sobota, 3 grudnia 2022

Rewolucja, a co po niej?

 



O tym za chwilę napisze. 


Póki co kilka kwiatów.


Nasturcja nadal rozrasta się w ogrodzie. Teraz, kiedy nie ma ślimaków, które by ją obżarły, a także gąsienic bielinka, nic nie hamuje jej rozwoju.


Zaczęła się nawet wspinać po kratce, na której do tej pory był wilec:



Pelargonie też cały czas na dworze. Mam je przenieść w bardziej osłonięte miejsce, ale póki co, jakos tak schodzi dzień za dniem, a one nadal stoją tam, gdzie stały.


Argyranthemum kwitnie całkiem ładnie, aż mam ochotę zabezpieczyć je na zimę i zobaczyć co to z tego wyjdzie:


W największym rozkwicie są teraz u mnie te dwa wrzośce:




Z tyłu, w ogrodzie , systematycznie zdejmuję powojnik. Już odcięty od dołu, teraz walka  z tym co na murze:


Podobnie wiciokrzew... wszystko to teraz trzeba utylizować w kompoście, albo wykorzystać w inny sposób w ogrodzie.


Powojnik górski wykopałam i poszedł do koleżanki. Po 12 latach korzenie miał tak ogromne, że musiałam je na chama odcinać. Myślę jednak, że to tak twarda roślina, że powinna bez problemu się zregenerować. Z jednego krzewu powstały dwie solidne sadzonki,a w zasadzie "sadzoniszcze", bo takie duże.



Pędy wiciokrzewu, pooplatane na bambusach, powyginane - i też 12-letnie - wykorzystam jako podpory w ogrodzie. 


Mogą spokojnie służyć za dekorację:



Z bluszczu, którego mam tony, plotę wianki:


Swój własny kompost rozłożyałam warstwą na zakupionym - widać różnicę w kolorze - założyłam pierwszy zagonek:



To było gdzieś przed połową listopada. Posadzony został bób i czosnek:



Bób już rośnie, będzie sobie teraz zimował w gruncie:



W kompoście, z zeschniętej ćwiartki cebuli, ruszył szczypior, więc posadziłam go w donicy z liliami. Lilie śpią, więc cebula może sobie rosnąć.


Na koniec książka, którą polecam tym, co lubią kwiaty:



Super przydatna nawet dlatych, co znaja byliny:)

Opisane sa rośliny, które przetrwają bez większej naszej uwagi, które sa dekoracyjne przez większość roku. Coś dla tych, którzy chcą mieć piękny, naturalny ogród i aż tak mocno się nie napracować.