Pokazywanie postów oznaczonych etykietą giffin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą giffin. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Pierwsza przychodzi miłość - Emily Giffin

Josie i Meredith to siostry. Josie jest bezdzietną singielką, Meredith ma męża i córkę – ale żadna z nich nie jest szczęśliwa. Josie robi to, co chce, a Meredith to, co należy – ale żadna z nich nie ma tego, o czym marzy. Kiedyś miały brata. „Miały”, dlatego wszystko jest teraz takie pokręcone.
Wydaje Ci się, że znajdziesz szczęście, spełniając swoje marzenia?  A może będziesz szczęśliwa, jeśli naprawdę pokochasz? Miłość nie zawsze przychodzi pierwsza, ale jest najważniejsza.

Okładka: twarda
Ilość stron: 448
Wydawnictwo: Otwarte

Emily Giffin to jedna z moich ulubionych pisarek. Przeczytałam wszystkie jej powieści i wciąż wypatruję nowych. Ma niezwykle lekkie pióro i wspaniale potrafi pisać o głębi ludzkich uczuć. Jej powieści są bardzo prawdziwe, mądre i wzruszające - prawdziwa dobra babska literatura na wysokim poziomie.

Wreszcie w Polsce, nakładem Wydawnictwa Otwarte, ukazała się najnowsza powieść pisarki pt. Pierwsza przychodzi miłość, Pięknie wydana, gruba - idealna na weekend :)

Josie, Meredith i Daniel to trójka rodzeństwa, w której prym wiedzie Daniel - najstarszy, najmądrzejszy. Idealny brat i syn, rodzinna duma, a przy tym ciepły i wrażliwy młodzieniec. Studiuje, ma swoją ukochaną, z która planuje dalsze życie. Wszystko przerywa wypadek, w którym chłopak ginie. Nikt nie może się z tym pogodzić, a rodzina rozpada się i nic już nie jest takie same. Rodzice z czasem rozstają się, a Josie i Meredith nie znajdują wspólnego języka. Śmierć Daniela zbliża jego najbliższego przyjaciela, Nolana, i Meredith. Biorą ślub, mają dziecko, lecz upływ czasu nie leczy ran. Wręcz zaczyna rozdzielać małżonków...
Josie również nie układa się najlepiej. Jest nauczycielką i kocha dzieci, jednak nie posiada własnych. Pomimo, że zbliża się do czterdziestki nie ma stałego partnera, a mieszkanie dzieli z przyjacielem, Gabe'em i psem. W końcu chęć posiadania staje się tak mocna, że Josie postanawia skorzystać z banku spermy, co nie znajduje poparcia w rodzinie. Budzi też kolejny rozdźwięk między siostrami.
Czy uda im się w końcu pojednać? Jak potoczą się ich dalsze losy?

"Pierwsza przychodzi miłość" to głęboka i mądra opowieść o rodzinnych więziach, o stracie, miłości, przyjaźni - słowem o życiu. A życie, jak wszyscy wiemy, ma wiele barw. Kiedy wydaje nam się, że już nie powstaniemy, a troski i smutek nas przytłaczają, znowu wychodzi słońce i nastają piękne dni. Nie można się więc poddawać i trzeba w te ciemne i złe dni wypatrywać promyków nadziei.
Emily Giffin sprawia, że historia przemawia do naszych serc i wyobraźni, skłania nas do refleksji i odrywa od otaczającej nas rzeczywistości. Bardzo lubię jej książki, bo są bardzo realne i doskonale napisane. Sceny przewijają się przed oczami jak kadry w filmie, a książkę pochłania się w mgnieniu oka. 
Tak trudny temat jak śmierć bliskiej osoby i radzenie sobie ze stratą, jest tutaj podany lekkim i plastycznym językiem. Nie przytłacza, ale skłania do myślenia i postawienia się w sytuacji naszych bohaterów. Nie jest to łatwe, ale uzmysławia nam, co w życiu jest ważne.

Polecam powieści Emily Giffin - niby są zwyczajne, a jednak niezwykłe... :)


Książkę Pierwsza przychodzi miłość i  nowości możecie kupić
w księgarni Tania Książka


sobota, 3 listopada 2012

Pewnego dnia - Emily Giffin

Gdyby pewnego dnia Twój największy sekret wyszedł na jaw?
Gdyby pewnego dnia przeszłość wróciła i zmieniła wszystko?
Gdybyś pewnego dnia dostała szansę, by odbudować najważniejszą więź w swoim życiu?
Pewnego dnia w drzwiach Marianne staje osiemnastoletnia Kirby. Jedno spojrzenie wystarcza i Marianne wie, że odnalazła ją córka. Jej idealny świat rozpada się, a wspomnienia o młodzieńczej namiętności ożywają.
Czy Marianne i Kirby zbliżą się do siebie? Czy zrozumieją, czego chcą? Czy wreszcie odważą się pójść za głosem serca?
Nikt nie zrozumie Cię lepiej niż Emily Giffin!

Okładka:  miękka
Ilość stron:    480
Wydawnictwo:  Wydawnictwo Otwarte
Rok wydania;  2012

Emily Giffin to jedna z moich ulubionych pisarek "babskich powieści". Mam na półce skompletowaną całą serię jej książek - ciepłych, wzruszających i ...mądrych życiowo. Lubię jej sposób pisania - każda kolejna książka jest inna, choć dotyka tematów z otaczającego nas życia. Autorka w sposób niebanalny pokazuje, wydawałoby się, banalne sprawy. Z przyjemnością sięgnęłam po jej kolejną książkę - "Pewnego dnia".

Pewnego dnia ... przeszłość powraca.
Pewnego dnia, życie Marianne zostaje odwrócone do góry nogami - wychodzi na jaw sekret skrywany latami. Marianne jest młodą, 30+ kobietą, singielką, wziętą producentką telewizyjną, która jest w związku z szefem stacji. Jest spełniona zawodowo, do szczęścia brakuje jej sfinalizowania kilkuletniego związku, kiedy na progu jej mieszkania pojawia się Kirby.
Kirby ma 18 lat i jako niemowlę została adoptowana - zgodnie z prawem, w chwili uzyskania pełnoletności może dowiedzieć się, kim była jej biologiczna matka. I dowiaduje się... postanawia sama sprawdzić, jaka ona jest. Dziewczyna nie może narzekać - trafiła do kochającej rodziny, ma siostrę i dobre życie, ostatnio poznała też miłego chłopaka, Phillipa.
Jedzie do Nowego Jorku i tam poznaje swoją matkę, Marianne - pierwsze spotkanie jest nieco sztywne, lecz z czasem zostają przyjaciółkami. Pojawienie się Kirby komplikuje związek Marianne - jej ukochany nie potrafi zrozumieć jak kobieta mogła zataić przed swoim chłopakiem ciążę....
Marianne postanawia odnaleźć Conrada i pokazać mu córkę.
Czy uda im się odnaleźć Conrada? Jaka będzie jego reakcja na niezwykłą wiadomość? Jaka będzie reakcja rodziców adopcyjnych Kirby?

"Pewnego dnia" to niezwykle ciepła i poruszająca powieść. Autorka plastycznym, barwnym językiem przybliża nam tematykę adopcji - a nie jest to łatwy temat. Może całość jest za bardzo słodka i optymistyczna, ale przecież i takie sytuacje w życiu mają miejsce. Kirby ma szczęście - ma dwie kochające matki i dwóch wspierających ojców - nie wszystkie adoptowane dzieci spotyka taki los. Bardzo ciekawie przedstawiono reakcje rodziców - tych biologicznych, i tych przysposobionych - miłość, strach, niedowierzanie, akceptacja. Tak wiele uczuć i emocji.... 

Powieść jest mądra i głęboka - pokazuje uczucia i sposób myślenia różnych osób otaczających Kirby. Sama, główna bohaterka jest złożoną osobowością - z jednej strony nastolatka z problemami szkolnymi, z drugiej zdolny muzyk, a z trzeciej dziewczyna - mądra, bardzo rezolutna, myśląca jak dorosła osoba.
Pochłonęłam książkę z wielkim zainteresowaniem i z nieukrywaną przyjemnością - i tym razem nie zawiodłam się sięgając po powieść Emily Giffin. Jej książki są ciepłe, naładowane emocjami i wzruszające - poruszają zwykle tematy w niezwykły sposób.  Serdecznie polecam ! ... nie tylko wielbicielom babskiej literatury :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...