...i cała paleta barw i zapachów przed nami.
Szafirki w pakach:
Hiacynty już w pełni kwitnienia:
...kiedy te w cieniu dopiero zaczynają rozwijać pąki:
W trawie wysiał się fiołek:
Koło warzywniaka mam przezimowane z pikowania Ciemeirniki. Pikowałam je jako 3cm roślinki, teraz już są całkiem spore - około 12cm wysokości.
W warzywniaku już trochę rośnie. Tutaj bób pod włókniną. W październiku zapomniałam go posiac do gruntu, teraz skiełkowałam w domu i wysiałam do gruntu. Mam nadzieję, że to pomoże omnąć czarną mszycę, które atakuje siane wiosną rośliny. Te przezimowane nie mają tak atrakcyjnych pędów i mszyca je omija.
W tamtym roku miałam bób z dwóch terminów siania: tego październikowego i tego z kwietnia. Pierwszy urósł, zakwitłi nigdy nie miał na sobie mszyc, kiedy ten z siewu wiosennego - rosnący tuż obok - był oblepiony na czarno.
Zobaczymy czy miesięczne przyszpieszenie coś w tym roku pomoże. Za chwilę będę go hartować, jako że bób jest bardzo wytrzymały na niskie(minusowe) temperatury.