają. A taka była naprawdę ówczesna rzeczywistość - układy i układziki, wszechobecna władza Rosjan i sprawy, które zostały zamiecione pod dywan i teraz ponownie wychodzą na światło dzienne.

Jacek Ostrowski przenosi nas do roku 1970 roku i odsłania kulisy bardzo głośnej sprawy porwania lekarki Stanisławy Krzemińskiej. Przyznam, że przeczytałam ją z ogromnym zainteresowaniem, bo nic o niej wcześniej nie słyszałam - urodziłam się kilka lat później. Jak zaczęłam czytać po południu , tak skończyłam późnym wieczorem - nie mogłam się oderwać.

Głównym bohaterem powieści jest Zbigniew Pielach, zaangażowany ORMO-wiec, współpracujący z KGB. Mężczyzna jest potworem, dosłownie zabija bez skrupułów, zastrasza, a przy tym sam tonie w długach i wyżywa się na żonie. Hanka nie wytrzymuje presji psychicznej i próbuje popełnić samobójstwo, niestety nieudane, czym strasznie wkurza męża. Wraca do domu i znowu musi z nim żyć oraz utrzymywać rodzinę, bo na męża nie może liczyć. Pielach hoduje króliki, które miały mu przynieść bogactwo, póki co niespełnione.
Pewnego dnia na zlecenie Rosjan, mężczyzna porywa dawną znajomą związaną z kręgami AK, znaną lekarkę Stanisławę Krzemińską. Przywozi ją do swego domu, gdzie poddawana jest przesłuchaniom. Zwyrodnialec wtłacza w nią psychotropy, po których kobieta zachowuje się jak warzywo. Rosjanie załatwiają swoje interesy, a Pielach musi dokończyć sprawę.....

"Ostatnia wizyta" to wstrząsająca powieść ukazująca nam realia życia w PRL-u.  Ostrowski w bardzo malowniczy i realny sposób pokazał nam kulisy współpracy z Rosjanami, ich w ładzę i sposoby wpływania na ludzkie losy. W tamtych czasach niczego nie można było być pewnym - ani rodziny, ani sąsiadów ani przyjaciół. KGB na wszystkich miała haki i teczki i wykorzystywała to bez skrupułów... Krzemińska zaginęła bez wieści i nigdy się nie odnalazła, pomimo szeroko zakrojonej akcji poszukiwawczej. I nie była jedyną osobą tak prześladowaną, było ich bardzo wiele, tylko o nich nie wiemy. To były trudne czasy i oby nigdy nie wróciły!
Serdecznie polecam serię Na F/Aktach, która odsłania nam naszą historię, którą trzeba poznać, aby móc uniknąć jej powrotu....




środa, 26 października 2016

Smutek cinkciarza - Sylwia Chutnik

"Smutek cinkciarza" - opowieść zainspirowana jest śmiercią cinkciarza, którego zabił w windzie jego syn.
Sprawa została umorzona we wrześniu 2015 r. Nie udowodniono nikomu winy, ale wszelkie poszlaki wskazują na to, że była to sprawa rodzinna. Autorka przeniosła akcję z Trójmiasta do Warszawy i tradycyjnie dla serii przedstawiła swoją wersję wydarzeń.

Okładka: miękka
Ilość stron:   224
Wydawnictwo: Od Deski Do Deski
Cykl: Na F/aktach

Bardzo cenię cykl Na F/aktach wydawnictwa Od Deski Do Deski - fabuła książek  oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, najczęściej z Polski lat 80-tych. To czasy mego dzieciństwa, które są mi bardzo bliskie, realne  i prawdziwe. Sprawiają, że krew szybciej krąży w żyłach, a po plecach chodzą ciarki. Książki rekomenduje osobiście Tomasz Sekielski - myślę, że to wystarcza, aby wziąć je do rąk i zagłębić się w przeszłość.

Sylwia Chutnik zabiera nas do barwnego półświatka lat 80-tych w Polsce, do świata cinkciarzy i panienek do towarzystwa, do świata dansingów i gotówki płynącej szerokim strumieniem. W tych trudnych czasach byli ludzie, którzy umieli i lubili korzystać z uciech życia. Muzyka, nocne lokale, tańce i swawole, a przy okazji załatwianie interesów.   ...ciendź many, ciendź many ...
Poczujcie ten klimat i posłuchajcie piosenki Andrzeja Dąbrowskiego  "Szał by night".


Wiesiek, główny bohater książki Sylwii Chutnik, to chłopak z Marymontu, ze smykałką do interesów, a przy tym Król życia i jednocześnie mąż i ojciec. Zapewniał swej rodzinie życie na odpowiednim poziomie, ale sam nie odmawiał sobie przyjemności. Swe dochody dzielił na kupki i jedna zawsze była przeznaczona na przyjemności. Bywał na dansingach, trzymał sztamę z kelnerami z nocnych klubów i putanami, ale również "pracował" pod bankiem wymieniając walutę, czy naciągał klientów pod peweksem. Wiesiek był równy chłop i generalnie nie miał wrogów, choć jednego hodował sobie na własnej krwawicy. Jakoś z synem mu się nie układało, choć go uwielbiał bardziej niż udaną córkę. Zginął we własnej windzie, wracając z zakupami do domu.... Jego życie było krótkie, ale barwne - korzystał z niego i czerpał pełnymi garściami. Był barwnym warszawskim ptakiem - był.....

Sylwia Chutnik oparła fabułę książki "Smutny cinkciarz" na głośnej sprawie zamordowania warszawskiego cinkciarza. Sprawa została umorzona, a mordercy nigdy nie skazano. W malowniczy sposób przedstawiona została Polska z czasów PRL, z jednej strony bieda, puste półki, a z drugiej barwne nocne życie półświatka. Wplatane w treść powieści fragmenty popularnych w tych czasach piosenek, ubarwiają powieść i dodają jej specyficznego klimatu. Ja pamiętam te czasy i czytając, miałam wrażenie, że odbywam swoistą podróż w czasie. Autorce idealnie udało się oddać tło społeczne oraz klimat tamtych czasów. I ten finał - mistrzostwo, niby niedopowiedziany, a jednak tak oczywisty.  

Kolejna świetna książka w cyklu Na F/aktach, choć przeczytałam wszystkie - nie potrafię wskazać tej najlepszej. Trzymają wysoko poziom i każda z nich to indywidualność - przekonajcie się sami !

A na koniec posłuchajcie jednej z moich ulubionych piosenek tych czasów - "Winda do nieba" grupy 2+1 :)






sobota, 27 sierpnia 2016

Bóg liczy łzy kobiet - Małgorzata Okrafka-Nędza

Pierwsza autobiograficzna opowieść ukazująca skrywany przez pół wieku dramat gwałtów Armii Czerwonej na polskich kobietach. Młoda, wchodząca w życie dziewczyna, nieśmiało chodząca za rękę ze swym pierwszym chłopakiem, marzy o wspólnej przyszłości w powojennej rzeczywistości. Nieoczekiwanie, chłopak zostaje aresztowany przez wyzwolicieli ze Wschodu pod pozorem współpracy z „leśnymi bandami”, a ona sama wezwana do sowieckiej komendantury. Tam, przez wiele dni brutalnie gwałcona jest przez dowódcę, a kiedy wreszcie udaje się jej wydostać z rąk zwyrodnialca, orientuje się, że jest w ciąży. Wbrew naciskom najbliższej rodziny i sugestiom lokalnej społeczności, która poznała już problem niechcianych sowieckich dzieci, nie decyduje się na aborcję. Rozpaczliwie szuka kochającego mężczyzny, który zastąpiłby jej dawnego ukochanego. Próbuje rozpocząć wszystko od nowa, nie sądząc, że nowa rzeczywistość może okazać się jeszcze bardziej okrutnym grymasem losu niż sowieckie gwałty. Przez pół wieku nikomu nie opowiada o swoich powikłanych losach, dopiero u schyłku życia, będąc chora na raka, postanawia wyznać wszystko ukochanej wnuczce.

Okładka: miękka
Ilość stron:   180
Wydawnictwo:  FRONDA

Mała, cienka, niby niepozorna książka, a robi z mózgu sieczkę. Po lekturze książki Małgorzaty Okrafki-Nędzy czułam się jakby przejechał po mnie walec - jest prosto napisana, ale tak głęboka i mocna w odbiorze, że pozostaje w umyśle czytelnika na długi czas.

Autorka opisała historię swojej babci, niezwykłej i mocnej kobiety, której życie nie oszczędzało, a jednak przeszła przez nie z podniesioną głową, pełna radości i optymizmu.
Pelagia przeżyła długie życie, stanowi dla swej rodziny oparcie, promieniuje optymizmem i dla każdego ma uśmiech. Nawet straszna diagnoza - rak, jaką otrzymuje od lekarza nie załamuje jej. Uświadamia jej tylko, jak niewiele czasu jej pozostało. Postanawia wyznać wnuczce swoją największą tajemnicę. Otóż okazuje się, że jej córka Alusia, jest owocem gwałtu dokonanego przez sowieckiego żołnierza.
Kiedy wojna zmierzała ku końcowi, Rosjanie oswabadzali nasz kraj, byli zwycięzcami, ale dla większości kobiet okazali się również katami. Młodziutka Pelasia miała swego ukochanego Groszka, który został aresztowany przez Rosjan i nigdy już go nie zobaczyła. Żeby tego było mało przez kilka dni była gwałcona przez sowieckiego zbawcę. Kiedy okazało się, że jest w ciąży, rodzina zorganizowała jej wizytę aborcyjną. Jednak ona postanowiła, wbrew wszystkiemu, urodzić i wychować dziecko. Spotkała się z niechęcią i nienawiścią, rodziny i ludzi wokół. Jednak malutka Alusia stała się jej całym światem  - nigdy jednak nie wyznała, kto jest jej ojcem.
Poznała mężczyznę i myślała, że poukłada sobie życie. Jednak Stach okazał się jeszcze gorszy niż sowiecki gwałciciel. Zastraszył ją, bił i gwałcił, a ona znosiła wszystko, aby zapewnić swemu dziecku dom. Jej życie nie było łatwe, ale w końcu ktoś ją pokochał i zaczęła się uśmiechać.

Historia, którą opowiada wnuczce u schyłku swego życia, chwyta za serce i porusza oraz skłania do refleksji .W głowie miałam straszny mętlik i myśli kołatały mi się po głowie. Nie wiem, jak ja zachowałabym się na jej miejscu. Jestem pełna podziwu dla jej odwagi i bezgranicznej miłości do dziecka - nigdy nie zdarzyło jej się pomyśleć źle i żałować decyzji, jaką podjęła. 
Wiele kobiet, które znalazło się w podobnej sytuacji popełniało samobójstwo, a większość poddawała się aborcji. Jednak Pelasia podjęła bardzo trudną decyzję w trudnych czasach i mimo, że życie jej nie oszczędzało, nigdy nie myślała inaczej. 

Historia Pelasi to prawdziwa historia wielu polskich kobiet, które doznały gwałtu przez czerwonoarmistów. Jak to jest, że dla jednych byli to wyzwoliciele, a innym kojarzą się z katami i oprawcami. Wojna przyniosła swoje krwawe żniwo nawet po zakończeniu i trudno określić, kto okazał się prawdziwym wrogiem naszego kraju.

"Bóg liczy łzy kobiet" to książka, która wstrząsnęła mną do głębi - nie można obok niej przejść obojętnie. Wyrywa serce z piersi i wyciska łzy z oczu, a Pelasię ma się ochotę uścisnąć i przytulić. Myślę, że było jej lżej odejść, kiedy zrzuciła wreszcie ze swej piersi ciężar, który nosiła całe życie i spotkała się ze zrozumieniem i wielkim wsparciem oraz miłością wnuczki.
Dla mnie to Pelagia jest zwycięzcą tej wojny, a jej postawa, choć wzbudziła wiele kontrowersji, jest godna pochylenia czoła. Okazała się niezwykłą, mocną i mądrą kobietą - myślę, że niewiele osób byłoby stać na taką decyzję.
Cieszę się, że mogłam przeczytać tę książkę i tak wiele zrozumieć, a na kwestię aborcji patrzę teraz z innego punktu widzenia. Polecam wam tę książkę, która zwala z nóg - dosłownie!





Książkę Bóg liczy łzy kobiet możecie kupić



wtorek, 2 sierpnia 2016

Rzeka ludzi osobnych - Katarzyna Enerlich

W 1830 roku na Mazury, do Puszczy Piskiej przybywają pierwsi staroobrzędowcy. Karczują puszczę, budują domy, uprawiają ziemię. Powstają wyznaniowe wsie, między innymi Wojnowo (Eckertsdorf), ukryte w lasach, wzdłuż rzeki Krutyni. Jednym z osadników jest Fiodor Malewan. Jego wyzwolona jak na tamte czasy córka Anna daje początek rodowi silnych, niezależnych kobiet, ściśle związanych z ziemią sadami i... klasztorem nad Jeziorem Duś, gdzie mieszkają mniszki, wiodące życie proste i ubogie, a jednak pełne ufności w przeznaczenie. Ta przejmująca powieść jest wędrówką po historii wsi, nierozłącznie związanej z staroobrzędowcami, ich wiarą i zwyczajami. Pojawiają się tu postaci prawdziwe i fikcyjne, a ich dramatyczne losy rozgrywają się na tle historii Prus Wschodnich. A wszystko zaczyna się pewnego listopadowego dnia. We wsi pojawia się obca kobieta. Zamieszkuje w domu Sidora Kurta - najstarszym we wsi. Z niepokojem przygląda się jej sąsiadka, osiemdziesięcioletnia Augusta, potomkini Fiodora Malewana. Co wyniknie z tej niespodziewanej wizyty? Jakie tajemnice, skrywane przez lata, ujrzą światło dzienne? Co kryje się pod wielkim kamieniem na Głazowisku, niedaleko klasztoru? Czy staroobrzędowcy rzeczywiście znikną z wyznaniowej mapy Mazur? 

Okładka: miękka
Ilość stron:  340

Kasia Enerlich to niesamowita osoba - miałam przyjemność ją poznać, uściskać na Targach Książki i bardzo się z tego cieszę. Jej Prowincja zabrała mi kawałek duszy, a Rzeka ludzi osobnych powaliła na kolana. Dla mnie to powieść egzotyczna, tak jak egzotyczna i nieznana była dla mnie wiara starowierców i ich sposób życia. Właśnie to przybliża nam w swojej najnowszej powieści Katarzyna Enerlich - znowu dzieli się z nami tajemnicami swoich ukochanych Mazur i przybliża je nam.
Widać jej miłość do miejsca, w którym żyje - pokazuje to na każdym kroku. Żyje tak jak sama chce, w zgodzie z sobą i z naturą. Jest zawsze uśmiechnięta i tryskająca optymizmem - a ja uwielbiam jej książki.

Rzeka ludzi osobnych to fascynująca opowieść, której akcja toczy się w okolicach Krutyni i Wojnowa. Dwa wątki, współczesny i XIX-wieczny, łączą się w intrygującą całość. Poznajemy historię tych okolic oraz ojców tych terenów, jakimi byli starowiercy. To oni założyli tutaj swoje osady i tchnęli życie w to dzikie miejsce. To specyficzni ludzie, którzy żyją w swoim wyizolowanym społeczeństwie i kierują się swoimi zasadami. Rzadko kiedy dopuszczają do siebie ludzi z zewnątrz.
Żyją tak z pokolenia na pokolenie, przekazując sobie swoje wartości i jakby nie czując upływu czasu i zmian zachodzących na świecie.

W takie niezwykłe miejsce trafia Katarzyna, aktorka, która na odludziu leczy rany swej duszy. Wynajęła stary dom, aby pogodzić się z własną samotnością i porzuceniem.  Obok niej jest tylko jeden dom, w którym mieszka rdzenna mieszkanka tych terenów, Augusta, nieufna w stosunku do obcych i zamknięta w sobie. Czas zbliży do siebie obie kobiety i pokaże, jak są do siebie podobne.
Czy Katarzyna będzie w stanie opuścić to niezwykłe miejsce, które odmieniło jej życie?

"Rzeka ludzi osobnych" zrobiła na mnie ogromne wrażenie. W lekki i przyjemny sposób niesie ogromne pokładywiedzy na temat staroobrzędowców i ich historii. Pewnie każdą inną książkę na ten temat bym odłożyła i świadomie bym po nią nie sięgnęła. Jakoś ta tematyka nie przyciągała mnie, jednak Kasi Enerlich udało się mnie skutecznie zaintrygować - na tyle, że po zakończeniu lektury dalej szukałam informacji w necie na ten temat i zgłębiałam go.

Kasiu - bardzo Ci dziękuję za kolejną chwytającą za serce opowieść, która odsłania zupełnie nieznaną mi stronę Mazur. Muszę sama wybrać się w te malownicze i tajemnicze strony, aby poznać naocznie ich piękno.

A Wam serdecznie polecam książkę, zupełnie inną od tych zapełniających księgarskie półki, inną bo prawdziwą, inną bo taką naszą, inną bo pokazuje nam tajemnice naszego pięknego kraju!

"Rzeka ludzi osobnych" to książka obok której nie można przejść obojętnie!





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...