Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaczytani.pl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaczytani.pl. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 grudnia 2021

154/2021 Bożonarodzeniowa księga szczęścia - Jolanta Kosowska

Czasem milczenie najpiękniej opowiada historię miłości. 
Rafał, Tomek, Lena, Aśka i Maria przyjaźnią się ze sobą od czasów liceum. Choć los rozrzucił ich po różnych zakątkach świata, wciąż utrzymują ze sobą kontakt. Pomaga im w tym pewien rytuał, który sobie stworzyli: raz w roku, na Boże Narodzenie, każde z przyjaciół pisze list do pozostałych, opowiadając o tym, co przez ten rok wydarzyło się w jego życiu. Czytanie tych grudniowych listów stało się częścią ich wigilijnej tradycji. Któregoś roku okazuje się, że w skrzynkach pocztowych brakuje wiadomości od Leny – samotnej matki, mieszkającej z córką w Chorwacji. Niepokoją się wszyscy, ale najbardziej przerażony jest Rafał, którego kiedyś łączyło z Leną coś znacznie więcej niż przyjaźń. Z dnia na dzień postanawia wyruszyć w podróż, odszukać swoją dawną ukochaną i naprawić błędy młodości… Ale czy nie jest już na to za późno?

Okładka: miękka
Ilość stron: 344
Wydawnictwo: Zaczytani

Jolanta Kosowska należy do grona moich ulubionych pisarek. Jej najnowsza powieść trafiła do mnie przedpremierowo, jednak czekała na właściwy świąteczny klimat, abym mogła ją celebrować. I tak przeczytałam ją siedząc przy choince z  kubkiem pachnącej herbaty :) A teraz trafiła w ręce mojej przyjaciółki, aby i ją wprowadzić w świąteczny klimat. 

Bożonarodzeniowa księga szczęścia to opowieść o piątce przyjaciół, jakimi są Rafał, Lenka, Tomek i Aśka i Maria. Latami trzymają się razem, pozakładali rodziny, mieszkają daleko od siebie, ale łączy ich wyjątkowa więź i tradycja, którą sami wypracowali - co roku przez Wigilią wysyłają do siebie listy opowiadający o ważnych wydarzeniach z bieżącego roku. W tym roku milczenie Lenki sprawia, że zaczynają się martwić. Nie można się do niej dodzwonić, nie przyszedł list, co się dzieje? Lenka mieszka w Chorwacji i z ich paczki życie doświadczyło ją najbardziej. Odwołała ślub z Rafałem, straciła dziecko, a kiedy znalazła swoją miłość, jej ukochany zginął  wypadku. Teraz mieszka tylko z córką i jej milczenie jest dla przyjaciół nie do zniesienia. Rafał jedzie do Chorwacji, w strasznych warunkach drogowych Co go czeka na miejscu? Przekonajcie się sami!

Bożonarodzeniowa księga szczęścia to wzruszająca i chwytająca za serce historia, która pokazuje jak ważna w ludzkim życiu jest przyjaźń, miłość i zaufanie. Pięknie napisana, niezwykle klimatyczna i inspirująca do dbałości o własnych przyjaciół. Mały gest, obecność, znaczą czasem więcej niż tysiąc słów...Polecam gorąco!




sobota, 21 sierpnia 2021

92/2021 Dziedzictwo zbrodni - Adrian Bednarek

On pragnie jej śmierci, ona jego. Czy wspólny wróg sprawi, że podejmą współpracę? Dominik wraz z ojcem prowadzą nietypowy biznes – są płatnymi zabójcami. Najnowsze zlecenie to czteroosobowa rodzina Grabowskich. Marysia Grabowska to beztroska dwudziestolatka, której życie zmienia się w piekło, gdy zamaskowani mężczyźni atakują dom jej rodziców. Dziewczyna cudem unika śmierci. Wie, czym zajmuje się jej familia, więc nie chce iść na policję. Postanawia dowiedzieć się, kto i dlaczego chciał ich zabić. Tymczasem Dominik próbuje odnaleźć Marysię, żeby naprawić swój błąd i dokończyć zadanie. W innym wypadku sam wpadnie w poważne tarapaty. Żadne z nich nie jest świadome, że mają wspólnego wroga, a prawda o rodzinie Grabowskich jest zupełnie inna, niż podejrzewają…

Okładka: miękka
Ilość stron: 330
Wydawnictwo: Zaczytani 
 
 
 Adrian Bednarek jest już znany polskim czytelnikom z naprawdę niezłych thrillerów. Dziedzictwo zbrodni to jego ostatnie dziecko, które przeczytałam z przyjemnością w jedno popołudnie. Trzeba przyznać, że autor umie budować napięcie, a przy tym ma lekkie i przyjemne w odbiorze pióro.

Dziedzictwo zbrodni to opowieść o dwojgu młodych ludziach, których połączyły niezwykłe okoliczności. Spotkali się w makabrycznej sytuacji i od tej chwili każde z nich pragnęło dopaść to drugie i ...zabić.
Dominik, wraz z ojcem, uprawiają mało spotykany zawód, jakim jest płatny morderca. To ojciec wciągnął w proceder nastolatka i zmienił jego postrzeganie świata. Praca daje im kasę, ale też wiążę się z niebezpieczeństwem . Marysia jest studentką, beztroską nie troszczącą się o pieniądze, a jednak trochę samotną i wyizolowaną wśród kolegów. Jej rodzice prowadzą interesy nie do końca legalne i starają się wprowadzić w nie córkę, jednak ona jest temu przeciwna. Kiedy przyjeżdża do rodziców okazuje się, ze wybrała zły moment.... Na ich dom  napada dwóch zamaskowanych mężczyzn, którzy zabijają jej rodzinę - tylko jej udaje się uciec i przeżyć. Dominik próbuje ją odnaleźć, a ona próbuje się skutecznie ukryć, jednak ich ścieżki ponownie się przecinają. Kiedy Dominik ją odnajduje, okazuje się, że zginął jego ojciec. Czy zemsta połączy chłopaka i dziewczynę? Okazuje się, że wróg czyha na ich oboje...

Dziedzictwo zbrodni to nieźle napisany thriller, może nie powala na kolana, ale czyta się go z przyjemnością i zainteresowanie. Powieść jest poukładana, trzyma w napięciu, a bohaterowie zapadają w pamięć. Dobra lektura na letnie popołudnia!
 
 
 
 

 

środa, 7 lipca 2021

75/2021 Pocztówki z Portugalii - Jolanta Kosowska

Gęste mgły i słoneczne klify magicznej Portugalii wzbudzają zachwyt Olgi, utalentowanej artystki i dziennikarki. Jej fotografie, które zwyciężyły w międzynarodowym konkursie, zostaną zaprezentowane na wystawie w Lizbonie. Jednak Olga, poza zbieraniem laurów, ma jeszcze jeden ważny powód, żeby odwiedzić piękny kraj na zachodnim brzegu Europy. Młoda kobieta zamierza rozwiązać zagadkę zniknięcia Andrzeja Komorowskiego, artysty, który z niewiadomych przyczyn zerwał kontakt ze swoją rodziną. Z białych mgieł snujących się tuż przy ziemi powoli wyłaniają się ostre kształty i coraz bardziej intensywne barwy zdarzeń z niedalekiej przeszłości…


Okładka: miękka
Ilość stron: 374
Wydawnictwo: Zaczytani
Premiera: 14 lipca 2021

 Najnowsza powieść Jolanty Kosowskiej doprowadziła mnie do łez... takich szczerych łez wzruszenia, których nie sposób opanować. Pocztówki z Portugalii to przepiękna historia o miłości, trudach życia i poszukiwaniu prawdy. Niezwykle klimatyczna i chwytająca za serce, bardzo prawdziwa i porywająca - cudowna opowieść, przepięknie wydana!!!!

W swej powieści Jolanta Kosowska łączy dwa wątki, opowieść o związku Olgi i Konrada oraz historia rodziny Julii, Andrzeja i ich synka, Wojtka.

..."powiedzcie Wojtkowi, że tata go kocha"..

Olga i Konrad to para idealna - zakochani, zapatrzeni w siebie, ale jeden błąd Konrada i chwila nieszczerości sprawiło, ze wszystko, co razem zbudowali runęło jak domek z kart. Rozeszli się, Olga skupiła się na pracy dziennikarskiej i swej pasji fotograficznej, natomiast Konrad wyjechał z Wrocławia, bo wszystko przypominało u Olgę. W końcu odnalazł swe miejsce w Portugalii, gdzie oprowadza polskich turystów i czuje się spełniony. 

Olga podczas swej pracy poznała Julię i jej ciężko chorego synka Wojtka, z którymi się zżyła i zaprzyjaźniła. I tak tez poznała historię związku i miłości Julii i Andrzeja i jego decyzję wyjazdu za granicę za pracą, która umożliwi zarobek na leczenie i rehabilitację Wojtka. Przez jakiś czas to się sprawdzało, tęsknili, spotykali się od czasu do czasu, ale pewnego dnia kontakt ze strony Andrzeja się urwał, tylko pieniądze nadal przychodziły regularnie i pocztówki z Portugalii, które wzbudziły niepokój Julii. Po śmierci Wojtka, kiedy jego tata nie pojawił się na cmentarzu, Julia postanowiła zacząć swe życie od nowa. Natomiast Olga ruszyła śladami Andrzeja i postanowiła go odnaleźć - "by zrozumieć". W Portugalii na nowo splotły się jej ścieżki z Konradem i razem poszukiwali polskiego artysty. Wynik tego śledztwa okazał się zaskakujący i zupełnie odmienił finał historii tej rodziny, ale również  znacząco wpłynął na dalsze relacje Olgi i Konrada.

Pocztówki z Portugalii to wzruszająca i porywająca opowieść, która wbija się w serce czytelnika i zabiera mu kawałek duszy. Cudownie napisana, bardzo realna i klimatyczna, piękna Portugalia przeplata się z tematem nieuleczalnej choroby dziecka, która je wyniszcza. Smutek i radość, miłość i zdrada, przeplatają się tutaj i tworzą niesamowicie barwną opowieść. 

Pani Jolu - dziękuję za moc emocji i za te łzy wzruszenia, które Pocztówki... wycisnęły z moich oczu - dla takich książek warto żyć!!! Polecam gorąco!

 


 

poniedziałek, 12 października 2020

135. W piekle pandemii - Jolanta Kosowska

Opowieść o dniu, w którym świat, jaki znamy, przestał istnieć. I o wszystkim, co zdarzyło się potem.
Kiedy Oliwia i Marcello wyjeżdżają na długo wyczekiwany urlop, nic nie zapowiada chaosu, w jakim już wkrótce pogrąży się cały świat. Zakochani wraz z kilkorgiem bliskich przyjaciół korzystają z uroków zimowej aury, spędzają dnie na zaśnieżonych górskich stokach, a wieczory z grzańcem przy kominku, tymczasem nad ojczyzną młodego lekarza powoli zbierają się ciemne chmury… Pewnego dnia włoskie media podają, że tajemniczy wirus z Wuhan pokonał granice kontynentów, a w szpitalu znalazł się „pacjent zero”. Od tej pory nic nie będzie już takie, jak przedtem… „W piekle pandemii” to przejmująca, autentyczna opowieść o życiu w czasach śmiercionośnego wirusa. Bergamo, Drezno, Wenecja i Wrocław, a także azyl na Lawendowym Wzgórzu w Toskanii – w każdym z tych miejsc bohaterowie spróbują znaleźć najlepszy sposób na przetrwanie trudnych czasów i poukładanie swojej rzeczywistości na nowo. Czy im się uda? 
 
Okładka: miękka
Ilość stron: 374
Wydawnictwo: Novae Res 
 
Trudno mi się pozbierać po lekturze tej książki.... Tak prawdziwej, pokazującej naszą straszną pandemiczną rzeczywistość. Pani Jolanta Kosowska zawarła w niej miłość, tęsknotę, strach, cudowne włoskie klimaty, moją ukochaną Toskanię oraz swoje oświadczenie medyczne, co sprawia, że ciarki chodzą po plecach podczas jej czytania. Uwielbiam książki pani Kosowskiej, w których zawsze znajduję Włochy, jakie kocham i do jakich tęsknię, jednak po tej powieści poczułam też strach, jak potoczą się dalsze losy tego kraju...
 
 Autorka opisuje bowiem pierwszą falę pandemii m.in. w Bergamo, gdzie działy się dantejskie sceny, pokazuje je nam oczami młodego lekarza, Antonia, który porzucił ukochaną, aby walczyć z wirusem. Pokazuje je również oczami młodego mieszkańca Bergamo, który dzień po dniu opisuje życie w tym mieście w swoim internetowym pamiętniku. Szok! To naprawdę się działo, a teraz wraca do nas coronavirus w kolejnej fali, która znowu zbiera martwe żniwa. Kiedy to się skończy???
Jednak pani Kosowska daje nam również nadzieje i otuchę pokazując, że można wyjść z walki o życie zwycięsko, przy wsparciu lekarzy, ale również przyjaciół. O czym przekonała się Oliwia i jej  partner Marcello. Oli jest nauczycielką włoskiego zakochaną w młodym włoskim lekarzu mieszkającym w Polsce. Marcel, kiedy dowiaduje się o pandemii, zawozi ukochaną do swojej babci, która mieszka w starym domu w Toskanii, niedaleko Volterry. Dom stoi na uboczu i jest według niego najbezpieczniejszym miejscem dla kobiety, która nosi jego dziecko. Oli spędza czas z jego babcią, w spokoju i ciszy, delektuje się każdy dniem w Toskanii aż dowiaduje się o pandemii, która dotarła również do Polski. Dotarła do jej domu, bowiem Marcel ma wynik dodatni.... Mężczyzna walczy z chorobą w domu, jednak w stanie ciężkim trafia do szpitala i zostaje podłączony do respiratora.
Oli musi go wspierać na odległość... To niezwykle trudne przeżycie, jednak wspiera ją babcia Marcela, przyjaciele  a nawet lokalny proboszcz. Czy młody lekarz wygra z chorobą?

Czytała W piekle pandemii i przeżywałam... Wszystko w tej książce jest tak realne, tak prawdziwe... i tak przerażające. Walka z coronavirusem to jak walka z wiatrakami... Kiedy wreszcie uda nam się go pokonać i wrócić do normalności? Kiedy wreszcie będę mogła znowu odwiedzić Włochy? Tęsknię, jednak książka pani Jolanty podnosi na duchu, dodaje sił i pozwala na wspomnienia ...
Polecam gorąco!



 

niedziela, 12 kwietnia 2020

48. Bigamista - Agnieszka Płoszaj

Łódź.Mglisty, wiosenny poranek. W przypałacowym stawie na Księżym Młynie zostaje znalezione ciało młodego, wysportowanego mężczyzny. Przyczyna śmierci sportsmena zaskakuje śledczych Jakuba Karskiego i Tomasza Mielczarka. Sekcja zwłok wskazuje na działanie pewnego związku chemicznego, co dowodzi, że zabójca działał w przemyślany sposób. Policjanci wkraczają w świat sportu siłowego,aby poznać system pracy i zwyczaje trenerów personalnych.Tymczasem o Julię Bronicką, właścicielkę Bomboni Cafe, znów upomina się przeszłość. Tym razem z sukcesem. Julia za wiedzę o swojej rodzinie jest gotowa poświęcić wiele. Nie spodziewa się jednak, że los zażąda od niej najwyższej ceny. „Bigamista” to opowieść o charyzmie i walce o miłość. O tym, ile warte są słowa przysięgi i jaka jest cena za ich niedotrzymanie. 
 
Okładka: miękka
Ilość stron:610
Wydawnictwo: Novae Res 
 
Bigamista to powieść, która wciąga jak bagno. Nie mogłam się od niej oderwać i wiem jedno, że muszę cofnąć się do poprzednich książek Agnieszki Płoszaj i poznać wcześniejsze lisy Julii Bronickiej. 

"Bądź wierny aż do śmierci,
a dam ci koronę żywota"...
                                 Obj.2:10

Autorka przenosi nas do Łodzi, gdzie mieszka i posiada wraz z przyjaciółką kawiarenkę, Julia Bronicka. Kobieta ma powiązania z mafią, a jednak jest ukochaną śledczego Tomasza Mielczarka. Jej przyjaciółka, Ginger, związana jest z jego partnerem Jakubem Karskim. Ich życie po ostatnim burzliwym czasie wydaje się wracać do normy i nabiera stabilizacji. Do czasu... bowiem przeszłość znowu kładzie się cieniem na życiu Julii. Jej rodzice zginęli, kiedy była dzieckiem i jedynymi rodzicami, których zna są Hanna i Jerzy Broniccy, ciotka i wujek, a ich córka Magda jest jej siostrą. Tymczasem w przypałacowym stawie na Księżym Młynie zostaje znaleziony młody mężczyzna, a wszystko wskazuje, że popełnił samobójstwo i się utopił. Sekcja jednak temu przeczy, mężczyzna był trenerem na siłowni i wszystko wskazuje, że ... się ugotował. Przyjmował silne substancje spalające tłuszcz, które spowodowały jego śmierć. Sprawa zajmuje się Kuba Karski, podczas gdy Tomasz Mielczarek leczy przeziębienie. Na komisariacie zachodzą zmiany, które wyciągają mężczyznę z łóżka. Nowa miotła wprowadza nowe zasady, które są w niesmak Kubie i Tomkowi. Jednak sprawa, którą prowadza jest poważna i kiedy ginie kolejna trenerka w taki sam sposób, zaczyna się robić gorąco. Ślady prowadzą w przeszłość i łączą się ze sprawą zaginionego przed laty chłopca.
Julka pakuje się w tarapaty spotykając się rosyjskim mafiosem, pod niewiedze Tomasza. Jej życie jest zagrożone, a ona prze jak taran, aby w kocu poznać kulisy swej przeszłości....
Może to kosztować ją wiele, może nawet życie....

Bigamista to wciągająca opowieść o przeszłości, teraźniejszości i poszukiwaniu korzeni, to opowieść o miłości, przyjaźni i zdradzie. Wreszcie jest to opowieść pokazująca jak przeszłość kładzie się cieniem na teraźniejszości, a duchy przodków mszczą się za dawne winy. Niezwykle ciekawie napisana i pomimo jej sporej objętości czyta się ją na jednym wdechu. Polecam gorąco!

 
 

piątek, 28 lutego 2020

30. Zakochana w Barcelonie - Anna Wawrykowicz

Gosia, czterdziestoletnia wykładowczyni historii Hiszpanii, wyjeżdża na trzymiesięczne stypendium do Barcelony. Niedawno rozwiedziona, szuka możliwości spojrzenia na swoje dotychczasowe życie ze świeżej perspektywy i traktuje ten wyjazd jako szansę na nowy początek. Zbierając materiały na temat hiszpańskiej wojny domowej, przechadza się po Barcelonie, odkrywając przed czytelnikiem fascynujące elementy tego pięknego miasta – jego historię, zabytki, lokalne tradycje, a także kuchnię. Jednak w Barcelonie czekają na nią nie tylko turystyczne atrakcje, ale przede wszystkim niezwykli ludzie. Wśród nowych znajomych jest lekarz weterynarii Marc, wykładowczyni uniwersytecka Montse i przewodniczka miejska Laia. Spacery i rozmowy z nimi pozwalają Gosi poznać życie codzienne Katalończyków, ich radości i problemy. Być może to właśnie teraz nadszedł czas na prawdziwą przyjaźń, a może i miłość... 
 
Format: ebook
Wydawnictwo: Novae Res
 
Zamiast planowanej wkrótce podróży, anulowanej z powodu koronawirusa, zafundowałam sobie podróż sentymentalną w czasie i przestrzeni palcem po mapie :) Ponad dwadzieścia lat temu byłam na wybrzeżu Costa Brava i w Barcelonie w mojej podróży poślubnej. Teraz czytając Zakochaną w Barcelonie cofnęłam się w czasie do znanych miejsc i zatopiłam we wspomnieniach - było wspaniale!!!

Autorka przenosi nas, wraz z główną bohaterką Gosią vel Margą, do słonecznej Barcelony. Gosia jest wykładowcą historii Hiszpanii i wyjeżdża do Barcelony na stypendium w celu zbierania materiałów do pracy doktorskiej. Ta podróż to dla niej nie tylko połączenie pracy z przyjemnością, ale również oderwanie od codziennego życia. Gosia jest czterdziestoletnią kobietą po przejściach, która rozwiodła się z mężem i ma małą córeczkę Kasię, która została w Polsce z jej bratem i bratową. Wyjazd daje jej możliwość odetchnięcia i spojrzenia na swe życie z innej strony, liczy na nowy początek, a wyjazd jest tego doskonałym pretekstem. W Barcelonie wynajmuje pokój u Nurii, gdzie mieszka również inny stypendysta. Poznaje przemiłego sąsiada Marca, który w efekcie okazuje się gejem, jednak jest też fantastycznym przyjacielem, który pokazuje jej Hiszpanię z zupełnie innej strony. Ten wyjazd jest zupełnie inny niż jej poprzednie stypendium w Madrycie, gdzie niedojadała i spała w norze, nie mając żadnych znajomych. Teraz korzysta z życia i cieszy się drobiazgami. Los stawia na jej drodze Montse i Laię, w których zyskuje przyjaciółki i przewodniczki. Poznaje też polską parę, która odmieni jej życie...
 
Zakochana w Barcelonie to opowieść o Polce za granicą, ale tak naprawdę bohaterką drugoplanową jest Barcelona. Poznajemy to niezwykle barwne miasto, które porywa turystów swoimi niezwykłymi budynkami, miejscami, ich twórcami i historią. Autorka oprowadza nas po powszechnie znanych miejscach, ale również pokazuje nam zupełnie nieznane miejsca,  które fascynują. Chętnie zamieniłabym się z Gosią i spędziła cudowne trzy miesiące wędrują niespiesznie po ulicach Barcelony, kupując owoce w La Boquerie , pijąc kawę w maleńkich kafejkach, delektując się smakami i popijając moją ulubioną Sangrią. Ech, byłoby pięknie.... To była dla mnie niezwykła podróż sentymentalna, niezwykle przyjemna, bowiem Autorka ma lekkie i bardzo plastyczne pióro, które przemawia do wyobraźni. Polecam serdecznie!

Książka dostępna jest w formacie e-book na Legimi.pl

sobota, 4 stycznia 2020

4. Wielkie włoskie wakacje - Jolanta Kosowska

Czy można odnaleźć miłość, podążając śladem nieistniejących wspomnień? Klaudia i Karolina spędzają lato, podróżując po Włoszech. Pewnego dnia uwagę Klaudii, studentki historii sztuki, przyciąga piękna kołatka na bramie jednego z domów w Asyżu. Nieznana siła popycha ją w głąb podwórza i do wnętrza domu, gdzie jej oczom ukazuje się obraz z dymiącym Wezuwiuszem. Klaudia, choć nigdy nie była w Asyżu, jest pewna, że już kiedyś widziała ten obraz, podobnie jak cały dom i podwórze. Postanawia iść za głosem serca i odwiedzić Pompeje. Wkrótce okaże się, że w tę samą stronę podąża ktoś jeszcze, a dziewczyna słyszy jego kroki… Błękit nieba, lazurowe zatoki, oszałamiające krajobrazy, boskie smaki i zabytki architektury skrywające mnóstwo ludzkich historii – czego więcej trzeba, aby rozbudzić wszystkie zmysły? Jolanta Kosowska kolejny raz zabiera czytelników w fascynującą, nie tylko literacką podróż 
Okładka: miękka
Ilość stron: 292
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 12 lutego 2020 

Miałam ogromną przyjemność przeczytać przedpremierowy egzemplarz najnowszej powieści Jolanty Kosowskiej "Wielkie włoskie wakacje". Dla mnie to podróż w czasie i przestrzeni do miejsc, które poznałam i pokochałam, bo Włochy uwielbiam i uwielbiam książki pani Kosowskiej, która również je kocha i umieszcza w swoich powieściach.Przy lekturze jednej z książek Autorki otrzymałam od niej płytę ze zdjęciami z Toskanii - dziękuję pani Jolu!!!!! Recenzje znajdziecie TUTAJ

Dla mnie, lektura Wielkich włoskich wakacji, to był powrót do znanych mi włoskich miejsc, ale również do miejsc, które muszę poznać. Takim szczególnym miejscem w tej książce jest Asyż, które umieszczam na liście miejsc do poznania, bowiem niestety tam nie dotarłam. Wspomniałam cudowna Toskanię, podążałam z bohaterami po Neapolu i jego okolicach, po niepowtarzalnym wybrzeżu Amalfi, czy też po niezapomnianej Wenecji. Wiele uwag i opinii Autorki wywołało uśmiech na mojej twarzy, bo przypomniało mi moje własne wrażenia. Ja, podobnie jak Kacper, wolę te boczne uliczki niż główne miejsca turystyczne, bo to one odkrywają prawdziwe oblicza Włoch i ich czar. Zapragnęłam dlatego odwiedzić Asyż i odnaleźć Dom Marcus, który mnie zaintrygował - może też wywrze na mnie takie wrażenie jak na Klaudii?


Wielkie włoskie wakacje to powieść o miłości, poszukiwaniu swego miejsca w życiu i na ziemi, to cudowna podróż do Włoch, które kocham. Śladami Klaudii, głównej bohaterki powieści, rusza były policjant Kacper, który na prośbę brata próbuje znaleźć właścicielkę pamiętnika, który pozostawiła na ławce. Czytając o jej wrażeniach z wakacji do Włoch i niebezpieczeństwie, które może jej grozić, Kacper postanawia ja odnaleźć i udaje mu się to.  Niezwykły pamiętnik połączy mężczyznę i kobietę, a ich losy nieodwracalnie się zmienią. 

Jestem zachwycona tą powieścią, pełną prawdziwych Włoch, ich smaków, zapachów, opowieści i przyjaznych ludzi. Włochy urzekają i zabierają kawałek serca, to moje miejsce na ziemi, gdzie odpoczywam i gdzie chciałabym żyć.  Dzięki Autorce mogę do nich wracać w jej powieściach, są takie prawdziwe i takie piękne - pani Jolu dziękuję za Pani książki i czekam na więcej !!!


niedziela, 17 lutego 2019

32. Trzy razy miłość - Jolanta Kosowska

Nie wierzysz w miłość? Przeczytaj tę książkę!
Ona – spokojna, rozważna studentka medycyny, ceniąca sobie swoje poukładane życie. On – rozpieszczony jedynak z bogatego domu, któremu w głowie tylko sport i przyjemności. Dzieli ich niemal wszystko: poglądy, charaktery, styl życia... A jednak pewnego dnia połączy ich coś, od czego nie będą w stanie się uwolnić. Coś, co wyzwoli w nich emocje, jakich wcześniej nie znali i nie podejrzewali, że są do nich zdolni... Ta historia w niczym nie przypomina bajkowego scenariusza w stylu: poznali się, pokochali, pobrali, żyli długo i szczęśliwie. To opowieść o miłości, która rani, niszczy i zostawia bolesne blizny. Opowieść o ludziach, którzy nie potrafią żyć ani ze sobą, ani bez siebie. A kiedy dojdą do wniosku, że ta miłość to nie dar, tylko przekleństwo, zrobią wszystko, żeby ją zabić.


Okładka: miękka
Ilość stron:   300
Wydawnictwo: Novae Res

Miałam okazję przeczytać najnowszą powieść Jolanty Kosowskiej jeszcze przed premierą, a na okładce znajdziecie moją rekomendcję :)

Książki Jolanty Kosowskiej biorę "w ciemno" - pisze znakomicie, a każda jej powieść jest oryginalna, intrygująca i niepowtarzalna. I jeszcze jedno - znajduję w nich moją ukochaną Toskanię, która pojawia się czasem jako tło fabuły, a czasem tylko jako migawka, ale jest :)

 Trzy razy miłość to przepiękna opowieść o miłości na przekór wszystkiemu i na przekór czasowi. Dwoje ludzi, którzy spotykali się i rozchodzili, a ich miłość wciąż trwała, Zmieniał się otaczający ich świat, wiedli swoje życie, ale za każdym razem jak się spotykali, to czas zatrzymywał się, a wokół sypały się iskry. To nie była łatwa miłość, ale czy miłość jest łatwa??? Nie, miłość zawsze wymaga poświęceń, szczególnie wtedy kiedy jest prawdziwa...

Trzy razy miłość to powieść, która rozbija stopniowo umysł czytelnika na kawałki jak kamień lustro. Czytając wnikliwie sklejamy te kawałki i odpryski w nową całość, niedoskonałą, ale nadal magiczną. Tak samo jest z miłością, jeśli jest prawdziwa, to często rozrywa nasze serce na kawałki, a my kleimy je w całość, bo wierzymy w jej głębię. To pokazała w swojej najnowszej powieści Trzy razy miłość Jolanta Kosowska. To tutaj miłość odradza się jak feniks z popiołów i ginie w falach życia, by odrodzić się znowu i znowu.... aż do skutku. Jest ONA i ON, a między nimi pęknięcie w ziemi, rysa, która potrafi zmienić się w przepaść nie do przebycia, bądź w rów, który można przeskoczyć.Ta rysa rozdziela ich od siebie, ale tylko od nich zależy, czy uda im się pokonać przeciwności i połączyć....

Trzy razy miłość Jolanty Kosowskiej to opowieść o prawdziwej miłości, która nie daje się zniszczyć.




poniedziałek, 4 lutego 2019

24. Zakochane Trójmiasto - Daniel Koziarski, Małgorzata Warda i inni...

Ponoć miłość może się pojawić pod każdą szerokością geograficzną, ale czy nie jest tak, że niektóre miejsca sprzyjają jej w wyjątkowy sposób? Majestatyczny orłowski klif, tajemnicze jeziora i lasy Borów Tucholskich, słoneczna sopocka plaża, urokliwe zakątki gdańskiego Starego Miasta czy gwarny skwer Kościuszki w Gdyni – oto wymarzona sceneria dla pierwszej randki. A może długo oczekiwanego spotkania po latach? To właśnie w okolicach Trójmiasta (a czasem też z jego pomocą) odmieni się los bohaterów opowiadań z tego zbioru: zbuntowanej pary outsiderów po przejściach, samotnego autora powieści romantycznych, młodego mężczyzny zafascynowanego tajemniczą dziewczyną ze swoich snów czy perfekcjonistki, której życie w jednej chwili wymyka się spod kontroli. Nieważne, czy szukają miłości, czy przed nią uciekają – wszyscy w końcu znajdą tu coś, co stanie się początkiem nowego rozdziału w ich życiu. Bo jak się zakochać, to tylko nad morzem! 
Okładka: miękka
Ilość stron:  400
Wydawnictwo: Novae Res 

Zakochane Trójmiasto to antologia opowiadań, których tematem jest miłość i trójmiejskie plenery. Znajdziecie tutaj opowiadania znanych i lubianych polskich pisarzy:
https://zdrowie.tvn.pl/a/historia-i-recepcja-pojecia-milosci-agape


piątek, 2 listopada 2018

W labiryncie obłędu - Jolanta Kosowska

Wojciech Krzewiński jest wziętym psychoterapeutą. Stosuje niekonwencjonalne metody, które przysparzają mu zarówno zachwyconych pacjentów, jak i zagorzałych wrogów. Pewnego dnia tajemniczy przybysz z Włoch przekazuje mu wiadomość, że Karolina, dawna dziewczyna Wojtka, potrzebuje jego pomocy. Młoda, ale odnosząca już sukcesy malarka pracuje obecnie w Toskanii, na jesieni planuje dużą wystawę we Florencji i wydaje się ostatnią osobą, która mogłaby wymagać psychoterapii. Cała sprawa pachnie szytą grubymi nićmi mistyfikacją, mimo to Wojtek postanawia pojechać do hotelu, w którym miała zatrzymać się Karolina. Niedługo potem zaczynają mnożyć się pytania bez odpowiedzi.
 
Okładka: miękka
Ilość stron:  270
Wydawnictwo : Novae Res 
 
Ostatnio nawiązałam kontakt z panią Jolantą Kosowską i miałam przyjemność zrecenzować Niepamięć. Teraz otrzymałam egzemplarz W labiryncie obłędu z dedykacją i płytą ze zdjęciami mojej ukochanej Toskanii.
 

Włochy to kraj, który mnie fascynuje, a Toskanię pokochałam całym sercem. Poszukuję powieści z Toskanią w tle, zaczytuję się i wspominam. Dzięki pani Jolancie poznałam inne oblicze tej krainy - poznałam psychodeliczną Toskanię. Autorka pokazała, jak piękno może zmienić się koszmar, a cudowne wspomnienia w dramat. Wystarczy, że znajdzie się ktoś, kto bardzo umiejętnie będzie oddziaływał na ludzką psychikę. Czasem zestawienie zdarzeń sprawia, że mamy wrażenie, ze oszaleliśmy. Tak poczuła się bohaterka powieści W labiryncie obłędu. malarka Karolina Bielawska.

Karolina to bardzo utalentowana i nieco ekscentryczna malarka. Na jednym z wernisaży poznała znanego psychoterapeutę, Wojtka. Coś ich do siebie przyciągało i w końcu zostali parą. Sielanka trwała przez jakiś czas, a potem ich związek rozpadł się, ponieważ psychoterapeuta postanowił wziąć pod uwagę podejście d pracy swojej partnerki. Otóż Karolina pracując starała się wczuć, wejść w skórę postaci, które malowała. Wojtek zaczął wcielać się w swoich pacjentów, robił nacięcia na skórze, brał narkotyki, aż wreszcie zaczął pić jak alkoholik. W amoku rzucił w Karolinę butelką, a sam poharatał się szkłem i wylądował w szpitalu. Dla kobiety to było za dużo i odeszła, przestała odbierać telefony i wyjechała do Toskanii, gdzie malowała akwarele do przewodnika. Pisywała maile do Wojtka i zdawała relacje ze swoich działań. Aż do pewnego dnia, kiedy w jego gabinecie pojawił się nieznany mężczyzna i powiedział, że Karolina potrzebuje jego pomocy. Kobieta zachowywała się jakby miała rozdwojenie osobowości, robiła rzeczy, o których nie pamiętała i była coraz bardziej przerażona tym, co się z nią dzieje. Zamknęła się w sobie i próbowała popełnić samobójstwo. Wojtek postanowił jej pomóc, jednak szybko przekonał się, że nie będzie to takie proste.Zaczął mieć wątpliwości, co do swoich działań, aż skonsultował przypadek ze swoim profesorem. To co usłyszał otworzyło mu oczy... Czy Karolina naprawdę jest chora, czy też komuś bardzo zależy na tym, aby tak się czuła? Odpowiedź na to pytanie uruchomiła lawinę zdarzeń....

W labiryncie obłędu to powieść, która miesza czytelnikowi w głowie, intryguje i przyciąga jak magnes. Nie sposób jej odłożyć przed finale, bo stale w głowie pojawia się pytanie, co dalej.... Na tle urokliwej Toskanii dzieją się rzeczy, które wprawiają w osłupienie i przerażają. Cudowne miejsca nagle nabierają zupełnie innego wymiaru, krwawego, brutalnego, choć nadal artystycznie pięknego. Czy wyobraźnia Karoliny pod wpływem Toskanii tak bardzo się zmieniła? Jak ta piękna kraina wpłynęła na jej psychikę i zachowanie? Wydawać by się mogło,m że odmieniła ją diametralnie, ale czy to miejsce, czy ludzie wpłynęli na jej działania i postrzeganie siebie? Ludzki umysł jest tajemniczy i nieodgadniony, a jego zachowania są nieprzewidywalne. Można manipulować ludzką psychiką wprawiając człowieka w przerażenie.... Ale pamiętajcie, że Toskania to również fantastyczne miejsca, urokliwi ludzie i rewelacyjne jedzenie. Spójrzcie poniżej na piękne zdjęcia pani Jolanty, które pokazują urok tej krainy. Ja serdecznie dziękuję za podróż po Toskanii, jakiej nie znałam, choć odwiedziłam San Gimigiano - pani Jolanto to była fascynująca lektura!





 
 
 

piątek, 7 września 2018

Niepamięć - Jolanta Kosowska

Niepamięć… To dar czy przekleństwo? Jak to jest obudzić się w zupełnie innym świecie? Nie pamiętać swojego imienia, nazwiska, nie mieć żadnych wspomnień, żadnego punktu zaczepienia w przeszłości? Czy można żyć w poczuciu braku tożsamości, w rzeczywistości, której nijak nie jest się w stanie zrozumieć? Śpiączka podzieliła życie Katarzyny na dwie części. W pierwszej kochała i była kochana, o jej uczucia rywalizowało dwóch mężczyzn. W drugiej uczy się żyć od nowa. W pewnym sensie ma szansę na drugie życie, jest jakby stworzona na nowo, taka sama, a zarazem zupełnie inna. Stopniowo powracają pojedyncze wspomnienia, lecz są one niespójne i nielogiczne, nie układają się w całość. Obrazy z przeszłości mieszają się z teraźniejszością, luki w pamięci uzupełniane są konfabulacjami, niepewności towarzyszy narastający lęk, przeradzający się w paniczny strach. Czy Katarzyna przypomni sobie poprzednie życie? A może to drugie życie wydaj jej się lepsze ? 
 
Okładka: miękka
Ilość stron: 480
Wydawnictwo: Novae Res 
 
Niepamięć to pierwsza książka Jolanty Kosowskiej, którą miałam okazję przeczytać i wiem jedno - na pewno nie ostatnia! Podoba mi się styl pisania pani Kosowskiej i na pewno sięgnę po jej powieści z Toskanią w tle. Niepamięć to powieść psychologiczno-obyczajowa, która uzmysławia nam, co oznacza utrata pamięci. Przekleństwo, czy szansa na nowe życie? O tym przekonała się głowna bohaterka, Katarzyna.

Katarzyna to kobieta samodzielna, ale również samotna i doświadczona przez życie. Straciła cała rodzinę i jej jedynym wsparciem jest teraz przyszywana babcia Wanda. Katarzyna robi wrażenie na mężczyznach, jest piękną kobietą, lekarką, a jednak jej życie wcale nie jest usłane różami. Większość życia była rozdarta pomiędzy dwóch mężczyzn, którzy wpłynęli na jej życie i decyzje. Decyzje, nie zawsze dobre.... Michał i Roman - dwa różne światy. Obaj kochają ją miłością wręcz obłędną i mają świadomość obecności tego drugiego. Po rycersku walczą, ale oczekują decyzji Katarzny. 
Katarzynie bliższy jest Michał, a jednak zrządzeniem losu wybiera życie u boku Romana, ten drugi usuwa się w cień i rzuca w wir pracy. Z czasem ścieżki Romana i Michała się przecinają i stwierdzają, że Katarzyna zniknęła z życia ich obu... Udała się na spotkanie z Michałem i nigdy na nie nie dotarła, zresztą tak jak i on - nie wiedział o nim. Gdzie zatem się podziała? Rozpoczynają się poszukiwania tej młodej kobiety. Ślady prowadzą do słonecznej Chorwacji, do młodej kobiety, która ma skutek wypadku straciła pamięć. Czy to Katarzyna? Michał podąża śladem ukochanej i w końcu ją odnajduje, jednak ich życie już nigdy nie będzie takie samo....

Niepamięć to powieść piękna, wzruszająca, ale również przerażająca. Jak czuje się kobieta, która straciła pamięć i budzi się w obcym miejscu, kraju, nie znając języka? Na pewno było jej bardzo ciężko i w tych ciężkich chwilach była sama, zdana tylko na siebie. Jednak osobowość Katarzyny sprawiła, że znaleźli się wokół niej dobrzy ludzie, którzy pomogli jej odzyskać równowagę i zbudować na nowo życie. Czy niepamięć okazała się dla niej stratą, czy szansą? Przeczytajcie i przekonajcie się sami! 

Niepamięć to powieść, która skłania do refleksji i zastanowienia się nad własnym życiem i priorytetami. Stawia przed nami pytania, na które sami musimy sobie odpowiedzieć. To książka, która pozostaje w umyśle czytelnika jeszcze długo po jej odłożeniu. Na mnie zrobiła duże wrażenie - polecam serdecznie!

 
 
 

wtorek, 12 czerwca 2018

Internat - Izabela Degórska

Pożerasz książki? Uważaj! Ta książka może pożreć ciebie!
Wiktoria, studentka socjologii, ze zdziwieniem obserwuje fascynację młodych dziewcząt starą powieścią Internat, której czytelniczki tworzą subkulturę – przebierają się za bohaterki, spotykają na zlotach, są aktywne w mediach społecznościowych. Wiktoria postanawia napisać na ten temat pracę magisterską, a jako rzetelna studentka chce zacząć od poznania treści Internatu. Niestety, odkąd wzięła do rąk egzemplarz książki, jest uwięziona w powieściowym świecie, w ciele powszechnie nielubianej szesnastoletniej Anny Wolf. Szkołę z internatem otacza nieprzepuszczalna bariera, piętra i ludzie czasami znikają, a wszystkie zdarzenia powtarzają się w rocznej pętli. Kiedy Wiktoria odkrywa tajemnicę zaginionych wcześniej czytelniczek, jest już pewna, że ucieczka z Internatu to kwestia życia lub śmierci.
 
Okładka: miękka
Ilość stron:  364
Wydawnictwo: Novae Res  
 
 Uwielbiam czytać książki, przeróżne i pochłaniam ich straszliwe ilości. Niektóre przechodzą bez echa, a niektóre robią na mnie ogromne wrażenie i pochłaniają bez reszty. Chyba każdemu czytelnikowi zdarzają się chwile, że fabuła tak nas pochłania, że zupełnie odrywamy się od rzeczywistości i tego co nas otacza. A jak byście się czuli, gdyby to powieść was pochłonęła i wcieliła w jednego ze swoich bohaterów - przyznam, że dla mnie to przerażające....
 
Przekonała się o tym bohaterka powieści Izabeli Degórskiej Internat, Wiktoria. Ta młoda studentka psychologii obserwowała fascynację młodych dziewcząt powieścią Internat. Młode dziewczyny identyfikują się z bohaterkami, tworzą swoistą subkulturę naśladując bohaterki i wydarzenia z Internatu. Jakaś magiczna siła łączy je w jedno, są aktywne w mediach, na zlotach, tworzą wręcz sektę wielbicielek Internatu. To niepojęte w XXI wieku, gdzie panują zupełnie inne realia. Wiktoria postanowiła sama przekonać się, co ta książka w sobie ma i napisać na ten temat pracę magisterską.
 
Studentka wzięła do rąk egzemplarz Internatu i przepadła.... Została wchłonięta przez powieść i wcielona w ciało jednej z bohaterek, mało sympatycznej szesnastoletniej Anny. Z czasem okazuje się, że książka pochłonęła nie tylko ją. W rocznych cyklach znikają kolejne czytelniczki tej powieści - magia? czary? Wiktoria musi się dowiedzieć, co się dzieje i wydostać z zamkniętego świata powieści, póki jeszcze nie jest za późno. Czy jej się to uda?
 
Izabela Degórska napisała bardzo oryginalną i zapadającą w pamięć powieść, gdzie świat realny i literacki stapiają się w jedno dostarczając czytelnikom całą feerię wrażeń.  Przeczytałam z zaciekawieniem i fascynacją, ale i z lekką nutką niepokoju. Nie jestem Alicją i jakoś nie specjalnie chciałabym zostać pożarta przez książkę... szczególnie przez thrillery, które bardzo często czytam :) :) :) Internat to powieść, która intryguje i warto poświęcić jej swój czas i uwagę - polecam !



 
 
 

piątek, 14 kwietnia 2017

Arkandel - Katarzyna Bułat

Co łączy Riwierę Czarnogórską z chorwacką wyspą Arkandel? Jaki jest związek między tajemniczym zeszytem a rodzinnymi wakacjami? Niewiadomych jest wiele, a pewne jedynie to, że czytając, staniemy wobec dalszych pytań  o sens życia, znaczenie uczuć, inny, równoległy świat, w którym nadal wybrzmiewa głos z przeszłości. To, co minione, nieoczekiwanie uobecnia się w świetle wakacyjnego słońca, zmieniając letnią eskapadę bohaterów w okazję do wielkich porządków w ich związku. Wystarczy otworzyć czyjś zeszyt.

Okładka: miękka
Ilość stron: 158
Wydawnictwo: Novae Res

"Arkandel" to bardzo specyficzna książka, mała i niepozorna, ale jej wnętrze kryje ogromny ładunek emocji. To powieść obyczajowa, która zapada w pamięć i skłania do refleksji.

Jest ONA, ON i dziecko, a nad nimi unosi się cień jego pierwszej żony, matki Meli. Anna wie, że jest tą drugą, związała się z przyjacielem z dzieciństwa i zastąpiła Meli zmarłą w wypadku Martę. Jednak Karol nie może się otrząsnąć z poczucia winy, że Marta zginęła z jego winy. Ucieka w siebie, za wsparcie ma maleńkiego aniołka i zupełnie nie widzi, że jego aniołek mała Mela została na boku. Anna postanawia to zmienić. Podstępem zostawia obok talizmanu niezwykły dziennik, który intryguje jej męża na tyle, że zaczyna go czytać. A jak już czyta to nie może się oderwać - cel został osiągnięty. Podróżują cała rodziną na wakacje, a jednocześnie dla Karola jest to podróż wgłąb siebie. Przenosi się do Arkandela, gdzie czeka na niego kobieta, która prowadzi go przez przeszłość i decyzje, pozwala zrozumieć wiele rzeczy, pomaga zbliżyć się do Meli, pokazuje co jest w życiu ważne. Anna jest zdecydowana odejść od męża, aby mógł pookładać sobie życie. Karol początkowo jest wściekły i obrażony, ale z czasem sam zrozumie, czego w życiu pragnie. Tak naprawdę!

"Arkandel" to niewielka książeczka, a głęboka niczym studnia. Pełno w niej ludzkich uczuć i emocji, kotłują się one i mieszają, ale prowadzą ku rozwiązaniu. Meandry ludzkiego losu są pokręcone, a niektórych decyzji nie da się cofnąć. Niektórych słów nie da się cofnąć, a ich skutki mogą okazać się nieodwołalne i niezmienne. Odczuł to Karol, ale z czasem zrozumiał i znalazł nowy cel w życiu.
"Arkandel" to mądra i pięknie napisana książka, która mnie urzekła.








wtorek, 7 lutego 2017

Dziewczyna z daleka - Mag­da­lena Knedler

Słodko-gorzka opowieść o miłości, zemście i zbrodni, z wielką historią w tle.
W pewien styczniowy poranek w domu prawie stuletniej Nataszy Silsterwitz zjawia się młody Anglik, Artur Adams. Przywozi ze sobą kopertę wypełnioną starymi fotografiami i srebrną piersiówkę, na której widok Nataszę ogarnia panika. Kobieta ma pewność, że ten mężczyzna przynajmniej w części zna jej dramatyczną przeszłość. Przeszłość, o której nie powiedziała nikomu – nawet najbliższej rodzinie. Adams z determinacją dąży do rozmowy z nestorką, a ona wie, że nie będzie w stanie przed nim uciec. I oto – u schyłku życia – przyjdzie jej wyjawić prawdę o sobie. Przed Arturem, ale i przed własną wnuczką, gdyż to właśnie ich Natasza zabiera w pełną napięcia podróż do przeszłości - na przedwojenną Wileńszczyznę i skutą lodem Syberię.

Okładka: miękka
Ilość stron:  380
Wydawnictwo: Novae Res

Magdalena Knedler zabiera nas w niezwykłą podróż w przeszłość, na przedwojenną Wileńszczyznę, na wojenne mrozy Syberii oraz do maleńkiego miasteczka w polskich górach, które dawniej nazywało się Silsterwitz, a teraz mieszka w nim kobieta o tym samym nazwisku. Natasza Silsterwitz, kobieta z przeszłością, której nie zna nawet jej najbliższa rodzina.....

Natasza ma już ponad 95 lat, mieszka samotnie, jest mało przyjazną osobą, to jej tarcza obronna, która naprawdę działa, bo okoliczni mieszkańcy nazywają ją starą Niemrą. Próbuje ją również "rozgryźć" jej wnuczka Milena, która przyjechała w odwiedziny. 

Jakże obie są zdziwione, kiedy znajdują wczesnym rankiem pod swoim płotem zmarzniętego i zamroczonego alkoholem młodego mężczyznę, w eleganckim garniturze. Wzywają karetkę, a Lena jedzie z nim do szpitala. Tam zostaje wezwana również policja. Okazuje się, że mężczyzna nazywa się Artur Adams i przyjechał w poszukiwaniu Nataszy, wyposażony w srebrną piersiówkę i kopertę ze starymi zdjęciami. Starsza kobieta na widok piersiówki zamiera i zabiera chłopaka do swego domu na rekonwalescencję. Tam rozpoczyna się odkrywanie kart z jej przeszłości, kart nieznanych nikomu... Lena jest zszokowana, kiedy okazuje się, że zupełnie nie zna własnej babci, a wydarzeniami z jej życia można by obdzielić kilka osób, a nie tylko jedną.
I tak przeszłość powraca, w najmniej spodziewanym momencie dla Nataszy. Odmieni nie tylko jej życie, ale i Leny i Artura.

Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Czytałam i nie mogłam się oderwać - autorka funduje nam podróż w przeszłość, która porywa czytelnika jak górski potok. Powieść jest wręcz magiczna, pokazuje życiowe meandry Nataszy. To opowieść o odnajdywaniu własnych korzeni i ujawnianiu rodzinnych tajemnic. 
"Dziewczyna z daleka" ukazuje nam okrucieństwa wojny, ale również tak przyziemne ludzie uczucia  i emocje jak miłość, przyjaźń, czy zemsta. To fantastyczna opowieść o dwóch rodzinach, które przeszłość połączyła ze sobą, a po latach została ujawniona. 
Powieść jest pięknie napisana, wzrusza, porusza i skłania do refleksji. Polecam z całego serca!






niedziela, 9 października 2016

Gałęziste - Artur Urbanowicz

Nie wierz w nic, co widzisz, słyszysz... i w co do tej pory wierzyłeś... Jest taki dom, w którym nie chciałbyś spędzić nocy. Z jakiegoś powodu ciemność w nim jest inna. Jeszcze bardziej złowroga niż gdziekolwiek indziej... Jest takie jezioro, w którym mieszkają nieumarli. Ich przewaga nad Tobą jest prosta – oni nie potrzebują nabierać powietrza... Jest taki demon, o istnieniu którego wolałbyś nie wiedzieć. Niematerialne uosobienie zła, przed którym nie sposób uciec... Jest takie miejsce, w którym mieści się ten dom. Miejsce, w sercu którego kryje się też to jezioro i w którym ten demon był od zawsze. To las. Las, w którym za nic w świecie nie chciałbyś się zgubić. Gdy już raz do niego wejdziesz, nie pozwoli Ci wyjść... Jest taka historia, której nie chciałbyś poznać. Opowieść, która Cię zaintryguje, zaskoczy i przerazi do szpiku kości. Thriller na baśniowych ziemiach Suwalszczyzny.

Okładka: miękka
Ilość stron:  462
Wydawnictwo: Novae Res 

Okładka robi wrażenie i przyciąga wzrok. To tutaj atmosfera grozy i tajemnicy ma swój początek - idealnie pasuje do wnętrza, które mieści. Przyznam, że Arturowi Urbanowiczowi udało się uruchomić pokłady strachu, głęboko ukryte w mojej duszy. Las stał się na powrót miejscem niebezpiecznym i groźnym. Kiedy poszłam z psem na spacer, złapałam się na tym, że nasłuchuję szumu lasu, każda złamana gałązka sprawiała, że oglądałam się za siebie. 
"Gałęziste" sprawiło, że strachy z dzieciństwa ożyły. Uwielbiam powieści grozy, które robią na mnie wrażenie - nawet jeśli przez jakiś czas uczucie strachu się utrzymuje. To właśnie zaleta dobrze napisanych powieści, które przemawiają do naszej wyobraźni i zostają w naszych głowach. W tym przypadku tak jest - dlatego serdecznie polecam tę książkę!

"Gałęziste" to opowieść o dwójce młodych ludzi, parze, Karolinie i Tomaszu, którzy wyruszają w podróż na Suwalszczyznę. Zbliża się triduum paschalne, dziewczyna jest bardzo wierząca, a chłopak jest agnostykiem. Ta wyprawa ma na celu poprawę ich wzajemnych relacji, które ostatnio zdecydowanie się popsuły. Karolina dba o Tomasza i stale ratuje jego życie - chłopak jest diabetykiem i często zdarzają mu się stany hipoglikemii. Podróż z przygodami kończy się w wyznaczonym miejscu, przed gospodarstwem Janików, gdzie wynajęli pokój. Niestety, gospodarzy nie ma na miejscu i jak się okazuje podczas rozmowy telefonicznej, zupełnie zapomnieli o swoich gościach. Załatwiają im miejsce w niedalekich Białobrzegach u znajomych. To kilka zabudowań, ukrytych w głębokim lesie, niedaleko cmentarzyska Jaćwingów - miejsce o którym nie słyszeli okoliczni mieszkańcy i którego trudno szukać na mapach i w GPS. Natalia, kusząca gospodyni, prowadzi ich do pokoju. Jednak Karolina odczuwa dziwny niepokój, towarzyszą jej koszmary senne... Coś z tym miejscem jest nie tak. Zwiedzają okolicę, która robi na nich duże wrażenie. Jednak spotykają ich dziwne sytuacje, a kumulacja następuje kiedy las postanawia nie wypuścić ich ze swego wnętrza.... Czy to możliwe? Okazuje się, że tak! Przekonajcie się sami, czy poradzą sobie z wyzwaniem dawnej wiary i mocy natury.

"Gałęziste" to niesamowity thriller, który sprawia, że skóra cierpnie, a wyobraźnia szaleje. Przyznam, że zrobił na mnie duże wrażenie. Jest tak prawdziwy i realny, że trudno go odłożyć pomimo iż wzbudza lęk. Rewelacyjne sylwetki bohaterów, mocno zarysowane, różnorodne i bardzo ciekawie skonstruowane, a do tego niesamowita atmosfera grozy i tajemnicy, która unosi się nad kartami powieści. I ta atmosfera przemówiła do mnie najmocniej.
Ponadto powiązanie naszych ukrytych strachów, z dawnymi obrzędami i opowieściami daje rewelacyjny efekt. Wszystko to znajdziecie ukryte pośród naszej rodzimej Suwalszczyzny, która kryje wiele tajemnic. Polecam serdecznie!





środa, 5 listopada 2014

Lista Jonqueta - James Lesy

Yvon Pierre Jonquet jest cierpiącym z powodu wielu kompleksów samotnikiem. Prowadzi spokojne życie księgowego w firmie kurierskiej, zapamiętując i rozpamiętując wyrządzone mu przez innych krzywdy. W miarę pogrążania się we własnym – mrocznym i zamkniętych dla innych – świecie, postanawia wprowadzić w życie straceńczy plan… Kiedy w jednym z wielu domów na przedmieściach Dijon po przedawkowaniu leków nasennych umiera samotna staruszka, nikt nie podejrzewa, że to, co wzięto za akt rozpaczy, w rzeczywistości jest czymś zupełnie innym… Przedziwna seria samobójstw w Dijon i okolicach zaczyna interesować detektywa po przejściach – Juana Poussina… Odkrywa on ledwo widoczną nić łączącą zagadkowe śmierci… Czy bohaterom uda się wyplątać z zawiłej intrygi uplecionej z morderstw, zemsty, jawy i snu?

Okładka: miękka
Ilość stron: 618
Wydawnictwo: Novae Res 

Zaskoczył mnie fakt, że nie znalazłam żadnych informacji na temat Jamesa Lesy, autora Listy Jonqueta. Ani na stronie wydawnictwa, ani w necie – nie ukrywam, że zaintrygowało mnie to. Kim jest tajemniczy pisarz? Hmmmm…. spójrzmy na niego przez pryzmat jego książki.

Yvon Pierre Jonquet jest singlem, samotnikiem unikającym kontaktu z ludźmi. Pracuje w firmie kurierskiej jako księgowy. Mieszka sam na uboczu, nie ma znajomych i wręcz ich nie pragnie. Za to pilnie obserwuje ludzi i pamięta wszystkie złe rzeczy, które mu się przytrafiły. Oczywiście, te rzeczy są przyporządkowane do sprawców, którzy trafiają na tajemniczą, czarną listę Jonqueta. Lista się wydłuża, a Jonquet planuje jak ją wykorzystać. W głowie roi mu się straszliwy plan zemsty, a lista ma być jego mapą. Na pierwszy ogień idzie sąsiadka z naprzeciwka, która namiętnie kontroluje sytuację przez okno. Nic Yvonowi nie zrobiła, jednak jej natrętne zaglądactwo działa na niego jak płachta na byka. Pewnego dnia starsza pani nagle umiera po przedawkowaniu leków. Jej śmierć zostaje uznana jako samobójstwo, akt desperacji starszej, samotnej osoby. Kiedy jednak w Dijon o okolicach zaczynają się pojawiać kolejne, dziwne zgony, zaczyna to niepokoić detektywa Juana Poussina, którego intrygują te sprawy. Skąd nagle taka fala samobójstw? Małymi krokami, po nitce do kłębka, detektyw odnajduje wspólny element łączący wszystkie te zgony. Sprawy są jednak głębsze i bardziej skomplikowane, niż się początkowo wydawało. Czy uda mu się wyjaśnić tę sprawę?

„Lista Jonqueta” to bardzo specyficzna powieść. Stanowi połączenie kryminału i powieści psychologicznej. Jest dość skomplikowana i wymaga skupienia podczas lektury. Akcja powieści toczy się nieśpiesznie, wprowadzając czytelnika stopniowo w dość mroczną atmosferę. Wyczuwa się w niej dziwne napięcie, które udziela się podczas lektury – czułam niepokój, jakiś taki trudny do opisania. Klimat niedopowiedzenia i intrygi stopniowo wzrasta, choć na początku książka wydawała mi się prosta i przewidywalna - jednak z czasem pochłonęła mnie. 
Autor, od początku, bardzo mocno skupia się na sylwetce głównego bohatera i delikatnymi pociągnięciami pióra kreśli coraz wyraźniejszy obraz …psychopaty. Robi to naprawdę znakomicie! Na naszych oczach zakompleksiony i wyizolowany mężczyzna zmienia się nieodwracalnie. Dosłownie jakby składał się z dwóch osób scalonych w jedną całość. Uwielbia wręcz zanurzać się w swoich krzywdach i obmyślać zemstę. Detektyw nie ma łatwego zadania, jest jednak inteligentny i niejako przeciera przed czytelnikiem szlaki i ukazuje inny punkt widzenia. 
Muszę przyznać, że książka „Lista Jonqueta” okazała się tajemnicza i intrygująca, jak i jej autor. Przeczytajcie i przekonajcie się sami! 





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...