Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulubione. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulubione. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 czerwca 2020

78. Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę - Małgorzata Musierowicz, Emilia Kiereś

Gratka dla wszystkich miłośników Borejków, "Jeżycjady" i Małgorzaty Musierowicz – bez względu na wiek i płeć! Kochane Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy! W tej międzypokoleniowej książce znajdziecie wszystko, czego jeszcze nie wiecie o "Jeżycjadzie", a co zawsze chcieliście wiedzieć. Sprawdźcie, jak wyglądała Rubaszna z plecakiem, skąd wziął się serwis Nowakowskich, czy kino "Rialto" wciąż funkcjonuje, a Fatum Ślubne istnieje naprawdę, jak zrobić najprawdziwszą sałatkę z puńczyka z tuszki i rudą perukę. Zajrzyjcie do mieszkania Borejków, spróbujcie poprawnie napisać najzabawniejsze dyktando świata i dowiedzcie się co nieco o piromańskich skłonnościach autorki "Jeżycjady"… "Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę" to niemal dwieście alfabetycznie ułożonych haseł, kolorowe zdjęcia, nigdy dotąd niepublikowane ilustracje, ciekawostki, anegdoty, cytaty i powiedzonka. Wasza ukochana Autorka uchyla rąbka niejednej tajemnicy… 
Okładka: twarda
Ilość stron:  344
Wydawnictwo: Egmont


Jeżycjadę kocham całym sercem! I jestem wierną wielbicielką tego cyklu od szkoły podstawowej, kiedy przeczytałam Kłamczuchę, czyli ze trzydzieści lat temu zaczęłam swoją przygodę z Borejkami i rosłam razem z bohaterkami, Idą i Gabą, które są mi najbliższe wiekowo :)

Jakaż była moja radość, kiedy wzięłam do rok fantastycznie wydaną Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę, napisaną przez Małgorzatę Musierowicz i jej córkę, Emilię Kiereś. Książka ma piękne albumowe wydanie, z twardą okładką, pełna jest zdjęć i rodzinnych pamiątek Autorki związanej z tym cyklem. Jest to swoista encyklopedia Jeżycjady, gdzie idziemy od A do Z i odkrywamy ukochany cykl na nowo. To gratka dla miłośników rodziny Borejków i poznańskich Jeżyc, bo i one są swoistym bohaterem cyklu. Całość otwiera mapa pokazująca miejsca, które znamy z książek
Małgorzata Musierowicz jest związana z Jeżycjadą już ponad czterdzieści lat, a jest ona stale aktualna i zdobywa coraz to nowe grono wielbicieli. Ten cykl czytają całe rodziny, tu nie ma barier - jest za to fantastyczna plejada bohaterów, którą przybliżają nam Autorki w najnowszej książce.

Oprócz mapy z ciekawymi miejscami, pani Emilia umieściła w książce również zdjęciatych miejsc, które stają się dla nas jeszcze bardziej namacalne i realne :)


Wewnątrz znajdziecie również mnóstwo zdjęć z rodzinnych archiwów Autorek i pierwsze ręczne notatki powieści.

Dla mnie to było niesamowite przeżycie i jest to moja biblia Jeżycjady, do której na pewno będę wracać, tak jak wracam do tomów tego cyklu w zależności o d nastroju i pory roku. Moje egzemplarze są zaczytane, ale jakże uwielbiane :) Każdy czytelnik ma swojego ukochanego autora, czy cykl, kóry dla niego wiele znaczy i do którego powraca - dla mnie takim skarbem jest Jeżycjada i każdy fan tego cyklu musi przeczytać swoistą encyklopedię, jaką stanowi Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę!!!!



możecie kupić w księgarni TaniaKsiążka




czwartek, 2 stycznia 2020

2. Chłopiec, kret, lis i koń - Charlie Mackesy

Profil na Instagramie, na którym Charlie Mackesy publikuje rysunki z czterema uroczymi postaciami, zdobył popularność na całym świecie. Chłopiec, kret, lis i koń przypominają nam, co naprawdę jest w życiu ważne. Rysunki zebrane w tej książce są iskierką nadziei w naszych niepewnych czasach. Rozmowy bohaterów tej książki, ujęte w graficzną formę, w którą wkomponowany jest tekst, udostępniano w sieci tysiące razy, odtwarzano na zajęciach plastycznych w szkołach, tatuowano na ciałach. Ilustracje inspirowały rodziców i dziadków, bawiły dzieci, pocieszały smutnych i samotnych, dodawały odwagi i siły w zmaganiach z trudami życia. Wkroczcie śmiało w świat, który wykreował dla was Charlie Mackesy. Poznajcie historię czterech niezwykłych przyjaciół i przygotujcie się na najbardziej wzruszającą i uniwersalną lekcję życia! Tomik zawiera ilustracje, które już znacie i sporo nowych, które sprawią, że pokochacie chłopca, kreta, lisa i konia jeszcze bardziej! 
 
Okładka: twarda
Ilość stron: 128
Wydawnictwo: Albatros

Rozpoczęłam Nowy Rok z cudowną książką, która (już wiem) będzie moim przewodnikiem w tym roku. Jest mądra, piękna, a przy tym tak prosta. Przepięknie wydana, ze sztywnymi kartkami i twardą okładką, pełna przepięknych rysunków Autora - z przyjemnością ją przeczytałam. Daje do myślenia, odpowiada na podstawowe egzystencjalne pytania i co najważniejsze - to książka dla wszystkich, od małych dzieci do staruszków. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie :)
 

Chłopiec, kret, lis i koń to lekka, a przy tym niezwykle mądra życiowo książka, która stanowi swoiste połączenie Kubusia Puchatka i Małego Księcia. Zawiera zbiór rysunków i tekstów Charliego Mackesy, które Autor publikuje na swoim profilu na Instagramie. Tytułowe cztery postacie są już powszechnie znane na całym świecie, a teraz trafiają do Polski i jestem przekonana, że polscy czytelnicy pokochają je tak jak ja :)



Miłość, przyjaźń, dobroć emanują z kart tej książki, stanowią swoisty przewodnik po życiu, są jak uścisk przyjaciela, czy ciepły koc w mroźny dzień. Rysunki zachwycają, a pełne mądrości rozważania bohaterów trafiają do serca czytelnika.



Autor w prosty i przystępny sposób pokazuje, co jest w życiu ważne. Opowiada o tym, jak radzić sobie ze smutkiem, czy strachem, uzmysławia, że przyznanie się do słabości wcale nie osłabia osobowości tylko ją wzmacnia. Czasem nie potrzeba wiele słów, aby wyrazić swoje uczucia i emocje.
 

Chłopiec, kret, lis i koń to obowiązkowa lektura w 2020 roku dla każdego! Zapraszamy do świata stworzonego przez Charliego Mackesy'ego, poznajcie czwórkę niezwykłych bohaterów i dajcie się porwać przygodzie zwanej życiem! Mnie ta książka oczarowała i będę do niej często powracać!!!!



piątek, 25 sierpnia 2017

Cień wiatru - Carlos Ruiz Zafón

Zauroczony powieścią i zafascynowany jej autorem Daniel usiłuje odnaleźć inne jego książki i odkryć tajemnicę pisarza, nie podejrzewając nawet, iż zaczyna się największa i najbardziej niebezpieczna przygoda jego życia, która da również początek niezwykłym opowieściom, wielkim namiętnościom, przeklętym i tragicznym miłościom rozgrywającym się w cudownej scenerii Barcelony gotyckiej i renesansowej, secesyjnej i powojennej.

Okładka: miękka
Ilość stron: 520
Wydawnictwo: MUZA SA
Cykl:  Cmentarz Zapomnianych Książek tom 1

Cień wiatru to książka niezwykła, magiczna i niepowtarzalna. Zajmuje szczególne miejsce w moim sercu i na moich półkach. To fascynująca książka o książkach. Wracam do niej co jakiś czas i odkrywam ją na nowo, delektuję się każdym słowem i niesamowitymi czarno-białymi zdjęciami Barcelony. Teraz sięgnęłam po nią na urlopie i rozkoszowałam się tą lekturą - już nie mogę doczekać się najnowszego tomu tego cyklu. Jeszcze miesiąc....

Daniel Sempere jest postacią szczególną. Jako nastolatka, ojciec-księgarz zaprowadził go na tajemniczy Cmentarz Zapomnianych Książek. Tam wolno mu było zaadoptować jedną książkę, tylko jedną. Wybór był trudny, jednak Cień wiatru, książka mu przeznaczona, bez problemu go odnalazła. Daniel pochłoną ją w jedną noc, zafascynowała go jej treść i tajemniczy autor. Chłopak podążył jego śladem, najpierw szukając innych jego książek, a potem fascynując się jego życiem i podążając jego śladami. Jego życie nigdy już nie było takie samo... Cień wiatru zmienił je bezpowrotnie....

Tak jak i odmienił moje :) Od czasu przeczytania Cienia wiatru Zafona inaczej spoglądam na książki, a ta ma szczególne miejsce w moim sercu. Emanuje z niej magia i niesamowity klimat, którego nie odnalazłam w żadnej innej książce. Czytam ich mnóstwo, bo to uwielbiam, ale KSIĄŻKA jest tylko jedna i jest nią Cień wiatru.

Cykl Zafona o Cmentarzu Zapomnianych Książek jest lekturą obowiązkową dla każdego miłośnika książek. Jest jak biblia.... przynajmniej dla mnie :)



niedziela, 13 marca 2016

Ross Poldark - Winston Graham

Ross Poldark, zmęczony krwawą wojną w Ameryce, wraca do domu w Wielkiej Brytanii. Długo wyczekiwane spotkanie z bliskimi ma jednak gorzki smak: jego ojciec nie żyje, majątek jest zrujnowany, a ukochana zaręczyła się z kuzynem.
Ross, współczujący ubogim kornwalijskim górnikom i farmerom, zabiera do domu ubogą dziewczynę spotkaną na jarmarku. To wydarzenie zmienia całe jego życie. 

Okładka: miękka
Ilość stron:   464
Wydawnictwo:  Czarna Owca
Cykl:  Poldark tom 1

Zachwycił mnie serial, który okazał się znakomitą ekranizacją książki. Nie oglądałam pierwszego odcinka i poznałam go dzięki powieści. Przyznam, że jak zwykle nie lubię ekranizacji, tak ta, znakomicie wpisuje mi się w moje wyobrażenia. Czytam i oglądam, porównuję, wyłapuję różnice i jestem wielką fanką Poldarka :)

Powieść rozgrywa się pod koniec XVIII wieku w Kornwalii. Ross Poldark, po wojennych preturbacjach, powraca do domu, zmęczony, poraniony. Wielu zwątpiło, że w ogóle powróci... Jego ojciec, Jonathan, nie doczekał jego powrotu, gospodarstwo podupadło, a ukochana właśnie wychodzi za mąż za jego kuzyna. Mało sympatycznie to wszystko wygląda. Ross jednak jest twardy, najpierw zaprowadza porządek we dworze i obejściu, przywołuje do porządku służbę, kupuje zwierzęta, zajmuje się gospodarką i próbuje dalej wydobywać w swej kopalni. Na targu ratuje i zabiera do domu sponiewieraną czternastoletnią dziewczynę, Demelzę, która z czasem zupełnie odmienia jego życie. Najpierw jednak Ross musi o nią walczyć z jej ojcem i jego braćmi oraz nauczyć ją żyć na dworze. Demelza odpłaca mu się pracowitością, zaangażowaniem i całkowitym oddaniem.


"Ross Poldark" to pierwszy tom, napisanej z rozmachem, sagi rodzinnej, opowiadającej o rodzinie Poldarków z Kornwalii. Autor zachwycił mnie i sprawił, ze stałam się jego wielbicielką, z niecierpliwością wyczekuję na kolejne tomy kornwalijskiej opowieści. 
Znakomity pomysł na fabułę, świetna kreacja bohaterów i tła społecznego ówczesnych czasów. Opowieść jest niezwykle barwna i porywająca, a przy tym lekko i przystępnie napisana. Na uwagę zasługują postacie stworzone przez Winstona Grahama, bardzo prawdziwe, bardzo głębokie i oryginalne. Każdy z bohaterów jest mocno zarysowany, z dbałością o szczegóły charakteru, są rozpoznawalni i tworzą indywidualne osobowości. Nie ma tutaj szarych i bezbarwnych postaci. Autor zadbał, aby każdy z jego bohaterów był bardzo wyrazisty, począwszy od Rossa, a skończywszy na górnikach z jego kopalni. 

"Ross Poldark" porywa, intryguje i przykuwa do stron powieści, od pierwszego zdania do ostatniej kropki. Książka jest znakomicie napisana i oddziałuje na wyobraźnię czytelników. Pochłonęłam ją z przyjemnością i zaciekawieniem. Już nie mogę doczekać się kolejnych tomów....!




sobota, 4 lipca 2015

Bastion - Stephen King

Najdłuższa i według powszechnych ocen najlepsza powieść w dorobku autora.
Przerażająca wizja opustoszałego świata, obraz apokalipsy. Supernowoczesna broń biologiczna przynosi całkowitą zagładę. Bez wybuchów, bez terrorystycznych ataków, bez zapowiedzi - ludzkość umiera. Zaczyna się niewinnie, od zwykłego przeziębienia. Ktoś kichnął, ktoś umarł i nagle Ziemia stała się masowym grobem. Nieliczni, którzy przetrwali, zagubieni w nowym postapokaliptycznym świecie, zaczynają śnić. Wizje wskazują im drogę, zwiastują pojawienie się Wysłanników Dobra i Zła. Każdy musi dokonać wyboru, a kiedy to nastąpi, podążyć obraną ścieżką. Podzielona ludzkość formuje dwa obozy i wyrusza, by zbudować lub zniszczyć nową rzeczywistość. Epidemia obudziła w ludziach wszystko co najgorsze, do głosu doszły najniższe, najbardziej prymitywne instynkty. Wciąż jeszcze są tacy, którzy wierzą w miłość, dobroć i braterstwo.

Okładka: twarda
Ilość stron: 1166
Wydawnictwo: Albatros

Są książki, które się pożera, niezależnie od ich objętości. I taki jest Bastion – pasjonująca, intrygująca i wciągająca jak bagno lektura. Najdłuższa, najbardziej intrygująca i chyba najlepsza powieść w całym dorobku Stephena Kinga, stanowiąca podwaliny późniejszych postkatastroficznych i dysutopijnych dokonań literackich jego następców. To książka trudna do zdefiniowania i opisania w kliku słowach, ale jest po prostu niesamowita. To połączenie horroru, thrillera, fantastyki z powieścią sensacyjną. Fantastycznie napisana, świetnie pomyślana i dopracowana na maksa. To książka, którą się pokocha i pochłonie, albo znienawidzi na początku ze względu na ciężar i objętość. Ja, wielbicielka Kinga, jestem zachwycona i powalona przez Mistrza na kolana!

„Bastion” to przerażająca wizja świata, zdziesiątkowanego przez wirusy. Broń biologiczna jest śmiertelnie niebezpieczna i niewykrywalna na początku, a zbiera plony niczym Kostucha, siejąc pogrom. To cichy i niezwykle skuteczny zabójca. 

A opowieść zaczyna się tak niewinnie - zwykłe przeziębienie, kichanie, staje się początkiem końca. Lawina rusza i pustoszy świat. Pozostają nieliczni, których organizm potrafi oprzeć się wirusom, ale ich czeka kolejna walka. Walka o przeżycie, w nowym świecie i nowej rzeczywistości. Epidemia i walka o przetrwanie uruchamia w ludziach mechanizmy obronne, które dążą do zniszczenia innych, aby przetrwać. Ludzkość dzieli się na dwa obozy i próbuje stworzyć na nowo miejsce do życia. Walka Dobra i Zła trwa…..

Swoją drogą to ciekawe, że w trudnych chwilach w ludziach budzą się instynkty destrukcyjne, zamiast zjednoczenia i dążenia do ponownego zaistnienia. Tak jest podczas wojen, czy klęsk żywiołowych – zawsze znajdą się hieny żerujące na innych ludziach….. Człowiek to niezbadana i nieobliczalna istota, a King wydobył z ludzi kwintesencję i opisal ją w swojej powieści. Mamy szeroki przekrój charakterów i zachowań, co jedne to ciekawsze. Całość robi niesamowite wrażenie, działa na wyobraźnię tak, że aż ciarki chodzą po plecach. Aż włos jeży się na głowie, kiedy pomyślimy, co by było, gdyby ta wizja się spełniła…..

Broń biologiczna jest straszliwym wynalazkiem ludności, jest nieobliczalna i trudna do zaobserwowania w początkowym stadium, a jak już się rozwinie, ciężko ją opanować. Dlatego jest tak skuteczną i tak doskonałą bronią. Obyśmy nigdy nie musieli sprawdzić jej działania na swojej skórze.
Cóż, Bastonu nie da się opowiedzieć w kilku zdaniach, jest po prostu powalający – trzeba go samemu przeczytać i przeżyć! Wysoki poziom doznań i emocji – gwarantowany!

„Bastion” to niepowtarzalna epopeja, porywająca i przytłaczająca swym rozmachem oraz formą. Jestem pełna podziwu i uznania dla Mistrza Kinga – niesamowite wrażenie! Polecam!!!!!!!!!!!!!!!







czwartek, 2 kwietnia 2015

Jezioro tajemnic - Peter May

Szkocka wyspa Lewis to skaliste, porośnięte wrzosami miejsce kojarzące się z księżycowym krajobrazem albo z tolkienowskim Mordorem. Jej mieszkańcy żyją w zamkniętej społeczności, tak purytańskiej, że jeszcze niedawno w niedziele wiązano łańcuchami huśtawki, żeby ochronić dzieci przed grzechem. A jednak to surowe miejsce przyciąga nawet tych, którzy od niego uciekli. Kryminał i doskonała powieść psychologiczna w jednym.

Okładka: miękka
Ilośc stron:   416
Wydawnictwo:   Albatros  A.Kuryłowicz
Cykl: Wyspa Lewis tom 3

Nareszcie jest III tom :) Czekałam i się doczekałam. Zabrałam się do czytania po południu, a skończyłam późną nocą - znakomity cykl!

Fin MacLeod zakotwiczył już na stałe na swojej rodzinnej wyspie. Układa sobie  życie z Marsaili i cieszy się odzyskanym, nastoletnim synem. Były policjant zatrudnia się u miejscowego właściciela ziemskiego jako ochrona. Jego zadanie polega na ściganiu kłusowników i złodziei. Zadanie nie należy do najprzyjemniejszych i najłatwiejszych w miejscu, gdzie wszyscy się znają. Jednym z kłusowników, którym ma się zająć Fin jest jego dawny przyjaciel Whistler, który mocno zalazł za skórę Jamiemu, właścicielowi terenu. Finn usiłuje rozwiązać sytuację tak, aby obie strony na tym nie ucierpiały.
Razem z Whistlerem, znajdują w osuszonym jeziorze wrak małego samolotu, a w nim zwłoki kolegi z dawnych lat, lidera zespołu Solas, Roddy'ego. Są w podwójnym szoku - po pierwsze jezioro nagle zostało osuszone (jak to się stało?), a po drugie poszukiwania wraku samolotu przed laty nie dały rezultatów....
Zgłaszają sprawę na policję. Sami, na skutek wydarzenia, cofają się w czasie i przypominają sobie historię zespołu i zaginięcia Roddy'ego. Razem z nią wypływają dawne niesnaski i skrywane tajemnice.... Okazuje się, że Roddy został zamordowany, a samolot umiejętnie zatopiony. Komu zależało na śmierci muzyka? 
Wyspa Lewis skrywa wiele tajemnic, a śmierć lidera grupy Solas jest jedną z nich....

Żeby tego było mało poznajemy historię związku Whistlera i jego córkę. Towarzyszymy pastorowi Donaldowi w jego samotnej walce o dobre imię i pracę. Zabójstwo, którego dokonał w obronie córki i syna Fina ( opisane w II tomie), obraca się przeciwko niemu.....
Chyba ciężko nazwać Wyspę Lewis spokojnym i cichym miejscem.... Wiele się tam dzieje, a o ilu sprawach jeszcze się nie mówi głośno.... Wyspa Lewis łączy i dzieli ludzi.

"Jezioro tajemnic" to znakomicie napisana książka. Mroczna i tajemnicza, intrygująca od pierwszych stron. Uwielbiam pióro Petera Maya - bardzo lekkie, a przy tym sugestywne. Wszystkie tomy świetnie się ze sobą łączą, a ich spójnikiem są mieszkańcy Lewis, ludzie z otoczenia Finna. Jak to zwykle u Maya bywa, wątek kryminalny uruchamia lawinę retrospektywnych wspomnień, które ubarwiają historię i wprowadzają nuty niedopowiedzenia i tajemnicy, zamiast rozwiewać mgłę nad sprawą. Przeszłość wydaje się powracać i ingerować w życie mieszkańcow Wyspy Lewis. Tutaj nie ma miejsca na nudę, stagnację i spokój, Wyspa żyje swoim życiem, uchylając od czasu do czasu rąbka swych mrocznych tajemnic.

"Jezioro tajemnic" to doskonała kulminacja, równie doskonałej trylogii. Niesie mnóstwo wrażeń i emocji oraz odciska swój ślad w umysłach czytelników. Żałuję, że to już koniec, ale pozostaję pod wrażeniem umiejętności pisarskich Petera Maya!




wtorek, 23 grudnia 2014

Wnuczka do orzechów - Małgorzata Musierowicz

Kolejny tom "Jeżycjady" Małgorzaty Musierowicz. Jak zwykle wesoły, liryczny i krzepiący. Tym razem jednak akcja rozgrywa się na wsi, z daleka od zgiełku mieszkania przy Roosevelta 5 w Poznaniu. Wnuczka do orzechów z pewnością ucieszy i nastoletnie, i starsze fanki poznańskiej rodziny. Są tu wszystkie Borejkówny, ich rodzice, mężowie i dzieci, które akurat nie wyjechały na wakacje. Ale są też nowi bohaterowie. Przede wszystkim Dorota Rumianek, która mieszka na wsi z dwiema uroczymi babciami. I to właśnie ona pewnego dnia spotka w lesie Idę Pałys... W tomie Wnuczka do orzechów opisane też zostały kłopoty sercowe przemądrzałego Ignaca i poważnego Józinka. Tego się nie można było spodziewać...

okładka: miękka
Ilość stron:
Wydawnictwo:  Akapit-Press
Cykl: Jeżycjada


Uwielbiam Jeżycjadę Małgorzaty Musierowicz! Czytam ten cykl od lat i często wracam do starszych tomów. Bohaterki rosną razem ze mną, mają swoje problemy i radości, a opowieść o nich jest jak opowieść o najbliższych przyjaciołach. Bardzo się ucieszyłam, kiedy wyszedł kolejny, 20 już tom tego cyklu, i to akurat teraz, przed świętami. 

"Wnuczka do orzechów" okazała się niezwykle sympatyczna i przybyła nam kolejna bohaterka, Dorotka. Trochę mało mi było tutaj Gabrysi, czy dziadków Borejków, bo opowieść głównie skupia się na Dorotce, u której przypadkiem zamieszkuje Ida. Impulsywna jak zwykle, rudowłosa lekarka, wybrała się, aby pobiegać i odreagować rodzinną kłótnię. Spadła z mostku i doznała kontuzji nogi. Zaopiekowała się nią Dorota Rumianek, mieszkająca pod Poznaniem na wsi wraz z dwoma babciami. Matka dziewczyny jest za granicą, gdzie zarabia pieniądze, a dziewczyna z babciami stara się jakoś utrzymać. Ida jest zachwycona nowopoznanymi kobietami i zamierza spędzić u nich swój urlop, na złość rodzince, której nie informuje o tym. Pisze tylko do Gabrysi i wtajemnicza ją w swój niecny plan.
Na wsi pojawia się również Ignaś, który zostaje wyznaczony do zawiezienia rzeczy Idy. Zostaje pogryziony przez szerszenia i nie jest zachwycony wiejską sielanką. Rodzinka Borejków tymczasem udaje się na letni odpoczynek nieopodal, do domu Pulpecji i Florka. Pojawia się tam również Józinek i spotyka Dorotkę pod sklepem - jest zachwycony nieznajomą :) Co z tego wyniknie? - musicie przeczytać sami!

Małgorzata Musierowicz napisała kolejną świetną książkę. Uwielbiam rodzinkę Borejków, całą! Oczywiście mam swoich faworytów i faworytki, ale generalnie uwielbiam ich wszystkich. Jeżycjada jest tak świetna, bo jest taka zwyczajna, z życia wzięta. Kiedy jestem w Poznaniu - uwielbiam spacerować po Jeżycach i zaglądać ludziom w okna. Ta dzielnica Poznania już zawsze będzie mi się kojarzyć z Borejkami!
Kto jeszcze nie czytał Jeżycjady? Szybciutko nadrabiać zaległości - nawet nie wiecie, co tracicie :)

Wesołych Świąt w towarzystwie Borejków, wam życzę :)





sobota, 26 lipca 2014

Imieninowo :)

No i skończyło się dobre.... Czas wracać do domu...... A było tak pięknie nad morzem i tak pachnąco :)



A takie kwiatki dostałam od mojej rodzinki na imieniny :) Moje ulubione, cudownie pachną - lepsze niż żywe i na dłużej będą mnie cieszyć :)


No to wracamy do domu :)

środa, 26 lutego 2014

Wichrowe wzgórza - Emily Jane Brontë

Niezwykła historia miłości Heathcliffa i Katarzyny. Rozgrywa się na przełomie XVIII i XIX wieku w Wichrowych Wzgórzach – posiadłości Earnshawów i w Drozdowym Gnieździe – należącym do rodziny Lintonów. Stary Earnshaw, będąc w Liverpoolu, znajduje i przygarnia małego cygańskiego przybłędę – Heathcliffa. Katarzyna, córka Earnshawa, z czasem przywiązuje się bardzo do przygarniętego chłopca. Jednak jej brat, Hindley szczerze go nienawidzi. Kiedy Kataryna poznaje młodego Lintona jest pod jego dużym wrażeniem, godzi się też zostać jego żoną, choć jej serce należy już wtedy do Heathcliffa…

Okładka: miękka
Ilość stron:  300
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Są takie książki, do których wracam. Podczytuję kawałkami lub czytam w całości. Jedną z nich od lat są „Wichrowe wzgórza”. Mój stary egzemplarz już się dosłownie rozpadł na części, dlatego zaopatrzyłam się w nowy, wydany ostatnio przez Wydawnictwo MG.

„Wichrowe wzgórza” urzekły mnie swoim klimatem, mrocznym i tajemniczym, cudownymi opisami i magią, jaka emanuje z tej powieści. To niezwykła historia miłości, przepełniona smutkiem i grozą. Poznajemy ją z opowieści Lockwooda i Ellen Dean. Ten pierwszy jest dzierżawcą Drozdowego Gniazda, a Ellen jest gospodynią.

Rzecz dzieje się na przełomie XVIII i XIX wieku w rodowej posiadłości Earnshawów, Wichrowych Wzgórzach, oraz w posiadłości Lintonów, Drozdowym Gnieździe. Pan Earnshaw przygarnia i przywozi do swego domu małego, cygańskiego przybłędę, Heathcliffa. Przywiązuje się do niego i traktuje jak syna, pomimo niechęci własnego syna, Hindleya, i sympatii ze strony córki. Catherine przywiązuje się do chłopca, a z czasem łączące ich uczucie zmienia się, stają się sobie bardzo bliscy. Złe czasy nastają dla Heathcliffa, kiedy umiera stary Earnshaw, wówczas jego syn odkrywa swą prawdziwą twarz, nienawiść aż w nim kipi. Dodatkowo decyzja Catherine o poślubieniu młodego Lintona, powodowana chwilowym zauroczeniem, bo jej serce należy do Heathcliffa, zmienia życie wielu osób…..  Heathcliff opuszcza Wichrowe Wzgórza i wraca dopiero po latach. Zastaje je w zupełnie innym stanie, a Catherine znowu okazuje mu swe względy. A Heathcliff? W nim buzuje rządza zemsty. Jak skończy się ta opowieść? Na pewno nie będzie to happy end….

„Wichrowe wzgórza” ukazują poplątane ludzkie losy, gdzie miłość i nienawiść tworzą jedność. A niezwykły klimat mokrych i ponurych wzgórz dopełnia całości, przenikając czytelnika atmosferą grozy do szpiku kości. Uczucie jest niesamowite i niezmienne, pomimo częstego zaglądania do powieści. Dla mnie „Wichrowe wzgórza” i „Dziwne losy Jane Eyre” są lekiem na wszelkie zło, sięgam po nie, kiedy jest mi źle i smutno, ale również kiedy przepełnia mnie radość. Lubię je czytać zimą, w świąteczne wieczory, emanują niezwykłym klimatem i mają to nieuchwytne „coś”. 



Książkę "Wichrowe wzgórza" możecie nabyć w promocyjnej cenie na stronie księgarni Fabryka

czwartek, 20 lutego 2014

Sebastian - Anne Bishop

Dawno, dawno temu Efemera, zagrożona przez Zjadacza Świata, została rozbita na wiele tajemniczych i magicznych krain. Nazwano je krajobrazami. Między nimi rozciągają się mosty, które przenoszą podróżnych w miejsca, do których przynależą, zamiast tam, gdzie sami chcą się udać. Zjadacz Świata został uwięziony i zapomniano o nim, a stabilność krajobrazów Efemery utrzymuje magia Krajobrazczyń. W jednej z krain, gdzie żyją demony i panuje wieczna noc, swym mrocznym uciechom oddaje się półkrwi inkub − Sebastian. W snach wzywa go kobieta, która pragnie jedynie być bezpieczna i kochana. Sebastian pożąda jej, ale jednocześnie jest świadomy tego, że może ją zniszczyć.Tymczasem w cichych ogrodach szkoły Krajobrazczyń budzi się zło − Zjadacz Świata wydostaje się ze swojego więzienia. Jego pierwszą ofiarą może paść krajobraz Sebastiana. Ta uwodzicielska, erotyczna i niezwykle romantyczna opowieść przeznaczona jest dla tych, którzy wiedzą, po której stronie serca – jasnej czy mrocznej – kryją się ich namiętności.

Okladka: miękka
Ilość stron: 398
Wydawnictwo: Initium
Cykl : Efemera, tom 1

„Niech twoje serce podróżuje bez bagażu, ponieważ to, 
co ze sobą przyniesiesz, stanie się częścią krajobrazu”.

Anne Bishop pokochałam całym sercem przy lekturze serii Czarne Kamienie – oczarowała mnie. Po lekturze „Sebastiana” moje uwielbienie wzrosło – jej powieści są magiczne, głębokie i piękne. Delektowałam się książką, z ciężkim sercem odłożyłam pierwszy tom, ale i z radością, że kolejne jeszcze przede mną. Styl pisania Anne Bishop i klimat, jaki mają jej powieści, są niepowtarzalne.

„Sebastian” otwiera cykl „Efemera”. Nazwa ta pochodzi od krainy stworzonej z krajobrazów, o które dbają krajobrazczynie i mostowi, a której zagraża Zjadacz Świata. Poszczególne krajobrazy połączone są mostami. Podróżując trzeba kierować się sercem i nie przenosić swego emocjonalnego bagażu dalej. 

Podróżuj bez bagażu ! 

Krajobrazy są przeróżne, tak jak tworzące je krajobrazczynie, szkolone w specjalnej Szkole. Jedną z takich krajobrazczyń, o wielkich możliwościach, jest Glorianna zwana Belladonną. Niestety, jej możliwości przerosły nauczycielki i wystraszyły Czarodziejów, została skazana i zamurowana w swoim ogrodzie. Oczywiście, znalazła wyjście, ale teraz należy do grona wyklętych. 
Kara spotkała ją za stworzenie niezwykłego miejsca zwanego Gniazdem Rozpusty, które stało się domem dla wszelkiego rodzaju inkubów, sukub i wyrzutków. Belladonna stworzyła je dla swego kuzyna, Sebastiana, mieszańca inkuba i człowieka. Przypadkiem trafia tam delikatna Linnea, która z czasem staje się mocną i pewną siebie kobietą, która kocha Sebastiana całym sercem, a on zmienia się dla niej. Sebastian ma na świecie tylko kilka osób: ciotkę, Gloriannę i jej brata, Lee, oraz Kpiarza, a teraz Linneę. Nie można tak powiedzieć o jego ojcu, bo Koltak oznacza kłopoty.
Kiedy jednak dochodzi do uwolnienia Zjadacza Świata, Efemera znajduje się w niebezpieczeństwie. Sebastian i Belladonna walczą o ten niezwykły świat i omal nie przypłacają tego śmiercią.
Czy uda im się ocalić Efemerę i uwolnić ją od Zjadacza Świata?

Anne Bishop, po raz kolejny, stworzyła niezwykły świat, który oczarował mnie i wprowadził w zachwyt. Jestem pełna podziwu dla jej wyobraźni i fantastycznej kreacji, zarówno Efemery, jak i niezwykłych bohaterów. Spotkacie tutaj, oprócz inkubów, sukub, krajobrazczyń oraz czarodziejów, przedziwne stwory, od minotaurów począwszy, poprzez kościoluby i dzikie wodne konie. Powieść porywa czytelnika i przenosi w cudownie bajkowy świat, dodatkowo zaprawiony szczyptą erotyki. Pokochałam Efemerę i jej bohaterów, szczególnie Linnea podbiła moje serce. Sylwetki bohaterów są dopracowane w najmniejszych szczegółach, każdy z nich jest indywidualnością i przyciąga swoją oryginalnością.

Uwielbiam Anne Bishop i mogłabym się tak pławić w „ochach i achach”, ale słów mi brakuje. Podczas lektury zachwycałam się też okładką i pięknym wydaniem książki. Cudowna powieść, boska kraina i niezwykli bohaterowie. Czuję się, po raz kolejny, powalona na kolana przez Ann Bishop, a Efemerę dołączam do ulubionych książek. I z radością będę rozkoszować się kolejnymi tomami :)



Książkę "Sebastian" możecie nabyć w promocyjnej cenie na stronie ksiągarni PLATON24


piątek, 18 października 2013

Kąpiąc lwa - Jonathan Carroll

Pewnej nocy pięciorgu przyjaciół śni się ten sam sen, w którym wychodzą na jaw ich najintymniejsze sekrety. Przypadek? Dlaczego nazajutrz elementy tego snu zaczynają się nakładać na świat jawy, w którym czwórka z nich wiedzie szczęśliwe życie na amerykańskiej prowincji? W ciągu kilku godzin bohaterowie będą musieli rozszyfrować zagadkę własnej przeszłości oraz przystąpić do kosmicznej batalii, w której siły Chaosu ścierają się z Porządkiem i Sensem. Czy staną na wysokości zadania?

Okładka: twarda
Ilość stron:   320
Wydawnictwo: REBIS 
Premiera:  8 października 2013

Jonathana Carrolla darzę niesłabnącym uczuciem od czasów studenckich, czyli od zamierzchłych czasów :), skrzętnie kolekcjonuję jego powieści i często do nich wracam. Styl Carrolla jest niezwykły, oryginalny i bardzo charakterystyczny. Uwielbiam jego pióro i delektuję się każdym jego słowem. Pisze niesamowicie, ma świetne pomysły i zawsze potrafi mnie zaskoczyć i oczarować. 

Z wielką przyjemnością wzięłam do rąk jego najnowszą powieść „Kąpiąc lwa” z zagadkową okładką. Zachwyciła mnie staranność wydania- twarda oprawa, szyte kartki, wysokiej jakości papier. Była to dla mnie uczta literacka i żal mi, że już się skończyła. Ale wrócę do tej pozycji, bo Carrolla można czytać wielokrotnie i zawsze znajduje się coś nowego w jego powieściach.

„Kąpiąc lwa” jest bardzo specyficzną powieścią z dziedziny, którą ja nazywam realną fantastyką. Rzecz dzieje się w teraźniejszości, jednak sytuacje, które mają w niej miejsce są tak niezwykłe, że granica pomiędzy rzeczywistością a fikcją mocno się zaciera. 

Początek jest z pozoru banalny i bardzo zwyczajny. Jesteśmy świadkami kłótni małżeńskie, bardzo burzliwej, która zmierza do zakończenia związku. Małżonkowie rozchodzą się każde w swoją stronę, aby rozładować powstałe napięcie. Dean wyrusza na sanki, aby odreagować, a jego żona rusza na zakupy, gdzie spotyka swoją szefową, Jane. Dean w międzyczasie odbywa rozmowę ze swoim wspólnikiem, Kasparem, nota bene kochankiem jego żony. Rozmowy przerywa dziwna dziewczynka, która wydaje Kasparowi polecenie. 

Nagle następuje jakby przeniesienie w czasie i małżonkowie stoją przed sklepem, który już nie jest ich sklepem, a może właściwie jeszcze nie jest. Za chwilę zaś wszystko znika wokół nich i zostają przeniesieni w dziwne miejsce, gdzie każdy z nich widzi, co innego. Jest ich piątka – Dean z żoną, Jane, Kaspar i starszy mężczyzna, którego szukał Kaspar. Zostają zawieszeni jakby w próżni. Porządek ściera się z Chaosem, a przeszłość dopada piątkę naszych bohaterów. Czy to wszystko im się śni? Wszystkim naraz? Kim byli i jakie mają zadanie do wykonania? Przerzutka działa!

„Kąpiąc lwa” nie jest powieścią łatwą i lekką, ale na pewno przyjemną w odbiorze. Jest głęboka, trzeba się w nią wczytać, aby zrozumieć, i mocno skoncentrować. Jednak dla mnie to uczta literacka – fantastyczny język, barwny, plastyczny i dwuznaczny, świetny pomysł na fabułę i ta nuta niedopowiedzenia. Mistrzostwo świata! Może nie jestem obiektywna, ale dla mnie każda kolejna powieść Carrolla jest wielkim wydarzeniem. Jednak ciągle największy sentyment mam do jego pierwszej powieści, którą przeczytałam, a było to „Śpiąc w płomieniu”. 

Polecam powieść mojego Mistrza, czekam na jego kolejne książki, a Was zapraszam na spotkanie z nim.


niedziela, 29 lipca 2012

Sklepik z Niespodzianką. Adela cz.2 - Katarzyna Michalak

Sklepik z Niespodzianką to wciąż miejsce spotkań kręgu zaprzyjaźnionych kobiet: uroczej właścicielki  Sklepiku — Bogusi, pięknej i humorzastej tap madl — Konstancji, energicznej femme fatale — Adeli, zagubionej pani weterynarz — Lidki, dobrej duszy miasteczka — Stasi. Jednak w małej nadmorskiej miejscowości nastał czas zmian. Niespodziewany i tajemniczy powrót zaginionej Anny, żony Wiktora, wiele komplikuje. Pogodna i jej mieszkańcy zdają się skrywać więcej sekretów, niż  Bogusia mogła przypuszczać. Między przyjaciółkami rośnie napięcie, do tego także kapryśny los ich nie oszczędza. Przyjaźń Bogusi, Adeli, Konstancji, Lidki i Stasi zostanie wystawiona na  ciężką próbę. Oprócz barwnych losów mieszkańców Pogodnej autorka gwarantuje wzruszenia, emocje,  miłość i nienawiść. Poszukiwanie własnej drogi i własnego miejsca w życiu. Problemy zwyczajne  i niezwyczajne. Małe radości i smutki... 


Okładka:  miękka ze skrzydełkami
Wydawnictwo:   Nasza Księgarnia
Rok wydania:   2012
Seria:  Sklepik z Niespodzianką

Katarzyna Michalak to jedna z moich ulubionych, polskich pisarek. Bardzo pracowita, niezwykle sympatyczna i otwarta osoba. Niektórzy twierdzą, że pisze książki dla kur domowych - jednak ja lubię jej piękne, jak z życia wzięte opowieści. Są niezwykle klimatyczne i wzruszające.
Sięgając po książkę oczekuję emocji, uczuć - w jej książkach zawsze je znajduję. Nigdy nie są suche i bezosobowe, a bohaterowie stają się mi bardzo bliscy.
Pierwszy tom "Sklepiku" opowiadający historię Bogusi ujął mnie za serce, więc z niecierpliwością czekałam na losy kolejnej z przyjaciółek, Adeli. 

Historia mnie zaskoczyła i jak zwykle wzruszyła. Katarzyna Michalak pokazała nam zupełnie inną Adelę niż ta zimna kobieta z pierwszego tomu "Sklepiku". Pokazała nam mądrą i skrzywdzoną przez los osobę, która ma wielkie serce.
Poznajemy Adelę jako małą dziewczynkę z wielodzietnej rodziny, której wydaje się, że nie jest ważna. Myśli, że rodzina patrzy tylko na jej pieniądze, oddala się od nich - dopiero choroba prostuje ich relacje. Znowu czuje się kochana, w dodatku znajduje mężczyznę, dla którego ważna jest ona jako człowiek, a nie tylko seksowna powłoka i poza. 

Adelę wspierają przyjaciółki z Pogodnej, Bogusia i Lidka, a także nieoceniona pani Stasia. Jednak i tutaj pojawiają się zgrzyty... Pomiędzy kobietami jak cień stoi Wiktor, aktualny ukochany Bogusi, który wiele lat temu złamał serce Adeli i ożenił się z Anną. Kobieta zaginęła 3 lata temu, a mężczyzna pogrążył się w rozpaczy do czasu poznania Bogusi.
Poznajemy historię jego związku z Adelą oraz Anną. Jakież jest zdumienie kobiet, kiedy Anna nagle pojawia się w Pogodnej.  Uznana za zaginioną i prawdopodobnie zmarłą - pojawia się i łamie wiele serc i dusz.
Jak zareaguje Wiktor? Jak ułożą się jego relacje z Bogusią? Czy przyjaciółki ta historia podzieli czy połączy?
Przeczytajcie - Kasia Michalak znowu stworzyła niezwykłą opowieść !

Książkę pochłania się błyskawicznie - jest intrygująca, wzrusza, a chwilami denerwuje. Jedno mogę powiedzieć - za takie zakończenie udusiłabym Autorkę własnymi rękami! Jak ja wytrzymam do wydania kolejnego tomu? Tyle niewiadomych i niewyjaśnionych sytuacji - Kasiu skazujesz nas na katorgę :)
I dlaczego mają być tylko trzy tomy? A gdzie opowieść o pani Stasi - toż ona stanowi opokę dla Bogusi, Adeli i Lidki, a patrząc po przemycanych w obu tomach informacjach o tej niezwykłej starszej pani - byłaby z tego świetna opowieść.

Słowem - Katarzyna Michalak nie zawiodła mnie po raz kolejny! Pośmiałam się, popłakałam i spędziłam niesamowite niedzielne popołudnie - było warto!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...